Zapowiedź NBA Summer League 2016

Opublikowane przez , 9 lipca 2016 w Artykuły, Zapowiedzi, 0 komentarzy

Los Angeles Lakers bardzo udanie rozpoczęli tegoroczne rozgrywki w ramach NBA Summer League 2016. Prowadzeni przez D’Angelo Russella (20 punktów, 11 zbiórek i 6 asyst), pewnie pokonali koszykarzy New Orleans Pelicans 85-65. Tym samym wreszcie dali nam nadzieję na to, że ten turniej pójdzie im znacznie lepiej, niż dwa ostatnie, w których brali udział m.in. Julius Randle oraz Jordan Clarkson. Teraz pomimo braku wspomnianej dwójki, w pierwszym spotkaniu zespół funkcjonował znacznie lepiej, a dobre wrażenie zrobili na sobie Brandon Ingram oraz Ivica Zubac. To jednak nie jedyni gracze złota i purpury, których będziemy oglądać na parkiecie podczas rozgrywek w Las Vegas. Skład Lakers liczy bowiem aż 15-stu zawodników i każdy z nich, gdy dostanie swoją szansę, z pewnością będzie chciał ją jak najlepiej wykorzystać. A tym samym zwrócić na siebie uwagę osób pracujących w organizacji 16-stokrotnych mistrzów NBA.

O miejsce w składzie na pewno walczyć nie muszą Larry Nance Jr. oraz Anthony Brown, którzy również biorą udział w turnieju. Pierwszy z nich w meczu z Pelikanami zanotował 11 oczek i 9 zbiórek, a drugi w 21 minut gry, dodał od siebie siedem punktów (3FG 1-5) i trzy zbiórki. Fani złota i purpury powinni być jednak bardziej ciekawi postawy Zacha Auguste’a – silnego skrzydłowego Notre Dame, który nie został wybrany w tegorocznej edycji draftu. W college’u spędził on aż cztery lata, będąc członkiem drużyny Fighting Irish. W tym roku został wybrany do trzeciej piątki All-ACC, co w głównej mierze udało mu się osiągnąć dzięki ilości zbiórek notowanych w pojedynczym spotkaniu (10.7) oraz skuteczności z gry (56%). Ponadto według różnych raportów jest szybki, zwinny i bardzo atletyczny jak na podkoszowego, przez co z pewnością przydałby się kilku drużynom. Dobrze biega do kontrataków oraz potrafi wykorzystać swoją przewagę wzrostu przeciwko mniejszym od siebie rywalom. Wydaje się więc, że z wśród wszystkich graczy w składzie Lakers, ma on największą szansę na otrzymanie zaproszenia na obóz przygotowawczy.

Rywalem Auguste’a pod koszem będzie Nikola Jovanovic z USC, który według opinii ekspertów nie jest ani atletyczny, ani też nie potrafi skutecznie trafiać na dystansie (3FG 30.5%). Niektórzy dziwili się, że w ogóle wziął udział w drafcie, gdyż od początku nie wróżono mu kariery w NBA. I to pomimo tego, że był drugim strzelcem Trojans w zeszłym sezonie (12.1) oraz ich najlepszym zbierającym (7). Z obozu zespołu dochodzą słuchy, że ma on najmniejsze szanse na załapanie się do składu, tym bardziej że przecież Lakers posiadają już zawodnika o podobnej posturze ale zdecydowanie bardziej utalentowanego. A jest nim oczywiście Ivica Zubac.

Lakers podczas pierwszego treningu przed Liga Letnią

Podobnie jest z Moustaphą Fallem, którego jedynym atutem jest właściwie wzrost (220.5 centymetrów). Fall poprzedni sezon spędził w lidze francuskiej, reprezentując barwy Antibes, gdzie spisywał się całkiem nieźle (średnio 10.9 punktów, 6.8 zbiórek) ale w starciach z szybkimi i zwinnymi rywalami NBA, może mieć spore problemy. Stąd też raczej nie jest głównym kandydatem do załapania się do składu Jeziorowców.

