Trade deadline 2016 – weterani Lakers na sprzedaż

Opublikowane przez , 13 lutego 2016 w Artykuły, Drużyna, 6 komentarzy

Nie tak w oczekiwaniach fanów Jeziorowców miał toczyć się obecny sezon. Nieśmiałe nadzieje nawet na walkę o 8 miejsce w osłabionej zachodniej konferencji zostały błyskawicznie rozwiane. Od dłuższego czasu Lakers walczą właściwie o jak najgorszy bilans i zwiększenie szans na utrzymanie słabo chronionego picku (ledwie top3 protected). Co gorsza nie zachwyca delikatnie mówiąc tempo rozwoju młodzieży, a styl gry szesnastokrotnych mistrzów NBA w sezonie 2015/16 po prostu zatrważa. Oczywiście złożyło się na to wiele czynników – radosne odpalanie rzutów przez Kobego na początku sezonu, spodziewane problemy z aklimatyzacją w najlepszej lidze świata Russella, czy słaba gra Hibberta, który jednak nie sprawdził się w Los Angeles. Niemal wszystkie zarzuty skupiają się jednak wokół osoby Byrona Scotta. Trudno wskazać na pozytywy prowadzenia przez niego Jeziorowców. Za to właściwie w każdy możliwy sposób trener Lakers udowadnia, iż nie powinno się z nim wiązać przyszłości organizacji. Zmiana w obecnych rozgrywkach jest mało prawdopodobna – Scott w przeciwieństwie choćby do D’Antoniego jest wspierany przez środowisko dawnych Jeziorowców jako były gracz tej drużyny, a Mitchowi Kupchakowi co zrozumiałe nie na rękę byłaby znacząca poprawa bilansu ekipy. Wręcz przeciwnie, wydaje się iż ewentualnymi wymianami będzie się starał „pomóc” Byronowi w osiągnięciu jak najgorszych wyników i przynajmniej utrzymaniu drugiego najgorszego bilansu w lidze, a może i ściganiu w liczbie porażek Sixers. Stąd też pojawiające się doniesienia o wystawieniu na trading block kwartetu bardziej doświadczonych koszykarzy – Lou Williamsa, Nicka Younga, Brandona Bassa oraz Roya Hibberta. Naturalnie oddanie przynajmniej części z nich pozwoliłoby zwiększyć minuty naszym rookies i sophomores, których czas gry jest ograniczony przez starszych kolegów. I nie chodzi tu tylko o Russella, czy Randle’a, którzy powinni grać zdecydowanie dłużej, ale choćby o Anthony’ego Browna, czy zwłaszcza Tarika Blacka, których występy są bardzo nieregularne.

Sama chęć oddania wyżej wymienionej czwórki to już jakiś progres, gdyż przy okazji poprzednich trade deadlines Mitch powstrzymywał się od ruchów transferowych. I tym razem jednak znaleźć trzeba partnerów do rozmów wśród innych klubów NBA oraz oferty, które cokolwiek dają Lakers. Warto więc wymienić część realniejszych plotek pojawiających się w mediach i możliwych scenariuszy podczas przyszłych kilku dni. Pamiętając jednak, iż cała sytuacja może skończyć się fiaskiem i Lakers grać będą do końca sezonu w obecnym składzie. Kilka propozycji, które powinni rozważyć włodarze Lakers:

Los Angeles Lakers – Boston Celtics

Lakers trade : Roy Hibbert (1 rok kontraktu, 15,6 mln $ rocznie)

Celtics trade : David Lee (1 rok, 15,5 mln $), 2nd round draft pick

David Lee kompletnie nie wpasował się w ekipę Celtów (zresztą podobnie jak Hibbert w Lakers), więc oddanie go nie stanowiłoby większego problemu dla Ainge’a. Jednocześnie Boston mimo posiadania świetnej obrony może potrzebować w PO rim protectora. W związku z wygasającą umową Roya, jego sprowadzenie nie wiąże się z ryzykiem, a w przypadku zaskoczenia Hibberta w Bostonie pod delikatnie mówiąc lepszym niż Scott trenerem mogłoby bardzo pomóc Celtom w rozgrywkach posezonowych. Lakers powinni otrzymać w zamian któryś z dużej ilości drugorundowych picków, które nagromadzili nasi odwieczni rywale. Od umiejętności negocjacji Kupchaka zależałoby jak dobry to pick będzie.

