Ile wart jest Jordan Clarkson?

Opublikowane przez , 17 marca 2016 w Artykuły, Zawodnicy, 27 komentarzy

Jordan Clarkson jest bez wątpienia jednym z najrówniej grających Jeziorowców w tym sezonie. Jednak i na niego w końcu przyszła pora i od jakiegoś czasu combo guard Lakers jest w słabszej formie. Głównie chodzi tutaj o skuteczność, bowiem urodzony w San Antonio zawodnik, w poprzednich trzech starciach trafił zaledwie 13 na 44 oddanych rzutów. Zresztą w całym marcu 23-latek nie imponuje jeżeli chodzi o ten element gry. Jego procent z gry wynosi tylko 38.2, z czego 30.6 zza łuku. Podobnie słabo wypadał w styczniu (odpowiednio 40.7% i 32%), a z kolei w grudniu nie szło mu najlepiej na dystansie (21.6%). Według Jordana ostatnio po prostu nie trafia swoich rzutów. Nie robi jednak nic źle, ani też nie czuje osłabienia w nogach, czy też jakichkolwiek bólów. Jedynie przyznał się do tego, że jego selekcja rzutowa nie jest najlepsza, co może mieć związek z próbą odnalezienia się w ofensywie Byrona Scotta, w której od jakiegoś czasu pierwszej skrzypce gra D’Angelo Russell.

Ogólnie jednak Clarkson w tym sezonie uczynił pewien postęp jeżeli chodzi o skuteczność. Do tej pory trafił 395 rzutów na 898 oddanych (44%), z czego 86 na 242 na obwodzie (35.5%). Przyzwoicie radzi sobie na półdystansie (42.2%) oraz w polu trzech sekund (45.6%, bez uwzględnienia strefy zastrzeżonej), a także podczas oddawania rzutów z odchylenia (46.2%). Niestety nadal jednak musi popracować nad skutecznością za trzy punkty z obu rogów. Z lewej strony trafia bowiem tylko 29.6% wszystkich rzutów, a z prawej 25%. Teoretycznie są to w dzisiejszej lidze najlepsze pozycje do zdobywania oczek ale najwyraźniej – nie dla Clarksona.

To jest tylko tak naprawdę jednak wstęp do całego artykułu. Jego sednem jest bowiem kończący się kontrakt Clarksona. Po tym sezonie stanie się on zastrzeżonym wolnym agentem, co oznacza, że Lakers będą mogli wyrównać każdą ofertę jaka Jordan otrzyma od innej drużyny. Plusem jest za to fakt, że inne zespoły nie będą mogły mu zaoferować więcej niż 57.8 milionów dolarów za cztery lata gry lub 34.1 miliony dolarów za trzy lata gry. A wszystko dzięki wyjątkowi Arenasa, który wziął się oczywiście z powodu byłego rozgrywającego m.in. Washington Wizards – Agenta Zero. Jeśli z kolei Jeziorowcy nie będą chcieli czekać, to z marszu mogą mu zaproponować maksymalnie 88.9 milionów dolarów za cztery sezony. Całkiem spora suma jak na zawodnika, który w NBA spędzi(ł) tylko dwa lata.

Na ile pieniędzy może liczyć Jordan Clarkson w to lato?

Pytanie tylko: czy warto? I nie mówią już tutaj o tych prawie 90 milionach ale o przykładowych 57.8, jakie Clarkson mógłby otrzymać od innej organizacji. Choć jest on jest ogólnie najstabilniejszym graczem w zespole Byrona Scotta, tak jednak jego postęp względem poprzednich rozgrywek nie jest znaczący. Według statystyk na 36 minut gry, Clarkson notuje w tym sezonie średnio o 0.3 oczek więcej, 0.1 przechwytów więcej, 0.3 zbiórek mniej i 2.1 asyst mniej (przy zaledwie 0.4 stratach mniej) niż w roku poprzednim. Oczywiście w rozgrywkach 2014/15 statystyki zapisał na swoim koncie grając właściwie jako główny punkt drużyny, z kolei w tym często był (jeśli można tak powiedzieć) ustawiany za plecami Kobe’ego Bryanta oraz D’Angelo Russella. Jego wykorzystanie jednak nie spadło właściwie w ogóle (tylko o 0.1%), przez co chyba można było jednak spodziewać się po nim czegoś więcej.

