Russell przyznaje się do bycia fanem Waltona

Opublikowane przez , 29 czerwca 2016 w Wywiady, Inne, 0 komentarzy

D’Angelo Russell z uśmiechem na ustach oglądał to jak Luke Walton zapowiadał wprowadzenie szybszej gry i ładnego dla oka stylu w koszykówce Los Angeles Lakers. Obrońca wydaje się, że od razu kupił sposób bycia nowego trenera i dlatego też chętnie odpowiadał na pytania dziennikarzy po konferencji prasowej Waltona (link). Młody zawodnik Jeziorowców ani na moment nie krył radości z możliwości trenowania pod wodzą trzykrotnego mistrza National Basketball Association i jak sam przyznał, nie może doczekać się rozpoczęcia obozu przygotowawczego. Ponadto myśli także, że nowy, posiadający analityczne podejście do koszykówki trener, zwabi do Miasta Aniołów kilku wolnych agentów, którzy pomogą zespołowi odnieść sukces.

O nowym trenerze Luke’u Waltonie:

Jestem jego fanem. Miał niesamowitą karierę jako zawodnik i już jako trener. Ma wiele sukcesów. Jestem więc pozytywnie nastawiony na to co zaoferuje. Miał wiele lat okraszonych sukcesami w karierze zawodniczej i trenerskiej więc wszystko będzie dobrze.

O tym, czy jest podekscytowany by grać pod wodzą Waltona:

Zdecydowanie. W trakcie swojego wywiadu podkreślił jak wiele zabawy będziemy mieć, podczas dni wolnych od treningów tylko odpoczynek. To coś co buduje więź w zespole poza boiskiem. Wszyscy mają swoje prywatne życie, rodzinę, dzieci. Posiadanie chemii z kolegami z ekipy to coś co musimy mieć.

O tym, czy rozmawiał dużo z Waltonem:

Tak, rozmawiałem z nim tak dużo jak tylko mogłem. (Warriors) byli w Finałach i Playoffach. Rozmawiałem z nim tak dużo jak tylko byłem w stanie i powiedziałem mu: Jeśli będę cię denerwował, daj mi znać, ponieważ mam strasznie dużo pytań. A on był dla mnie bardzo otwarty, tak jakby mówił: Wszystko czego chcesz. Kocham tą grę, więc jeśli masz wiele pytań, po prostu je zadaj.

O tym, czy Walton powiedział mu jak chcę go wdrożyć do nowego systemu gry:

Tak, ale proszę nie zrozumcie tego źle. Nie porównywał mnie do Stepha, ale pytałem go o niego bardzo dużo, jak na przykład pytania o to, czego dokonał Steph do tej pory, ponieważ Walton był blisko niego. Wspomniał o : jego pracy, poświęceniu, tym i tamtym, sposób w jaki używał rzutu z wyskoku, jak niebezpiecznie go używał. A ja spytałem: Co widzisz w mojej grze, co mogę zmienić. On odpowiedział: Popraw swój rzut z wyskoku i zdolność zdobywania punktów, jak on i spraw, żeby obrońcy nie wiedzieli czy mogą cię kryć blisko i zablokować czy zostawić ci miejsce. To jest bolączka dla defensywy innych teamów.

O zapowiadanej przez Waltona kulturze gry poprzez zabawę:

Myślę, że to jest to czego potrzebujemy. Wiele z nas przyszło prosto z college’u. Mamy paru weteranów, ale wielu z nas dopiero co przyszło z college’u i chcemy się polepszać, grać i czerpać z tego radość. To jest to co mówił. Wspomniał o czerpaniu radości i możliwości biegania do kontry tak często jak to możliwe. Myślę, że tego właśnie potrzebujemy.

D'Angelo Russell podczas pierwszego spotkania z Luke'iem Waltonem

O posiadaniu przez Lakers drugiego wyboru w drafcie:

Patrzę na to z zaciekawieniem. Draft jest bardzo ekscytujący, zwłaszcza wtedy kiedy ludzie zakładają, że coś się wydarzy, a tymczasem nie ma miejsca. Wówczas otwiera się możliwość dla wszystkich innych. Mamy numer 2 i 32. Czekam z niecierpliwością kogo otrzymamy.

O tym czy jest chętny zacząć ponownie wspierać drużynę:

Taaak, właśnie rozmawiałem z trenerem Shawem. Mówił, że będzie tutaj jutro rano. Powiedziałem mu: Tak jest, chodźmy. Jestem bardzo podekscytowany, człowieku. Mam na sobie bluzę z kapturem i pocę się teraz. Byłem tutaj przez trzy albo cztery godziny treningu. Trenerzy są też tutaj. Myślę sobie: Chcę więcej.

O tym, czy jest podekscytowany słuchając jak Walton mówi o wprowadzeniu radości i zabawy do ich gry.

Podekscytowało mnie to od razu. Myślałem sobie: Wchodzę w to. Jestem gotowy na ligę letnią. Jestem gotów na pierwszy mecz, na mecze przedsezonowe, na pierwszy trening. Jestem gotowy na to wszystko.

O tym, czy uważa, że styl gry Waltona będzie atrakcyjny dla wolnych agentów:

Tak, Golden State osiągnęli wiele sukcesów, a to jak to osiągnęli nie było sekretem. Czerpali radość z gry. Grali zespołowo, byli drużyną, a ekipy, które są zgrane zawsze odnoszą sukcesy. Natomiast zespoły, które nie grają zespołowo ich nie odnoszą. Nie jest to wielką tajemnicą. Wszyscy chcą być w teamach, które wygrywają, zwłaszcza weterani i młodzi koszykarze w tej lidze myślą: Miejmy zabawę i wygrywajmy.

O tym jak się czuje będąc częścią początku ery po Kobe Bryancie:

Ufam tej przebudowie. Polega ona na zakwalifikowaniu się do playoffs i byciu contenderem do dotarcia do Finałów. Walton wie czego potrzebujemy, a ma także swój sztab trenerski, który zdecydowanie był częścią takiej ekipy i wie czego nam potrzeba. Więc jak mówię, ja jestem gąbka, która wchłonie wszystko co ci goście mają mi do zaoferowania.

Źródło: Lakers.com (link)

Skomentuj