Free Agency 2015 vol. 3 – role players

Opublikowane przez , 21 czerwca 2015 w Artykuły, Zawodnicy, 4 komentarze

W pierwszym artykule na temat Free Agency (link) przedstawiłem najlepszych (a przede wszystkim najdroższych) graczy na rynku transferowym. Jednakże w przypadku, gdyby nie udało się do Los Angeles ściągnąć najbardziej znanych graczy, trzeba się będzie rozejrzeć za zawodnikami, którzy niekoniecznie odgrywają wiodącą rolę w drużynie. Mimo to, jak uczy historia rozgrywek, bez role-playerów prezentujących odpowiedni poziom osiągnięcie sukcesu jest praktycznie niemożliwe. Trudno przewidzieć, ile pieniędzy pozostanie Jeziorowcom na podpisanie umów z wymienionymi niżej koszykarzami, ale jedynie jeden z nich może spodziewać się kontraktu znacznie przekraczającego wartość 10 milionów dolarów za sezon. Kto wie, czy właśnie na taki model budowania drużyny (obudowanie Bryanta oraz młodzieży role-playerami) w razie niepowodzenia w walce o najlepszych wolnych agentów nie postawią Lakers?

Comboguards

W przyszłym sezonie prócz Jordana Clarksona na pozycjach 1-2 w rosterze mamy Kobego Bryanta (nie zacząłem od legendy, ze względu na to, iż prawdopodobnie będzie balansował między grą na SG i SF) i Jabariego Browna. Prócz tego wiele wskazuje na ponowne zakontraktowanie za minimalne wynagrodzenie jako 3 playmakera Ronniego Price’a. Nie uważam, by organizacja poświęciła swój drugi pick na Mudiaya bądź Russella, ewentualnie pozycje te może wzmocnić zawodnik z późniejszych wyborów w drafcie. Brakuje jednak ogranego już w NBA koszykarza, mogącego grać ponad 20 minut na pozycji rozgrywającego oraz – najlepiej – zdolnego występować jednocześnie na boisku z Clarksonem. Największe mankamenty Lakers na pozycjach guardów to rzut z dystansu, efektywna gra bez piłki i defensywa.

Cory Joseph (23, San Antonio Spurs, RFA)
2014/15 stats (PER 36): 13.3 PTS, 4.8 REB, 4.7 AST, 1.7 TOV, 1.1 STL, 50,4% FG, 36,4% 3PT

Posiadający jeszcze potencjał rozwojowy (23 lata) członek rotacji Spurs po udanym sezonie wzbudza zainteresowanie na rynku jako potencjalny backup PG. Ułatwieniem dla ekip walczących o niego jest fakt, iż Spurs mogą mieć opory przed wyrównaniem części ofert – płacą już duetowi rozgrywających (Parkerowi i Millsowi), a w tym offseason mogą jeszcze bardziej niż zwykle oglądać każdego wydawanego dolara. Cory to oczywiście produkt systemu Popovicha, ale pokazywał zarówno bardzo inteligentną team-D, jak i predyspozycje do bycia nawet starterem w NBA. Gdy kontuzjowani byli pozostali playmakerzy, w grudniu podczas 16 spotkań (11 przeciw ekipom z PO) notował bardzo dobre statystyki na poziomie 12,8 pts, 4,0 reb, 3,6 ast, 1,0 stl przy zaledwie 1,6 tov na mecz, nadspodziewanie dobrze prezentując się po obu stronach parkietu. Joseph to jeden z potencjalnych przechwytów podczas tegorocznego offseason i bardzo ucieszyłoby mnie, gdyby Kupchakowi wystarczyło funduszy na jego zatrudnienie.