W defensywie Clarkson również nie uczynił postępów. Jego DRTg na poziomie 114 oczek na 100 posiadań według Basketball Reference jest prawie najgorszym w całej drużynie. Nie chcę tutaj jednak być aż tak surowy dla 23-latka, gdyż po prostu cała ekipa z Miasta Aniołów nie broni. Możliwe więc, że ma to wielki wpływ na jego postawę po tej stronie parkietu, choć nawet w przypadku gry w lepszym systemie defensywnym, cudów bym się raczej nie spodziewał. A przecież Jordan ma świetne warunki do bycia dobrym obrońcą jeden na jednego.

Może jednak to wszystko ma związek z ogólną grą złota i purpury w tym sezonie. Zespół do tej pory wygrał zaledwie 14 spotkań, co dla większości jest (było) sporym zaskoczeniem. Byron Scott dysponuje bowiem lepszym składem niż rok temu, a mimo to nie potrafi go w pełni wykorzystać. Niewykluczone więc, ze odbija się to rozwoju Clarksona. Tak samo jak i dostosowanie się do gry u boku D’Angelo Russella, Kobe’ego Bryanta i Juliusa Randle’a. Dla Jordana była to niewątpliwie nowość. Statystyki jednak pokazują, że Scott nie zrezygnował z jego umiejętności i w każdym meczu dostaje piłkę na tyle często, żeby pokazać się z jak najlepszej strony. A mimo to wydaje się, że po prostu tego nie robi. Poza tym przed sezonem wiele mówiło się na temat wspólnej gry Clarksona i Russella, która miała być zabójczą bronią Lakers. Niestety – nic z tego nie wyszło, a Jordan choć często gra nieźle/dobrze, tak jednak chyba ani razu nie zabłysnął występem tak samo, jak zrobił to np. D’Angelo Russell w starciu z Brooklyn Nets.

Jordan Clarkson podczas Hollywood Nights

Z tych właśnie powodów mam obawy co do przyszłości byłego gracza Missouri w NBA. Nie mam wątpliwości co do tego, że ma talent i jest solidnym zawodnikiem. Ale czy będzie w stanie wskoczyć na wyższy poziom i stać się świetnym? A do tego w przyszłości stać się kluczową postacią w drużynie 16-stokrotnych mistrzów NBA? Tego nie wiem. W tym momencie szkoda, że obecny kontrakt Jordana nie jest ważny jeszcze przez kolejny rok. Wtedy może lepiej moglibyśmy się przekonać co do jego osoby. A tak, Mitch Kupchak będzie musiał podjąć trudną decyzję w lato. Nie wierzę bowiem, że Clarkson (jak i inni gracze) mógłby dostać rozsądne pieniądze. Liga od dłuższego czasu przepłaca graczy każdego lata i pewnie nie inaczej będzie i tym razem. Szczególnie przecież, że zwiększy się salary cap.

W tej sytuacji więc, najlepszym rozwiązaniem będzie chyba poczekanie na to, co zaoferują Clarksonowi inne ekipy. A to dlatego, że wspomniane wcześniej 57.8 milionów jakie mógłby maksymalnie dostać, nie oznacza wcale, że Clarkson co sezon otrzymywałby około 14.5 milionów. Dzięki wyjątkowi Arenasa, w pierwszym roku gry nowego kontraktu, rozgrywający złota i purpury otrzymałby tylko 5.6 milionów dolarów. W kolejnym 5.9, a dopiero w trzecim i czwartym odpowiednio 22.7 i 23.6 milionów dolarów. Lakers w przypadku wyrównania oferty, przez pierwsze dwa lata mieliby więc Jordana w swojej drużynie za relatywnie małe pieniądze i mogliby mu dać szansę przynajmniej w kolejnym roku. Jeśli nadal nie byłoby widać znaczącego postępu w jego grze, to wtedy można by się było zacząć zastanawiać nad wymianą. Byleby tylko nie czekać z decyzją do ostatniej chwili (a konkretnie rozpoczęcia się trzeciego roku kontraktu), gdyż z pewnością nikt nie będzie chciał przyjąć do siebie gracza, której jest tylko dobry, a zarabia ponad 20 milionów dolarów za sezon gry. W każdym bądź razie cokolwiek Mitch zrobi w to lato w przypadku 23-latkaa, będzie pierwszym ważnym krokiem, związanym z budową nowej mistrzowskiej drużyny.

