„Los Angeles Lakers. Złota Historia NBA”

Opublikowane przez , 19 marca 2015 w Artykuły, Inne, 3 komentarze

Od premiery książki Marcina Harasimowicza „LeBron James: Król jest tylko jeden?” minął już prawie rok. Dzieło poświęcone obecnemu zawodnikowi Cleveland Cavaliers nie zostało jednak raczej ciepło przyjęte wśród fanów ligi National Basketball Association. Z tego też powodu wielu osób, gdy tylko usłyszało o kolejnej książce Harasimowicza, od razu go skreśliło i nie miało zamiaru nawet zainteresować się jego najnowszą pozycją. Te osoby jednak powinny zmienić swoje podejście do autora i sięgnąć po jego książkę zatytułowaną „Los Angeles Lakers. Złota Historia NBA”. Dlaczego? Bo zdecydowanie różni się od jego biografii LeBrona Jamesa. Harasimowicz zupełnie inaczej podszedł do tematu. Nie skupił się tylko na opisywaniu suchych faktów, czy też rzeczy, które większość z fanów NBA dobrze już zna. Zamiast tego postanowił w ciekawy sposób opowiedzieć blisko 70-letnią historię Złota i Purpury. Książka to bowiem zbiór wielu anegdot, interesujących i mrocznych sekretów amerykańsko-kanadyjskiej ligi oraz samych zawodników, czy też wywiadów (m.in. z Magiciem Johnsonem i Rolandem Lazenbym). I to począwszy od jej początku, aż do teraz. Autor często pisze o wydarzeniach, faktach z życia graczy, o których raczej nikt nie chciałby głośno mówić. Gdzieś pomiędzy tym wszystkim z kolei, czytamy o kolejnych mistrzowskich tytułach, a szczególnie tych z lat 80-tych, które zmieniły bieg koszykarskiej historii. Zabieg ten powoduje, że wszystko idealnie łączy się ze sobą przez co płynnie przechodzimy od jednej dekady, do drugiej.

Marcin Harasimowicz nie miał łatwego zadania i na pewno czuł nóż na gardle, gdy zdecydował się opublikować swoją kolejną książkę. Okazuje się jednak, że całkiem dobrze poradził sobie ze swoim nowym dziełem i po części na pewno zmazał po sobie plamę, jaką pozostawił po wydaniu biografii LeBrona Jamesa. W „Los Angeles Lakers. Złota Historia NBA” autor porusza trudne i niewygodne tematy. Aspekt koszykarski bowiem, chyba wszyscy zwolennicy ligi znają. Niektórzy lepiej, inni gorzej. To co jednak działo się poza nim, a pośrednio dotyczyło koszykówki już jednak nie. I tym właśnie sposobem Harasimowicz zaciekawił mnie swoją pozycją. W swojej książce opublikował to, o czym raczej nie myślimy na co dzień, gdy oglądamy kolejne zmagania zawodników z Miasta Aniołów. Regularne imprezowanie, konflikty z prawem, rasizm, czy też problemy z narkotykami – na tym właśnie skupia się Harasimowicz. O tym ostatnim nałogu mogliście już nieco przeczytać na łamach naszego serwisu w tekście Dlaczego Haywood chciał zabić swojego trenera? (link). Jak się już pewnie domyślacie, autor swojej drugiej książki również nie zapomniał o byłym koszykarzu Lakers i jego historię także znajdziecie w „Los Angeles Lakers. Złota Historia NBA”.

Dzięki temu dowiadujemy się szczegółów z życia wielu Jeziorowców – zarówno tych wielkich jak i nie mających znaczącego wpływu na drużynę. Każdego z nich cechowało coś innego, co wyróżniało na tle pozostałych zawodników i to nie tylko w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Ich zachcianki, podejście do pracy i gwiazdorskie życie były prawdziwym problemem dla agentów oraz samego zespołu. Oczywiście Jeziorowcy aż 16-stokrotnie sięgali po mistrzostwo NBA, przez co wiele z tych rzeczy, ostatecznie nie miało dla nikogo znaczenia i poszło w zapomnienie. Były jednak momenty, w których gwiazdy gasły, a sezon można było zaliczyć do tych, z kategorii „stracone”.

