Playbook: Najlepsza defensywna piątka?

Opublikowane przez , 23 października 2013 w Playbook, 3 komentarze

W spotkaniu z Utah Jazz, Mike D’Antoni pod koniec pierwszej kwarty wystawił prawdopodobnie swoją najlepszą defensywną piątkę. Na parkiecie przebywali wtedy Wesley Johnson, który został ustawiony jako silny skrzydłowy, Jordan Hill, Xavier Henry, Jodie Meeks oraz rozgrywający Jordan Farmar. Jeziorowcy dzięki tym zawodnikom byli bardzo aktywni, szybcy i zwinni w obronie. W pierwszej połowie zdołali zatrzymać koszykarzy Tyrone’a Corbina na zaledwie 8 oczkach w przeciągu ośmiu minut gry. Jazz trafili w tym czasie tylko raz z dystansu, raz spod kosza i zaledwie trzy rzuty osobiste. Ich skuteczność z pola wyniosła w sumie nieco ponad 22% (FG 2/9). Poza tym drużyna z Salt Lake City popełniła aż 6 strat, z czego cztery były efektem dobrej defensywy ekipy z Kalifornii. Zawodnicy z Utah byli wyraźnie zagubieni i zaskoczenie postawą 16 – krotnych mistrzów NBA.

Koniec pierwszej ćwiartki i początek drugiej był najlepszym okresem gry Lakers w obronie w meczu. Praktycznie w każdej akcji można było zobaczyć zaangażowanie, spryt, dynamikę i stosowanie odpowiednich schematów. Gra po tej stronie parkietu sprawiała zawodnikom Mike’a D’Antoni prawdziwą przyjemność i mimo, że nie obyło się bez paru błędów, to jak najbardziej można zaliczyć ten występ do udanych.

Na pierwszym zagraniu widać jak Jordan Farmar starał się zmusić Gordona Haywarda do dryblingu w stronę lini końcowej. Z pomocą czekał już Wesley Johnson, zostawiając swojego obrońcę na obwodzie. Skrzydłowy Jazz czekał jednak na ustawienie się pod koszem Favorsa, więc Wesley zamiast zablokować drogę Gordonowi, po prostu podowoił Derricka. Niestety to uwolniło Mike’a Harrisa pod koszem, którym w tym momencie powinien zająć się Xavier Henry, zostawiając na obwodzie Justina Holiday’a. Na szczęście Wes po podwojeniu powoli zaczął wracać do swojego krycia i dzięki zasiegowi ramion zdołał przeciąć podanie Favorsa do skrzydłowego Jazz.

W kolejnej akcji Meeksowi udało się zmusić Burksa do wejścia pod kosz przy linii końcowej. Na to czekał Jordan Hill, który błyskawicznie podszedł do zawodnika Jazz i wraz z Jodiem go podwoił. Alec jednak dobrze odczytał zagranie defensywne gospodarzy i w porę podał do znajdującego się obok Favorsa. Jeziorowcy jednak dobrze rotowali przy tym zagraniu i Jordan Farmar przejął na chwilę Derricka, zostawiając na obwodzie Lestera Hudsona, którym z kolei zajął się Xavier Henry. Następnie gdy tylko Hill powrócił do krycia centra Utah, to od razu Jordan skupił swoją uwagę z powrotem na rozgrywającym Jazz. Dzięki temu Derrick nie wszedł pod kosz, a zamiat tego oddał rzut z półdystansu nad zbliżającym sie Hillem.

W następnym zagraniu Xavier Henry podwoił Enesa Kantera po tym, jak Holiday ściął pod kosz. W tym momencie żeby zapobiec łatwym punktom Farmar powinien pokryć Justina, a Johnson Harrisa. Center Jazz nie miał jednak dobrego przeglądu pola, a na dodatek został zmuszony do dryblingu w stronę linii rzutów za trzy punkty. Na zegarze pozostało tylko siedem sekund na rozegranie akcji i wszystko skończyłoby się pomyślnie, gdyby nie Henry. Niestety obrońca Lakers ostatecznie pogubił się w obronie, zapominając kogo krył. Mimo, że Holiday nawet mu życie biegnąc w jego stronę, to Xavier skupił się na kryciu środka pola, dołączając w ten sposób do Jordana i Wesley’a. Jeziorowcy przez 90% czasu spisywali się bardzo dobrze ale niestety te 10% pozwoliły Justinowi ostatecznie oddać rzut z czystej pozycji.

W poniższym fragmencie meczu Lakers zastosowali pressing na całym parkiecie. Ponadto Farmar i Johnson próbowali uwięzić Lestera Hudsona na połowie rywala i wymusić stratę gości. To się im ostatecznie nie udało ale mimo zastosowanego podwojenia, zdążyli wrócić do krycia swoich rywali w obronie. Następnie widać jak Burks próbował wejść pod kosz ale szybkie nogi Hilla uniemożliwiły mu zdobycie dwóch oczek. Dobrze ustawieni byli również Farmar oraz Henry, którzy tylko czekali aż Alec poda do jednego ze swoich partnerów na obwodzie.

W kolejnej akcji swoje umiejętności oraz warunki fizyczne pokazał Wesley Johnson. Meeks po tym jak Burks podał do Kantera i zaczął biec w stronę drugiego rogu, postanowił podwoić Enesa. Kanter w tym momencie widział więcej niż w jednej z poprzednich akcji i dostrzegł znajdującego się na czystej pozycji Aleca. Na to podanie przygotowany był już jednak Wes, który dzięki szybkiej reakcji i długim ramionom przechwycił piłkę. Również Henry był gotowy przejąć Burksa, co zmusiłoby Farmara do pokrycia Holiday’a, a Meeksa Hudsona.

