Playbook: Pick & Roll z Jordanem Hillem

Opublikowane przez , 20 listopada 2013 w Playbook, 0 komentarzy

Przesunięcie Jordana Hilla do pierwszej piątki i granie nim wraz ze Steve’em Blake’iem, pozwoliło Mike’owi D’Antoniemu na stosowanie jego najpopularniejszej i ulubionej zagrywki – pick & rolla. Zawodnicy tacy jak Pau Gasol i Chris Kaman pokazali we wcześniejszych meczach, że dużo bardziej preferują ustawić się po zasłonie do rzutu z półdystansu, niż ścinać pod kosz. Jordan Hill jest jednak inny od wyżej wymienionej dwójki i wydaje się, że idealnie realizuje założenia taktyczne trenera. Nie ma właściwie akcji, po której były center Houston Rockets nie rollowałby pod kosz po postawieniu zasłony partnerowi z drużyny. Jego gra pick & rolla z Blake’iem była w ostatnich spotkaniach naprawdę bardzo efektywna i przyjemna dla oka. Zresztą nie ma się co dziwić. Steve wskoczył na wyższy poziom w rozgrywaniu piłki pod wodzą D’Antoniego, a Hill jest w 10 najlepszych rolllujacych w NBA. Według mySynergySports Jordan na 23 próby, skutecznie wykończył 17 z nich (74%) co daje mu 8 pozycję w lidze. Między innymi stąd też taki wysoki wskaźnik efektywnośći ofensywnej gracza złota i purpury (ORtg 127). Mimo, że Jordan nie ma jakiś wybitnych umiejętności w ataku, to jego waleczność na desce, agresywność przy graniu picków i oczywiście ciągła aktywność na parkiecie pozwoliły mu być jak na razie jednym z najskuteczniejszych zawodników w ataku. W dzisiejszym playbooku skupimy się jednak tylko na pick & rollach, gdyż są to teoretycznie najprostsze i najpowszechniejsze zagrywki stosowane w National Basketball Association. Mimo ich popularności wydaje się, że dopiero od czterech spotkań fani Lakers mogą cieszyć się ich egzekucją.

Po raz pierwszy wiele screen & rollów mogliśmy oglądać w starciu z New Orleans Pelicans rozgrywanym w Staples Center. Wtedy też D’Antoni wystawił w pierwszej piątce Hilla i Johnsona, a Jeziorowcy swój atak bazowali głównie na pick & rollach (14%). Na pierwszym zagraniu widać dwójkową akcję na linii Blake – Hill. Najpierw Wesley Johnson pomaga wyjść Jordanowi w kierunku 33 – latka, który stawia mu zasłonę i natychmiast ścina pod kosz. Dzięki temu Holiday zostaje z tyłu, a z kolei spóźniony Stiemsma skupia swoją uwagę na rozgrywającym Lakers. To pozwoliło Hillowi znaleźć się przez chwilę niepilnowanym, co oczywiście dostrzegł Blake. Jordan wykorzystał swoją atletyczność oraz to, że był o jeden krok szybszy od Stiemsmy i zakończył całą akcję wsadem. Bardzo ważne jest to, że Hill ani na moment nie postanowił zrobić kozła, a zamiast tego po prostu złapał piłkę, zrobił popularny dwutakt i zdobył punkty. Często wysocy lubią kłaść piłkę najpierw na parkiet, przez co całą zagrywka traci płynność, zwalnia i nie kończy się tak jak powinna.

W kolejnym przykładzie Blake i Hill grają na początku handoff, co w pewnym sensie również można zaliczyć pod postawienie zasłony. Jednak główna akcja zaczyna się w chwili gdy Steve otrzymuje podanie od Jordana. Ten natychmiast stawia mu zasłonę, po czym rolluje pod kosz. Blake’iem zajęli się w tym momencie Roberts oraz Withey, a Hilla przejął Smith, a przynajmniej na chwilę. W okolicy linii rzutów osobistych na podanie czekał już Pau Gasol, przez co Jason musiał wybierać między nim a Jordanem. Silny skrzydłowy Pelicans wybrał gorsze rozwiązanie i zdecydował się na krycie Hiszpana, być może licząc, że Jeff z powrotem zajmie się Hillem. Tak się jednak nie stało, a center Lakers znalazł się niepilnowany pod koszem, co z łatwością dostrzegł Blake i po skupieniu na sobie podwojenia, podzielił się piłką ze swoim kolegą. Ta akcja bardzo dobrze pokazuje, że pick & roll nie tylko jest zagrywką dwóch zawodników ale całego zespołu. Oprócz głównego udziału Hilla, Blake’a i Gasola, trzeba również zwrócić uwagę na Meeksa i Johnsona, którzy rozciągali defensywę rywali na obwodzie, przez co Aminu i Gordon nie mogli sobie pozwolić na pomoc w środku pola.

