Sylwetki zawodników: Michael Frazier

Opublikowane przez , 28 sierpnia 2015 w Artykuły, Zawodnicy, 0 komentarzy

Michael Frazier II to 21-letni rzucający obrońca, który urodził się na Bronxie, w stanie Nowy Jork. W szkole średniej miał okazję reprezentować barwy Montverde Academy, po czym zdecydował się uczęszczać do miejscowego college’u na Florydzie. Tam też stał się członkiem zespołu Florida Gators, w którym grał w sumie przez trzy lata. Od samego początku specjalizował się w grze na dystansie, a swój najlepszy mecz pod tym względem rozegrał w sezonie 2013/14 w starciu z Południową Karoliną, przeciwko której aż jedenaście razy trafił zza łuku (FG 11-18), co stanowi rekord uczelni. Zdobył wtedy w sumie 37 punktów – najwięcej od czasów Joakima Noaha z 2006 roku. Ponadto tak jak to było wspomniane w newsie (link), ustanowił on rekord szkoły pod względem ilości trafionych trójek w jednych rozgrywkach (118), co dało mu też wtedy ostatecznie piąte miejsce w całym NCAA, przy znakomitej 44.5% skuteczności. Jednak w trzecim roku gry borykał się z problemem skręconego stawu skokowego, przez co opuścił w sumie siedem meczów. Udało mu się wtedy trafić w sumie 57 trójek (najwięcej w drużynie) i być drugim strzelcem w ekipie (średnia 12.1 punktów na mecz) ale nie był to jego najlepszy sezon. Niestety z powodu odejścia trzech kluczowych graczy z Gators (Casey’a Prathera, Patrica Younga i Socttie’ego Wilbekina), defensywy rywali były bardziej skupione na Michaelu, przez co jego skuteczność spadła z 44.7% z rozgrywek 2013/14, do zaledwie 38% (co było średnim wynikiem wśród wszystkich rzucających obrońców). Choć miał on okazję stać się dużo ważniejszym graczem w zespole, tak jednak nie sprostał pokładanych w nim oczekiwaniom. Mimo to sam zawodnik 27 marca 2015 roku zdecydował się wziąć udział w drafcie i spróbować swoich sił w NBA.

Frazierowi nie udało się jednak znaleźć zatrudnienia w lidze w noc draftu, przez co żeby zostać zauważonym, musiał wziąć udział w Lidze Letniej. Występował w niej w barwach Golden State Warriors ale przygody tej, raczej nie może zaliczyć do udanych. W sześciu rozegranych meczach notował średnio tylko 4.5 punktów, a jego skuteczność była daleka od tego, którą notował w college’u (FG 26.3%, 3FG 0-11). Nie ma się więc co dziwić, że Wojownicy nie zaproponowali mu kontraktu (ani przynajmniej zaproszenia na obóz przygotowawczy), stąd też zawodnik przez dłuższy czas był wolnym agentem, a jego usługami nie było zainteresowanych zbyt wiele drużyn.

Czy więc Frazier może w ogóle w jakikolwiek sposób pomóc Jeziorowcom? Skąd w ogóle zainteresowanie jego osobą? Ano podobno stąd, że choć nie zaprezentował się z dobrej strony w NBA Summer League, tak jednak wciąż jest uważany za bardzo dobrego strzelca na obwodzie, który świetnie porusza się bez piłki i po zasłonacach. Poza tym, co bardzo ważne, Frazier daje z siebie wszystko w defensywie. W 2014 roku w college’u odnotował najwyższy wskaźnik defensive win shares ze wszystkich zawodników SEC (2.7), co zauważył i docenił jego trener – Billy Donovan. Poza tym Michael miał również okazję kryć zawodników z różnych pozycji – od jedynek aż do trójek (a nawet czwórek) i całkiem nieźle spisywał się pod tym względem. Jego zasięg ramion, atletyczność oraz szybkość i zwinność na pewno są jego zaletami, przez co on sam uważa, że jest w stanie poradzić sobie po bronionej stronie parkietu w amerykańsko-kanadyjskiej lidze – a przynajmniej z innymi rzucającymi obrońcami, wchodzącymi z ławki rezerwowych. Oprócz tego potrafi także czytać grę rywala, przez co nie tylko dobrze broni zawodników z piłką ale również umiejętnie zajmuje odpowiednią pozycję w defensywie.

Michael Frazier w barwach Florida Gators

Ponadto Michael nieźle radzi sobie również przy atakowaniu kosza po dryblingu, choć na pewno nie robi tego tak często, jak rzuca z dystansu. W college’u tylko 39 razy próbował zdobywać punkty spod kosza, z czego 53.8% zakończyło się sukcesem (według Synergy Sports Technology). Bez wątpienia dzięki swojej atletyczności, ma szansę stać się solidnym, atakującym obręcz graczem i tym samym być się kimś więcej, niż tylko spot-up shooterem. Ale dużo tutaj zależy od tego, w jakiej roli widzi go jego trener oraz jakie zadania do realizacji będzie miał na parkiecie.

Na jego korzyść przemawia również fakt, że w 2013 roku na Mistrzostwach Świata do lat 19-stu w Czechach, wywalczył z reprezentacją Stanów Zjednoczonych złoty medal. W dziewięciu rozegranych spotkaniach, notował średnio 6.7 punktów oraz 3.1 zbiórek. Ma więc pewne doświadczenie na arenie międzynarodowej oraz miał okazję grać z zawodnikami spoza NCAA i USA. Dodatkowo od dłuższego czasu mówi się, że jest jednym z najciężej pracujących zawodników, który za wszelką cenę chce stać się lepszym graczem.

Żeby jednak utrzymać się w lidze, Frazier będzie musiał udowodnić swoje zalety, a szczególnie po słabej w jego wykonaniu Lidze Letniej. Stąd też kluczowy dla niego będzie obóz przygotowawczy Lakers oraz preseason. W końcu jego kontrakt tylko częsciowo jest gwarantowany, a to oznacza, że istnieje spore prawdopodobieństwo, że pod koniec października zostanie zwolniony. Wszystko więc zależy od niego samego. Mitch Kupchak starał się znaleźć kolejnego zawodnika typu 3&D i stąd postanowił dać szansę Michaelowi. Nie jest on jednak żadnym pewniakiem do pozostania w drużynie, stąd też będzie musiał bardzo ciężko pracować na pod wodzą Byrona Scotta. Znajac podejście obecnego szkoleniowca złota i purpury do koszykówki, Frazier powinien przede wszystkim starać się zabłysnąć w defensywie, a dopiero później dołożył skuteczną grę na obwodzie. O miejsce w finałowej 15-stce na pewno nie będzie łatwo ale jeżeli wierzyć opiniom osób trzecich, to 21-letni obrońca zrobi wszystko, żeby zostać w drużynie złota i purpury na dłużej. Z pewnością ma on potencjał do stania się niezłym role playerem ale o tym, czy go wykorzysta, dopiero się przekonamy.

Skomentuj