16/04/2014 Lakers vs Spurs

16/04/2014 Lakers vs Spurs

W ich ostatnim meczu sezonu zasadniczego , Los Angeles Lakers pokonali w Texasie San Antonio Spurs 113-100. Jeziorowcy od samego początku agresywnie zaatakowali Ostrogi i dość szybko przejęli kontrolę nad spotkaniem. Stracili je tylko na chwilę w drugiej kwarcie, kiedy to popełnili siedem strat i pozwolili Spurs doprowadzić do remisu. Jednak po przerwie Kendall Marshall i Jordan Farmar zaczęli dużo lepiej rozgrywać piłkę, co okazało się być kluczem do zwycięstwa. Do tego Lakers dołożyli dobrą skuteczność na dystansie (40.7%) oraz niezłą postawę w defensywie i w efekcie Spurs nie byli w stanie wykonać jakiegokolwiek runu. Goście popisali się bardzo zespołową koszykówkę, przez co rozdali w sumie 29 asyst, a osiem z 9 zawodników zdobyło przynajmniej 10 punktów (wyjątek stanowił MarShon Brooks, który spędził na parkiecie niecałe 9 minut). Z tego powodu trudno wyróżnić najlepszych graczy drużyny przyjezdnej, choć statystycznie najlepiej spisali się Jordan Hill – 18 oczek i 14 zbiórek oraz Kendall Marshall – autor 15 punktów i 11 asyst. To ta dwójka wydawała się być liderami zespołu ale istotny wpływ na wynik końcowy mieli również Nick Young, Wesley Johnson, czy też Jordan Farmar. Tym samym wspólnymi siłami koszykarze z Miasta Aniołów zanotowali swoją 27 wygraną w obecnych rozgrywkach, a przy okazji nie dopuścili do sweepu w wykonaniu podopiecznych Gregga Popovicha. Na wakacje udadzą się z myślą o tym, że udało im się zwyciężyć w ostatnich dwóch starciach w sezonie.

Czytaj więcej

14/04/2014 Lakers vs Jazz

14/04/2014 Lakers vs Jazz

Nick Young zaliczył drugi w tym sezonie występ z ponad 40 – stoma oczkami na koncie, a jego Los Angeles Lakers niestety pokonali Utah Jazz 119-104. Mecz był bardzo wyrównany do samego końca trzeciej kwarty ale w ostatnich 12 minutach gry, górą okazali się być goście, którzy wygrali tę odsłonę 33-18. Wtedy też właśnie na wyższy poziom wskoczył Swaggy P, który zdobył 17 ze swoich 41 punktów w tej ćwiartce. W całym spotkaniu Young trafił 14 na 23 oddanych rzutów, w tym 6 na 11 zza łuku, a do tego zebrał trzy piłki i rozdał trzy asysty. Drugim strzelcem wielokrotnych mistrzów NBA był Jodie Meeks (23), a trzecim Jordan Hill (21). Świetnie natomiast rozgrywał akcje Kendall Marshall, który zanotował aż 15 asyst w 24 minuty. Cała drużyna natomiast zapisała ich na swoim koncie 31 przy 45 trafionych rzutach. Do tego Lakers zaliczyli 11 przechwytów, które pomogły im zdobyć 21 oczek z kontrataków oraz sześć bloków, z czego najwięcej Wesley Johnson (3). To zwycięstwo jednak każe zapomnieć wszystkim o 26 miejscu w lidze na koniec sezonu. Choć oczywiście ciągle jest szansa na wyższy wybór w drafcie, niż wskazuje na to pozycja, tak jednak prawdopodobieństwo wylosowania np. trzeciego picku znacznie spadło. Nie pozostaje nam zatem nic innego jak pogodzić się z tym, co zrobili wczorajszej nocy Jeziorowcy, dla których było to pierwsze zwycięstwo w bieżącym miesiącu.