W trzecim przypadku Jeziorowcy rozpoczęli akcję od zagrywki Horns. Niestety nie udało im się uwolnić Wesley’a Johnsona, dlatego też przeszli do planu B. Hill ułatwił wyjście na obwód i otrzymanie podania Blake’owi, po czym od razu postawił mu kolejną zasłonę w okolicy linii rzutów za trzy punkty. Steve’a przejął Lou Amundson, a w tyle został Roberts. Obaj zawodnicy podwoili go i zmusili do biegnięcia w stronę linii końcowej. Jest to założenie, które wiele drużyn praktykuje lub przynajmniej stara się realizować w swoich schematach defensywnych. Obrona Pelicans była więc bardzo dobra przy tym picku, szczególnie że Hilla przejął Jeff Withey. Wiadomo jednak, że jak ktoś jest podwajany, to ktoś musi być niepilnowany i Blake zdał sobie z tego sprawę. Choć nie udało mu się zagrać typowego pick & rolla z Jordanem, to znalazł na półdystansie Gasola, którego natychmiast przejął Jeff. To uwolniło pod koszem Hilla, do którego spóźniony biegł Amundson i musiał ratować się faulem. Mimo, że nie było to idealne zagranie z kategorii screen & rollów, to pomogło ono zawodnikom D’Antoniego znaleźć się w dogodnej pozycji do zdobycia łatwych punktów, a oto przecież chodzi.

Kolejny przykład nawiązuje już do spotkania rozgrywanego z Denver Nuggets w Pepsi Arena. Akcja jest bardzo podobno do wcześniejszej, z tą tylko różnicą, że obrona Bryłek częściowo inaczej zareagowała na zagranie. Znów Hill stawia zasłonę Blake’owi, po czym ścina pod kosz. Steve jest podwajany przez Lawsona i Farieda i zmuszany do kierowania się w stronę linii końcowej. W tym momencie Jordana powinien przejąć J.J. Hickson, tak jak to zrobił w meczu z Pelicans Jeff Withey ale zawodnik Nuggets tego nie zrobił. Hill znalazł się więc niepilnowany pod koszem a Blake po raz kolejny popisał się świetnym podaniem kozłem i spóźniony Hamilton nie miał tutaj nic do powiedzenia.

Następną akcję z pewnością wielu fanów złota i purpury doskonale zna lub przynajmniej kojarzy. Jest ona podobna do tej, którą Kobe, Gasol i Bynum/Howard grali w przeciągu ostatnich dwóch sezonów. Najpierw Hill standardowo stawia zasłonę Blake’owi, po czym natychmiast scina pod kosz. Wysoka obrona Farieda uniemożliwiła Steve’owi bezpośrednie podanie do Jordana, tak jak to zrobił w analizowanym pierwszym zargraniu w artykule. Jego defense uniemożliwił mu za to powrót do krycia Hilla na czas. Blake zatem podał do Gasola, pilnowanego przez Mozgova, a ten podaniem na alley oopa znalazł Hilla. Ponownie zatem, mimo że nie był to typowy pick & roll, to trójkowa akcja Jeziorowców przyniosła im łatwe punkty. W całej akcji najlepsze jest jednak to, że nawet gdyby reszta zawodników Nuggets odpowiednio rotowała (Foye przejąłby Jordana) to na obwodzie znakomitą pozycję miałby Jodie Meeks.

Ostatni przypadek dotyczy niedzielnego starcia z Detroit Pistons. Blake tym razem nie skorzystał typowo z zasłony Hilla ale nie oznacza to, że Jordan nie będzie ścinał pod kosz. W momencie rollowania Steve znów znalazł lukę między dwójką obrońców rywala (Jenningsem i Drummondem), co umożliwiło mu dokładne podanie. Center Lakers w tym momencie ponownie po prostu złapał piłkę, wykonał dwa kroki i agresywnie zaatakował kosz. To sprawiło, że był w stanie dostać się do strefy pomalowanej, a dzięki swojej atletyczności zakończyć całą akcję zdobyciem 2 punktów. Trzeba jednak przyznać, że Gregg Monroe bardzo dobrze rotował przy tym zagraniu (choć był trochę spóźniony) i ostatecznie zmusił Hilla do oddania bardzo trudnego rzutu. Mimo to w większości przypadków, Jordan mógłby liczyć w takiej sytuacji na dwa rzuty osobiste, bo przeciwnik po prostu ratowałby się faulem.

Jak widać Jordan Hill wnosi do Los Angeles Lakers nie tylko masę zbiórek ale też, a może przede wszystkim, możliwośći gry pick & rolla. Wcześniej, gdy przebywał na parkiecie z drugim składem, również grywał ulubioną zagrywkę D’Antoniego (z Jordanem Farmarem) ale nie była ona tak samo skuteczna jak w przypadku stosowania jej ze Steve’em Blake’iem. Współpraca tej dwójki układa się nadzwyczaj dobrze i dodaje do arsenału zagrań Jeziorowców kolejną broń. Do tego przebywanie na parkiecie Pau Gasola, którego przegląd parkietu i umiejętność podania stoją na najwyższym poziomie, pozwala na rozszerzenie wariantów ofensywnych przy pick & rollach. Pierwsza piątka w postaci Blake’a, Meeksa, Johnsona, Hilla i Gasola powoduje, że Lakers są w stanie skorzystać ze wszystkich zagrywek z ich playbooku. Każdy z tych zawodników wnosi coś innego (Meeks – trójki, Johnson – ścięcia pod kosz przy Horns, Gasol – pick & pop), przez co Blake ma w czym wybierać podczas kierowania ofensywą drużyny złota i purpury. Zagrania screen & roll są jednak podstawą w dzisiejszej lidze i na szczęście dzięki Jordanowi Hillowi, możemy się nimi cieszyć i liczyć na łatwe punkty.

P.S. Na naszym kanale na YouTubie (link) znajdziecie dużo więcej akcji pick & roll. Zachęcamy do oglądania i analizowania.

Skomentuj