Lakers zwolnili Byrona Scotta!

Opublikowane przez , 25 kwietnia 2016 w Newsy, Transakcje, 39 komentarzy

Władze Los Angeles Lakers postanowiły nie wykorzystywać opcji w kontrakcie Byrona Scotta na sezon 2016/17 i tym samym zwolniły go po dwóch latach pracy w organizacji. Mitch Kupchak na zakończenie pragnął podziękował Byronowi za jego ciężką pracę, dedykację i lojalność przez ten czas ale wraz z Jimem Bussem uznali, że pora na kolejne zmiany w drużynie. Od razu też rozpoczną się poszukiwania nowego szkoleniowca.

39 komentarzy

  1. DrJ

    Świetna wiadomość, natomiast trzeba poczekać do wyboru nowego HC. Kupchak pokazał, że nie potrafi dobierać trenerów i stąd moje obawy.

  2. Szkoda ze dopiero teraz . bo thibs by sie przydal

  3. Dobry początek tygodnia 8-)

    BelanlksLakers napisał(a):Szkoda ze dopiero teraz . bo thibs by sie przydal

    To by nic nie zmieniło. Widać nie było Lakersom po drodze z Thibsem.

  4. Wesoły nam dziś dzień nastał ☺

    Najważniejszy krok poczyniony. Ramona pisała coś na twitterze o JVG, Ollim, Waltonie i Messinie. Jeśli się z którymś uda dogadać to będę zadowolony.

  5. Stawiam, że są dogadani z Waltonem, tylko poczekają do końca playoffów

  6. Tego to się nie spodziewałem :D Oby nie spieprzyli teraz sprawy i nie zatrudnili kogoś na podobnym poziomie.

  7. Super, teraz rozkręcamy karuzelę z nazwiskami :) Mi się nasuwa na myśl JVG i Luke Walton. Ostatnio trend na ściąganie trenerów z NCAA, może coś w tym kierunku? Mogłoby być dobrze jak w przypadku Bostonu albo trochę gorzej, jak w Chicago. Raczej nie ma szans żeby oddali komuś posadę trenera i GM’a. Na to też moda ostatnio.

  8. Jakby to ode mnie zależało,to Walton albo Jeff Van Gundy.Nie jestem absolutnie zwolennikiem coachów prosto z NCAA.

    I po dwóch latach pracy Scotta,chyba nie można żadnych pozytywów z tego wyciągnąć.Oprócz picków,ale i ja bym to potrafił zrobić.

  9. DrJ napisał(a):Świetna wiadomość, natomiast trzeba poczekać do wyboru nowego HC. Kupchak pokazał, że nie potrafi dobierać trenerów i stąd moje obawy.

    Tez sie o to boje… dlatego na razie podchodze do tego wszystkiego z dystansem.

  10. Po tym jak zatrudnili Browna, D’Antoniego i Scotta to gorzej być nie może (chyba :) ) także ten,

    phpBB [media]

  11. Ehh dopiero teraz ogarnąłem to bardzo dobre info :) . Oczywisty ruch wydawałoby się, a jednak byłem już bardzo nastawiony na BS w przyszłym sezonie.

    Jak nie wyskoczą z jakimś pastorem Jacksonem to spoko.

    Ollie, Messina tych bym brał. Co do przeczucia -Walton. Zobaczymy.

  12. Walton jest za młody. Nie ma żadnego doświadczenia tak naprawde. W tym sezonie jedynie pilnował, żeby plan Kerra był realizowany. A zespół wygrywał dzięki temu, że wcześniej zbudował go Jackson i dzięki grze Curry’ego i Greena. Postawiłbym na kogoś z trójki Messina-Jackson-JVG

  13. Ogólnie to Stevens też był przecież młody…

    Ollie/Walton, nie chcę odgrzewanych kotletów typu JVG, Jackson. Zresztą brakowałoby mi głosu JVG podczas transmisji.

    Jak Grizzlies zwolnią Joergera (nie wiem po co mieliby to robić, ale takie są plotki) to również bym go rozważył. No i jeszcze Blatt, który miał pecha trafiając na antycoach playera w zespole.

