Indywidualne sukcesy to nie wszystko

Opublikowane przez , 28 marca 2017 w Artykuły, Drużyna, 0 komentarzy

Gra Jeziorowców po przerwie na All-Star Weekend wygląda tak, jakby zespół ewidentnie tankował. Luke Walton bardzo dużo eksperymentuje, w pierwszej piątce znalazł się Jordan Clarkson, D’Angelo Russella został przesunięty na pozycję rzucającego obrońcę, a drużyna przegrywa kolejne mecze. Jej bilans od 24 lutego to dwa zwycięstwa i 13 porażek. I choć zdarzały się takie spotkania, w których 16-stokrotni mistrzowie NBA grali z rywalem jak równy z równym (np. te z Cleveland Cavaliers), tak było jednak sporo takich, w których zawodnikcy złota i purpury całkowicie oddali inicjatywę. Tak też było m.in. w wyjazdowym starciu z Houston Rocket, w którym to w czwartej kwarcie, Rakiety wygrały 46-25 i w ten sposób całkowicie zdominowały ekipę z Kalifornii.

Kiedy nas dogonili i zaczęli przejmować inicjatywę, nie byliśmy wstanie na to odpowiedzieć. Stanęliśmy jako zespół. A my musimy walczyć, aby z nimi rywalizować – powiedział Clarkson.

Luke Walton był jednak ogólnie zadowolony z tego, jak jego zespół odpowiadał na większość sytuacji na parkiecie, ale zaznaczył, że zabrakło zespołowości, na której można polegać. Błędem było granie indywidualne.

Wpadliśmy w pułapkę myśląc, że rozstrzygniemy ten mecz indywidualnie. Później sytuacja na parkiecie stawała się była coraz gorsza.

Jednakowoż, Walton zaznaczył, że jego zawodnicy są w nietypowej pozycji, ponieważ Timofey Mozgov i Luol Deng zostali odsunięci po to, aby dać szanse młodym graczom. Dodatkowo Lakers dokonali zmian na stanowisku menadżera i prezydenta ds. koszykarskich. Niedawno przecież Johnson i Pelinka przejęli stery w organizacji.

Są w trudnym położeniu jako grupa. Odsunięcie weteranów od gry, zmiana w zarządzie w trakcie sezonu. To dużo zawirowań nawet dla doświadczonych zawodników, a co dopiero dla młodych graczy. Należy dać im czas i spokój – powiedział Walton.

Johnson i Pelinka po jednym z czwartkowych treningów porozmawiali z zawodnikami na osobności, dając im kilka rad.  Teraz młodzi Jeziorowcy chcą się im odwdzięczyć za ich zaufanie.

Wszyscy zawodnicy muszą poprawić grę zwłaszcza ci, co dużo grają. Młodzi gracze muszą wziąć odpowiedzialność za grę, to jest ich szansa – skomentował Ivica Zubac.

Co prawda poniekąd się to udało zrobić, ale znowu bardziej w aspekcie indywidualnym. Czterech zawodników bowiem osiągnęło rekordy punktowe w ostatnim czasie. Są to: Ivica Zubac, Julius Randle, D’Angelo Russell i Jordan Clarkson. Zubac 13 marca w meczu z Denver Nuggets zdobył 25 oczek przy 80% skuteczności. 19-latek zanotował również 11 zbiórek i dzięki temu został najmłodszym Jeziorowcem, który kiedykolwiek zdobył 25 punktów wraz z double-double. Potem 15 marca w środę, Randle we wspomnianej konfrontacji z Houston Rockets zdobył 32 oczka, trafiając na 76% skuteczności.

Julius Randle podczas meczu Lakers z Rockets

Najlepszy indywidualny wyniki uzyskał jednak Russell. W wieku 21 lat został najmłodszym graczem w historii organizacji, który zdobył 40 punktów. Zrobił to przeciwko obrońcom tytułu – Cleveland Cavaliers. Miał 63% skuteczność, trafiając m.in. siedem trójek. Ponadto warto zaznaczyć, że po raz pierwszy w życiu zaczynał mecz jako rzucający obrońca. Dodatkowo miał także sześć asyst i tylko jedną stratę.

Do grona rekordzistów dołączył także Jordan Clarskon, który 24 marca w pojedynku z Minnesotą Timberwolves zdobył 35 punktów, trafiając aż osiem na 10 oddanych trójek. Poza tym miał także niezwykle pozytywny wpływ na zryw zespołu w czwartej kwarcie i trzeba przyznać, że to właśnie dzięki jego postawie Lakers wyrwali zwycięstwo Wolves.

Teraz więc teoretycznie należy już tylko przekuć statystyki pojedyńczych graczy w kolejne wygrane drużyny. Pomimo bowiem indywidualnych sukcesów, zespół przegrał zdecydowaną większość ostatnich spotkań. Mimo to Luke Walton jest zadowolony z tego, co widzi na parkiecie i optymistycznie patrzy w przyszłość.

Myślę, że zawodnicy wykonują dobrą robotę w ataku. Kiedy grasz we właściwy sposób i dzielisz się piłką, to to normalne, że któryś z zawodników łapie rytm i regularnie zdobywa punkty. A wtedy wyróżnia się on na tle reszty. Mam nadzieję, że ewentualnie, przełoży się to na zwycięstwa całego zespołu.

Skomentuj