Patrick Beverley (26, Houston Rockets, RFA)
2014/15 stats (PER 36): 11.8 PTS, 4.9 REB, 4.0 AST, 1.7 TOV, 1.2 STL, 38,3% FG, 35,6% 3PT

Jeden z najlepszych 3&D guardów w lidze. Mógłby być lekarstwem na chroniczne problemy Lakers z obroną rozgrywających rywali. W Rockets świetnie odnajduje się w duecie z Jamesem Hardenem i jeśli Scott zamierza w tym sezonie powierzyć grę z piłką przede wszystkim Bryantowi i Clarksonowi, to mógłby pełnić podobną rolę do tej jaką odgrywa w Houston. Oczywiście, powstają znaki zapytania – czy Clarkson jest w stanie bronić dwójki (przynajmniej części z nich) w tej lidze, czy Patrick będzie w stanie zostawić za sobą kłopoty zdrowotne oraz ile wynosi kwota, jaką w stanie będzie trzeba wysupłać, by wydrzeć go z Rockets. Za rozsądną cenę jego ściągnięcie z pewnością poprawiłoby kulejącą defensywę Jeziorowców, ale obawiam się, iż Beverleya trzeba by było jednak niestety przepłacić, zwłaszcza gdy podchody w jego kierunku czynią choćby Mavericks.

Patrick Beverley w Lakers?

Mo Williams (32, Charlotte, Hornets, UFA)
2014/15 stats (PER 36): 20.1 PTS, 3.3 REB, 7.1 AST, 3.0 TOV, 0.7 STL, 39,0% FG, 33.7% 3PT

W przypadku niepowodzenia w walce o lepszych rozgrywających jedną z alternatyw może być weteran, całkiem dobrze radzący sobie ostatnio w Charlotte. Williams sprowadzony na krótki okres czasu (2 lata?) wydaje się solidną przejściową opcją na czas sprawdzianu Clarksona jako podstawowego playmakera Lakers. Za mniejszą niż kilku podobnych graczy kwotę wchodząc z ławki mógłby wnieść do ekipy scoring, rzut z dystansu i doświadczenie. Nie jest to szczyt moich marzeń, jeśli chodzi o poszukiwanie backup PG, ale wolałbym ujrzeć w barwach złota i purpury Mo od większości innych rozgrywających, których będzie można podpisać w lipcu.

Swingmani

Nawet w przypadku przypuszczalnego wyboru w drafcie z dalszym numerem swingmana, Jeziorowcy na gwałt potrzebują tu znacznego wzmocnienia rotacji. Bryant, Young i ewentualne minuty kilku zawodników (Brown, Randle, Kelly) – nie ma tu ani jednego, choćby solidnego defensora, a i z rzutem dystansowym jest krucho. Przede wszystkim bardzo dobry obrońca, z przynajmniej niezłą trójką – takiego profilu koszykarza (koszykarzy) Lakers powinni poszukiwać.

Danny Green (28, San Antonio Spurs, UFA)

2014/15 stats (PER 36): 17.7 PTS, 5.3 REB, 2.5 AST, 1.6 STL, 1.4 BLK, 43,6% FG, 41,8% 3PT

Zawodnik Ostróg to wręcz definicja role-playera. Nie jest to koszykarz, który samodzielnie wykreuje sobie pozycje do rzutu, będzie próbował wjeżdżać w pomalowane, czy też starał się rozgrywać z piłką w rękach (średnio 2,5 asysty i 1,4 tov per 36 minut). Te niedostatki nadrabia za to dopracowaniem kilku elementów gry do poziomu ścisłej czołówki ligi. Właśnie pracowitość Danny’ego ma wielki wpływ na jego grę w obronie. W połączeniu z dobrymi jak na nominalnego rzucającego obrońcę warunkami fizycznymi, treningami pod okiem Popovicha i talentem otrzymujemy jednego z najlepszych obwodowych obrońców w lidze, elitarnego zwłaszcza pod względem obrony indywidualnej. Dokładając do tego świetny rzut za 3 punkty (ponad 40% w ostatnich 4 latach) Green śmiało może oczekiwać umowy nawet w okolicach 10 mln $ za sezon. Poza mającymi ochotę go zatrzymać Spurs do walki o Danny’ego stanie zapewne kilka zespołów mających problemy w obronie na obwodzie i rzutach za trzy. Oczywiście, taką drużyną są również Lakers, którym 3&D i gra bez piłki Greena byłaby bardzo przydatna. Mimo braku stuprocentowej pewności czy Green może grać na tym samym poziomie poza San Antonio, 46 pick draftu 2009 jest jednym z tych role-playerów, których najbardziej chciałbym oglądać w ekipie szesnastokrotnych mistrzów NBA w przyszłym sezonie.

