Sylwetki zawodników: Julius Randle

Opublikowane przez , 27 czerwca 2014 w Artykuły, Zawodnicy, 0 komentarzy

Julius Randle to mierzący 206 centymetrów i ważący 113 kilogramów 19 – latek urodzony w Dallas, w stanie Texas. W 2014 roku pomógł on Kentucky dojść do finału NCAA, gdzie jednak jego drużyna ostatecznie przegrała z Connecticut 54-60. W tegorocznej edycji draftu został wybrany dopiero z siódmym numerem ale było to spowodowane przede wszystkim wyjątkowo mocnym draftem. Chad Ford z ESPN na początku sezonu miał go nawet na drugim miejscu na swojej liście uważając, że ma wszystko to, czego chciałby każdy zespół w NBA. Później jednak wyszły na jaw jego niektóre braki i wady ale nadal przez wszystkich był (i jest) uważany za jednego z najlepiej zapowiadających się młodych zawodników. Jest on często porównywany do Zacha Randolpha i Davida Lee, czyli nie najwyższych graczy jak na silnych skrzydłowych ale za to bardzo sprytnych, potrafiących wykorzystywać swoje atuty i umiejętności.

Randle jest jednym z bardziej gotowych na grę w NBA prospectów. Dzięki jego dojrzałości, doświadczeniu w grze o wielką stawkę, czy też umiejętności odnalezienia się pod koszem, ma szansę od razu stać się ważnym elementem układanki przyszłego coacha Lakers. Niestety z tego samego powodu nie wiadomo jak ogromny jest jego potencjał, czy jest w stanie wskoczyć w przyszłości na wyższy poziom i stać się elitarnym graczem, czy po prostu będzie solidną drugą opcją. To jednak nie powinno być teraz zmartwieniem wszystkich fanów złota i purpury ani też zarządu. Julius ma bowiem papiery na bycie bardzo wartościowym zawodnikiem w lidze i tylko czas nam pokaże, jak dobry będzie. Jeziorowcy na pewno mogą być zadowoleni ze swojego wyboru i mieć nadzieję na to, że Randle będzie ich przyszłym franchise playerem.

Nie mogłem być bardziej szcześliwy i trafić do innej organizacji niż Los Angeles (Lakers). Oni mają taką (wspaniałą) historię i odnieśli w przeszłości tyle sukcesów… Nie mógłbym być bardziej szczęśliwy. To jest dla mnie prawdziwe błogosławieństwo.

W związku z byłym graczem Kentucky, warto nieco bliżej poznać jego mocne i słabe strony. Zacznijmy może najpierw od tych drugich, gdyż zawsze powinno skupiać się na swoich wadach, zamiast zaletach. Jedną z nich jest rozpiętość ramion Juliusa, która wynosi tylko 2 metry i 13 centymetrów i jest jedną z najmniejszych w porównaniu do innych silnych skrzydłowych. Jak wiadomo wzrost pomaga w walce na tablicach, blokowaniu rywali czy przy zdobywaniu punktów. Tym samym na pewno nie ułatwia on zadania Randle’owi ale też nie przekreśla całkowicie jego szans. W NBA będzie mu się jednak nieco trudniej odnaleźć z tego powodu niż w NCAA i dlatego też będzie musiał dostosować się do panujących warunków oraz znaleźć nowe sposoby na bycie efektywnym. Patrząc jednak na jego zaangażowanie i chęć rozwijania, powinien sobie z tym poradzić.

Oprócz tego na dzień dzisiejszy Julius jest raczej przeciętnym obrońcą, a przynajmniej nie tak dobrym jak atakującym. Będzie musiał się jeszcze sporo nauczyć, zanim zacznie regularnie i skutecznie bronić dostępu do kosza wyższym i niższym od niego rywalom. Plusem jest jednak jego szybkość i mobilność, co akurat powinno ułatwić mu zadanie, szczególnie przy kryciu graczy typu stretch four i bronieniu pick & rolli. Do tego ma także bardzo dobre warunki fizyczne i masę ciała, którą stara się wykorzystywać przy każdej okazji. Choć shot blockerem to on raczej nie będzie, to ma szansę stać się prawdziwym postrachem dla każdego swojego rywala pod koszem, skutecznie wypychając go z pola trzech sekund i blokując drogę do kosza za sprawą zwinności i dobrej pracy nóg.

