Julius Randle opuści cały sezon

Opublikowane przez , 29 października 2014 w Newsy, Kontuzje, 6 komentarzy

W czwartej kwarcie spotkania Houston Rockets z Los Angeles Lakers, Julius Randle zderzył się w powietrzu z dwoma zawodnikami drużyny gości i według doniesień, złamał prawą nogę (a dokładniej podobno kość piszczelową). Pierwszoroczniak został zniesiony z parkietu na noszach, a następnie przewieziony do szpitala, gdzie lekarze ocenią, czy będzie musiał poddać się operacji. Niestety wszyscy jednak powinni liczyć się z tym, że ten uraz oznacza koniec sezonu dla tego 19 – latka. W swoim debiucie w NBA, Randle zdobył dwa punkty (FG 1-3), popełnił jedno przewinienie oraz jedną stratę w ponad 13 minut spędzonych na parkiecie.

AKTUALIZACJA: Julius Randle, który złamał kość piszczelową w prawej nodze, przeszedł dzisiaj pomyślnie operację i podobno ma w pełni wrócić do swojej sprawności fizycznej. Niestety jednak na pewno opuści cały sezon 2014/15 i na parkiety NBA wybiegnie dopiero w przyszłym roku.

6 komentarzy

  1. No przecież to jest masakra. Meczu nie oglądałem bo byłem w pracy, odpalam neta i pierwsze co widzę to ten news. Całe lato czekałem na Kobe i właśnie na to jak Julius będzie wchodził do ligi i się rozwijał. Brak słów :( Zdrowiej chłopaku !!!

  2. Damn, ta plaga kontuzji jest nie do ogarnięcia. Po mojemu to wszystko przed Nasha, to jest jakiś zły duch. Nie ma innej opcji.

    Kontuzja Randle boli mnie tym bardziej, że mam go w keeperze :cry:

  3. Aż nie wiadomo co powiedzieć. Mowę odbiera. Szkoda chłopaka.

  4. Szkoda Randle. Pojawił się nawet czarny humor, że Randle chciał być jak Kobe, więc też złamał piszczel. Sezon i tak na straty, więc niech kuruje sie spokojnie.

  5. No właśnie szkoda tym bardziej, że o nic nie gramy. Randle miałby większy kredyt zaufania, większy margines błędu. A takie zaufanie i ogrywanie zaprocentowałoby w przyszłości.

  6. Randle, zgodnie z przewidywaniami, opuści cały sezon… Wielka strata dla Lakers. Szkoda po prostu tego roku w plecy. Miałem nadzieję, że teraz się ogarnie w NBA a w przyszłym sezonie będzie już można regularnie na niego liczyć.

Skomentuj