  14. DrJ

    Nie wygłupiajcie się z tym pastorem Jacksonem. Dużo gorsza wersja od Di Antoniego. Już pisałem ostatnio z @szymkenem o fenomenie pojawiania się przy każdych spekulacjach JVG. Koleś nie odejdzie od komentatorki. Równie dobrze Hubie Brown mógłby być brany pod uwagę. Generalnie posłałbym czek do Torunia za Joergera w Lakers, ale szanse małe. Dziwi mnie też pomijanie Blatta, a czytam, że Kings z Woodsonem czy Mitchellem chcą rozmawiać. Ale to Kings.


  15. Mamy nowego kandydata :roll:


  16. Chcieć to on sobie może… choć nigdy to nie wiadomo ;)


    Ollie jak najbardziej tak. Czuję, że to może potrwać znając Mitcha. Niby mówi się o Waltonie jako faworycie, ale Ollie’m są też zaintrygowani, no i ten JVG, ale nie wierzę, ze ruszy się z posadki.

  17. JVG jest wymieniany chyba w każdej plotce odnośnie każdego teamu od X lat, a tak jak piszesz pewnie dał sobie spokój z trenerką.

    Jako komentator ma pewną robotę do póki zechce to robić, a tutaj sporo by ryzykował. Niby zawsze mógłby wrócić do komentowania w razie niepowodzenia ale nie byłby postrzegany tak jak dotychczas. Coś jak Neville w Valencii. Nie wiem czy już wrócił do bycia "ekspertem" w TV ale po tym co osiągnął z Valecnią to byłoby to trochę zabawne gdyby dalej analizował błędy zespołów i poszczególnych trenerów.

  18. Mnie w pewien sposób szokuje to, jak wielkie poparcie ma u kibiców Walton. Gość, który jeszcze nic nie pokazał, poza prowadzeniem przez jakiś czas samograja Kerra. Nie można powiedzieć nic o jego warsztacie, jest kompletną niewiadomą.

    Ja jestem za Ollie, tylko jego teraz chcę.

  19. Mnie od zawsze pasował ktoś z nieco większym doświadczeniem, więc wybierałbym kogoś z trójki Messina, Blatt, JVG (przy czym w Jeffa nie chce mi się wierzyć).

    Jeśli Ollie sprowadzi nam Duranta to trza go brać 8-)

  20. StaryFan
    wojtek napisał(a):Walton jest za młody. Nie ma żadnego doświadczenia tak naprawde. W tym sezonie jedynie pilnował, żeby plan Kerra był realizowany. A zespół wygrywał dzięki temu, że wcześniej zbudował go Jackson i dzięki grze Curry’ego i Greena. Postawiłbym na kogoś z trójki Messina-Jackson-JVG

    Do tej trójki, dodałbym Joergera (GM Grizzlies musiałby wstać nawet nie nogą) na pierwszym miejscu, dalej dokładnie j/w. Co nie zmienia faktu, że Kupchak jest zawsze o pół oktawy za resztą. Ollie/Walton to nie rozmiar kapelusza Stevensa. Jeżeli miałby być Blatt, to można było zostawić BS.

    Joerger/ Messina, ewentualnie Jackson na 2+1, podobnie JVG, inna opcja będzie kolejną (ostatnią?) porażką pijaka.

  21. DrJ
    StaryFan napisał(a):Jeżeli miałby być Blatt, to można było zostawić BS

    Bez przesady. Doświadczeniem i osiągnięciami bije 3/4 wspomnianych w mediach kandydatów. Osiągnął maxa z tą drużyną mając w piątce trzech graczy bez obrony. Zwolniła go Primadonna James, ale i Spoelstra był kiedyś blisko zwolnienia przez nią. Nie stawiajmy w jednym poziomie Byrona z Blattem, bo to inna liga.