Julius Randle na konferencji prasowej Lakers

Minusem jest również jego rzut z pół i z dystansu. Jednak w NCAA nie przeszkadzał mu on w zdobywaniu 15 punktów na mecz. Dlaczego? Bowiem tak ogólnie to Randle jest całkiem wszechstronnym zawodnikiem w ataku. Świetnie radzi sobie w grze tyłem do kosza, dobrze pracuje na nogach przy grze naprzeciwko swojego rywala, umiejętnie i mądrze korzysta ze swojej szybkości i zwinności, ma także świetne wyczucie co do piłki, potrafi nieźle kontrolować swoje ciało w powietrzu, a do tego wszystkiego jest po prostu dominatorem w pomalowanym. Według ESPN Randle oddaje aż 85% swoich rzutów w polu trzech sekund, z czego trafia ponad 60%. Pod koszem jest zatem bardzo groźny i rywale mogą mieć problem z odgadnięciem tego, jaki będzie jego następny ruch. Jeżeli tylko doda do swojego arsenału zagrań rzut, to wskoczy na jeszcze wyższy poziom. Podobno pod tym względem jest już lepiej (o czym pisałem wczoraj) ale chyba najpierw będziemy musieli przekonać się o tym na własne oczy, zanim uwierzymy w słowa 19 – latka.

Ma ogromne umiejętności. Potrafi kozłować, wejść pod kosz i agresywnie wykończyć akcję. Gra i rywalizuje na naprawdę wysokim poziomie, a do tego uwielbia kontakt fizyczny (o czym przekonał się już Mark Madsen) – tak skomentował wybranie Juliusa Randle Mitch Kupchak na krótkiej konferencji prasowej.

Poza tym w NCAA Randle świetnie radził sobie na desce i to pomimo niewielkiego wingspanu. Ten silny skrzydłowy wie kiedy i gdzie ustawić się do zbiórki oraz w którym momencie wyskoczyć do piłki. Ma dobry instynkt i przy nieustannej waleczności, myślę że może co noc zbierać około 10 piłek, tak jak to robił na uniwersytecie. Na pewno jednak będzie musiał korzystać ze swojej mobilności, zadziorności, sprytu itd., szczególnie w pojedynkach z większymi od niego rywalami. Jednak Kenneth Faried czy Jared Sullinger udowodnili, że można dominować w NBA na tablicy będąc mniejszym niż przeciętny zawodnik grający na czwórce, a to dobrze wróży dla byłego gracza Kentucky.

Plusem Juliusa jest również jego aktywność po obu stronach parkietu. Czasami rzeczy nie układają się po jego myśli ale to nie przeszkadza mu walczyć, starać się i szukać sposobu na pokonanie rywala – czy to na desce, czy w ataku. Stara się próbować różnych rozwiązań i przez cały czas trwania spotkania ciężko pracuje, starając się być jak najbardziej produktywnym. Do Jeziorowców oprócz zaangażowania powinien wprowadzić także nieco więcej fizyczności, agresywności, dynamiki i po prostu siły, która jest jego wielkim atutem i którą często stara się wykorzystywać podczas przepychanek pod koszem.

Zatem mimo pewnych wad, Randle wydaje się być bardzo dobrym wyborem jak na siódmy pick, który da Lakers to, czego ostatnio im brakowało – zaangażowania, pasji, waleczności na tablicach itd. Jeżeli uda mu się poprawić swój rzut, popracuje nad używaniem prawej ręki (Randle jest bowiem leworęcznym zawodnikiem), a do tego będzie przykładał się do obrony, to ma szansę stać się zawodnikiem wykręcającym w każdym meczu 20 punktów i 10 zbiórek. Jest on gotowy do gry w NBA już na wstępie i dlatego od samego początku powinien być sporym wzmocnieniem. Jeżeli w swoim pierwszym sezonie będzie grał tak jak w Kentucky, to myślę, że wszyscy będziemy mogli spać spokojnie i nie martwić się o jego przyszłość w NBA. Oby tylko nie zabrakło mu chęci, a Kobe Bryant i sztab szkoleniowy Jeziorowców mieli pozytywny wpływ na jego rozwój w lidze.

Julius Randle – sezon 2013/14 w barwach Kentucky Wildcats

Minuty: 30.8 | Punkty: 15.0 | Zbiórki: 10.4 | Asysty: 1.4 | Przechwyty: 0.5 | Bloki: 0.8 | Straty: 2.5 | Faule: 2.3

Skomentuj