W dążeniu do poprawy defensywy

Opublikowane przez , 31 października 2016 w Artykuły, Drużyna, 1 komentarz

Za nami trzy pierwsze spotkania sezonu zasadniczego, w których to 16-stokrotni mistrzowie NBA tracili średnio 107.6 punktów na 100 posiadań. Ten wynik daje im 20 miejsce w lidze pod względem efektywności w defensywie. To było jednak do przewidzenia. Od początku preseasonu bowiem Los Angeles Lakers bardziej zachwycają po atakowanej stronie parkietu, niż bronionej. Młodemu zespołowi łatwiej jest przyswoić założenia ofensywne, niż defensywne, stąd taki stan rzeczy nikogo nie powinien dziwić. Do tego przecież Jeziorowcy nadal nie mają ustalonej pierwszej piątki, o czym wielokrotnie wspominał Luke Walton. I nadal będzie on dokonywał korekt w starting five, dopóki nie będzie zadowolony z rezultatów po obu stronach parkietu. Ten komunikat wydaje się, że został odebrany przez zawodników i to jeszcze przed startem sezonu zasadniczego, który ekipa złota i purpury rozpoczęła od zwycięstwa nad Houston Rockets.

Luke na pewno miał inne podejście do dzisiejszego treningu. Myślę, że położył duży nacisk na pierwszej skład, co na nich bardzo podziałało, gdyż weszli w niego z większą energią i dużo lepszym nastawieniem – powiedział Brandon Ingram.

W szczególności istotnym elementem wyjściowego składu wydaje się być Julius Randle, który prowadził w sparingach, jeśli chodzi o zbiórki na 48 minut gry (13.6). Walton powiedział, że przy jego zaangażowaniu, mógłby zanotować nawet triple-double. Szkoda tylko, że w obronie często gubi się na parkiecie, switchuje w złych momentach oraz ma problemy z komunikacją z innymi.

On nadawał tempo akcjom, atakował obręcz, kiedy był w otwartej pozycji. A kiedy nie był, to rozgrywał. Wszyscy wiemy, że jest w stanie grać w ten sposób. To tylko kwestia czasu, aby grał tak non-stop – powiedział Walton.

Gracze Waltona nadal odzwierciedlają jego filozofię i starają się poprawić swoją grę, szczególnie w obronie. Podczas gdy atak jest oczywiście elementem, nad którym zawodnicy również pracują, to Larry Nance Jr. uważa, że drużyna już poprawiła się w defensywie od ostatniego sezonu. Nie było to jednak trudne – w końcu Lakers pozwalali rywalom na zdobywanie 106.9 oczek w każdym pojedynku, co było czwartym najgorszym wynikiem w NBA.

W ubiegłym roku byliśmy jedną z najgorszych drużyn w lidze zarówno, jeśli chodzi o ofensywę jak i defensywę. Ale teraz, defensywnie powiedziałbym, że wszyscy wreszcie się starają, co już jest 10 razy lepsze – powiedział Larry.

Tarik Black oraz Larry Nance Jr. podczas piątkowego starcia Lakers z Jazz

Nawet Nick Young, który posiadał reputację słabego lub co najwyżej średniego obrońcy, przyłączył się do nowego systemu gry. Jak Larry powiedział, podczas treningów koledzy z drużyny żartobliwie nazywają go Bruce’em Bowenem, a także czasami porównują go do Gary’ego Paytona, Kawhi Leonarda, Dennisa Rodmana oraz Tony’ego Allena. Walton natomiast, często lubi używać tego ostatniego zawodnika (Allena) do porównań ale tylko w ataku, próbując w ten sposób zmotywować Younga do lepszego trafiania na dystansie. Z jego defensywy jest bowiem całkiem zadowolony, szczególnie gdy weźmie pod uwagę ostatnie dwa lata Nicka w złocie i purpurze.

Urodził się, aby zdobywać punkty. Przy niektórych rzutach mówimy: Co on robi? A potem, te rzuty wpadają – powiedział Nance Jr.

Atak, atakiem – prędzej czy później podopieczni Luke’a Waltona zaczną się w nim regularnie odnajdywać i będą oddawać rzuty z dobrych pozycji. Obrona natomiast, wymagać będzie od graczy czegoś więcej i bez wątpienia, nauka gry po tej stronie parkietu, zajmie Jeziorowcom sporo czasu. Nance Jr. powiedział, że chciałby zobaczyć zespół w top 15, jeżeli chodzi o obronę w tym roku i że osobiście czuje się znacznie lepiej po tym, jak zmagał się z problemami kolana w ubiegłym roku. Dzięki czemu powinien być jeszcze lepszy, zarówno w ofensywie, jak i defensywie. Ponadto stwierdził również, że podczas sparingów na tyle zregenerował siły, aby w końcu po raz pierwszy od trzech lat wyskakiwać z prawej nogi.

Noga na pewno jest coraz silniejsza i jestem coraz bardziej pewny siebie, gdy ją wykorzystuję. Jeżeli chodzi o zdrowie, to czuję się po prostu świetnie. To powinno mi pomóc odnaleźć się na parkiecie.

Zdrowie, granie w tych samych ustawieniach, odpowiednie schematy oraz zaangażowanie na pewno przyczynią się do lepszej gry w obronie, niż na przestrzeni ostatnich lat. Nie wiadomo jednak kiedy nastąpi przełom w obozie Jeziorowców. W dotychczasowych spotkaniach raczej nie zachwycali oni w defensywie, ale na wszystko jest jeszcze czas. Luke Walton ma nadzieję na to, że jego podopieczni będą wyciągać wnioski z każdego pojedynku, w którym słabo zagrają po bronionej stronie parkietu. A postępy będą nie tylko czynili w ofensywie, ale również i właśnie defensywie. I to przez cały czas trwania sezonu zasadniczego. Oby właśnie tak było.

1 komentarz

  1. badzmy silni

Skomentuj