Free Agency 2015 vol. 1 – najlepsi na rynku

Opublikowane przez , 9 czerwca 2015 w Artykuły, Zawodnicy, 17 komentarzy

Poza draftem, który obecnie najbardziej pochłania myśli fanów Jeziorowców, ledwie kilka tygodni pozostało do początku walki o wolnych agentów na rynku transferowym. W tym sezonie dostępnych będzie wielu bardzo dobrych zawodników i Lakers z pewnością zainteresowani są pozyskaniem przynajmniej kilku z nich. Nie wiadomo, czy szesnastokrotni mistrzowie najlepszej ligi świata dążyć będą w najbliższym czasie do wymian (próba sign and trade, z udziałem J. Hilla, oddanie N. Younga, czy R. Kelly’ego) oraz czy te ewentualne dążenia zakończą się sukcesem. Na ten moment zakładając brak wykorzystania przez managment opcji w kontrakcie Jordana Hilla, pozostawienie w składzie Jordana Clarksona, Taricka Blacka, Roberta Sacre i Jabariego Browna, a także odpuszczenie praw Birda względem niemal na pewno żegnających się z Lakers Lina i Boozera, Jeziorowcy na wzmocnienia podczas offseason będą mogli wydać około 22-23 miliony dolarów. Dodatkowo przysługiwać będzie im Room Exception (2.8 milionów dolarów rocznie w umowie na maksymalnie dwa lata). Kwoty te rzecz jasna mogą się zmienić w przypadku handlu – zarówno pickami jak i umową choćby N.Younga, ale możliwości finansowe do momentu wygaśnięcia obecnej umowy Kobego Bryanta są dla Mitcha Kupchaka ograniczone.

W pierwszej odsłonie cyklu o Free Agency 2015 ujrzycie krótki opis najlepszych (oraz przede wszystkim najdroższych) graczy, których może uda się ściągnąć do Los Angeles. Oczywiście nie każdy z nich pasuje idealnie do ekipy Lakers, przy innych pojawiają się znaki zapytania na temat ich czysto koszykarskiej jakości, o czym przeczytać będzie można w dalszej części tekstu. Na liście brakuje całkowicie nierealistycznych, jedynie teoretycznie dostępnych celów – LeBron nie odejdzie z Cleveland, a Kawhi Leonard czy Tim Duncan z San Antonio. Maksymalna umowa dla DeAndre Jordana, którą zaoferują mu Clippers również praktycznie skreśla go z potencjalnej listy celów Lakers. Najnowsze doniesienia zapewniają o wyrównaniu przez Warriors każdej oferty dla zastrzeżonego wolnego agenta Draymonda Greena, co pozwala przenieść uwagę Jeziorowców na innych graczy. Szanse na sprowadzenie niektórych z wymienionych zawodników także są niewielkie, ale istnieją. Ze względu na oczekiwania finansowe przedstawionych poniżej koszykarzy, nie ma co liczyć na zakontraktowanie ich tanim kosztem. W tej części przeczytać możecie więc o dziesięciu graczach, których zatrudnienie wiązać będzie się z poważnym, wynoszącym z pewnością ponad 10 mln $ za sezon (a raczej bliżej 20 milionów) wydatkiem.

#10 G Monta Ellis (29, Dallas Mavericks, PO) – Po informacji o wejściu w życie nowego salary Monta zamierza zrezygnować z ostatniego roku umowy i otrzymać ośmiocyfrowy kontrakt. Od przejścia z Bucks do Dallas, pod okiem Carlisle Monta przeszedł metamorfozę i można go uznać za bodaj najjaśniejszą postać Mavericks poprzedniego sezonu. Niestety jego skillset (słabsza defensywa, słabszy rzut dystansu, najlepiej gra z piłką) mniej pasuje do Lakers. Przy obecnej sytuacji kadrowej wybredne może wydać się rezygnowanie z jednego z 5 najlepszych SG zeszłego sezonu, ale w związku z potrzebami na innych pozycjach dla Jeziorowców wielkim problemem byłoby płacenie około 40 mln $ na dwie pozycje (Kobe, Monta, Clarkson → gdyż razem na boisku takie zestawienie by nie zafunkcjonowało).