27 komentarzy

  1. StaryFan

    10-11 mln, to maksymalny pułap. Idealna byłaby wymiana z 76 zimą. Było minęło.

  2. Zdecydowanie nie stać nas na odpuszczenie Clarksona po dotychczasowym inwestowaniu w niego. W idealnym świecie za rok-dwa to będzie nasz znakomity ofensywny 6man comboguard. Pole do rozwoju jeszcze jest mimo wieku (3p przede wszystkim, oczywiście defensywa jak u każdego młodego Jeziorowca).

    Pewnie poczekamy i wyrównamy obojętnie ile kto mu rzuci, choćby i do 57/4. Mnie to nie martwi, lubię grę JC i liczę że będzie jeszcze znacznie lepszym zawodnikiem niż obecnie.

  3. DrJ
    StaryFan napisał(a):10-11 mln, to maksymalny pułap. Idealna byłaby wymiana z 76 zimą. Było minęło.

    Kupchak zapadł w zimowy sen. Nawet pewnie nie próbował handlowania kimkolwiek, a minione okienko pokazało, że dało się wyciągnąć jakieś assety.

    57/4 to jeśli dobrze liczę 14.25 mln, czyli umowa na poziomie(zmiana poziomu płac, to jasne) np. Klaya, G.Haywarda, Parsonsa czy Middletona. Dla gracza, który jest docelowym szóstym graczem i nie ma ani jednego bardzo dobrego elementu. A ma już 23 lata. Nie upieram się żeby go nie podpisywać, ale też trzeba mieć na uwadze jego ograniczony upside.

  4. Dla mnie też te 10 baniek to maks. Wiem, że nowe pule płac. 108 mln, ale później ma spaść do około 100 mln w 2018 dodaj, więc szastać kasą trzeba, ale bez przesady. A wg mnie taką przesadą będzie ten gruby kontrakt, jeśli zostałby użyty na nim wyjątek Arenasa. Te 23 mln z ewentualnej puli kontraktu wg. tego co pięknie rozpisał Air, będzie miało wagę, a to co da nam Jordan raczej nie będzie tego warte . Clarkson spoko, ale z rozmysłem, bez szaleństw.

    Jest jeszcze jedna rzecz którą biorę pod uwagę. Ta opieszałość Mitcha przy wymianach. IMO czy to mi się podoba czy nie, pick będzie do handlu i będzie traktowany jako bonus. I teraz taki Lou to spoko dodatek ( choć dla mnie on jest trzymany też do rekrutacji DeRozana). Apropo Demara IMO on się nie ruszy z Kanady. Świetnie się dogadują z Lowrym. Masai go zatrzyma.

  5. Czyli jak ktoś by rzucił np 50/4 to odpuszczacie?

  6. january napisał(a):Czyli jak ktoś by rzucił np 50/4 to odpuszczacie?

    Za taką sumę zrobiłbym najchętniej sign and trade. Szkoda oddawać takiego grajka za darmo, tylko on pewnie niewiele mniej od maxa dostanie. Chętny na jego usługi znajdzie się.

  7. StaryFan
    january napisał(a):Czyli jak ktoś by rzucił np 50/4 to odpuszczacie?

    Przy takiej kwocie może być niewymienialny. Jeżeli zostanie przepłacony, to z ciekawego ofensywnie zawodnika (i aktywu) zmieni się w kulę (większą lub mniejszą) u nogi i wydłuży czas odbudowy organizacji. Mając możliwości, nie gra obrony (nie wiem dlaczego) i niestety na ogromny progres szans nie widać. Nie płaci się za 6 zawodnika, bez obrony 12,5 mln. Można, tylko po co. Może to brutalne, ale do końca sezonu zbijałbym jego wartość chcąc go zostawić. Na wymianę odwrotnie. Kupchak przespał najlepszy politycznie okres na wymianę.
    Latem, albo się z nim dogada (wątpię), przepłaci (nie robiłbym tego), albo wytransferuje (Kings, 76) i to byłaby moim zdaniem idealna opcja (poza umową powiedzmy 38-42/4). Zawodnika szkoda, ale sentymentami do gry nie wrócą. Opcją jest krótsza umowa, która pozwoli przepłacić go do momentu zejścia RC DAR, LNJ i Stevie Wondera (podoba mi się ksywa DrJ) i to byłoby dla mnie do przyjęcia.