  22. Pozwolę sobie przeanalizować przewijające się nazwiska:

    1. Jeff Van Gundy – krótko i zwięźle, wydaje mi się że 10 lat poza trenerką to zbyt długi okres czasu by ponownie się w nią odpowiednio wdrożył, dlatego mówię nie

    2. Luke Walton – to byłaby ciekawa opcja, pytanie tylko na ile samodzielnie byłby w stanie wszystko ogarnąć. Zrobił się wielki boom na Waltona, z racji startu GSW, ale pytanie ile on w tym maczał palce tak naprawdę. Ja byłem zwolennikiem jego w Lakers jako np. asystenta odpowiedzialnego za ofensywę u boku takiego Thibodeau, z racji tego że to upadło, ja go jednak nie widzę jako pierwszego coacha już teraz, szczególnie że jest chyba zbyt młody, niedoświadczony i nie osiągnął nic jako trener, żeby zyskać autorytet u młodych Lakers, którzy są rozkapryszeni i jak na moje potrzebują dyscypliny.

    3. Monty Williams – podobnie jak z Waltonem, kwestia doświadczenia i autorytetu. Stawiam go i tak sporo niżej od Waltona, którego przewagą jest ogromny związek i wiedza dotycząca organizacji Lakers.

    4. „Młodzi trenerzy z NCAA” – gdzieś już dzisiaj przeczytałem i się z tym zgadzam, Lakers to nie jest chyba organizacja która pozwoliłaby jak Boston Stevensowi, na budowę czegoś od podstaw, co mogłoby trwać i trwać. Rodzina Bussów, a szczególnie Jim, chcą tu i teraz, a nie mogą sobie pozwolić na trenera, który będzie się uczył fachu.

    5. Ettore Messina – myślę że europejski coach możę być zbyt dużym kontrastem dla Jezioranowych gwiazdeczek. Chociaż świetnie byłoby wdrożyć filozofię której nauczył się od Popa, to jakoś wydaje mi się że to nie zagra.

    6. David Blatt – podobnie jak wyżej, ale do niego to już w ogóle nie mam przekonania.

    7. Mark Jackson – jeden z dwóch kandydatów, którym mówię tak. Tutaj wydaje mi się że sytuacja może być bardzo zerojedynkowa, albo wspaniały wybór albo totalna klapa, bo jak wiadomo pastor jest specyficznym gościem. Pewne jest że ma charyzmę, ma swoje niekonwencjonalne metody spajania zespołu, a jak wiadomo w obecnych Lakers zbudowanie wspólnoty powinno być priorytetem. Wymaga od swoich zawodników jednocześnie będąc „dobrym wujkiem”, myślę że coś takiego może stanowić idealne połączenie.

    8. John Calipari – co tu dużo mówić, legenda NCAA, doskonale wie jak podchodzić do młodych graczy, mając jednocześnie autorytet wielkiego, utytułowanego coacha. Odrzucał wiele ofert z NBA ale rzekomo uśmiecha się do Lakers, których ma ochotę trenować. Słyszałem opinie niektórych ekspertów, że Calipari wybił się na tym, że ma niesamowitego nosa co do zawodników, wie jakich ludzi dobierać i czyj potencjał jest w stanie najbardziej rozwinąć, natomiast niekoniecznie jest świetnym taktykiem i w ogóle trenerem. Ciężko mi sie w sumie na ten temat wypowiedzieć, ale coś mi podpowiada, że to także byłby dobry wybór.

    Bardzo sie ucieszę jak rozstrzygnie się ta kwestia pomiędzy ostatnią dwójką. Cóż, pożyjemy zobaczymy.

  23. Akurat źródła z obozu Lakers donoszą, że bardzo interesują się coachami z NCAA. Ollie i Wright nie pojawili się bez powodu na liście kandydatów. Poza tym rozważamy kogo wezmą, czy kogo chcielibyśmy by wzięli z realnych celów?

    Calipari jest overrated, po prostu renoma Kentucky powoduje, iż dostaje najwięcej talentów pod swoje skrzydła i ma samograje, które i tak średnio prowadzi.

    Blatt bije na głowę Messinę, w Cavs radził sobie bardzo dobrze. Z doświadczonych coachów obecnie dostępnych chyba najlepszy wybór.