#9 PG/SG Goran Dragić (29, Miami Heat, PO) – Słoweniec w sezonie 2013/14 w Phoenix prezentował świetną formę. Jednakże rok później nie spisywał się już tak dobrze, ani w systemie gry z Bledsoe i I.Thomasem, ani po przeprowadzce do Miami. Leworęczny rozgrywający zamierza zrezygnować z opcji w kontrakcie i oczekuje dużych pieniędzy w nowej umowie. Dodatkowo Pat Riley oddał za niego 2 picki pierwszorundowe i mimo niezastrzeżonego kontraktu wyrwanie go z Heat będzie bardzo trudnym zadaniem. Nawet uwzględniając nowe, podwyższone salary-cup podpisanie umowy wynoszącej powyżej 15 mln $ za sezon z Goranem uznałbym za błąd. A niższe oferty Dragić zapewne odrzuci.

Goran Dragic w Lakers? Takiej możliwości nie można wykluczyć

#8 SF/PF Tobias Harris (22, Orlando Magic, RFA) – Wiele znaków zapytania pojawia się przy Tobiasie Harrisie. Ledwie 22 lata i potencjalny wzrost koszykarskich umiejętności działają na jego korzyść – w zeszłym sezonie poprawił znacznie rzut za 3 punkty, ale zwłaszcza w kontekście ewentualnej gry w Lakers niepokoi słaba gra w defensywie. Również fakt, iż poważne zastrzeżenia można mieć do jego gry bez piłki wskazuje na słabe dopasowanie do obecnej ekipy Jeziorowców. Oczywiście szesnastokrotni mistrzowie NBA są na etapie szukania przede wszystkim talentu nie fitu, jednak kolejny młody gracz, którego defensywa, czy gra bez piłki nie jest zaletą nie wydaje się być rozsądnym wzmocnieniem. Także pamiętać należy o tym, iż jest to jedynie zastrzeżony wolny agent, a Magic zdecydowanie skłaniają się ku wyrównaniu właściwie każdej oferty, którą Tobias może dostać. W związku z czym Harrisa trzeba by było mocno przepłacić. Osobiście mam spore wątpliwości, czy skrzydłowy Magic jest w stanie stać się w przyszłości 2-3 opcją contendera. A wydatek w okolicach maksymalnej umowy, sprowadzałby się do wiary, że Tobias rozwinie się do właśnie takiego poziomu.

#7 G/F Khris Middleton (23, Milwaukee Bucks, RFA) – Jedno z największych odkryć przełomowego sezonu Bucks. Pod nieobecność kontuzjowanego Jabariego Parkera nadspodziewanie wiele dawał od siebie po ofensywnej stronie parkietu. Jego znakiem rozpoznawczym są jednak umiejętności powstrzymywania rywali na obwodzie. Co prawda grał w zorientowanym na obronę zespole pod wodzą Jasona Kidda, ale i tak mimo młodego wieku pokazywał bardzo wysokie możliwości w defensywie. Dodatkowo drugi sezon z rzędu prezentuje skuteczność powyżej 40% zza łuku. Do zalet Khrisa zaliczyć można także zdolność do gry na 3 pozycjach (2-4). Problemem wydaje się jedynie kwota, która trzeba by wyłożyć na stół, gdy zarówno Middleton jest zadowolony z gry w Milwaukee, jak i Bucks nie będą mieli oporów przed wyrównaniem oferty wynoszącej nawet kilkunastu milionów dolarów za sezon. Khrisa, w przypadku, gdy lepsi gracze na rynku odrzucą oferty Lakers, chętnie ujrzałbym w złocie i purpurze. Jednakże za mniejszą kwotę niż 15 mln $ za sezon.