Poniższe zagranie jest prawdopodobnie najlepszym z całego wtorkowego meczu. Po raz kolejny Jodie Meeks podwoił Enesa Kantera, zostawiając Justina Holiday’a. Zajął się nim jednak Jordan Farmar, a Wesley Johnson przez chwilę krył dwóch zawodników, po czym oczywiście skupił uwagę na podkoszowym Jazz. Burks zdał sobie sprawę z tego, że niepilnowany jest Lester Hudson i próbował posłać do niego piłkę. Jodie Meeks spisał się jednak znakomicie, gdyż zaraz po podaniu Kantera do Aleca, natychmiast powrócił do krycia swojego rywala, przebiegając prawie całą szerokość parkietu. Lester był jednak w tej akcji jeden krok przed Meeksem, co pozwoliło mu minąć obrońcę Lakers i wejść pod kosz. W tym momencie z pomocą przyszedł Jordan Farmar, a na posterunku był Wesley Johnson. Hudson został zmuszony do odegrania do Holiday’a ale skutecznie przejął go Jodie, który od początku do końca wiedział jaka jest jego rola w defensywie i ani na moment nie zawahał się przy podejmowaniu decyzji. Przy Holiday’u znalazł się również Henry, któremu udało się odczytać zamiary rzucającego obrońcy Jazz i z kontrataku zdobyć łatwe punkty.

Następny przypadek ukazuje podwojenie zawodnika z piłką przy grze pick & roll. Kanter postawił zasłonę Burksowi, od której odciął go jednak Henry, zmuszając Aleca do dryblingu w kierunku Hilla i Johnsona. W pobliżu znalazł się również Farmar i tym samym aż czterech graczy Lakers skupiło swoją uwagę na zawodniku Jazz. Wes i Xavier podowili obrońcę Utah, który został zmuszony do powrotu na obwód. Johnson widząc to, wrócił do krycia Richarda Jeffersona, a Farmar Johna Lucasa III. Ostatecznie do końca akcji pozostało 10 sekund, a rozgrywający Jazz postanowił spróbować swoich sił 1 na 1. Jordan wykonał tutaj świetną, zmuszając ostatecznie Johna do wejścia pod kosz od strony linii końcowej. Na podopiecznego Corbina czekał nieco spóźniony Hill, który pomógł Farmarowi w zatrzymaniu rywala.

Ostatnia akcja ponownie dotyczy obrony pick & rolla. Burks wykorzystał zasłonę Kantera i znalazł się w okolicy linii rzutów osobistych. Drogę do kosza blokował mu jednak Jordan Hill, a następnie z pomocą przyszli Jordan Farmar i Jodie Meeks. Tym samym aż trzech zawodników wywarło presję na obrońcy Jazz, a czwarty – Wesley Johnson również był gotowy pomóc. Alec dostrzegł w rogu Jeffersona i z trudem podał do skrzydłowego Utah. Wes jednak nie miał problemu z dojściem do byłego zawodnika Warriors i gdyby tylko Meeks pomógł swojemu koledze z drużyny w kryciu to prawdopodobnie ani Richard Jefferson, ani Gordon Hayward czy Enes Kanter nie zdobyliby w tej akcji punktów.

Mimo, iż rywalem Lakers był zespół Utah Jazz (1 – 5), a na parkiecie przebywali pod koniec pierwszej i na początku drugiej kwarty przebywali zawodnicy rezerwowi gości, to dobrze jest widzieć całkiem skuteczne egzekwowanie założeń defensywnych przez ekipę z Miasta Aniołów. Z Jordanem Hillem i Wesley’em Johnsonem na parkiecie, Mike D’Antoni wystawił chyba najszybszą, najbardziej aktywną i atletyczną defensywną piątkę jaką mógł wymyślić. Ponadto Jeziorowcy poza paroma sytuacjami, dobrze dogadywali się między sobą i prawie zawsze wiedzieli kto za kogo i za jaką część parkietu odpowiada. Przez to osiem minut to oni dyktowali warunki na parkiecie, a nie koszykarze Utah Jazz. Czy zatem ta piątka ma szansę stać się najlepszym ustawieniem defensywnym Lakers? Póki co jest jeszcze trochę za wcześnie aby o tym mówić i dopiero mecze z rywalem z górnej półki pokażą, na co stać wymienionych na początku artykułu graczy. Zawodnicy złota i purpury z pewnością mają jednak potencjał do grania dobrej obrony zespołowej, a oglądanie drugiej piątki w tym sezonie może być bardzo ekscytujące i to po obu stronach parkietu.

3 komentarze

  1. co tu tak cicho? lakers maja lepszy bilans w październiku niż rok temu a ludzie się schowali :p
    btw. nick young będzie chyba w pierwszej piatce jak kobas wroci

  2. Ja tu zaglądam regularnie i jestem pod wrażeniem felietonów.Na prawde fachowa robota.Propsy.
    Mam nadzieje,ze jak zacznie sie sezon,to sie tu rozkręci.

  3. Dzięki DZEJDI za miłe słowo :)

    Niestety nie mogliśmy utworzyć nowego serwisu na starej stronie, musieliśmy wszystko stworzyć od nowa. To oznacza tworzenie nowego konta i rozpoczynanie pisania komentarzy od początku. Takie coś na pewno nie zachęca i kogoś może irytować ale niestety nie było wyjścia. Być może z czasem będzie tu tak jak na lakers.com.pl, gdzie w najlepszym okresie bywało około 100 komentarzy pod relacją z meczu. Na pewno cieszy jednak fakt, że czytelników nie brakuje, a przynajmniej tak mówią statystyki.

Skomentuj