    JVG, Monty, Messina – nie chcę ich, nie będę rozwijał, chyba że ktoś chce. Jackson to typowy trener na 1-2y bez specjalnego warsztatu trenerskiego. A jak mamy stawiać na coacha pod względem rozwoju młodych graczy, to brać Olliego.

    Zresztą po prostu – brać Olliego i dołożyć mu dobrego asystenta od ofensywy.

  24. aaron_maj napisał(a):1. Jeff Van Gundy – krótko i zwięźle, wydaje mi się że 10 lat poza trenerką to zbyt długi okres czasu by ponownie się w nią odpowiednio wdrożył, dlatego mówię nie

    A taki Kerr czym się od niego różni? Poza tym, że wcześniej nigdy nie trenował.

    O Waltonie już pisałem.

    aaron_maj napisał(a):3. Monty Williams – podobnie jak z Waltonem, kwestia doświadczenia i autorytetu. Stawiam go i tak sporo niżej od Waltona, którego przewagą jest ogromny związek i wiedza dotycząca organizacji Lakers.

    W żaden sposób nie porównywałbym Waltona do Williamsa. Jeśli chodzi o doświadczenie, to zjada Luke’a, mimo że sam nie ma wielkiego.

    Związek z Lakers to akurat żaden argument przy zatrudnieniu, a nawet chciałbym, żeby nowym trenerem był ktoś spoza towarzystwa.

    aaron_maj napisał(a):4. "Młodzi trenerzy z NCAA" – gdzieś już dzisiaj przeczytałem i się z tym zgadzam, Lakers to nie jest chyba organizacja która pozwoliłaby jak Boston Stevensowi, na budowę czegoś od podstaw, co mogłoby trwać i trwać. Rodzina Bussów, a szczególnie Jim, chcą tu i teraz, a nie mogą sobie pozwolić na trenera, który będzie się uczył fachu.

    Nie wiemy, czego chcą Lakers w tej chwili, bo od dawna nie mieli tak naładowanego młodzieżą składu. Strategie są na bank różne, zależnie od wyniku loterii. Poza tym, gdyby LAL nie zastanawiali się nad trenerem z NCAA, to nie byłoby takich na liście.

    aaron_maj napisał(a):5. Ettore Messina – myślę że europejski coach możę być zbyt dużym kontrastem dla Jezioranowych gwiazdeczek. Chociaż świetnie byłoby wdrożyć filozofię której nauczył się od Popa, to jakoś wydaje mi się że to nie zagra.

    6. David Blatt – podobnie jak wyżej, ale do niego to już w ogóle nie mam przekonania.

    Na siłę szukasz tutaj argumentów przeciw.

    aaron_maj napisał(a):7. Mark Jackson – jeden z dwóch kandydatów, którym mówię tak. Tutaj wydaje mi się że sytuacja może być bardzo zerojedynkowa, albo wspaniały wybór albo totalna klapa, bo jak wiadomo pastor jest specyficznym gościem. Pewne jest że ma charyzmę, ma swoje niekonwencjonalne metody spajania zespołu, a jak wiadomo w obecnych Lakers zbudowanie wspólnoty powinno być priorytetem. Wymaga od swoich zawodników jednocześnie będąc "dobrym wujkiem", myślę że coś takiego może stanowić idealne połączenie.

    MJ to nie jest zła opcja, dobrze że jest na krótkiej liście, o której się mówi.

    aaron_maj napisał(a):8. John Calipari – co tu dużo mówić, legenda NCAA, doskonale wie jak podchodzić do młodych graczy, mając jednocześnie autorytet wielkiego, utytułowanego coacha. Odrzucał wiele ofert z NBA ale rzekomo uśmiecha się do Lakers, których ma ochotę trenować. Słyszałem opinie niektórych ekspertów, że Calipari wybił się na tym, że ma niesamowitego nosa co do zawodników, wie jakich ludzi dobierać i czyj potencjał jest w stanie najbardziej rozwinąć, natomiast niekoniecznie jest świetnym taktykiem i w ogóle trenerem. Ciężko mi sie w sumie na ten temat wypowiedzieć, ale coś mi podpowiada, że to także byłby dobry wybór.