#6 PF Kevin Love (26, Cleveland Cavaliers, PO) – Ostatnie dni zmieniły kompletnie postrzeganie statusu Kevina w offseason. Po całej masie plotek ludzi z „wewnątrz”, którzy twierdzili, że Love wręcz na 99% zagra w Staples, silny skrzydłowy Cavs ogłosił, że zostaje na przyszły sezon w Cleveland. Rzecz jasna te słowa nie przesądzają o pozostaniu u boku LeBrona w zupełności, ale zmniejszają znacznie szanse na jego zakontraktowanie. Kevin to jedna z czołowych stretch-four tej ligi, ale bardzo słaba gra w obronie oraz problemy z kontuzjami w ostatnich latach obkładają dużym ryzykiem oferowanie mu kilkuletniego maksymalnego kontraktu. Ciężko wyobrazić sobie także jakiekolwiek minuty razem na parkiecie duetu Love-Randle, więc jego prawdopodobne pozostanie w Cleveland wcale nie wydaje mi się dla Lakers tragiczną wiadomością.

#5 SG Dwyane Wade (33, Miami Heat, PO) – Nieoczekiwanie legenda Heat może opuścić swój klub po tym sezonie. Wade zamierza odstąpić od ostatniego roku swej umowy, licząc na nowy kontrakt w granicach 50 mln $ za 3 sezony. Jednocześnie doniesienia zza oceanu informują, iż włodarze klubu z Miami chcą zaoferować mu znacznie niższą kwotę. Dwyane najlepsze lata ma już za sobą, w dodatku regularnie opuszcza sporą część spotkań ze względu na swoje zdrowie. Jednakże, gdy już gra wciąż prezentuje poziom czołówki rzucających obrońców tej ligi. W przeciwieństwie do wymienianego Ellisa, dużo daje od siebie w defensywie, co w LA wymaga wzmocnień. High risk, high reward. Jednak pamiętając casus Steve’a Nasha… Jednak mimo jego wciaż wysokich umiejętności wolałbym zainwestować w innych zawodników.

Dwyane Wade ostatni nie jest zadowolony z sytuacji w Heat

#4 PF Paul Millsap (30, Atlanta Hawks, UFA) – Undersized (6’8) PF, który dzięki wniesieniu na wysoki poziom wielu aspektów swej gry drugi raz z rzędu zameldował się w ASG w drużynie East. Od kilku lat prezentuje kibicom wcześniej Jazz, a obecnie Hawks przynajmniej solidną defensywę, jak i wszechstronną grę w ataku. Świetnie odnajduje się w systemie gry Budenholzera w Atlancie, gdzie jego passing skills, range (mimo brak quick-release przy rzucie) i umiejętność kończenia akcji pod koszem pasują jak znalazł. Podobny poziom gry jaki prezentował przez ostatnie sezony stawia pod znakiem jego możliwy upside, ale jednocześnie minimalizuje ryzyko znaczącej obniżki formy. Niewątpliwie finaliści wschodniej konferencji zamierzają zatrzymać Millsapa, ale ich salary cap (27 mln $, które ma wystarczyć na Paula, Carrolla i ewentualne wzmocnienia) pozostawia nadzieję Jeziorowcom na zakontraktowanie 47 wyboru draftu 2006. W mojej opinii Paul bardzo pasowałby do ekipy z Lakers, niezależnie od tego kogo wybiorą w drafcie. Przede wszystkim mógłby kryć niektórych niskich skrzydłowych oponentów, co w kontekście prawdopodobnych minut na trójce Bryanta i przede wszystkim Randle’a ułatwiłoby Scottowi formowanie defensywy.

