Mitch rozpoczął ostatnie przygotowania do draftu

Opublikowane przez , 28 maja 2015 w Wywiady, Konferencje, 3 komentarze

Rozpoczęły się już ostatnie przygotowania drużyn NBA do draftu 2015. Zespoły zaczęły zapraszać do swoich ośrodków szkoleniowych zawodników z college’u aby zobaczyć, jak wypadną na starannie zaplanowanej specjalnej sesji treningowej. Lakers oczywiście również zaczęli przyglądać się graczom z bliska i pierwszego dnia workoutów zaprosili do siebie ośmiu zawodników. Jeziorowcy mają nie tylko drugi wybór w drafcie ale także 27 i 34, a to oznacza, że w El Segundo w najbliższym czasie przewinie się bardzo dużo potencjalnych zawodników National Basketball Association. Lakers muszą mieć więc przygotowanych wiele scenariuszy i kilku/kilkunastu młodych graczy na oku. Mówił też zresztą o tym Mitch Kupchak, który udzielił krótkiego wywiadu dziennikarzom po pierwszym dniu treningów z prospectami. Menedżer organizacji złota i purpury mówił m.in. o przygotowaniach Lakers do draftu, liczbie zawodników, którzy mogą zjawić się w ośrodku treningowym Jeziorowców w najbliższym czasie, czy też wymiany drugiego picku i przyszłości drużyny, której szkoleniowcem jest Byron Scott.

O całym tym procesie przed draftem:

Nasze przygotowania rozpoczynamy od sprawdzenia kilku zawodników, którzy określili się, że wezmą udział w drafcie, na treningu i przepytaniu ich. Niektórzy bowiem wciąż mogą się wycofać. Jest taki dzień w czerwcu, do którego mogą to zrobić. Mimo to uważamy, że większość z graczy, która się już określiła, zostanie. Wiemy jakie mamy wybory – 2, 27 i 34, a więc będziemy mieli wiele różnych sesji treningowych z zawodnikami, prezentującymi różny poziom gry. Oczywiście dzisiejsza grupa to nie byli gracze, których bierzemy pod uwagę przy okazji naszego drugorundowego wyboru w drafcie. Ale jest wielu zawodników, nad którymi się zastanawiamy, jeżeli chodzi o pick 27 i 34.

O tym, czy towarzyszy mu jakiś niepokój w związku z posiadaniem drugiego wyboru w drafcie:

Ten niepokój zniknął, gdy zobaczyłem, że Philadelphia nie wylosowała siódmego lub szóstego wyboru we wtorek tydzień temu. W tym momencie zdaliśmy sobie sprawę z tego, że mamy wybór w pierwszej piątce i go zatrzymamy. Oczywiście stało się jeszcze lepiej – z piątego wskoczyliśmy najpierw na czwarte, później trzecie, a ostatecznie na drugie miejsce.

O tym, na co zwraca uwagę podczas tych sesji treningowych:

Wielu z tych graczy widzieliśmy już bardzo często w akcji przez ostatnie trzy lub cztery lata. Z kolei ci zawodnicy, którzy są wybierani z wysokimi numerami w drafcie, zazwyczaj idą do szkoły tylko na rok lub dwa, więc rzadziej ich możesz pooglądać w NCAA. A do hal w szkołach średnich nie możemy już się wybierać.

Z tego powodu więc, jeżeli miałbyś zgadywać, że tegoroczne pierwsze siedem lub osiem picków to są ci zawodnicy, którzy widnieją w różnych mockach, to są to w większości 19-latkowie, których widziałeś tylko przez rok gry w college’u. Tutaj do ośrodka zapraszasz więc przede wszystkim ich ale nie tylko – także osoby, które były przez trzy lub cztery lata w college’u, którzy mogą zostać wybrani w drugiej rundzie, wcale lub pod koniec pierwszej. Wtedy masz do czynienia także z wieloma zawodnikami, którzy mają już doświadczenia (i możesz rozpocząć porównania). To zawsze pomaga. Można spojrzeć na nich z innej strony, poddać im różnym testom, w tym także fizycznym. Często też przepytujemy tych dzieciaków i lepiej ich poznajemy w tym czasie.

O wartości przeprowadzanych przez nich wywiadów:

To część całej układanki. Dzieciaki, które były w college’u przez trzy lub cztery lata, dobrze znamy. Znamy ich trenerów, rozmawialiśmy z nimi, a do tego sporo można przeczytać o nich w Internecie. Rozmawialiśmy także o nich z ich kolegami z drużyny. Gromadzisz więc wiele informacji na ich temat. Osobisty wywiad z nimi jest więc kolejną częścią tej układanki (i możliwością jeszcze lepszego poznania ich osobowości).