    Bardzo sie ucieszę jak rozstrzygnie się ta kwestia pomiędzy ostatnią dwójką. Cóż, pożyjemy zobaczymy.

    Ale już Cal… to byłaby pomyłka. Dlaczego cieszyłbyś się z takiego wyboru? Cal nie jest w pierwszej kolejności trenerem. To przede wszystkim menedżer, rekruter o niejasnych powiązaniach, które w NBA nie będą miały znaczenia (bo nikomu pod stołem niczego nie obieca). Jego metody sprawdzają się w NCAA, bo ma kasę i dobre układy. Top graczy do niego idzie, bo dzięki grze w Kentucky mają szansę na lepszy wybór w drafcie. UK nie jest szansą na lepszy rozwój, tylko rocznym przystankiem przed przejściem do NBA.

    Z resztą – jakie wyniki robi Cal tymi napakowanymi składami, żeby oceniać go jako dobrego trenera?

    aaron_maj napisał(a):zyskać autorytet u młodych Lakers, którzy są rozkapryszeni i jak na moje potrzebują dyscypliny

    możę być zbyt dużym kontrastem dla Jezioranowych gwiazdeczek.

    O kim piszesz?

    Ja jestem za Ollie w całości. Trochę poczytałem, przemyślałem, i ten wybór najbardziej mnie ucieszy.

    • Co do Kerra to ja swoją drogą mam mieszane uczucia. Wiadomo, na temat tego co się dzieje wewnątrz to możemy gdybac Ale ja mam wrażenie że po prostu dostał samograja. Chwała mu za to że jakoś samograja posklejal I nie przeszkadzał. Także swoje zdanie co do jvg podtrzymuję.

      Co do europejskich trenerów to owszem, szukam argumentów przeciw bo Lakers nie posiadają personelu, który pasowałby do europejskiej myśli szkoleniowej toteż uważam że to nie jest dobry pomysł.

      Ja wiem że mówi się że M.in. ollie jest brany pod uwagę, ale ja ma wrażenie że tak ja pisałem, Lakers chcą gotowy Material. Ja osobiście w sumie nie mam wiele przeciwko takiemu rozwiązaniu. Wolę doświadczonego coacha ale jakiegoś młodego gniewnego czemu nie, Ale mówię mam przeczucie że mitch tego nie szuka.

      Joerger? Ja jak najbardziej za. Natomiast bardzo się cieszę że Brooks wylądował w wizards bo to nie chciałem najbardziej z całej śmietanki.

  25. Na RealGM napisali, że LAL dostali pozwolenie od Spurs na rozmowy z Messiną. Dziwne info biorąc pod uwagę, że SAS są troszkę zajęci.

  26. StaryFan
    BlackMamba napisał(a):Na RealGM napisali, że LAL dostali pozwolenie od Spurs na rozmowy z Messiną. Dziwne info biorąc pod uwagę, że SAS są troszkę zajęci.

    Pozwolenie typu – "jak skończymy PO, to możecie zawracać mu gitarę, ile chcecie". Ile tam asystentuje? Chyba dwa lata. Powinien wiedzieć ile ma czasów obowiązkowych i dostępnych w kwarcie :twisted:
    Doświadczony trener, który coś chyba liznął przez dwa lata. To mogłaby być miła odmiana, gra systemowa w LAL.

    Fisher to może o trójkątach pogadać z Barnesem.

    Olli? Skąd pewność, że da jakość w NBA? Nie liczyłbym na to, na co liczy reszta. KD, a jak nie?

    Ps. Nie stawiam na jednym poziomie Byrona z Blattem, po prostu mnie osobiście nie przekonał, aczkolwiek zadanie miał cholernie trudne.
    Chciałbym trenera na lata, z systemem, z tożsamością drużyny, który rok po roku dołoży kolejną cegłę.