#3 G/F Jimmy Butler (25, Chicago Bulls, RFA) – Uhonorowany nagrodą Most Improved Player contract year swingmana Bulls ujawnił jego predyspozycje do lepszej niż dotychczas gry w ofensywie. Oczywiście Jimmy poświęcił dla gry w ataku część intensywności w defensywie, pamiętanej choćby z poprzedniego roku, ale sezon 2014/15 pokazał, iż Butler to jeden z najlepszych two-way graczy na obwodzie w lidze. Z pewnością może oczekiwać maksymalnych ofert w offseason, a szansa na niewyrównanie owych przez Bulls wydaje się niewielka. Jedynie pamięć o niechęci organizacji z Chicago do wydawania zbyt dużych pieniędzy oraz pojawiające się plotki o niesnaskach między Jimmym, a Rosem pozwala myśleć o Butlerze w barwach Lakers od przyszłego sezonu.

#2 C Marc Gasol (30, Memphis Grizzlies, UFA) – Katalończyka Jeziorowcy wydraftowali w 2 rundzie i po latach okazało się, że właśnie Marc jako ówcześnie mniej znaczący asset, właściwie zrównoważył transfer do LA swego starszego brata. Obecny najlepszy środkowy ligi w ofertach może przebierać (bardzo zainteresowani są choćby liczący na wzmocnienie strefy podkoszowej Spurs), a sam wcale nie kwapi się aż tak mocno do odejścia z Memphis. Młodszy Gasol to chyba jedyny center, dla którego byłbym w stanie odstąpić od wyboru w drafcie kogoś z duetu Towns-Okafor i skupieniu się na pickowaniu graczy obwodowych. Jednak wątpliwe, by jeszcze przed 25 czerwca włodarze Lakers usłyszeli od reprezentanta Hiszpanii jednoznaczną, pozytywną deklarację na temat przybycia do Los Angeles.

#1 PF LaMarcus Aldridge (29, Portland Trail Blazers, UFA) – Jeden z najlepszych silnych skrzydłowych ligi ostatnich lat. Pasujący pod względem skillsetu i poziomu gry do każdej ekipy i każdej taktyki. Jeśli udałoby się go nakłonić do przybycia do Staples, nie ma się co zastanawiać. Podpisać za każde możliwe pieniądze! Walczyć o LaMarcusa będą jednak nie tylko Lakers, ale zarówno dotychczasowy zespół (Portland) jak i obecnie silniejsze ekipy z Teksasu. Jego angaż rozważać będzie zapewne każda ekipa posiadająca dostępne finanse. Jakie szanse mają Jeziorowcy? Niestety mniejsze niż choćby San Antonio Spurs.

LaMarcus Aldridge w Lakers byłby prawdziwym hitem w tym roku

Wydaje się, że początek offseason w wykonaniu Mitcha Kupchaka to próba ściągnięcia do LA któregoś z graczy z najwyższej półki (Aldridge, Gasol, Butler). Dopiero w przypadku niestety dość prawdopodobnego niepowodzenia Lakers przedstawią oferty innym klasowym zawodnikom. Osobiście najbardziej z pozostałych wymienionych graczy chciałbym ujrzeć u boku Bryanta od przyszłego sezonu Paula Millsapa, a obawiałbym się przede wszystkim przepłacenia Dragicia bądź Harrisa. Ciężko wyobrazić sobie, by nikt w przedstawionej dziesiątki nie zagrał w barwach szesnastokrotnych mistrzów NBA w przyszłym sezonie. Mogłoby to oznaczać, iż organizacja popełniła spory błąd, o czym w kolejnej części krótkiego cyklu o Free Agency 2015.

17 komentarzy

  1. StaryFan

    Dobry wpis. Może częściej :).

    Ps. Orlando Magic odpuszczą Tobiasa Har­risa. Oczywiście przy propozycji maksymalnej umowy.

  2. Dzięki ;), o FA jeszcze dwa teksty będą, wkrótce (czerwiec na uczelni wszystko opóźnia…).

    Co do Harrisa :
    Magic general manager Rob Hennigan has said he plans to keep Harris "no matter what," via Brian Schmitz of the Orlando Sentinel. With the right of first refusal, the Magic can match any offer sheet Harris signs.