Los Angeles Lakers – Chicago Bulls (1)

Lakers trade : Roy Hibbert (1 rok, 15,6 mln $)

Bulls trade : Joakim Noah (1 rok, 13,4 mln $), 2nd round pick/ Tony Snell (2 lata, 1,5 mln $)

Kontuzja Francuza nieco ograniczyła możliwości Hoibergowi w tym sezonie. Coraz częściej słychać też o rozczarowaniu Byków Snellem. Jak wiadomo prowadzeni przez Butlera i Gasola sześciokrotni mistrzowie NBA zamierzają walczyć w PO, więc z pewnością szukać będą natychmiastowych wzmocnień. Bulls zyskaliby w ten sposób dodatkowego centra do rotacji, Lakers z kolei słaby pick drugorundowy bądź Snella oraz możliwość zwiększenia ilości minut dla Tarika Blacka.

Joakim Noah w Lakers? Niewykluczone

Los Angeles Lakers – Chicago Bulls (2)

Lakers trade : Lou Williams (3 lata, 7,0 mln $), Brandon Bass (2 lata, 3 mln $)

Bulls trade : Joakim Noah (1 rok, 13,4 mln $) , 1st round pick/ Tony Snell (2 lata, 1,5 mln $) + 2nd round pick

W Chicago wciąż brakuje także typowego scorera z ławki. Lou Williams z pewnością rozwiązałby te problemy i stanowił zabezpieczenie na wypadek ewentualnych problemów zdrowotnych Derricka Rose’a. Dodatkowo wpasować się w ekipę Bulls powinien Bass, który zwiększyłby pole manewru rotacji wśród wysokich. Jeziorowcy przy takiej wymianie powinni otrzymać w zamian znacznie więcej niż przy poprzedniej propozycji, ze względu na niezłą renomę jaką ma Lou – najlepszy rezerwowy zeszłego sezonu.

Los Angeles Lakers – Washington Wizards

Lakers trade : Lou Williams (3 lata, 7,0 mln $), Brandon Bass (2 lata, 3 mln $)

Wizards trade : Kelly Oubre Jr (4 lata, 1,9 mln $) , Kris Humphries (2 lata 4,4 mln $), DeJuan Blair (2 lata, 2,0 mln $)

Problemy zdrowotne Bradleya Beala wpłynęły w tym sezonie na kiepski bilans Wizards. W stolicy chętnie wzmocniono by siłę backcourtu i Williams stałby się z marszu liderem drugiego unitu. Do stylu preferowanego przez zespół Wittmana jako wysoki nadawać by się mógł także Brandon Bass. Lakers przejmują dwuletnie umowy Humphriesa i Blaira, ale rzecz jasna głównym celem w tej wymianie byłby 15 pick poprzedniego draftu. Wizards swą przyszłość na trójce wiążą przede wszystkim z Otto Porterem, a także potrzebują natychmiastowych wzmocnień stąd mogliby się zgodzić na oddanie swego rookie, a Oubre w Los Angeles wydaje się być idealnym fitem na przyszłość.

Los Angeles Lakers – Philadelphia 76ers

Lakers trade : Ryan Kelly (1 rok, 1,7 mln $)

76ers trade : 2nd round pick (top55 protected)

Lakers nie otrzymaliby w zamian właściwie nic (pick by przepadł), ale pozbyliby się zbędnego w rotacji Kelly’ego. Sixers przydałaby się do końca sezonu (i przybycia Saricia) stretch-four, zwłaszcza iż od niedawna w Filadelfii w ofensywnych schematach pomaga Mike D’Antoni, który bardzo cenił Ryana.

Los Angeles Lakers – Milwaukee Bucks

Lakers trade : Lou Williams (3 lata, 7,0 mln $), Nick Young (3 lata, 5,2 mln $)

Bucks trade :  Greivis Vasquez (1 lata, 6,6 mln $), Michael Carter-Williams (2 lata, 2,4 mln $)

Kozły to kolejna ekipa, która musi się bardzo nagimnastykować, by awansować do PO. Po odejściu w zeszłym sezonie Knighta zdecydowanie brakuje tam spacingu, co skutkuje wystawieniem na trading block Cartera-Williamsa. Nie jestem specjalnym zwolennikiem jego talentu, ale ta wymiana pozwoliłaby Lakers znacznie oczyścić salary na przyszłe lato, a będący wciąż na rookie contract Michael mógłby się przydać Jeziorowcom w rotacji na ten i przyszły sezon jako ekspert od obrony na obwodzie, która jak wiemy bardzo kuleje.