DeMarre Carroll (28,tl Aanta Hawks, UFA)
2014/15 stats (PER 36): 14.5 PTS, 6.1 REB, 1.9 AST, 1.2 TOV, 1.5 STL, 48,7% FG, 39,5% 3PT

Po przełomowym w karierze skrzydłowego Jastrzębi roku nie ma co liczyć na podpisanie z nim umowy poniżej 10 milionów dolarów za sezon. Carroll w ubiegłym sezonie prezentował dobrą defensywę, dokładając do tego pewny rzut z dystansu. Przed kontuzją, która miała znaczny wpływ na jego grę, wskoczył na jeszcze wyższy poziom w play-off, gdzie zwiększyła się jego rola w ofensywie. Świetnie odnajdywał się w systemie Hawks, a mając 28 lat właśnie wchodzi w swój prime. Oczywiście, jest to zawodnik, który z marszu dałby Lakers wiele od siebie, zapewne rozwiązując na najbliższe lata problem z obsadą pozycji niskiego skrzydłowego w Los Angeles. Zastanowić się należy natomiast, do jakiej kwoty Jeziorowcy powinni walczyć od Carrolla. Według doniesień DeMarre ma dostać od Hawks propozycję kontraktu wynoszącą 50 milionów dolarów, rozłożonych na 4 lata, a złożenie jeszcze wyższych ofert poważnie rozważają najbardziej nim zainteresowani Knicks (źródła donoszą tu nawet o 56/4). Czy Carroll, mimo wzrastającego salary cap, naprawdę wart jest około 15 mln $ za sezon? W mojej opinii zdecydowanie nie. Nie jest to gracz pokroju Iguodali, który mimo ograniczenia do roli gracza zadaniowego potrafił przeważyć o losie finałowej serii, a niechętnie podchodzę do pomysłu wydawania takiej sumy pieniędzy na dobrego, ale nie świetnego defensora, będącego piątą, najwyżej czwartą opcją w ofensywie.

DeMarre Carroll będzie jednym z najgorętszych FA w to lato

KJ McDaniels (22, Houston Rockets, RFA)
2014/15 stats (PER 36): 13.0 PTS, 5.3 REB, 2.9 TOV, 1.2 STL, 1.9 BLK, 39,6% FG, 28,4%

Wybór dopiero w drugiej rundzie draftu zaskoczył nie tylko ekspertów, ale przede wszystkim samego McDanielsa. Swingman podjął spore ryzyko, decydując się na podpisanie ledwie jednorocznej umowy, by spróbować swoich sił na rynku już w 2015 roku. Ta decyzja nie spodobała się włodarzom 76ers, którzy oddali go w trakcie sezonu do Rockets, gdzie przed kontuzją grał jedynie 3,3 minuty na mecz. Jednak jeszcze w Filadelfii K.J. pokazywał niesamowity potencjał w defensywie. Właśnie świetne momenty w grze obronnej i warunki fizyczne dwudziestodwuletniego zawodnika budzą zainteresowanie nim na rynku. Kontuzja z zeszłego sezonu i brak gry w Houston obniżyły jego wartość i obecnie spekuluje się, że McDaniels zadowoli się umową wynoszącą około 4 mln $ za sezon. Jako wadę wskazuje się jego niską skuteczność prób z dystansu, ale ponad 84% trafianych wolnych w ostatnim roku na uczelni, wskazuje iż może się tu jeszcze znacząco poprawić, co pozwoliło by mu w przyszłości aspirować do ścisłej czołówki ligowych zadaniowców. Choć w większości przypadków jestem przeciwnikiem wydawania pieniędzy jedynie ze względu na możliwy upside gracza, to jeśli chodzi o McDanielsa czteroletnią umowę w granicach 4-5 milionów za sezon uznałbym za bardzo dobrą decyzję. Jego potencjalny rozwój zdecydowanie zezwala na niewielkie (bo około 4 milionów rocznie przy wzrastającym salary to bardzo mała kwota) ryzyko zmarnowania pieniędzy.