  3. DrJ
    january napisał(a):Magic general manager Rob Hennigan has said he plans to keep Harris "no matter what"

    I oby tak się stało

  4. StaryFan
    january napisał(a): (czerwiec na uczelni wszystko opóźnia…)

    Wiem. Z autopsji – szczególnie trudny do przeżycia, jest okres pomiędzy jednym i drugim ZZZZ :lol: No i czasem się trzeba nachodzić w poszukiwaniu świeżego soku z kiszonej kapusty.

  5. Harris’a za maksa bym nie brał, zresztą w ogóle nie jestem do niego przekonany.

    Ale abstrahując od tego czy realne jest żeby Jimmy’ego jakoś wyrwał z Bulls. Dałoby się jakoś zmieścić jego i Millsap’a ? Bez spuszczenia Nick’a chyba ciężko by było. U Sapa jaki pułap może wchodzić w grę?

    Bo Paul to nie byłby może zły pomysł, jakby z LMA nie wypaliło. Mitch chce wydać kasę w ten offseason, więc może na Sapa?

  6. szymken napisał(a): Ale abstrahując od tego czy realne jest żeby Jimmy’ego jakoś wyrwał z Bulls. Dałoby się jakoś zmieścić jego i Millsap’a ? Bez spuszczenia Nick’a chyba ciężko by było. U Sapa jaki pułap może wchodzić w grę?

    Bo Paul to nie byłby może zły pomysł, jakby z LMA nie wypaliło. Mitch chce wydać kasę w ten offseason, więc może na Sapa?

    Nawet po wymianach Younga i Kelly’ego nie ma na to właściwie szans. Millsap to pewnie granice 16+-(raczej plus) mln $ za pierwszy sezon w swojej nowej umowie. No i max Butlera. A nie licząc nieprawdopodobnych snt to mamy 22-23 mln teraz wolne i na wskoczenie na pułap około 35 mln wolnych nie mamy szans.

  7. Ja mam do wszystkich zwolenników Millsapa pytanie: dlaczego chcecie go w LAL?

    A teraz sprecyzuję o co mi chodzi:

    Osobiście jestem fanem jego gry, bardzo podoba mi się jego styl, prezentowany poziom, forma itd. Bardzo fajny, aktywny zawodnik. Nie mam co do tego żadnych wątpliwości i kilka lat temu chętnie bym go widział w Lakers.

    Ale obecnie mamy Randle’a – również undersized PF, którego gra w przyszłości, wydaje mi się że może być podobna do tej, którą widzimy w przypadku Millsapa. Stąd też osobiście uważam, że lepiej byłoby podpisać takiego PFa, od którego Randle mógłby nauczyć się czegoś zupełnie nowego, bowiem styl skrzydłowego Hawks, to chyba ma po prostu we krwi.

    Z drugiej strony możecie powiedzieć, że Millsap to może być najlepszy mentor dla takiego Juliusa, właśnie ze względu na styl gry. Stąd też pytam.

    Druga kwestia – Millsap lepszy już nie będzie, a do tego fajnie spisuje się w systemie Mike’a w Atlancie ale nie wiem czy jest w stanie być drugą opcją w systemie Scotta i czy miałby tak duży wpływ na grę całego zespołu jak w Hawks. Tam po prostu pasuje do drużyny, a w Lakers nie wiem czy by tak było. Mam co do tego wątpliwości. IMO najlepiej pasuje jako trzecia opcja (lub pierwsza w zrównoważonym zespole) a po przyjściu do LAL, wymagałoby się pewnie od niego więcej niż w ATL, przez co mógłby się nie odnaleźć. Takie moje zdanie…

    Dla mnie z tych wszystkich wymienionych zawodników, to obecnie najlepszy byłby Butler (jego to bym chciał bardzo). Później LMA i Gasol. Oczywiście wszyscy właściwie nierealni. Resztą jednak w ogóle nie zawracałbym sobie głowy chyba i w razie czego, wolałbym chyba przeczekać kolejny rok niż wydawać nie potrzebnie pieniądze.