Większe szanse na karierę w amerykańsko-kanadyjskiej lidze mają za to Jabari Brown oraz Trevor Lacy. Brown oczywiście grał już w Lakers w 2015 roku. Po tym jednak jak został zwolniony przez władze zespołu przed rozpoczęciem sezonu 2015/16, Jabari najpierw zdecydował się zagrać w lidze chińskiej, a następnie wrócił do Los Angeles, aby spróbować swoich sił w D-Fenders. Jak powszechnie wiadomo, Jabari ma talent do zdobywania punktów, a Jeziorowcom przydałby się kolejny obrońca, szczególnie w systemie Luke’a Waltona. To samo dotyczy Lacey’a, który wydaje się być ciekawym zawodnikiem. Ma już co prawda 24 lata na karku ale ostatni sezon spędził w lidze włoskiej, a więc zebrał już jakieś doświadczenie. Mówi się o nim, że jest to rzucający obrońca, w ciele rozgrywającego. A tacy często znajdują zatrudnienie w NBA, gdyż zespołu lubią czasami mieć rezerwowego na pozycji numer jeden, który potrafi regularnie zdobywać punkty, a rozgrywanie zostawić innym, bardziej do tego stworzonym graczom. Trevor wiec na pewno ma jakieś szanse choć dużo w tym wypadku będzie zależało od liczby minut, które dostanie.

Wartym uwagi jest jeszcze jeden zawodnik – Xavier Munford, który w połowie poprzednich rozgrywek, podpisał kontrakt z Memphis Grizzlies. W barwach Niedźwiadków zdobywał średnio 5.7 oczek, grając z ławki rezerwowych. Wcześniej natomiast pokazał się w D-League, gdzie jako członek Bakersfield Jam, notował ponad 20 punktów w każdym spotkaniu (TS 60%). Mimo zdobyczy punktowych, jest on przede wszystkim typowym rozgrywającym, który ma szansę zabrać trochę minut Russellowi i tym samym pokazać swoją wartość w Summer League. Jest bez wątpienia szybki, dobrze gra na dystansie i dużo widzi. Do składu Lakers może się nie załapać, ze względu na głębie na pozycji numer jeden, ale niewykluczone, że znajdzie zatrudnienie w jakimś innym zespole.

Brian Shaw współpracuje z graczami Lakers, którzy biorą udział w turnieju

W Lakers natomiast być może zobaczymy Jamila Wilsona, gdyż jego głównym atutem, jest umiejętność do rozciągania defensyw rywali, a tego z pewnością będzie poszukiwał Luke Walton. Co prawda poza tym elementem właściwie za dużo nie wnosi do gry ale wstawiony do odpowiedniego systemu, może być produktywnym graczem. W poprzednim sezonie Wilson reprezentował barwy Texas Legends w D-League, a także zaliczył przygodę w Puerto Rican League. Zdobywał średnio 15.2 punkty na 46.6% skuteczności.

Szans na załapanie się na obóz przygotowawczy Lakers za to niemal na pewno nie mają Ethan Wragge oraz Jarvis Varnado – zawodnicy, którzy zostali sprowadzeni na Ligę Letnią, raczej tylko i wyłącznie w celu uzupełnienia składu. Nie wiadomo nawet, czy dostaną jakiekolwiek minuty w nadchodzących spotkaniach. To już zależy właściwie tylko i wyłącznie od Jesse’iego Mermuysa, Marka Madsena i Casey’a Owensa. Oczywiście teoretycznie ten turniej polega na wyłapaniu tych zawodników, którzy mogą uzupełnić skład zespołu NBA. Ale jeżeli Jeziorowcy w kolejnych pojedynkach zagrają tak samo jak z Pelicans, to Mermuys z pewnością będzie się ciągle trzymał mniej więcej tej samej rotacji, aby jego zawodnicy mogli odnieść jakiś sukces w tych rozgrywkach. Kolejny swój mecz Lakers rozegrają już dzisiaj o 2.30 czasu polskiego, a ich rywalem będzie Philadelphia 76ers. Czeka więc nas ciekawy pojedynek pomiędzy Simmonsem, a Ingramem..

Skomentuj