Mitch Kupchak podczas rozmowy z dziennikarzami w El Segundo

O tym, czy cały ten proces przed draftem jest łatwiejszy, gdy ma się tak wysoki wybór w drafcie:

Po roku jaki mamy za sobą, dobrze jest wiedzieć, z czym możemy pracować idąc dalej. Wiemy, że mamy 2, 27 i 34 pick. To dobrzy wpływa na samopoczucie. Możemy więc przestać myśleć o poprzednim sezonie i przygotować się do draftu. Kiedy ten już się odbędzie, to wtedy będziemy mogli pomyśleć o planie na okres free agency, który rozpocznie się 1 lipca. Mogąc więc zapomnieć o ostatnim sezonie i mieć wreszcie coś pozytywnego do pokazania, jest dobrą rzeczą.

O tym, czego drużyna potrzebuje najbardziej:

Mamy wiele potrzeb. Wielu z naszych zawodników zostało podpisanych tylko na jeden rok. Do tego mamy graczy, którzy mają opcje do wykorzystania w swoich kontraktach. Więc na pewne pytania nie da się odpowiedzieć. Na pewno jednak mamy wiele wolnych miejsc w składzie. Jeżeli założymy, że wybierzemy trzech zawodników w drafcie i zatrzymamy ich na kolejny rok, to trzy miejsca już są zajęte, a to oznacza mniejsze szanse na dostanie się do drużyny dla kogoś innego. Nie wiemy jednak, czy wybierzemy wszystkich trzech zawodników. Nie wiemy nawet, czy zachowamy wszystkie trzy wybory. Możemy też wybrać gracza, na którego będzie trzeba jeszcze poczekać rok lub dwa w Europie. Do końca więc jeszcze nie wiemy. Na pewno jednak po tym, jak tydzień temu we wtorek wylosowaliśmy drugi wybór w drafcie, to nasz skład już wygląda lepiej.

O tym, ilu zawodników mogących zostać wybranymi z drugim numerem, zamierza sprowadzić w najbliższym czasie do El Segundo:

Myślę, że tylu ilu będziemy mogli sprowadzić. Jeżeli reprezentanci danych zawodników stwierdzą, że i tak raczej nie wybierzemy ich gracza z drugim numerem, to pewnie go do nas nie wyślą na sesję treningową. Chcielibyśmy przetestować ich jak najwięcej. Jest jednak pewna koncepcja, w której jest czterech graczy branych pod uwagę w pierwszej dwójce. Osobiście myślę, że może ich być więcej. Są także Europejczycy, którzy jeszcze nie skończyli grać i potrzebują czasu aby się tu dostać i zaprezentować. Myślę więc, że przynajmniej czterech graczy (których będziemy rozważać pod względem naszego drugiego wyboru) zaprosimy do naszego ośrodka treningowego, a nadzieję mam zobaczyć w akcji nawet sześciu lub ośmiu.

O tym, kiedy ci kandydaci wezmą udział w organizowanych przez nich workoutach:

Raczej nie w tym tygodniu. Mam nadzieję, że w przyszłym lub w drugim tygodniu czerwca.

O tym, czy rozważał możliwość wymiany drugiego wyboru w drafcie:

Nie myśleliśmy nad taką opcją. Na stole musiałaby się pojawić naprawdę wyjątkowa oferta, żebyśmy w ogóle zaczęli się nad tym zastanawiać.

O tym, co by spowodowało, że zacząłby rozważać wymianę picku:

Konkretną ofertę musisz przyrównać do tego, jakiego zawodnika możesz wybrać z drugim numerem. Jesteśmy raczej mało cierpliwi, wiec jeżeli coś miałoby w krótkim czasie poprawić naszą drużynę, to prawdopodobnie byliby to weterani – i to ich trzeba by było rozważyć. Ale oczywiście budowanie zespołu w oparciu o drugi wybór w drafcie też ma swoje zalety. Wiesz bowiem, że dostaniesz naprawdę dobrego zawodnika, którego na dodatek zakontraktujesz na przynajmniej pięć lat za odpowiednią sumę pieniędzy, zanim zaczniesz się zastanawiać nad przedłużeniem umowy. To są więc plusy dodania do składu kolejnego ogromnego talentu.

Źródło: Lakers.com (link)

3 komentarze

  1. A do hal w szko­łach śred­nich nie możemy już się wybierać.

    Zaciekawiło mnie to, wie ktoś, czym jest to spowodowane?

  2. To chyba wynik zabronienia przystępowania do draftu po szkole średniej, co implikuje w zakaz oficjalnego obserwowania zawodników w liceum (?)

  3. Dobrze gada, nie ma opcji oddać tego picku. w końcu jakieś światełko w tunelu. Go Lakers!

Skomentuj