    P.S. Swoją drogą chciałbym zobaczyć Atlantę w pełnym składzie w kolejnym sezonie. Ten sweep 0-4 z Cavs to najlepsze co mogło im się przydarzyć w tym roku. Oni jeszcze nie byli gotowi na grę w finale, tak jak swego czasu Lakers w 08. Zebrali dużo doświadczenia i myślę, że na pewno wszyscy z nich byliby bardziej gotowi na playoffs w sezonie 2015/16.

  8. Przede wszystkim wiadomo – tier1 FA to LMA, Marc, Butler i dopiero w przypadku niepowodzenia można dyskutować o innych.
    Jednak szanse na pozyskanie kogokolwiek z tej trójki są minimalne, więc właśnie o graczach typu Millsap trza myśleć.

    Przede wszystkim uważam, że pieniądze trzeba wydawać rozsądnie, ale oszczędzać ich nie ma co. Za rok salary ma się zwiększyć do 89 mln. Jak teraz wydamy wszystko czyli 67+- mln w salary to za rok, po tym jak spadnie umowa KB wolne będzie grubo ponad 40 milionów dolarów. Kasa będzie.

    Wcale nie wiem czy Millsap przychodziłby do LAL jako druga opcja. Teraz są KB i może być (przypuszczalnie będzie) jeszcze Jahlil, czyli gracz, który z marszu dostanie masę touches i w niego będzie się inwestować. A za rok na FA poszuka się zapewne pierwszej opcji.

    Millsap+Randle ma plus właśnie fajnej opcji mentora (nie wiem czego Randle miałby się jednak uczyć od znacznie wyższych czwórek, kiedy predyspozycje inne mają), dodatkowo jestem w stanie wyobrazić ich sobie nawet razem na boisku na 3-4 przez krótki okres czasu. Na teraz bardzo dobry gracz, na później za kwotę 16-18 milionów przy galopującym w górę salary, do 2019 roku w mojej opinii nie powinien obniżyć jeszcze poziomu, więc za te pieniądze świetny gracz w rosterze.

  9. DrJ
    Air napisał(a):ale nie wiem czy jest w stanie być drugą opcją w systemie Scotta

    O, nie wiedziałem, że Scott ma jakiś system w Lakers :shock: Co to jest? Granie na dwóch wysokich, szybkie przejście z obrony do ataku, wysoki p’n’r czy nacisk na grę na obwodzie?

  10. january napisał(a):Przede wszystkim wiadomo – tier1 FA to LMA, Marc, Butler i dopiero w przypadku niepowodzenia można dyskutować o innych.
    Jednak szanse na pozyskanie kogokolwiek z tej trójki są minimalne, więc właśnie o graczach typu Millsap trza myśleć.

    Przede wszystkim uważam, że pieniądze trzeba wydawać rozsądnie, ale oszczędzać ich nie ma co. Za rok salary ma się zwiększyć do 89 mln. Jak teraz wydamy wszystko czyli 67+- mln w salary to za rok, po tym jak spadnie umowa KB wolne będzie grubo ponad 40 milionów dolarów. Kasa będzie.

    Wcale nie wiem czy Millsap przychodziłby do LAL jako druga opcja. Teraz są KB i może być (przypuszczalnie będzie) jeszcze Jahlil, czyli gracz, który z marszu dostanie masę touches i w niego będzie się inwestować. A za rok na FA poszuka się zapewne pierwszej opcji.

    Millsap+Randle ma plus właśnie fajnej opcji mentora (nie wiem czego Randle miałby się jednak uczyć od znacznie wyższych czwórek, kiedy predyspozycje inne mają), dodatkowo jestem w stanie wyobrazić ich sobie nawet razem na boisku na 3-4 przez krótki okres czasu. Na teraz bardzo dobry gracz, na później za kwotę 16-18 milionów przy galopującym w górę salary, do 2019 roku w mojej opinii nie powinien obniżyć jeszcze poziomu, więc za te pieniądze świetny gracz w rosterze.