    Mój wybór – Joerger (jak będzie dostępny, w co wątpię/ Messina, raczej to gwarantują, Jackson jako przejściowe dwa lata z opcją, identycznie JVG.
    Olliemu trzeba by rzucić min 4 lata (aby zrezygnował z ciepłej miłej posady) i z 10 mln/y – nie mamy pewności co pokaże w NBA. Jeżeli 2+1 niech będzie.

  27. DrJ
    aaron_maj napisał(a):Co do Kerra to ja swoją drogą mam mieszane uczucia. Wiadomo, na temat tego co się dzieje wewnątrz to możemy gdybac Ale ja mam wrażenie że po prostu dostał samograja. Chwała mu za to że jakoś samograja posklejal I nie przeszkadzał

    Dostał dobry zespół z dużym potencjałem, nie samograja. Poprawił błędy poprzednika i zrobił z Warriors pierwszy atak i obronę NBA. Barnes i Green w piątce kosztem Lee i Iggiego, to są jego ruchy. Smallball z Greenem na piątce czy Bogut rozdzielający piłki z high post, to są jego pomysły. I jeszcze masa innych. Inteligentny trener, który przyszedł na rozmowę do GSW z 400-stronicowym konspektem zagrywek, rotacji, swojej wizji drużyny etc. I asystenci. Adams i Gentry to fachowcy w swoich dziedzinach. To nie Byron Scott, który bierze jakichś Madsenów czy ziomków z Showtime do sztabu. Powiedziałbym, że prędzej Walton miał "nie przeszkadzać", ale pewnie byłoby to nie fair wobec niego.

  28. Ponoć Ollie zostaje w NCAA.

    Wobec tego zanosi się, iż o wakat powalczą Walton i Messina, Wyjściem awaryjnym chyba Blatt. Zdaniem Irelanda największe szanse na angaż ma Walton. Pewnie jeszcze troszkę czasu upłynie zanim ujrzymy oficjalne info, ale wydaje się, że w tym roku nie spieprzymy sprawy z wyborem coacha.

    Kings podobno chcą handlować Cousinsem. Trzeba trzymać kciuki za odpowiednie wyniki loterii bo pick w top3 dałby już tutaj spore pole do działania Mitchowi.

    edit. Trzeba się trzymać z daleka od DeRozana nawet gdyby przyszło słono przepłacić Barnesa. Chłop jest tak żałosny w serii z Indianą, że to aż niewiarygodne. Przychodzą PO i ktoś kto aspiruje do miana jednego z najlepiej opłacanych graczy ligi nie jest w stanie w żaden sposób pomóc swojej drużynie.

  29. Walton nowym coachem! :)

    Szybko, szybciej niż większość się spodziewała ;)

  30. Zawsze uważałem, że od DeRozana trzeba się trzymać z daleka :mrgreen:

    Byłem za Ollie, ale Luke był moim 2 wyborem więc nie ma źle.

  31. DrJ
    Darek napisał(a):Walton nowym coachem! :)

    Szybko, szybciej niż większość się spodziewała ;)

    Widocznie już to było wcześniej ustalone, bo nie przeprowadzili reszty rozmów. Ciekawy wybór z jednej strony, a z drugiej oczywisty-to były Laker. Generalnie cieszę się, że nie padło na jakichś pozorantów typu Mark Jackson.

  32. Jednym słowem, rozmowa musiała być owocna :)

    Oby sobie dobrał odpowiedni sztab szkoleniowy. Kerr postarał się o ludzi, którzy pod kątem trenerki w NBA niejedno widzieli, więc może Walton pójdzie jego śladami.

  33. DrJ

    "Lucky Luke" czy "Nieugięty Luke"?

  34. A wkleję sobie wpis z e-nba.

    Luke, spoko, chociaż nie był moim pierwszym wyborem. Niemniej miło. Raczej jest to wspólny wybór obu Bussowych obozów. Trochę nie rozumiem ogólnego szału, sam spokojnie do tego podchodzę. Wiem, że Walton to Laker, że zrobił fajny start z Warriors w tym sezonie, że młody, ale polecam podejść do tego z dystansem. Zderzenie może być bolesne. Tutaj nie dostanie samograja, będzie musiał sam stworzyć drużynę. Nie oszukujmy się, jest sporą zagadką. Mocno trzymam za niego kciuki, ale uważajcie, bo z ogólnego zachwytu przejście do oczekiwania na jak najszybsze zwolnienie może być bardzo szybkie.