Czy to koniec ery Nicka Younga w Lakers?

Los Angeles Lakers – Houston Rockets

Lakers trade : Lou Williams (3 lata, 7,0 mln $), Nick Young (3 lata, 5,2 mln $), Brandon Bass (2 lata, 3 mln $)

Rockets trade : Ty Lawson (2 lata, 12,4 mln $), Sam Dekker (4 lata, 1,6 mln $), 1st round pick

Rockets intensywnie starają się wypchnąć Lawsona, który w Houston zawodzi. Jego miejsce zająć by miał Lou Williams, a dodali by do drużyny też potrzebnego im strzelca zza łuku – Nicka Younga. Osoba Brandona Bassa wzmocniłaby chwiejną rotację podkoszowych, nie bez znaczenia jest też fakt, iż jest to dobry kolega Dwighta Howarda, którego będą chcieli za wszelką cenę zatrzymać. Dla Lakers wymiana Lou i Younga na Lawsona to niejako spadek z deszczu pod rynnę, ale playmaker Rakiet ma krótszy kontrakt, a przy okazji bardzo ważne byłyby możliwe assety, które udałoby się uzyskać w tej wymianie. Dekker i pick z pierwszej rundy to optymistyczna wersja, ale nie można zapominać o innych młodych graczach Rockets.

Jak widać wartość wystawionych na trading block graczy Lakers nie jest zbyt wysoka i otrzymanie za któregokolwiek z nich picku z pierwszej rundy wydaje się mało prawdopodobne. Z pewnością głównym celem powinno być oddanie weteranów celem zwiększenia liczby minut młodszych zawodników, zejście z dłuższych umów oraz próba uzyskania bądź picków (raczej z drugiej rundy) bądź ciekawych prospectów. Czy coś z tego wyjdzie? Przekonamy się już w najbliższym czasie.

6 komentarzy

  1. Trade z Wizards byłby świetny, acz niestety chyba mało realny. Dorzuciłbym może Dallas Felton + Anderson za jakiegoś Lou. Coś by się może udało skleić.

    Tylko z tego co widać, to Roy najprawdopodobniej buyout, Lou za bardzo nie chcą wymieniać, tylko Young tak gada, jakby coś z nim było na rzeczy. Kolejny nudny deadline w LA się zapowiada IMO.

  2. DrJ

    Hibberta kontrakt przeszkadza w wymianie. Jest wysoki i kończy się za kilka miesięcy. Ciężko będzie coś innym drużynom oddać w drugą stronę. Poza tym, niesamowite jak liga się zmienia. Kilka lat temu Roy trzymał defensywę Pacers w top-10, a nawet wyżej. Teraz został oddany za friko, bo Pacers mają bardziej mobilnego centra.

    Tak jak kiedyś pisaliśmy z Szymkenem, Bass musi gdzieś iść. Ma świetny kontrakt, zdrowie i byłby dobrym fitem dla wielu drużyn. Lou też, ale nasi się chyba zakochali w Lou i zostawią go.

  3. No tośmy pohandlowali. Byron mówił, że nie potrzeba wymian, więc tak tez się stało. W sumie niczego się nie spodziewałem, ale ponoć zainteresowanie było, zwłaszcza Lou( Bass’em też). Więc to nie jest tak, że nic się nie dało zrobić. Kolejny deadline mnie utwierdza w tym, że zmian nam potrzeba i nie chodzi o Jima, tylko o Mitcha. Czas na zmiany. Kończy się era Kobe i IMO powinien się kończyć czas Kupchaka, a zacząć Ryan’a Westa.

  4. DrJ

    Hbbert buyout?

  5. Z tego co widać nie. Szkoda chłopa, komuś by się przydał w PO, a u nas i tak nie zostanie.

  6. DrJ

    Z takim zapałem i skutecznością Kupchaka, to Clippersi nas przegonią w ilości mistrzostw. Fani i tak zwalą winę na Jima, choć w sumie mają rację- Jim jest winny. Bo ciągle go trzyma na posadzie GMa.

Skomentuj