Czytaj więcej

13/04/2014 Grizzlies vs Lakers

13/04/2014 Grizzlies vs Lakers

Los Angeles Lakers przegrali swój siódmy mecz z rzędu, ulegając przed własną publicznością Memphis Grizzlies 90-102. Decydująca o losach pojedynku okazała się być końcówka trzeciej oraz pierwsza połowa czwartej ćwiartki. Jeziorowcy bowiem w przeciągu 9 minut gry nie potrafili zdobyć ani jednego punktu, natomiast goście dodali wtedy do swojego konta ich 17 i tym samym osiągnęli 22 – punktową przewagę. Serię niepowodzeń przerwał dopiero Robert Sacre na 7:18 do końca ale brakowało już czasu, aby odrobić straty do zawodników z Tennessee. Podopieczni Davida Joergera ponownie zniszczyli ekipę złota i purpury na desce, którą wygrali 52-32 (16-5 w ataku) oraz tradycyjnie okazali się lepsi w polu trzech sekund (48-34). Lakers od czasu kontuzji Pau Gasola nie radzą sobie w ataku tak dobrze przy pick & rollach jak jeszcze w marcu, gdyż rywale wiedzą czego się spodziewać po Jordanie Hillu i skupiają się na zabezpieczaniu strefy podkoszowej, a nie półdystansu. To było kolejny raz widać w spotkaniu z Grizzlies, którzy ponadto znani są ze świetnej obrony, o której gospodarze mogli się przekonać we wspomnianej trzeciej i czwartej kwarcie. O dziwo jednak udało im się zdobyć aż 31 punktów z kontrataków i to powinno zaniepokoić szkoleniowca gości przed rozgrywkami posezonowymi. Ten element już od jakiegoś czasu lepiej funkcjonuje w drużynie z Kalifornii, na co oczywiście największy wpływ mają obrońcy. Skoro już o nich mowa, to najwięcej punktów zdobył z nich Jodie Meeks (20), a Nick Young dołożył 14. Jednak najbardziej w meczu wyróżniał się Wesley Johnson, którego było widać niemal wszędzie na parkiecie. Były gracz Wolves i Suns zanotował w sumie 15 oczek, 15 zbiórek i 4 asysty w 40 minut gry, co było jego jednym z najlepszych występów w tym sezonie.

Czytaj więcej

11/04/2014 Warriors vs Lakers

11/04/2014 Warriors vs Lakers

W pierwszym spotkaniu Warriors z Lakers od czasu wymiany do Golden State Steve’a Blake’a, górą okazali się być Wojownicy, którzy bez problemu wygrali w Mieście Aniołów 112-95. Mecz był wyrównany aż do ostatnich minut drugiej kwarty, kiedy to Stephen Curry samodzielnie wykonał run 7-0 i zapewnił swojej ekipie w miarę bezpieczną przewagę. Od tego momentu goście kontrolowali przebieg wydarzeń na parkiecie, a w pewnym momencie objęli nawet 21 punktowe prowadzenie. Największą różnicę pomiędzy drużynami stanowiła skuteczność. Podopieczni Marka Jacksona trafili 49% swoich rzutów, w tym 52% zza łuku, natomiast Lakers tylko nieco ponad 39%, z czego 32% z dystansu. Poza tym Warriors byli lepsi pod względem ilości zdobytych punktów w kontrataku, gdzie zapisali ich 26 na swoim koncie – o 14 więcej od Jeziorowców. Również w polu trzech sekund bardzo dobrze sobie radzili (46), czego nie można powiedzieć o gospodarzach, którzy za bardzo oparli swoją grę na obwodzie oraz półdystansie. Na dodatek słaby dzień mieli Jodie Meeks, który nie trafił aż 10 rzutów z gry i trzech osobistych (FG 2-12, FT 5-8), Jordan Farmar (FG 3-11) oraz Jordan Hill (FG 7-18). Ten ostatni zdołał jednak uzbierać 18 punktów, 12 zbiórek, a także 4 asysty w niecałe 42 minuty i obok Nicka Younga (25 oczek) oraz Ryana Kelly’ego (14) był jedną z wyróżniających się osób na parkiecie.

