Sylwetki zawodników: Ivica Zubac

Opublikowane przez , 27 czerwca 2016 w Artykuły, Zawodnicy, 0 komentarzy

Ivica Zubac to 19-letni chorwacki zawodnik, który urodził się w Mostar, na terenie Bośni i Hercegowiny. Jego przygoda z koszykówką na prawdziwym poziomie rozpoczęła się w sezonie 2013/14, kiedy to grał dla KK Zrinjevac Zagreb w drugiej lidze. W następnym sezonie z kolei załapał się do składu Cibony Zagreb, gdzie po odejściu Dario Sarica, grał u boku m.in. Nika Slavica i Ante Zizica. Stopniowo jego kariera zaczynała nabierać rozpędu, o czym świadczą występy w najlepszej chorwackiej lidze, w Adriatic League, czy też FIBA Europe Cup. Największy sukces odniósł jednak podczas Mistrzostw Świata do lat 19-stu rozgrywanych w 2015 roku w Grecji, kiedy to wraz z reprezentacją zajął drugie miejsce (tuż za Team USA). Notował wtedy średnio 17.6 oczek oraz 7.9 zbiórek na mecz, za co otrzymał wyróżnienie do drugiej piątki turnieju.

Następnie podczas Mistrzostw Europy do lat 18-stu, notował zazwyczaj 15.8 punktów i 12.9 zbiórek na mecz (kilka tygodni po zakończeniu Mistrzostw Świata w Grecji). Wtedy też przykuł uwagę scoutów zza oceanu, którzy postanowili dowiedzieć się, kim tak naprawdę jest ten mierzący 215 centymetrów center z Chorwacji. Jak się szybko przekonali, jego atutami są przede wszystkim wzrost, płynność poruszania się po parkiecie (jak na takie warunki) oraz umiejętności techniczne. Co prawda jego ciało będzie musiało się dostosować do wymagań National Basketball Association ale według różnych ekspertów (szczególnie tych z DraftExpressu), jest bardzo obiecującym, młodym zawodnikiem.

Do tej pory nie miał za bardzo okazji do grania większej liczby minut ale w skróconym czasie, który spędzał na parkiecie, za każdym razem udowadniał swoje zdolności w ofensywie, m.in na atakowanej tablicy. Najlepiej czuje się w grze tyłem do kosza ale równie nieźle radzi sobie w transition offense, czy też przy pick & rollach. Uważa się, że ma świetne, zwinne ręce, dobrze czuje piłkę i potrafi zakręcić obroną rywala przy pomocy różnych zwodów pod koszem oraz dobrej pracy nóg. W swoim ostatnim sezonie trafiał na 63% skuteczności w strefie zastrzeżonej, a przynajmniej takie statystyki podaje Sunergy Sports Technology. Ogólnie natomiast, w barwach serbskiego Mega Leks zdobywał zazwyczaj 10.9 punktów i zbierał 5.1 piłek na mecz, spędzając 22.5 minuty na parkiecie. Na pewno więc drzemie w nim potencjał do stania się solidnym graczem w polu trzech sekund.

Czasami co prawda zdarza mu się podjąć zbyt pochopną decyzję, czy też oddać za lekki rzut, który odbije się od zewnętrznej strony obręczy ale przecież nikt nie mówił, że jest jednym z pięciu czołowych prospectów. Zubac, choć posiada talent, tak ma nad czym pracować. Najważniejsze to to, że zdaje sobie z tego sprawę i jest gotów do wejścia na wyższy poziom, poprzez setki godzin spędzonych na treningach. Na początku powinien przede wszystkim nabrać więcej masy mięśniowej, aby nie być niszczonym przez silniejszych rywali grających w NBA. Ivica czasami ma bowiem trudności z twardymi, defensywnie podkoszowymi, którzy „nie odklejają się” od swoich matchupów.

Ivica Zubac podczas jednej z akcji na międzynarodowym turnieju

Ponadto nie przepada także grać na półdystansie, czy też pełnić rolę rozgrywającego (tak jak Marc, czy Pau Gasol). Pod tymi względami można powiedzieć, że jest oldschoolowym centrem, który specjalizuje się w jednym elemencie i na nim skupia się najbardziej. Oprócz tego nie jest również znany z dobrej gry w defensywie. Ani nie notuje wybitnej ilości bloków, ani też nie spisuje się aż tak dobrze na bronionej tablicy, jak mógłby na to wskazywać jego wzrost. Brakuje mu m.in. atletyczności, czy też zwinności, co może być ogromnym problemem, gdy rywale zdecydują się atakować kosz za pomocą pick & rolli.

Do tego wszystkiego jest raczej mało doświadczonym zawodnikiem. Co prawda brał udział w Mistrzostwach Światach i Europy ale tylko do lat 19/18-stu, z kolei w klubach za dużo nie grał. Prawdopodobnie więc nie będzie od razu kluczowym graczem w rotacji Jeziorowców. I to pomimo tego, że jest ogromnym fanem organizacji, a w ostatnim meczu Kobe’ego Bryanta w NBA, o 4 nad ranem płakał ze wzruszenia. Niemniej jednak niektórzy uważają, że pozyskanie go przez Lakers z 32 numerem jest wielkim przechwytem (mieli go bowiem w pierwszej 20-stce zestawienia). Inni z kolei raczej sceptycznie podchodzą do jego umiejętności i nie wiążą z nim przyszłości. Ale przecież podobnie mówiło się rok temu o Larrym Nance’ie Jr. Może więc i Zubac nas czymś zaskoczy? Oczywiście jeżeli z rotacji wypadnie Robert Sacre, który na wyższy poziom już raczej nie wskoczy… Pora więc uwierzyć w Ivicę i obserwować karierę tego młodego Chorwata. Miejmy nadzieję, że pierwszą okazją będzie NBA Summer League, które zostanie rozegrane w lipcu.

Tagi:

Skomentuj