D’Angelo Russell wybrany do All-Rookie Second Team

D’Angelo Russell wybrany do All-Rookie Second Team

Rozgrywający Los Angeles Lakers został wybrany do drugiej najlepszej piątki pierwszoroczniaków NBA, wraz z Justisem Winslowem z Miami Heat, Emmanuelem Mudiay’em z Denver Nuggets, Mylesem Turnerem z Indiany Pacers oraz Willie Cauley-Steinem z Sacramento Kings. 20-latek z Ohio State w sezonie 2015/16 wystąpił w 80 meczach, w których to zdobywał średnio 13.2 punkty, 3.4 zbiórki, 3.3 asysty oraz 1.16 przechwytów. Ponadto znalazł się na czwartym miejscu wśród wszystkich rookies pod względem liczby rozdanych asyst i zanotowanych przechwytów, a także na piątym jeżeli chodzi o skuteczność zza łuku. Jego największym osiągnięciem było jednak trafienie ponad 120 trójek w pojedynczym sezonie, przez co stał się jednym z 20 pierwszoroczniaków, którym udało się tego dokonać.

Czytaj więcej

Koszulka Bryanta druga na liście sprzedaży

Koszulka Bryanta druga na liście sprzedaży

Według oficjalnego sklepu National Basketball Association – koszulka z Kobe’em Bryantem zajęła ostatecznie drugie miejsce na liście sprzedaży w sezonie 2015/16, który był ostatnim w karierze Black Mamby. Na pierwszej pozycji uplasował się jersey zawodnika Golden State Warriors – Stephena Curry’ego, a z kolei miejsca trzy, cztery i pięć przypadły odpowiednio LeBronowi Jamesowi, Kristapsowi Porzingisowi oraz Kevinowi Durantowi.

Czytaj więcej

Ostatni sezon Bryanta nie był tym wymarzonym

Jednym z ciekawszych zajęć w sezonie ogórkowym jest z pewnością cofanie się kilka miesięcy wstecz i czytanie prognoz na nadchodzące rozgrywki, a następnie porównywanie ich z ostatecznymi rezultatami. Tak więc cofam się do października i patrzę na przewidywania dotyczące zwycięstw – 25, 28, 27, 26 . Zgodnie. Lakers jednak zaskoczyli wszystkich – 17 zwycięstw. Sam przed sezonem stawiałem na 30-35. Myślałem, że młodzież się rozegra. Myślałem, że Hibbert będzie centrem z czasów, kiedy LeBron bał się wjechać pod kosz Indiany. Myślałem, że Lou Williams razem z Youngiem i Bassem będą „robić” grę z ławki, a Kobe dorzuci od siebie te 15/5/5. Rzeczywistość okazała się dosyć brutalna.

Sezon dla Lakers rozpoczął się fatalnie i do 29 listopada wszystko wskazywało na to, że będą to kolejne rozgrywki, o których szybko zapomnimy. Wtedy Kobe Bryant postanowił zmienić je na lepsze/gorsze (skreśl niepotrzebne) i ogłosić, że po sezonie kończy karierę. Od tej pory sezon stał pod znakiem tego ostatniego dla Bryanta, który grał mecze niezłe, słabsze i fatalne, by wszystko zakończyć kosmicznym 60-punktowym występem. Zaczął swój „farewell tour” w mieście, w którym koszykarsko odkrywał siebie w lokalnym Lower Merion High School, a skończył w domu, w Staples Center. Cytując Andrzeja Sapkowskiego, „Coś się kończy, coś się zaczyna” – zakończyła się era Lakers z Bryantem, zaczęła zupełnie nowa i oby równie ciekawa.

Czytaj więcej

Wywiady końcowe: sezon 2015/16

Dwa tygodnie temu, następnego dnia po ostatnim meczu w sezonie zasadniczym Los Angeles Lakers, zawodnicy złota i purpury, Byron Scott oraz Mitch Kupchak udzielili końcowych wywiadów mediom, w których podsumowali rozgrywki 2015/16. Jak można łatwo się domyślić – nikt z nich  nie był zachwycony tym, jak spisała się drużyna i miejscem, które zajęła w ligowej tabeli. Na szczęście środowy występ Kobe’ego Bryanta w starciu z Utah Jazz i jego 60 oczek na chwilę nieco przyćmiło słabą grę Jeziorowców, a dziennikarze każdej osoby zadawali pytania związane z Black Mambą. Ten z kolei był nieobecny podczas Exit Interviews ale to oczywiście dlatego, że zdążył udzielił obszernego wywiadu tuż po meczu z ekipą z Salt Lake City (link). Za to wiele ciekawego do powiedzenia mieli jego koledzy – przede wszystkim Nick Young, D’Angelo Russell, Julius Randle, czy też Brandon Bass. Wypowiedzi Byrona Scotta i Mitcha Kupchaka również były interesujące, choć z perspektywy czasu, nie każde chyba były szczere.