    Może masz rację, choć ja osobiście na razie jeszcze sceptycznie podchodzę do tego pomysłu. Kiedyś byłem za Millsapem ale teraz nie wiem czy władowałbym w niego tyle baniek. Chociaż być może to dlatego, że chciałbym w LAL najpierw zobaczyć jednego superstara i dopiero jego otoczyć innymi bardzo dobrymi zawodnikami (typu Millsap) i pierwszoroczniakami (Randle, Clarkson, Towns/Okafor).

    DrJ napisał(a):
    Air napisał(a):ale nie wiem czy jest w stanie być drugą opcją w systemie Scotta

    O, nie wiedziałem, że Scott ma jakiś system w Lakers :shock: Co to jest? Granie na dwóch wysokich, szybkie przejście z obrony do ataku, wysoki p’n’r czy nacisk na grę na obwodzie?

    Hehe, wiedziałem że to napiszesz ;)

    O co mi chodziło – o to, że Scott stawia na indywidualności, a przynajmniej tak wywnioskowałem z tego, co widziałem w ostatnim sezonie, gdy do dyspozycji miał Kobe’ego. Atlanta natomiast to przykład All-Around Game. Tego tyczyła moja wypowiedź.

    Co do systemu Scotta… Nie ma co pisać na ten temat ;) Wszystko zostało powiedziane.

  11. StaryFan
    DrJ napisał(a):O, nie wiedziałem, że Scott ma jakiś system w Lakers :shock: Co to jest? Granie na dwóch wysokich, szybkie przejście z obrony do ataku, wysoki p’n’r czy nacisk na grę na obwodzie?

    Granie na dwóch niskich z opcjonalnym graniem na kogokolwiek, wolnym majestatycznym przejściem do ataku, twardą, żelazną, nieruchomą obroną z błyskawicznymi zamianami krycia nikt nikogo, na każdy każdego. No i idąc z duchem czasu w systemie Scotta nie gra się dystansu i epizodycznie spod obręczy.
    Średni i daleki półdystans – tym się Panowie wygrywa mistrzostwa "za jego kadencji".

    Millsap za 16 mln – bardzo go lubię i cenię, ale nie ma tu dla niego miejsca. A tyle ile chce, bym nie dał. Mentor za 16 mln to droga opcja. Na gwałt potrzebni są SF, SG, PG (Young, odkąd zaczął masować wielki zad "raperki- podobno umiem spiewać" to nie ma czasu na grę), młodzi perspektywiczni. I to nie po 1 sztuce. Tych PF i C, to wam chyba za rok u Kupchaka brakować nie będzie :lol: Był już tłum SG, PF – czas na pięciu SF :D
    SF -3D i zmiennik, K.J. McDaniels czyli 2,3 z obroną i coś w zastępstwie na PG. Mentor z obroną pod kosz – może Emeka Okafor kuzyn młodego.
    Idealni byliby Kałaj i Butler, KM, ale wiadomo. I Panowie Julek ma 20 lat, 206, i 118 kg. Na dzisiejsze czasy, to nie taki mały, a na pewno nie lekki PF. Może to dziwnie zabrzmi, ale ten rok na wprowadzenie dobrze mu zrobi. Zmienili wadliwą szynę w stopie (dlatego spadł na 7), ciągły trening rzutowy, oczywiście trochę koksu (nie bądźmy naiwni) – tego nie byłoby przy pełnym sezonie, na – doświadczenie.

    A jeszcze jedno, jeżeli chodzi o Rondla – chce jednoroczny kontrakt (wiadomo dlaczego) – za rozsądne $ ten jeden rok strasznie by nie zabolał. Oczywiście to u mnie "ostatnia opcja wzmocnień". Boję się, że Kupchak będzie szukał gruszek na wierzbie tak długo, że zostanie tylko "garnek".