  8. StaryFan napisał(a):10-11 mln, to maksymalny pułap. Idealna byłaby wymiana z 76 zimą. Było minęło.
    StaryFan napisał(a):Opcją jest krótsza umowa, która pozwoli przepłacić go do momentu zejścia RC DAR, LNJ i Stevie Wondera (podoba mi się ksywa DrJ) i to byłoby dla mnie do przyjęcia.

    Zgadzam się ogólnie, takie rozwiązania wydają się być rozsądne w jego przypadku. Ale i tak spodziewam się przepłacenia…

    january napisał(a):Zdecydowanie nie stać nas na odpuszczenie Clarksona po dotychczasowym inwestowaniu w niego. W idealnym świecie za rok-dwa to będzie nasz znakomity ofensywny 6man comboguard. Pole do rozwoju jeszcze jest mimo wieku (3p przede wszystkim, oczywiście defensywa jak u każdego młodego Jeziorowca).

    Pewnie poczekamy i wyrównamy obojętnie ile kto mu rzuci, choćby i do 57/4. Mnie to nie martwi, lubię grę JC i liczę że będzie jeszcze znacznie lepszym zawodnikiem niż obecnie.

    Oczywiście że jeszcze jest ale czy jest ono warte maksa? Mnie jednak martwi, że trochę osiadł na laurach. Początek sezonu fajny ale później już właściwie niczym nie zaskoczył nas. Gra non stop tak samo, nie rozwinął się aż tak bardzo, jak można było się tego spodziewać. W grudniu wiele się mówiło, że dostanie fajną kasę w lato i pewnie przez to za bardzo się rozluźnił już. Choć oczywiście chciałbym się mylić, bo JC bardzo lubię. Ale jak dla mnie pokazał na razie zdecydowanie za mało jak na maksa.

  9. Czyli 10.5mln$ to ok cena ale 12.5 to już kategorycznie za drogo? lol

    Lakers są w takim momencie, że nie mogą odpuścić takiego Clarksona. Za te 2 mln rocznie mielibyśmy się cofać w budowaniu zespołu?

    Jeżeli Lakers chcą wrócić do gry o PO to niestety ale konieczne będzie przepłacenie takiego Clarksona.

    StaryFan napisał(a):Jeżeli zostanie przepłacony, to z ciekawego ofensywnie zawodnika (i aktywu) zmieni się w kulę (większą lub mniejszą) u nogi i wydłuży czas odbudowy organizacji.

    Inne zespoły będą mogły zaoferować Clarksonowi maksymalnie 58mln$ za 4 lata gry. Wychodzi po 14.5mln$ za sezon. Sporo, z tym że na rynku nie będzie zbyt dużego wyboru i ktoś pewnie taką ofertę rzuci. Ja bym wyrównał.

  10. airmax napisał(a):Czyli 10.5mln$ to ok cena ale 12.5 to już kategorycznie za drogo? lol

    Lakers są w takim momencie, że nie mogą odpuścić takiego Clarksona. Za te 2 mln rocznie mielibyśmy się cofać w budowaniu zespołu?

    Jeżeli Lakers chcą wrócić do gry o PO to niestety ale konieczne będzie przepłacenie takiego Clarksona.

    StaryFan napisał(a):Jeżeli zostanie przepłacony, to z ciekawego ofensywnie zawodnika (i aktywu) zmieni się w kulę (większą lub mniejszą) u nogi i wydłuży czas odbudowy organizacji.

    Inne zespoły będą mogły zaoferować Clarksonowi maksymalnie 58mln$ za 4 lata gry. Wychodzi po 14.5mln$ za sezon. Sporo, z tym że na rynku nie będzie zbyt dużego wyboru i ktoś pewnie taką ofertę rzuci. Ja bym wyrównał.

    Pytanie tylko czy nie lepiej przepłacić kogoś innego? Ogólnie trudny orzech do zgryzienia z tym Clarksonem ;) W sumie przed sezonem byłem pewny, że nie będę miał żadnych wątpliwości co do jego przyszłości w Lakers i kasy ale po tych 65+ meczach jednak jakieś mam…

  11. StaryFan
    airmax napisał(a):Czyli 10.5mln$ to ok cena ale 12.5 to już kategorycznie za drogo? lol.

    Każdy milion zł, składa się z miliona złotówek.