Czytaj więcej

Backstage Lakers 2015/16 – Episode 31

Backstage Lakers 2015/16 – Episode 31

Kobe Bryant rozgrywa swój ostatni mecz w National Basketball Association. Z tej okazji fana złota i purpury już od rana zbierają się pod Staples Center, a Jeanie Buss wręcza Black Mambie specjalny pierścień, który ma mu przypominać o zdobytych pięciu mistrzostwach w lidze oraz 20 sezonach gry. Tym samym wspaniała przygoda lidera Los Angeles Lakers powoli dobiega końca…

Niestety, nie masz uprawnień aby zobaczyć tę zawartość.

Czytaj więcej

Backstage Lakers 2015/16 – Episode 30

Backstage Lakers 2015/16 – Episode 30

Lakers rozpoczynają kwiecień pojedynkiem z ich największym rywalem w NBA – Boston Celtics. Następnie czekają na nich dwa starcia z Clippers, po czym wyruszają w trzymeczową serię wyjazdową. Jednym z odwiedzanych miast jest Oklahoma City, gdzie na Black Mambę czekają już Kevin Durant i Russell Westbrook, którzy osobiście chcą porozmawiać z pięciokrotnym mistrzem ligi. Inni Jeziorowcy z kolei, m.in. Roy Hibbert i Tarik Black odwiedzają NASA Johnson Space Center, gdzie czeka na nich sporo zabawy.

Niestety, nie masz uprawnień aby zobaczyć tę zawartość.

Czytaj więcej

Ostatnia konferencja prasowa Bryanta

Po 20 latach spędzonych w National Basketball Association i nieprawdopodobnym, 60-punktowym zakończeniu kariery w ubiegłą środę, Kobe Bryant wziął udział w swojej ostatniej w karierze konferencji prasowej. Lider Jeziorowców był dostępny dla dziennikarzy przez ponad 32 minuty. W tym czasie 37-letni zawodnik poruszył tematy związane z przeszłością, swoimi obecnymi odczuciami, jak i planami na przyszłość. Choć oczywiście Black Mamba wolałby odejść z szóstym mistrzowskim pierścieniem na koncie, tak jednak przejście na emeryturę po takim występie, było dla niego czymś niezwykłym i jak sam przyznał – w obecnych okolicznościach nie mógł marzyć o lepszym pożegnaniu się z wszystkimi fanami koszykówki. A tych, jego ostatni występ, oglądało w telewizji przynajmniej 5.4 miliona widzów (ESPN2 oraz Time Warner Cable SportsNet).

Czytaj więcej

Kobe zachwycił świat w kwietniu, ale Lakers już nie

Po ponad 13 dniach rozgrywek w kwietniu, Jeziorowcy wreszcie zakończyli swoją przygodę z sezonem zasadniczym 2015/16. Z jednej strony to dobrze, bo Lakers przegrali niemal wszystko, a z drugiej pewnie szkoda, bo po ostatnim występie Kobe’ego Bryanta (link), na pewno niektórzy zapomnieli o jego poprzednich meczach i chcieliby go nadal oglądać w lidze. Tak czy inaczej skupmy się na suchych faktach z tych dwóch tygodni w tym miesiącu i podsumujmy to, jak wypadli w nich 16-stokrotni mistrzowie NBA. No a tutaj oczywiście za dobrze nie było. Wygrali oni tylko jedno spotkanie i być może ku małemu zdziwieniu, zrobili to z Utah Jazz, a nie tak jak się spodziewałem – na wyjeździe z New Orleans Pelicans. Szkoda również było porażki z Bostonem Celtics na własnym parkiecie oraz niewykorzystanego potencjału w starciu z Houston Rockets, ale chyba i tak nikt się nie nastawiał na inny rezultat w tych konfrontacjach. Zresztą tak naprawdę w kwietniu chyba większość czekała właśnie na ostatni występ Mamby i nie zwracała zbytnio uwagi na pozostałe mecze i grę swojej ulubionej drużyny.