Najnowsze dzieło Harasimowicza poświęcone Lakers jest naprawdę warte uwagi wszystkich fanów NBA

Takich sezonów były zresztą sporo w historii Lakers. I nie chodzi tutaj o zwykłe odpadnięcie na pewnym etapie z playoffs, ale o przegrane finały NBA z Bostonem Celtics. Autor nie zapomniał o tych przykrych dla wszystkich fanów chwilach i również postanowił opisać tamte „niewykorzystane” szanse, a szczególnie te z lat 1959-1969. I zrobił to mimo tego, że książka przecież nosi podtytuł „Złota historia NBA”. Później jednak bowiem, w latach 80-tych, w erze Showtime’u, w lidze rządzili już właściwie tylko Lakers, którym udało się wtedy zdobyć aż pięć mistrzowskich tytułów, z czego dwa po pokonaniu właśnie Celtics. Jeziorowcy więc odrodzili się po trudnym dla nich okresie niczym Feniks z popiołów i pokazali, że żadna porażka nie jest w stanie ich zniszczyć, i że za każdym razem są w stanie wrócić do gry. I takie przekonanie panuje zresztą do dnia dzisiejszego i wydaje mi się, że takim też kierował się autor książki. NBA bowiem nigdy nie byłoby takie samo bez Los Angeles Lakers, Dr. Jerry’ego Bussa i wszystkich gwiazd oraz osobowości z drużyny z Kalifornii.

Ostatnia publikacja Marcina Harasimowicza to więc naprawdę udane dzieło. Poprzez ukazanie koszykarskiego świata od środka, autor trafił w samo sedno. W końcu od jakiegoś czasu mieszka w Los Angeles i regularnie uczęszcza na mecze Lakers. Na pewno więc jest najbliżej organizacji złota i purpury ze wszystkich polskich fanów, stąd wydanie „Los Angeles Lakers. Złota Historia NBA” i zaciekawienie tą pozycją wszystkich raczej nie powinno nikogo dziwić. I to bez względu na to, czy ktoś jest lub nie jest fanem Lakers. W końcu Harasimowicz nie skupia się tylko i wyłącznie na samej historii Jeziorowców. W książce znajdziemy też ciekawostki dotyczące ich rywali oraz opisy losów innych zespołów. Sama publikacja jest skierowana zarówno do doświadczonych pasjonatów NBA, jak i osób dopiero co rozpoczynających swoją przygodę z ligą. Z kolei dla każdego fana złota i purpury wydaje mi się, że jest to po prostu pozycja obowiązkowa. Każda bowiem okazja do pogłębienia wiedzy na temat swojego ulubionego zespołu jest dobra. Nikt nie powinien więc zaprzepaścić takiej szansy i prędzej czy później, powinien sięgnąć po książkę i dowiedzieć się kilku ciekawostek o jednej z najbardziej popularnych drużyn sportowych w Stanach Zjednoczonych i na świecie.

P.S. Książkę możecie zakupić w księgarni internetowej La Botiga (link). Dla wszystkich czytelników naszego serwisu, mamy specjalny rabat -25%. Wystarczy, że przy zakupie podacie kod LAKERSLAND25.

Tagi:

3 komentarze

  1. Witam,

    wrzuci ktoś film Muse poświęcony historii Kobego? Bardzo proszę!

  2. Lukasz napisał(a):Witam,

    wrzuci ktoś film Muse poświęcony historii Kobego? Bardzo proszę!

    Już został wrzucony.

    viewtopic.php?f=4&t=63&start=30

  3. Książka dotarła do mnie wczoraj, 100 stron za mną – mega :D Czuję, że do końca weekendu skończę ją i jeszcze nie raz do niej wrócę ;)

Skomentuj