    To prawie 20%. Jeżeli przepłacisz o 20% każdego zawodnika, choćby ogóra, przy budżecie 100 mln w który musisz celować, zabraknie Ci 20 mln na kontrakt dla faceta który robi różnicę. To różnica pomiędzy finałem a pierwszą rundą.

  12. Air napisał(a):Pytanie tylko czy nie lepiej przepłacić kogoś innego? Ogólnie trudny orzech do zgryzienia z tym Clarksonem W sumie przed sezonem byłem pewny, że nie będę miał żadnych wątpliwości co do jego przyszłości w Lakers i kasy ale po tych 65+ meczach jednak jakieś mam…

    Polecam przejrzeć listę guardów, którzy będą dostępni w lato. http://www.spotrac.com/nba/free-agents/guard/

    Z tej listy ponad Clarksonem mam:
    Conley – poza naszym zasięgiem, najpewniej zostanie w Grizz.
    DeRozan – do niego pewnie zgłosimy się jako do jednego z pierwszych. Jestem za. Jest z LA, w tym sezonie poprawił swoją grę. Z tym, że w żaden sposób nie koliduje z przedłużeniem Clarksona. Zresztą na temat DeRozana to polecam e-nba. Tam już epopeja została napisana na temat DDR. Zarówno o pozytywach jak i o negatywach (tutaj przoduje January ;) ).

    Do tego pomyślałbym nad złożeniem oferty dla Bazemore’a.

    Jak widać bida. Nawet nie ma kogo przepłacić. Tzn jest, ale nie chce w LAL Rondo czy innego Beala, który ma ciągłe problemy z kontuzjami.

    StaryFan napisał(a):Jeżeli przepłacisz o 20% każdego zawodnika, choćby ogóra, przy budżecie 100 mln w który musisz celować, zabraknie Ci 20 mln na kontrakt dla faceta który robi różnicę. To różnica pomiędzy finałem a pierwszą rundą.

    Póki co to nie jesteśmy nawet blisko tej pierwszej rundy :). Nikt nie mówi o przepłacaniu 10 graczy tylko o jednym zawodniku, do którego nie można mieć póki co żadnych zastrzeżeń (przynajmniej ja o żadnych nie słyszałem).

    StaryFan napisał(a):albo wytransferuje (Kings, 76) i to byłaby moim zdaniem idealna opcja

    Czego byś oczekiwał w zamian?

  13. DrJ
    january napisał(a):Czyli jak ktoś by rzucił np 50/4 to odpuszczacie?

    Czekam na loterię i jej efekty, próbuję zejść z umów Younga, Kelly Family czy Gatorade, później staram się o Hassana i Barnesa, olewam DDR, w zależności od kwoty przedłużam/odpuszczam Clarksona. Za więcej niż 10mln odpuszczam. Rozwijam Browna nadal.

    Po paru ładnych latach odwiedziłem i zobaczyłem wątek na e-nba o DeRozanie i zgadzam się z Twoją oceną co do niego(życzę sobie takich obfitych dyskusji na łamach Lakersland )

    Reszta spraw, jak liczne "scenariusze rosterowe" w 2017 roku i dalej to na razie abstrakcja, bo zapominamy o ważnym wątku. Tym idiotycznym deadline od siostry, które może przy złej sytuacji zasiać trochę paniki w managemencie–>nerwowe ruchy/próbę zachowania stołka—>fatalne skutki. Bo na razie zakładamy, że B-klasowi FA przyjdą do nas. A co będzie w momencie, gdy magia Kupchaka znowu się nie sprawdzi? Nie wspominam nawet o konsekwencjach ewentualnego pozostawienia Scotta.

    January, Nance i Randle to na razie zabicie spacingu, przynajmniej dopóki JR nie ogarnie rzutu.

    Airmax

    Ryzyko jest zawsze. Hassan ma wiele wad, w tym ze zdrowiem też różnie bywa, ale Beal to docelowo top5(jeśli nie wyżej) SG w lidze.

