Walton chce rozwinąć potencjał Clarksona i innych

Opublikowane przez , 10 października 2016 w Artykuły, Zawodnicy, 0 komentarzy

Niewiele osób było tak podekscytowanych z powodu zatrudnienia Luke’a Waltona, jak Jordan Clarkson. Kiedy został zatrudniony, biegłem wokół domu przez jakieś pięć minut. Moi przyjecie mogą to zresztą potwierdzić. Ponadto skakałem przez kanapę jakieś trzy, czy cztery razy – powiedział Clarkson. Na szczęście skakanie przez przeszkody nie są dla Jordana żadnym problemem, ponieważ jest on uważany za jednego z najlepszych atletów w zespole. Jednak trener – Luke Walton, chce aby wykorzystał swój talent nie tylko w ofensywie, ale także w grze defensywnej.

Wyzwaniem dla niego, jest zostanie dobrym obrońcą. Dwa treningi, które odbyliśmy były jedne z najlepszych jakie mieliśmy. Jordan był agresywny, walczył na zasłonach itd. Podobało mi się to. – powiedział Walton. Clarkson wie, że są elementy w jego grze, które należy poprawić. Wymuszanie fauli, rzuty za trzy punkty i oczywiście defensywa. Byłem beznadziejny po tej stronie parkietu. Często źle się ustawiałem i choć ogólnie, jako cały zespół byliśmy słabi w obronie, tak jednak czułem się za to bardzo odpowiedzialny. Chcę więc się poprawić w tym elemencie – powiedział Clarkson.

Pierwsze dwa treningi drużyny, w około 90% skupiały się na grze obronnej. Ale to nie znaczy, że w terminarzu Lakers nie ma czasu na ofensywę, o której Luke myśli nieco inaczej niż m.in. poprzedni szkoleniowiec ekipy.

Chcę grać w odpowiedni sposób. W czasie poprzedniego sezonu czasami czułem, że nie grałem dobrze w ataku. Na studiach mogliśmy oddawać trudne rzuty i po prostu niszczyć w ten sposób naszą skuteczność. Cieszę się jednak, że trener jest tutaj i kładzie nacisk na wymianę podań, ruch piłki i tworzenie dogodnych sytuacji do oddania rzutów. To sprawia, że ​​gra jest o wiele łatwiejsza.

Jeżeli jednak chodzi o atak, to Walton nie ma żadnych konkretnych zadań dla Clarksona. Woli aby ten po prostu skupiał się na obronie. Ale oczywiście wpaja swoją ofensywną filozofię swoim graczom.

To bardziej idea zespołu: nieustanny ruch piłki, zawodników i nie stanie na parkiecie bez celu. Myślę, że jeżeli zespół to zrozumie, a Jordan nadal będzie grał tak jak do tej pory i poruszał się równie dobrze po parkiecie, to wtedy zaliczy świetny rok – powiedział Walton.

Podczas gdy, Clarkson i D’Angelo Russell to dwaj najwięksi zwolennicy Waltona, są oni dalecy od bycia tymi, którymi trener daje najwięcej luzu. Jedna z teorii Waltona jako trenera jest, że sukces następuje, gdy trenerzy zaszczepią w zawodnikach poczucie odpowiedzialności. Cytuje w ten sposób trenera Phila Jackson, z którym spędził wiele lat. Jackson nigdy nie brał czasu, gdy jego zawodnicy źle grali, gdyż uważał, że sami powinni rozwiązać problemy na parkiecie.

Jordan Clarkson i Luke Walton podczas rozmowy w starciu Lakers z Kings

Tę ideę chcę zaszczepić wszystkim naszym graczom. Kiedy bowiem oni przejmą kontrolę nad zespołem, to będą bardziej się starali na parkiecie. Będą czuli się odpowiedzialni za siebie i wynik drużyny. Bo to ich zespół. Zawsze jesteś z czegoś bardziej dumny, jeśli masz w tym swój znaczący udział. Im więcej pozwolimy naszym graczom decydować o tym, co robią na parkiecie (jeśli oczywiście robią to w dobry sposób), to szybciej się rozwiną i dojrzeją. A my (trenerzy) będziemy jeszcze bardziej zachęcać ich do brania odpowiedzialności za swoje akcje i podejmowane decyzje.

Odpowiedzialny za grę zespołu oraz swój indywidualny rozwój bez wątpienia czuje się Ivica Zubac, który został zachęcony do pracy na swoim rzutem z dystansu. Ostatnie trzy sezony grał w Chorwacji oraz Serbii, gdzie jak sam mówi, był sadzany na ławkę za każdą próbę rzutu za trzy punkty.

Nie czuję się źle, że rzucam prawie z dystansu. Wiem bowiem, że mogę trafić ten rzut. Ilekroć myślę, że jestem na dogodnej pozycji, to po prostu rzucam i nikt nie ma do mnie o to pretensji. To wspaniałe uczucie – powiedział Zubac.

Podsumowując – Walton po prostu chce, aby jego zawodnicy cieszyli się grą i czerpali z niej przyjemność. Spodziewał się, że w pierwszych meczach preseasonu jego zespół będzie grał nieco niechlujnie, popełniał wiele strat itd. ale wie, że z czasem gracze odnajdą swój rytm. Luke bez wątpienia ma plan wobec młodej ekipy złota i purpury i jak na razie wydaje się, że on działa. Wszyscy zawodnicy stoją zanim murem i podoba im się jego sposób nauczania. Chcą oni grać po obu stronach parkietu, co pokazał już wspomniany wcześniej Jordan Clarkson w tych ostatnich trzech spotkaniach, będąc jednym z lepszych zawodników Lakers w defensywie. Oby ten poziom zaangażowania, koncentracji i pasji do gry się utrzymał, a być może wreszcie będziemy świadkami lepszego sezonu w wykonaniu 16-stokrotnych mistrzów NBA.

Skomentuj