    W sumie to jestem zaskoczony, że Walton jest traktowany jako wielki pewniak na zapewnienie dobrego poziomu na ławce.

    Spokojnie.

  35. StaryFan
    DrJ napisał(a):Ciekawy wybór z jednej strony, a z drugiej oczywisty-to były Laker.

    I właśnie ta oczywistość powoduje, że LAL są w miejscu w którym są. Jeszcze Magica niech drugi raz do trenerki namówią.

    Facet pograł pół sezonu mistrzowską drużyną i zostanie HC. Zdecydowanie lepiej na miejsce Kupchaka pasowałby facet który tą ekipę zbudował. Wcześniej podniósł Niedźwiedzie, a jeszcze wcześniej zbudował to, czym chwali się Kupchak do dzisiaj.

    Wtedy i tylko wtedy, Walton da sobie rady. Jak dla mnie, wybór dołu pleców nie urywa.
    Nie będzie HC z jajami, bo wtedy musiałby polecieć Kupchak.
    Towarzystwo wzajemnej adoracji. Kolejny raz ogromne ryzyko z małą szansą na powodzenie.

  36. Każdy z trójki Messina-Ollie-Walton mi pasował, choć ten Ettore nie do końca, a to ze względu na młody zespół w Lakers. Jakoś bardziej by mi on pasował do poprowadzenia już w miarę doświadczonej ekipy w NBA. Dla Russella, Randle’a i Clarksona lepszy więc będzie młodszy coach. Najrozsądniejszym wyborem byłby Ollie ale i z Luke’a jestem jak najbardziej zadowolony. Wreszcie jakiś powiew świeżości.

    Walton wiedzę ma, analityczne podejście, wie na czym ten sport polega, zna wszystkie detale i rozumie dzisiejszą NBA. To są na pewno bez wątpienia cechy, których brakowało ostatnio na ławce trenerskiej. A minusy? Nie wiem, czy cokolwiek wie o defensywie (pewnie przyda się dobry asystent) oraz nie wiemy, czy będzie w stanie zainstalować to wszystko od zera. Ale ja jestem jak najbardziej za takim ryzykiem. Dużo lepsze rozwiązanie niż podpisywanie kolejnych starych i dobrze znanych nazwisk, które raczej nie mają już szans coś osiągnąć.

    EDIT:
    http://lakeshowlife.com/2016/04/29/lake … interview/

    6 godzin, nieźle.

    EDIT2:

    Bedę teraz kreował hype:

    Thompson: I love Luke Walton. I think he’s perfect for this team. From what I understand, he worked well with the Warriors up there when he had his opportunity [and went] 39-4. The players loved him. The players identified with him.

    Trudell: What did Klay say about Luke?

    Thompson: He made the right adjustments, used the right tone as far as speaking with his players and motivating his players. He made the right moves. They believed in him a lot, just as much as Steve Kerr. So the players, they endorsed him. They said, “This guy knows what he’s doing.” He’s a good coach and he’s young, he communicates with young guys, he understands young guys. He will bring a new system here a lot like what the Warriors employ up there.

    I just think it’s a perfect fit. I get so sick and tired of people telling us, “With all that talent he’s supposed to win.” If you’re going to discount what Luke did as a coach, are you going to discount what John Wooden did? What Pat Riley did? Red Auerbach? Didn’t they have talent? You can’t win without talent.

  37. DrJ

    Wiadomo, że to spore ryzyko i że dalej obracają się w lakersowym sosie. Rodzinka rządzi według takiej wizji póki co i tyle. Walton gorszy od Scotta nie będzie, bo on był najgorszy. Chociaż mając takiego magika tworzącego skład z samych ballhogów, żadnego obrońcy i Roberta Sacre pod koszem, to kto wie.

Skomentuj