Al-Farouq Aminu (24, Dallas Mavericks, PO)
2014/15 stats (PER 36): 10.9 PTS, 9.0 REB, 1.6 AST, 1.4 TOV, 1.8 STL, 1.6 BLK, 41,2% FG, 27,4% 3PT

Znakomita postawa Aminu w serii przeciw Rockets (11.8 pts, 7.2 rebs, 2.0 stl, 1.6 blk na mecz przy 63,6% zza łuku i 54,8% z gry) podniosła jego dotychczas niewielką wartość na rynku.  Al-Farouq już w końcówce regular season ustabilizował rzut za 3 punkty (średnio ponad 41% w ostatnich ośmiu grach), co pozwala z nadzieją patrzeć na jego przyszłą skuteczność w rzutach z dystansu. Jeśli udałoby mu się na stałe poprawić w tym elemencie (ledwie 28,6%  w karierze), mógłby zostać nawet pełnoprawnym graczem pierwszej piątki w silnych klubach NBA, gdyż jego dobra gra w defensywie w połączeniu z energią jaką wnosi z ławki, już teraz czyniła go wartościowym członkiem rotacji w Dallas. Ósmy pick draftu 2010 według doniesień związanych z Mavericks dziennikarzy powinien być dostępny na rynku za około 4 mln $ za sezon, a taka kwota wydaje się dobrą inwestycją – w przypadku rozczarowania, wciąż nie jest to zbyt przepłacony energizer na kilkanaście minut z ławki, a może zostać prawdziwym przechwytem tego offseason, uwzględniwszy jakie pieniądze otrzymać ma choćby wspomniany wcześniej DeMarre Carroll.

Wysocy

Zakładam, że nowym centrem Jeziorowców będzie rookie wybrany z drugim numerem draftu – Jahlil Okafor, bądź Karl-Anthony Towns. Lakers już teraz posiadając na pozycjach 4-5 Randle’a, Kelly’ego, Blacka i Sacre potrzebują przede wszystkim dobrego, ogranego w lidze defensora, potrafiącego pomóc rookies (bo tak właściwie traktować trzeba będzie również Juliusa) w obronie pomalowanego.

Ed Davis (26, Los Angeles Lakers, PO)
2014/15 stats (PER 36): 12.8 PTS, 11.7 REB, 1.8 AST, 1.1 TOV, 1.0 STL, 1.9 BLK, 60,1% FG

Czasem nie trzeba wcale szukać daleko. Ed Davis, po decyzji o rezygnacji z drugiego roku umowy w Los Angeles budzi spore zainteresowanie na rynku. Jednocześnie podkreśla, że bardzo chciałby zostać w ekipie, ale w takich przypadkach kluczowe będą kwestie finansowe. Niewątpliwie Ed to pożyteczny zawodnik z ławki, ale wciąż nie zaliczył naprawdę przełomowego roku w swej karierze. Dobry zbierający, zwłaszcza na atakowanej tablicy, znający swoje poważne ograniczenia w ofensywie (brak rzutu z dalszej odległości od kosza), mający renomę solidnego defensora, Niepokoi wysoka skuteczność na jaką zezwalał swym oponentom w pomalowanym (53.9% at rim, wynik znacznie gorszy choćby od Kevina Love), ale wpływ na to miała także słaba gra w defensywie całego zespołu. Solidna opcja na ławkę, ale jeśli w wieku 26 lat nie poprawi swej gry, to tylko solidna.