  14. DrJ napisał(a):Airmax

    Ryzyko jest zawsze. Hassan ma wiele wad, w tym ze zdrowiem też różnie bywa, ale Beal to docelowo top5(jeśli nie wyżej) SG w lidze.

    Trochę będzie mu ciężko zostać TOP5 na swojej pozycji z ograniczeniem minut:
    http://www.hngn.com/articles/169378/20160113/washington-wizards-rumors-bradley-beal-could-have-minutes-restriction-for-rest-of-his-career.htm

  15. DrJ
    airmax napisał(a):
    DrJ napisał(a):Airmax

    Ryzyko jest zawsze. Hassan ma wiele wad, w tym ze zdrowiem też różnie bywa, ale Beal to docelowo top5(jeśli nie wyżej) SG w lidze.

    Trochę będzie mu ciężko zostać TOP5 na swojej pozycji z ograniczeniem minut:
    http://www.hngn.com/articles/169378/20160113/washington-wizards-rumors-bradley-beal-could-have-minutes-restriction-for-rest-of-his-career.htm

    No na razie to trochę ponad 30 minut w meczu spędza w tym sezonie, ale też dałbym mu wpierw spokojnie dojść do siebie po kontuzji.

  16. airmax napisał(a):Polecam przejrzeć listę guardów, którzy będą dostępni w lato. http://www.spotrac.com/nba/free-agents/guard/

    Ale będzie tez 2017: http://www.spotrac.com/nba/free-agents/2017/guard/

  17. Będzie też 2018 i 2019.

    Według mnie powinniśmy stopniowo dodawać kolejne elementy do zespołu tak, aby mógł on powalczyć w przyszłym sezonie o PO. Pakiet Derozan + Whiteside myślę, że by dał taką możliwość. Pogrążanie się w walce o picki nie wyjdzie na dobre ani młodym, ani organizacji w dłuższej perspektywie.

    W 2017 będzie ktoś ciekawy oprócz Westbrooka? Tak pobieżnie przejrzałem tą listę i znalazłem tylko jego.

  18. airmax napisał(a):Będzie też 2018 i 2019.

    Według mnie powinniśmy stopniowo dodawać kolejne elementy do zespołu tak, aby mógł on powalczyć w przyszłym sezonie o PO. Pakiet Derozan + Whiteside myślę, że by dał taką możliwość. Pogrążanie się w walce o picki nie wyjdzie na dobre ani młodym, ani organizacji w dłuższej perspektywie.

    W 2017 będzie ktoś ciekawy oprócz Westbrooka? Tak pobieżnie przejrzałem tą listę i znalazłem tylko jego.

    Ale ja tez nie chce trzymać kasy i wydawac tylko na gwiazdy i jestem jak najbardziej za dodaniem kolejnych elementow do zespołu. Po prostu zastanawiam się, czy zamiast Clarksona i pakowanie sie w niego na 4 lata, nie lepiej byłoby dac kontrakt komus innemu, niekoniecznie guardowi. Na 3 przecież tez będziemy mieli dziure, wiec jakikolwiek zawodnik by nam pomogl tutaj. Bo JC jest po prostu na razie jednowymiarowym graczem. A przecież za nieco większe pieniądze, niż o których tutaj mówimy, gra np. Gordon Hayward, o którym mowil już DrJ. Zawodnik bardzo wszechstronny i niewątpliwie cenny dla Jazz.

    W 2017: Teague, Oladipo (rfa), Evans (?), mcw (?)

    Dla mnie przynajmniej pierwsze dwa nazwiska na dzień dzisiejszy sa ciekawsze od Clarksona.

  19. DrJ napisał(a):

    1.Czekam na loterię i jej efekty, próbuję zejść z umów Younga, Kelly Family czy Gatorade, później staram się o Hassana i Barnesa, olewam DDR, w zależności od kwoty przedłużam/odpuszczam Clarksona. Za więcej niż 10mln odpuszczam. Rozwijam Browna nadal.

    2.Reszta spraw, jak liczne "scenariusze rosterowe" w 2017 roku i dalej to na razie abstrakcja (…)

    3.January, Nance i Randle to na razie zabicie spacingu, przynajmniej dopóki JR nie ogarnie rzutu.

    1. Niektórym się kończą (choćby Kelly’emu) umowy po sezonie, więc nie ma problemu. Ja Clarksona nie puszczam mimo wszystko, rozumiem argumenty przeciw, ale on gra dopiero sezon w NBA tak naprawdę.

