Lonzo Ball wziął udział w workoucie dla Lakers

Opublikowane przez , 8 czerwca 2017 w Artykuły, Draft, 0 komentarzy

Lonzo Ball wreszcie odbył swój pierwszy i jedyny workout przed draftem NBA. Zawodnik UCLA zdecydował się pokazać swoje umiejętności tylko przed władzami Los Angeles Lakers, które wczoraj gościły go w ośrodku szkoleniowym El Segundo. I według różnych plotek potwierdził on swój talent oraz warsztat umiejętności. Wszystko wskazuje więc na to, że jeżeli Boston Celtics z numerem jeden wybiorą Markelle’a Fultza, czego wiele ekspertów jest pewna, to syn LaVara trafi właśnie do zespołu ze słonecznej Kalifornii. O ile oczywiście Magic Johnson i Rob Pelinką nie zdecydują się wymienić swojego picku ale jest to raczej mało prawdopodobne. Szczególnie po tym jak we wtorek Lonzo poszedł na specjalna kolację ze wspomnianymi Magiciem, Robem, a także Luke’iem Waltonem.

Dali mi jasno do zrozumienia, że jeżeli mnie wybiorą, to chcą abym został liderem tej drużyny. Ogólnie mówili wiele dobrego na mój temat i wydaje się, że pasowałbym do tej ekipy. We wtorek chcieli się przede wszystkim dowiedzieć tego, jaką jestem osobą. Nigdy wcześniej bowiem się nie spotkaliśmy. Myślę, że ogólnie nasze spotkanie przebiegło dobrze – powiedział Ball.

Lonzo nie ukrywa, że bardzo chciałby trafić do 16-stokrotnych mistrzów NBA. Jest wielkim fanem nie tylko Lakers ale też Magica Johnsona, którego uwielbia także jego tata, który regularnie oglądał Jeziorowców. Dla zawodnika UCLA, Magic jest jednym z najlepszych, którzy kiedykolwiek grali w koszykówkę. A już z pewnością najlepszym rozgrywającym i bardzo by chciał się wiele od niego nauczyć. Szczególnie, że to właśnie na nim stara się ukształtować swoją grę.

Jednak nie tylko Magic jest idolem Balla. Ten mierzący 198 centymetrów zawodnik bardzo chwalił sposób trenowania Luke’a Waltona, a do tego był także zaskoczony osobowością Roba Pelinki. Stąd też w środę na prezentacji dał z siebie wszystko. Przygotowane ćwiczenia głównie związane były z bieganiem, rzucaniem do kosza, czy też pokazem pracy nóg. Ball jest jednak przede wszystkim graczem zespołowym, który w ostatnim sezonie ustanowił rekord UCLA w kategorii ilości rozdanych asyst (274). Stąd też mówi się o tym, że Walton bardzo chciałby go mieć w swoim zespole.

„Wszystko co robisz, musisz robić dla drużyny. Wnieść do zespołu mistrzowską atmosferę” – miał usłyszeć Lonzo podczas kolacji z władzami Lakers.

Lonzo równie dobrze potrafi jednak punktować i zbierać. W college’u notował średnio 14.6 oczek (FG 55.1%, 3FG 41.2%), 6 zbiórek, 1.8 przechwytów oraz 0.8 bloków na mecz. Za jego grę został wybrany do First Team All-America oraz uznany jako Pac-12 Player of the Year. Mimo to jednak zdaje sobie sprawę z tego, że jeszcze nad wieloma elementami gry musi popracować. Jak sam mówi, zawsze znajdzie się coś, nad czym można popracować. Póki co priorytetem dla niego jest nabranie większej masy ciała oraz polepszenie skuteczności na półdystansie.

Nie da się zresztą ukryć faktu, że choć na dystansie i przy wjazdach pod kosz Ball spisywał się świetnie w UCLA, tak już w strefie pomiędzy trumną i linią rzutów za trzy punkty, nie błyszczał. Zespoły w NBA na pewno będą starały się zmusić go do podejmowania prób na półdystansie, co może źle się odbić na skuteczności całej ekipy. Ball musi mieć więc sposób na to, jak je zaskoczyć.

W obronie z kolei czuje się dosyć pewnie i myśli, że jest w stanie bronić na poziomie NBA. Pomóc w tym ma mu jego wzrost oraz zasięg ramion, dzięki czemu powinien być w stanie dobrze spisywać się w defensywie przeciwko graczom na pozycjach 1-3. Jednak czy tak faktycznie będzie, i czy stanie się on graczem złota i purpury, przekonamy się za jakiś czas. Warto jednak tutaj zaznaczyć, że po jego środowym workoucie oraz spotkaniu z dziennikarzami, Ball udał się na lunch z Jeanie Buss, prezydentem South Bay Lakers – Joey Buss oraz dyrektorem scoutingu/asystentem generalnego menedżera – Jesse Bussem. Jeżeli wypadł na nim tak dobrze, jak mówią o tym w mediach społecznościowych, to wszystko wydaje się być już chyba jasne.

Skomentuj