Ed Davis pokazał na co go stać. Teraz chce zostać w Lakers ale za większe pieniądze

Kosta Koufos (26, Memphis Grizzlies, UFA)
2014/15 stats (PER 36): 11.2 PTS, 11.4 REB, 1.0 AST, 1.8 TOV, 0.8 STL, 1.7 BLK, 50.8% FG

Podczas tego offseason niezastrzeżonym wolnym agentem zostaje też zawodnik, który kiedyś już wygrał z Davisem rywalizację, będąc pierwszym zmiennikiem frontcourtu w Grizzlies. Grek to zdecydowanie lepszy rim protector (fantastyczny wynik w zeszłym sezonie – 46.9% fg przeciwników at rim) i całkiem możliwe, iż opuści Memphis w poszukiwaniu większej ilości minut i wyższej umowy. Koufos to gracz bardzo podobny pod względem stylu gry i umiejętności do Mozgova i w ekipie, która zagwarantowałaby mu dłuższy czas na parkiecie mógłby stać się tak samo ważnym elementem układanki jak Rosjanin w Cavs. W przypadku, gdyby Lakers mieli wybierać za podobną sumę pieniędzy między Davisem i Kostą, a wybrany został w drafcie inny zawodnik niż Okafor, wolałbym ujrzeć w złoto-purpurowych barwach Greka.

Brandan Wright (27, Phoenix Suns, UFA)
2014/15 stats (PER 36): 13.5 PTS, 8.0 REB, 1.0 AST, 0.8 TOV, 1.2 STL, 2.3 BLK, 64,2% FG

Z wszystkich dostępnych za niższą cenę wysokich najbardziej przekonuje mnie do siebie Brandan Wright. Mavs do teraz żałują oddania go za Rondo. Brandan właśnie w Dallas notował fantastyczne statystyki (74,8% fg, 4 PER w lidze per 48 min), ale i w Phoenix świetnie radził sobie z ławki. Wright bardzo dobrze odnajduje się zwłaszcza jako roller w pickach (i w Lakers mógłby znakomicie współpracować z Clarksonem i Bryantem) oraz dobrze czytając grę, często urywa się obrońcom i gdy zostanie dostrzeżony zdobywa łatwe punkty z najbliższej odległości. Chociaż najlepiej czuje się blisko kosza, zostawiony całkowicie bez opieki od czasu do czasu decyduje się na rzuty z półdystansu, które trafia na przyzwoitej skuteczności (ponad 40% w czterech ostatnich latach). Na jego odejściu straciła też defensywa Mavericks, gdyż chociaż Wright znany jest przede wszystkim w ataku, ze względu na swoją szybkość oraz zasięg ramion całkiem dobrze radzi sobie i po bronionej stronie boiska (prawie 3 bloki per 36 minut, 49,7% fg przeciwników at rim)  i co ważniejsze potrafi grać zarówno jako silny skrzydłowy jak i center. Jako rezerwowy bardzo przydałby się Jeziorowcom, a jego umowa nie powinna wynieść więcej niż te jakich oczekiwać mogą wymienieni wcześniej Koufos i Davis – w przedziale 5-7 milionów dolarów za sezon.

Podsumowanie 

Więcej na temat prawdopodobnych celów Lakers dowiemy się już 25 czerwca, gdzie poznamy nazwiska graczy wybranych w drafcie. A przecież tego dnia może dojść także do wymian z udziałem szesnastokrotnych mistrzów NBA. Przypuszczalnie w lipcu Jeziorowcy początkowo złożą oferty najlepszym agentom, ale szanse na sprowadzenie ich nie są niestety zbyt duże. Opcjami alternatywnymi będą między innymi wymienieni przeze mnie zawodnicy. Oczywiście lista wolnych agentów jest znacznie dłuższa, ale zdecydowałem się na opis graczy, którzy bądź łączeni są z Lakers, bądź tych, których najchętniej ujrzałbym pod batutą Scotta. Co do przyszłych dni i tygodni – In Mitch we trust!

