Draft oczami Jesse’ego Bussa

Opublikowane przez , 12 września 2017 w Wywiady, Inne, 1 komentarz

Po tym, jak Kyle Kuzma zaskoczył wszystkich swoją świetną postawą podczas Ligi Letniej w Las Vegas, można śmiało zapytać, jak wiele drużyn zastanawia się obecnie, jak mogło przepuścić szansę na wybranie tak solidnego zawodnika. Kuzma zdobył 30 punktów w meczu finałowym – oczywiście otrzymując tytuł MVP – i był po prostu wspaniały w meczach rozgrywanych w Mieście Grzechu. Notował średnio 21.9 punktu na mecz, co dało mu czwarte miejsce w klasyfikacji punktowej ligi letniej. Był przy tym bardzo efektywny (51.4 procent z gry) trafiając 24 trójki na skuteczności 48%. Skrzydłowy z Utah nie był przewidywany na pierwszą rundę draftu u większości ekspertów. Dlaczego więc Lakers zdecydowali się postawić na niego z 27. numerem?

Bądźmy szczerzy, musicie być bardzo zadowoleni widząc, jak prezentuje się Kuzma, szczególnie patrząc na jego występy w Vegas, chociaż sporo osób mówi, że to tylko Liga Letnia. Kiedy pierwszy raz trafił na wasz radar jako prospekt?

Oglądaliśmy go od kilku lat, od kiedy zaczął grać w Pac-12 w Utah. Widzieliśmy, jak grał przeciwko USC i UCLA, a także poza Los Angeles. Osobiście widziałem go, kiedy był freshmanem w Utah, ale wtedy jeszcze nie grał za wiele. Potem oglądaliśmy go na drugim roku, jak dostawał coraz więcej minut, a najbardziej skupiliśmy na nim uwagę w ostatnim roku. Mieliśmy na niego oko, ponieważ może grać na kilku pozycjach ze swoim wzrostem. Umie dobrze podawać, rzucać, dobrze porusza się po boisku, ogólnie to świetny sportowiec, który umie czytać grę. Zawsze był dla nas interesującą opcją, jednak na przykład zaczął rzucać za trzy dopiero w ubiegłym sezonie, zwłaszcza w jego drugiej połowie. Widać było, że zyskał pewność siebie, to było dla nas ważne. Bardzo dużo dowiedzieliśmy się o Kyle’u podczas spotkania z nim w Chicago. Przez cały Draft Combine był w niesamowitej formie. Raz graliśmy 5 na 5, a on trafił dosłownie wszystkie rzuty. Kiedy przyszedł do nas na trening, było praktycznie tak samo. Byliśmy pewni co do niego po tym, co zobaczyliśmy, szczególnie jeśli chodzi o poprawę skuteczności rzutów. Ma w tym elemencie ogromny potencjał i oby go zrealizował. To niesamowite trafiać 48% za 3, jak Kyle w Vegas, ale on na to ciężko pracuje, jest dobrym dzieciakiem i reprezentuje wartości istotne dla tej organizacji. Jest bardzo altruistyczny, dobrze dogaduje się z innymi i jest skuteczny po obu stronach parkietu.

Pozwól, że zatrzymamy się na chwilę na jego rzutach za 3. Zanim zauważyliście, że ma potencjał, jeśli chodzi o seryjne trafianie za 3, to w jego grze już było pełno pozytywów. Biorąc pod uwagę to, tak naprawdę, gdyby zauważyły to inne drużyny, to mógł zostać wybrany z dużo wyższym numerem.

W dzisiejszej NBA bez wątpienia umiejętność trafiania z dystansu to duży plus. To jeden z bardziej istotnych elementów, jeśli nie najistotniejszy, jeśli chodzi o prospektów, szczególnie, jeśli z „dwójką” wybierasz kogoś takiego jak Lonzo Ball. Lonzo będzie dostarczał im piłkę i znajdował naszych strzelców na wolnych pozycjach, które ciężko im wypracować. A to wszystko przez jego fenomenalne umiejętności i spostrzegawczość. Tak więc otaczanie go strzelcami to ważna sprawa dla ofensywy trenera Waltona.

Ivica Zubac przed kolejnym meczem Lakers

Jeśli chodzi o rzut Kuzmy, to jak zapatrujecie się na rozwój w tym aspekcie? W końcu trafiał tylko około 30% rzutów za 3 w college’u, a często zawodnicy, którzy na tym etapie nie mają dobrej skuteczności, po prostu nie nadają się na strzelców.