    2. Oczywiście, że tak my jedynie spekulujemy.

    3. Owszem, ale teraz trzeba dawać minuty młodym za wszelką cenę.

    @Air – Hayward już za rok będzie grał na innych pieniądzach ;)
    Co do 2017 od umów zapewne część graczy odstąpi, lista będzie długa.

  20. january napisał(a):@Air – Hayward już za rok będzie grał na innych pieniądzach ;)
    Co do 2017 od umów zapewne część graczy odstąpi, lista będzie długa.

    Tak tak wiem, 16 mln dostanie chyba. Ale wiesz, chodzilo mi o to, ze w momencie podpisywania umowy w pierwszym roku dostawal te 15.5 wlasnie, czyli powiedzmy niewiele więcej od Clarksona, a daje jednak więcej drużynie niż on ;)

  21. Powiedzcie mi jak są księgowane te pieniądze (58 mln) w salary? Rozkładają się równo w każdym roku, czy odpowiadają temu co rzeczywiście jest wypłacane wraz z kolejnymi sezonami zawodnikowi?

  22. Co do Haywarda to z tego co pamiętam, to w momencie podpisania umowy 90% ludzi interesujących się NBA pukała się w głowy. Z Clarksonem może być podobnie.

  23. Air napisał(a):
    Tak tak wiem, 16 mln dostanie chyba. Ale wiesz, chodzilo mi o to, ze w momencie podpisywania umowy w pierwszym roku dostawal te 15.5 wlasnie, czyli powiedzmy niewiele więcej od Clarksona, a daje jednak więcej drużynie niż on ;)

    Raczej chodziło mi o to, że zapewne w 2017 odstąpi od umowy i dostanie spokojnie 20+ za sezon.

    Slump Clarksona może akuat pomóc Lakers, oby Sixers nie rzucili wysokiej oferty. Może uda się go utrzymać za niższą cenę.
    Ale już pomijając moje nastawienie – nie wierzę, że Mitch go odpuści.

  24. Ja jestem prawie pewny, że zostanie. Pamiętam jak jakiś czas temu, przed trade deadline był z Kupchakiem wywiad. I jak ostatnio odpowiada dość okrężnie, tak pytany o Jordana powiedział, że byłby mocno zdziwiony, gdyby nie było go w przyszłym roku w Lakers.

    Rzucić mu to 34/3 czy 42/4 i niech decyduje( tak bym zrobił). IMO Kniksi mogą po niego podbić, jak im nie pójdzie z Conley’em. I tu widzę jedyny kierunek przepłacenia. Sixers może, choć jakoś go tam nie widzę.

    Hassan/Ezeli + Barnes ( tylko pytanie kiedy Mitch podbijał pod RFA? w ogóle ?)

    DeRozen’a bym odpuścił.

  25. DrJ
    airmax napisał(a):Co do Haywarda to z tego co pamiętam, to w momencie podpisania umowy 90% ludzi interesujących się NBA pukała się w głowy. Z Clarksonem może być podobnie.

    Przesada, przynajmniej w "moim" koszykarskim internecie te głosy były podzielone 50/50. Ale też Gordon już przy wejściu do ligi był bardziej wszechstronny od JC.

  26. Dr J, szymken macie przekonanie do Barnesa? Ja się spodziewałem jednak nieco innego sezonu w jego wykonaniu. Nie wiem, czy da się powiedzieć, że zrobił jakikolwiek postęp w stosunku do tego co grał w zeszłym roku.

    Czekam na PO w jego wykonaniu, bo tam zwykle się troszkę bardziej uaktywniał.

  27. Z nim to jest tak, że można liczyć, że wraz ze zwiększoną rolą jest możliwy jego rozwój. W Warriors ma rolę jaką ma, wiadome kto tam rządzi, kto jest druga opcją itd. U nas miałby większą i jest możliwy skok do przodu. Pasować pasuje, broni, trójka jest. Natomiast trzeba się liczyć z tym, że niekoniecznie musi się jakoś bardziej rozwinąć. Tak mi się wydaje, niemniej, jemu bym umowę zaproponował. Oczywiście w 100% pewny nie jestem, ale przy jego wieku i warunkach/możliwościach warto.

Skomentuj