4 komentarze

  1. Czyli najbardziej chciana opcja LMA +/ KJ lub Millsap+ D. Green jako plan B ;) Jakby się udało wymienić Nick’a to jeszcze Joseph/Mo, bo Bev raczej zostanie, chyba, że Rondo nadchodzi do Rockets ( proszę :))

    Oczywiście można dyskutować czy ruchy pod PF’ów są dobre, ale Mitch zapowiedział, że hajs wydawać będzie. A, że dostępni będą akurat LMA I Sap, to i prawdopodobnie po nich będziemy uderzać ( choć o Paul’u na razie cicho). LMA jak tylko zechce to nie ma się co namyślać.

    Generalnie jeśli weźmiemy Jahlila, to Koufos byłby spoko. Jak lubię Ed’a tak za te pieniądze lepszy byłby Kosta. Ale to plan B, albo i C.

  2. StaryFan
    szymken napisał(a):Czyli najbardziej chciana opcja LMA +/ KJ lub Millsap+ D. Green jako plan B ;) Jakby się udało wymienić Nick’a to jeszcze Joseph/Mo, bo Bev raczej zostanie, chyba, że Rondo nadchodzi do Rockets ( proszę :))

    Oczywiście można dyskutować czy ruchy pod PF’ów są dobre, ale Mitch zapowiedział, że hajs wydawać będzie. A, że dostępni będą akurat LMA I Sap, to i prawdopodobnie po nich będziemy uderzać ( choć o Paul’u na razie cicho). LMA jak tylko zechce to nie ma się co namyślać.

    Generalnie jeśli weźmiemy Jahlila, to Koufos byłby spoko. Jak lubię Ed’a tak za te pieniądze lepszy byłby Kosta. Ale to plan B, albo i C.

    Podrzućcie to Kupchakowi, bo złoży oferty JB, pogada z LMA, zadzwoni do LBJ, wyśle SMS Love, spotka się z agentem Gasola i wcieli w życie plan B w postaci Sacre i Wesleya Johnsona którym tradycyjnie wsparcia udzielą Ronnie do spółki z Vanderem Blue.

    Ps. Obrona picku w tym sezonie, może być problematyczna :lol:
    Ps.2 Dobry przegląd dostępnych rp.

  3. DrJ

    Szkoda tego picku, bo byłaby szansa na top12 zapewne. Vander to bardzo fajne imię.

    Ciekawe jak to się skończy z Człowiekiem. Chyba Bird coś wspominał,że chcą grać szybciej i z Georgem więcej na czwórce. W dodatku mocno celują w Kaminskiego

  4. Joseph to ciekawa opcja ale to co czasami jest plusem, to w tym wypadku moim zdaniem jest minusem – wiek. Wolałbym aby Clarkson mógł się czegoś nauczyć od jakiegoś weterana i to najlepiej takiego, który potrafi bronić. Stąd Bever­ley byłby fajną opcją pod warunkiem, że go nie przepłacimy i będziemy mieć pieniądze na poważniejsze wzmocnienia. W ataku również można by było spróbować go zestawić z JC.

    Co do Greena pełna zgoda, również chciałbym go w LAL ale za nieco mniejsze pieniądze niż 10 mln. Oczywiście gdyby nie udało się ściągnąć Butlera.

    Z Carrollem również się zgadzam. IMO zostanie przepłacony w tym roku. Ma za sobą dobry sezon ale nie powinno się go postrzegać tylko przez jego pryzmat. W końcu był w CY + w systemie Hawks. Ogólnie za te pieniądze to Lakers potrzebny jest obecnie ktoś inny, niż gracz pokroju Carrolla. Już prędzej zaryzykowałbym z Aminu, choć co do niego też jestem sceptycznie nastawiony. Najlepiej chyba podbijać pod Danielsa.

    A do tego wszystkie Koufas. Powinien być tańszy niż Ed, który czuję, że zostanie gdzieś przepłacony. Te 10 mln które chce to jakiś żart. Optymalnie dałbym mu 6 mln/sezon.

    Ogólnie wszystko sprowadzi się do kasy. Każdy zaproponowany FA ma swoje plusy i minusy ale ogólnie – większość bardzo chętnie bym widział u nas. Na każdej pozycji brałbym więc tego, kto będzie stosunkowo tani.

Skomentuj