Oglądaliśmy jego technikę, jest bardzo solidna. Tak naprawdę każdy – od sztabu trenerskiego do skautów – jest pewien, że Kyle będzie kiedyś świetnym strzelcem. Oczywiście przed nim wiele pracy. W Utah nie był typowym killerem, jak miało to miejsce w Vegas, tak więc zdecydowanie musi to ustabilizować. Ale wierzymy w niego.

Jak wiele znaczy dla was jego wszechstronność, którą pokazał w Vegas? Szczególnie biorąc pod uwagę, że Liga Letnia i NBA to dwa kompletnie różne światy.

To pierwszy krok dla niego, Vegas nie będzie miało kluczowego znaczenia dla kariery Kyle’a. Musi pracować i udowodnić w ciągu całego sezonu i kolejnych, że potrafi powtórzyć to, co pokazał w Vegas. Cieszymy się, że z miejsca stał się liderem i zaczął trafiać, bo tak naprawdę największe wątpliwości mieliśmy co do tego. Liga Letnia to wstęp, ale na pewno dodało mu to motywacji i wiary w siebie. Umie jeszcze bardzo wiele, co na pewno nam pokaże, więc jeśli będzie się rozwijał i dołoży do tego stabilny rzut, to będziemy mieli z niego pociechę.

Cofnijmy się do Draftu. Siedzieliście, Ty, Magic, Rob Pelinka i reszta w tym waszym pokoju operacyjnym – jak wyglądało przygotowanie do wyboru Kuzmy?

Taki sam jak zwykle. Mieliśmy raporty skautów i pracowaliśmy razem, żeby przewidzieć wszelkie ewentualności i jak doszło do naszego, 27. numeru, to Kyle był zawodnikiem, którego chcieliśmy najbardziej. Tak naprawdę przewidywaliśmy, że pójdzie zdecydowanie wyżej, ale cieszymy się, że ostatecznie jest z nami. Byliśmy bardzo zadowoleni mogąc go wtedy wybrać.

Ivica Zubac przed kolejnym meczem Lakers

Wiem, że nie powiesz mi dokładnie, ale jak dużo wyżej mieliście go w swoich przewidywaniach?

Sporo wyżej, kilka miejsc do góry. To był bardzo mocny draft, tak więc myśleliśmy, że wyjęcie kogokolwiek, kogo mieliśmy w Top 20 z naszym wyborem będzie sukcesem i da nam zawodnika do rotacji. Kyle daje nam sporo możliwości na jego pozycji.

Kuzma był tak świetny w ofensywie podczas Ligi Letniej, że mało mówiło się o jego obronie. Jak Ty to oceniasz?

Na pewno jest bardzo aktywny. Dobrze broni w sytuacji pick’n’roll, nie boi się kontaktu, zamyka przestrzenie rzucającym i dobrze pracuje na nogach, jest bardzo mobilny. Pokazał charakter w obronie, niezależnie od tego, czy krył zawodników podkoszowych czy obwodowych. Ogólnie oceniam go bardzo dobrze.

Patrząc na skład, jakim dysponuje trener Walton, raczej dostanie więcej szans jako niski skrzydłowy, niż jako „czwórka”, prawda? Chociaż czy obecnie ktoś przywiązuje jeszcze wagę do pozycji… Z Ingramem jako podstawową „trójką”, Kuzma o minuty będzie walczył z Dengiem i Brewerem. Na „czwórce” macie Randle’a i Nance’a, którzy potrzebują minut, żeby się rozwijać, chociaż tam też znajdzie się coś dla Kuzmy.

Wydaje mi się, że z jego umiejętnością bronienia na wielu pozycjach, nie będzie miał problemu z dostosowaniem gry na „trójce” i „czwórce”, ale na pewno ma potencjał, żeby stać się czołowym obrońcą. Z atakiem będzie tak samo.

Widziałeś Kyle’a w akcji po Lidze Letniej?

Jest w naszym ośrodku treningowym praktycznie codziennie. Jesteśmy bardzo zadowoleni z jego pracy i postępów.

1 komentarz

  1. StaryFan

    Z tą umiejętnością bronienia na wielu pozycjach, to już jest prawie lepszy od DG :). Kustosz też ma 6% i jest „prawie” piwem, ale jak przyjdą goście to wyciągniecie „Żywca”.

    „Rodzina”, czy nie, życzę mu dobrze, ale na 3 to pobroni Julka na treningu, Denga na ławce i „zaawansowane” statystyki na e-nba (zwłaszcza jak się tłum zacietrzewi). Na 4 naszego HC, dystansowy jednoręczny floater LNJ i koszulkę KB pod kopułą.

    Jesse (podczas wywiadu) palił z Jaxem to słynne zioło z Mozambiku, czy odleciał ot tak sobie? :)

    Mocna ta zielona herbata w Kalifornii.

Skomentuj