Media Day: sezon 2017/18

Opublikowane przez , 28 września 2017 w Artykuły, Zapowiedzi, 0 komentarzy

Kilka dni temu w UCLA Health Training Center odbyło się Media Day, które jest wydarzeniem oficjalnie rozpoczynającym przygotowania Jeziorowców do kolejnego sezonu. Dziennikarze rozmawiali z zawodnikami, sztabem szkoleniowym oraz oczywiście władzami zespołu – Robem Pelinką i Magiciem Johnsonem. Każdy z nich był ciekawy tego, jak wszyscy spędzili ostatnie lato, nad czym pracowali oraz co jest ich celem w nadchodzących rozgrywkach. A ten… tym razem nie jest jasno określony. Pelinka po prostu stwierdził, że podopieczni Luke’a Waltona są niezwykle głodni gry i poprawy. Wielu z nich bardzo ciężko pracowało w czasie offseasonu aby być w najlepszej formie w swojej karierze i jak na razie jest to dokładnie to, czego od nich oczekuje. Rob jest pewien, że w tym sezonie Lakers w każdym meczu będą walczyć i dawać z siebie wszystko. A ich fani będą z tego powodu zachwyceni.

Tak samo jak i z Brooka Lopeza, który według Magica Johnsona, jest najważniejszym zawodnikiem w składzie drużyny z Kalifornii. To bowiem właśnie były center Nets ma wyciągać na obwód centrów przeciwników, dzięki czemu Julius Randle i inni mają mieć więcej miejsca pod koszem, a tym samym łatwiej przy zdobywaniu punktów. Na razie jednak musi wrócić w pełni do zdrowia, gdyż ma jakieś problemy z plecami. Sam zainteresowany jednak się tym w ogóle nie przejmuje i jest pewny, że będzie gotowy na rozpoczęcie sezonu.

To tylko drobne bóle w plecach. Nic poważnego. Wezmę udział w obozie przygotowawczym zespołu. Na pewno jednak będziemy monitorować mój stan, aby się przypadkiem nie pogorszył.

Oprócz niego problemy z ścięgnem udowym ma Josh Hart, a kłopoty z wizą Andrew Bogut, przez co Australijczyka pewnie nie zobaczymy na starcie preseasonu. Najważniejsze jednak, że tegoroczny drugi wybór w drafcie – Lonzo Ball czuje się świetnie i już nie może się doczekać starcia z Wolves. Podczas Media Day był najbardziej rozchwytywaną osobą. Na nim skupiało się najwięcej kamer, nagrywarek i dziennikarzy. Rozgrywający zespołu w tym roku chce polepszyć swoją sylwetkę ciała, gdyż wie, że bez odpowiedniej siły fizycznej, nie uda mu się odnieść sukcesu w lidze.

Na pewno za to udało mu się już odnieść pewien sukces w szatni. Koledzy z drużyny uwielbiają zarówno jego styl gry, jak i osobowość. Z jednej strony ma niesamowitą pewność siebie, a z drugiej jest bardzo spokojnym i pokornym człowiekiem. Trenerom natomiast podoba się to, że sprawia, że zawodnicy grający z nim na parkiecie stają się lepsi, a on szybko łapie wszelkie instrukcje, jakie od nich otrzyma.

Uwielbia się dzielić piłką z innymi. Jest to coś, co staramy się szerzyć w naszej ekipie. Z tego też powodu zmienimy nieco styl naszej gry, gdyż mamy rozgrywającego, który uwielbia przechodzić do kontrataków i dyrygować ofensywą. Idealnie wpasowuje się w naszą filozofię – powiedział Luke Walton.

Również same pochwały szły w stronę Brandona Ingrama, który ma za sobą bardzo pracowite lato. Na tyle pracowite, że Magic Johnson musiał zainterweniować, ponieważ Ingram mógłby całe dnie spędzać w sali i z niej nie wychodzić. Regularnie współpracował z Brianem Keefem, z którym zawsze widywał się już o 9 rano. Do tego wszystkiego Lonzo bardzo pozytywnie wypowiadał się na temat jego zdolności przywódczych, które objawiły się podczas NBA Summer League. Według Magica z kolei, Ingram może być najlepiej punktującym zespołu w nadchodzącym sezonie.

Brandon Ingram podczas drugiego Media Day Lakers w swojej karierze

Brandon scorerem, a Jordan Clarkson szóstym graczem. Johnson widzi młodego combo-guarda z Missouri jako lidera drugiego unitu. Jordan wydaje się, że zaakceptował challenge, a w lato sporo czasu poświęcił na trenowaniu rzutu za 3 punkty. W poprzednich rozgrywkach bowiem trafiał tylko 32.9% swoich prób zza łuku, co było bardzo przeciętnym wynikiem. Oby tylko tak samo jak nad trójką, pracował również nad defensywą.

A to dlatego, gdyż Luke Walton w tym sezonie chce położyć nacisk właśnie na bronioną stronę parkietu. Szkoleniowiec 16-stokrotnych mistrzów NBA chce, aby jego podopieczni dzięki defensywie, mogli następnie szybko przechodzić do ofensywy i w kontratakach zdobywać łatwe punkty.

Naszym celem będzie w tym roku obrona, obrona i jeszcze raz obrona. Ci, którzy będą w niej dawać z siebie wszystko, będą mieli większą szansę na minuty, niż ci, którzy będą się mniej starali po tej stronie parkietu. Na pewno też będziemy kombinować z różnymi piątkami na parkiecie. Zobaczymy, która będzie najefektywniejsza. Jak na razie wszyscy są niezwykle podekscytowani tym, że po tak ciężko przepracowanym lecie, mogą być tutaj w ośrodku szkoleniowym, a wkrótce pokażą wszystkim swoje umiejętności na parkiecie.

Pierwszy mecz koszykarze z Miasta Aniołów rozegrają już w sobotę. Ich rywalem będą zawodnicy Minnesoty Timberwolves. Ten mecz pokaże nam, nad jakimi zagraniami ofensywnymi oraz defensywnymi pracowali gracze Luke Waltona w ostatnim czasie. Do tego również przekonamy się, czy świetna sylwetka Juliusa Randle’a, zaledwie 5% tłuszczu w ciele Larry’ego Nance’a Jr. oraz lepsza kondycja Ivicy Zubaca sprawią, że ekipa z Kalifornii będzie prezentowała się lepiej, niż rok temu o tej samej porze.

Skomentuj