Ofensywa złota i purpury w tym miesiącu zdobywała średnio 97.5 oczek na 100 posiadań. Jest to wynik o ponad cztery punkty gorszy od ich końcowej średniej z sezonu zasadniczego, która swoją drogą dała im 29 miejsce w lidze. Lakers trafiali zaledwie na 39.5% skuteczności z gry (najgorszej wśród wszystkich miesięcy) i 31% zza łuku. Zawodnicy byli ewidentnie zmęczenie sezonem (fizycznie i psychicznie), a na parkiecie grali często ze sobą gracze, którzy wcześniej nie mieli okazji współpracować ze sobą w jednym unicie. To wszystko było właściwie do przewidzenia, a już tym bardziej po tym, jak Lou Williams i Brandon Bass (szczególnie ten drugi) wcześniej zakończyli swoje rozgrywki i udali się na odpoczynek.

Czytaj więcej

Backstage Lakers 2015/16 – Episode 29

Backstage Lakers 2015/16 – Episode 29

Przed kolejnym spotkaniem Lakers w sezonie zasadniczym z Washington Wizards, hymn Stanów Zjednoczonych zaśpiewa młody fan Jeziorowców – Gavin Stevens, który urodził się z wrodzoną ślepotą Lebera. Między innymi właśnie z takich powodów Metta World Peace bierze udział w akcji czytania dzieciom, czy też przyczynia się do zwiększania świadomości o innych chorobach. Kobe Bryant natomiast przygotowuje się do swojego ostatniego starcia z Dwyane’em Wade’em i jego Miami Heat.

Niestety, nie masz uprawnień aby zobaczyć tę zawartość.

Czytaj więcej

60 punktów na zakończenie wspaniałej kariery

Nie było mowy, żeby Kobe Bryant tak po prostu przeszedł na emeryturę. W swoim ostatnim meczu lider Los Angeles Lakers musiał zrobić coś wyjątkowego, co fani NBA mogliby zapamiętać na zawsze. I tym czymś było zdobycie 60 punktów (najwięcej w bieżącym sezonie wśród wszystkich graczy), wykonanie niesamowitego comebacku w czwartej kwarcie (praktycznie w pojedynkę) oraz trafienie pięciu ostatnich rzutów z gry, w tym tego najważniejszego – na 31.6 sekund do końca. Warto jednak pamiętać, że początek wcale nie był taki udany dla 20-letniego weterana. Przestrzelił on swoje pierwsze pięć prób, gdyż jak sam przyznał… był lekko zdenerwowany i czuł atmosferę oraz napięcie panujące w Staples Center. Ale to nie zraziło Black Mamby do dalszych starań, który nie przestawał wierzyć i właściwie z każdą minutą coraz bardziej się rozkręcał.

Pięciokrotny mistrz NBA trafił swoje kolejne pięć rzutów i gospodarze powoli wracali na właściwie tory. Niestety nie trwało to długo, bowiem w drugiej kwarcie, jego skuteczność wyniosła już tylko 29%, a gospodarze przegrywali po 24 minutach gry 42-57. To jednak nie był koniec, a prowadzeni przez Vino Lakers zmniejszyli straty do dziewięciu oczek w kolejnej odsłonie. Sam Bryant zaczął wyglądać dokładnie tak, jak za dawnych lat, a mecz ten mógł przypominać jeden z tych, które często rozgrywał w sezonie 2005/06. Kobe co chwilę był przy piłce i oddawał rzut. Te na dystansie za bardzo mu nie siedziały (3FG 6-21) ale na półdystansie i pod koszem spisywał się znakomicie (FG 16-29). Najważniejsza była jednak wspomniana końcówka. Black Mamba zdobył w ostatniej ćwiartce aż 23 oczka. Samodzielnie wykonał run 13-0, trafił wszystkie arcyważne rzuty, bez których Lakers na pewno by nie wygrali. A dzięki dwóm osobistym, po raz szósty w karierze i po raz pierwszy od starcia z New York Knicks 2 lutego 2009 roku, przekroczył barierę 60 oczek. Był po prostu perfekcyjny, tak jak za dawnych lat. To był Vintage Kobe.

Czytaj więcej