  12. DrJ

    Gdzieś czytałem, że Julek zrzucił kilka kilogramów na korzyść szybkości i zwinności, teraz ponoć to poziom 113kg.

    Tymczasem Embiid został chyba specjalistą od social media w 76ers, bo na pewno jeszcze nie koszykarzem. Znowu problemy ze zdrowiem.

    A co do "czasów" Scotta, to obejrzałem sobie ostatnio "left hand game" Birda, gdzie połowę ze swoich punktów zdobył lewą ręką https://www.youtube.com/watch?v=R76nMD8buR8

    Media natomiast podniecają się, że Lebron i Kyrie zrobili sobie konkurs rzutów lewą ręką…na treningu.

  13. Tu jeśli chodzi o tą wagę, tam to jeszcze wiązane było z grą na "3" ewentualną.
    http://lakerholicz.com/lakers-rookie-ju … 2015/04/08

    Czyżby jednak ten Porzingis na 3 picku to było coś realnego? Embiid ma redflag tak potężny teraz, że nie wiem co to z nim będzie dalej. Jakby nasi gdzieś odpuścili Okafor’a ( w co nie wierzę i mam nadzieję, że się to nie stanie) to Hinkie go łyknie jak pelikan.

  14. DrJ

    Czyli jeszcze mniej waży jeśli to prawda, że tyle zrzucił.

  15. StaryFan napisał(a):Millsap za 16 mln – bardzo go lubię i cenię, ale nie ma tu dla niego miejsca. A tyle ile chce, bym nie dał. Mentor za 16 mln to droga opcja.

    Otóż to właśnie, a do tego w sumie nie wiadomo czy Millsap w ogóle nadaje się na mentora.

  16. Jeśli o Sapa idzie, to nie, że jestem jakimś wielkim jego zwolennikiem, ale pomysł z nim nie wydaje mi się najgorszy. Głównie chodzi mi tu o topienie hajsu w gościach pokroju Dragic’a, Rondo, Harris’a(choć jego bym przełknął, ale niezbyt chętnie, tym bardziej za maksa) czy tam nie wiem kogo jeszcze. Natomiast co do tego, że Randle może być do niego podobnym gościem, to zgoda. I ta waga Juliusa, nie wiem jak z nią teraz, ale po nim widać, że zrzucił trochę.

    Wiadome jakie jest marzenie (Butler), ale będzie ciężko go wyrwać. Tak co do gości pod kosz, to radzę sobie Amira Johnson’a wziąć pod uwagę. Matek nim rzucił na e nba tak dla przykładu, a jak wiadomo ma wyczucie do tego :) .

  17. Nie wiem co się uparliście na tego "mentora" ;) Przychodząc Millsap miałby grać 30-33 mpg na PF, Randle 15-18 na PF + pewnie z 10 minut na SF (Scott już o tym wcześniej wspominał).

    Juliusowi nie można za bardzo przeszkadzać w rozwoju (a to by jakoś specjalnie mu nie szkodziło), ale jednak jest jeszcze trochę niewiadomą. Nie rezygnowałbym z tak dobrego gracza jakim jest Paul, patrząc pod jakimś względem mentorowania naszemu właściwie rookie.

    Jak większość jestem zwolennikiem oddania N.Younga, ale nawet gdyby został to podpisując Millsapa, wybierając w drafcie centra z dwójką, a z dalszymi pickami (pickiem, po wymianie – moje własne marzenie czyli J.Anderson, RHJ) defensywnych swingmanów/ swingmana, zostałoby 5-6 mln właśnie na takiego McDanielsa + reszta kasy i Room Exception (2,8 mln) na backup PG (Cory Joseph? Mo Williams?). Wersja optymistyczna to jeszcze trade Younga i pieniądze na dobrego rezerwowego wysokiego (Ed Davis, Brandan Wright, Koufos?)

Skomentuj