Czytaj więcej

08/04/2014 Rockets vs Lakers

08/04/2014 Rockets vs Lakers

W nastawionym na ofensywę meczu Houston Rockets pokonali w Staples Center L.A. Lakers 145-130, a fantastyczny występ zaliczył Terrence Jones. Były podkoszowy Kentucky zdobył 33 punkty w 33 minuty (FG 13-18) i wraz z Jamesem Hardenem, był liderem zespołu gości. Szczególnie w trzeciej odsłonie gry, kiedy to Rockets zapisali na swoim koncie 49 oczek – o 20 więcej od Jeziorowców i tym samym kazali zapomnieć gospodarzom o jakimkolwiek zwycięstwie tego wieczoru. Ci, choć w pierwszej połowie grali jeszcze nie najgorzej i trzymali się w blisko swojego rywala, tak w kolejnych dwóch ćwiartkach byli zupełnie niezmotywowani i ani na moment nie myśleli o jakimkolwiek zaangażowaniu po bronionej stronie parkietu. Świadczą o tym najprostsze statystyki: Rockets w całym spotkaniu zdobyli aż 80 punktów spod kosza, rzucając na 57.7% skuteczności. Lakers natomiast nie grali w ataku tak świetnie i trafili „tylko” 46.3% (3FG 14-32) swoich rzutów, przez co zostali też zmiażdżeni na desce przez podopiecznych McHale’a 58-33. Z tego powodu trudno więc chwalić kogokolwiek z drużyny Lakers za swoją postawę. Można to zrobić patrząc tylko pod kątem ataku, a tutaj najlepszymi byli Nick Young (32 punkty, FG 11-19, 3FG 6-10) oraz Jodie Meeks (30 oczek, 4 zbiórki, 6 asyst). Również dobre spotkanie po dłuższej przerwie rozegrał Jordan Farmar, który w 26 minut zanotował 15 punktów, rozdał 8 asyst, zaliczył trzy przechwyty i dwukrotnie zablokował swojego rywala. Na parkiecie pojawił się także Steve Nash, który rozdał tego wieczoru pięć asyst i tym samym wyprzedził Marka Jacksona na liście najlepiej asystujących zawodników wszechczasu. Kanadyjczyk plasuje się teraz na trzeciej pozycji – za Johnem Stocktonem i Jasonem Kiddem. Nie zakończył jednak meczu bez pewnych komplikacji. Nash znów miał problemy z nerwami w plecach oraz w ścięgnie podkolanowym i nie wyszedł na drugą połowę spotkania. To prawdopodobnie oznacza dla niego koniec sezonu i najwcześniej zobaczymy go w akcji w październiku tego roku.

Czytaj więcej

06/04/2014 Lakers vs Clippers

06/04/2014 Lakers vs Clippers

W spotkaniu rozegranym przeciwko L.A. Clippers, Jeziorowcy zaprezentowali się lepiej niż w poprzednich dwóch starciach z ekipą Doca Riversa ale mimo to przegrali 97-120. Choć jeszcze przez dwie pierwsze kwarty Lakers trzymali się w miarę blisko gospodarzy, to w trzeciej Chris Paul i Blake Griffin rozwiali wszelkie wątpliwości i najbardziej przyczynili się do zdobycia przez swoją drużynę 37 oczek w tej części gry. W ten sposób Clippers objęli 26 – punktowe prowadzenie i właściwie od tego momentu mogli być już spokojni o wynik końcowy. Udało im się to przede wszystkim za sprawą silnej presji wywieranej na swoim rywalu, który przez nią popełnił w sumie 14 strat i stracił łącznie 27 punktów z kontrataków. Goście natomiast w całym meczu zanotowali ich tylko 13, a do tego trafili niecałe 42% swoich rzutów – o ponad 14% mniej od obecnego mistrza Pacyfiku. Zawodnicy D’Antoniego dobrze spisali się jedynie pod koszem, gdzie udało im się zdobyć 50 oczek. Ogromna w tym zasługa Jordana Hilla, który w niecałe 29 minut zapisał na swoim koncie 22 punkty i 9 zbiórek. Nie najgorzej zagrali również Nick Young (18 oczek) i Jodie Meeks (17) ale obaj rzucali na bardzo słabej skuteczności (szczególnie ten pierwszy) i do końca nie będą mogli zaliczyć tego spotkania do udanych. Z pozostałych zawodników złota i purpury warto wspomnieć o Kendallu Marshallu, który rozdał 11 asyst i Robercie Sacre – autorze 10 zbiórek, w tym czterech w ataku. To oczywiście nie mogło wystarczyć na tak świetnie dysponowanych graczy „tej drugiej” drużyny z Los Angeles, a Lakers zanotowali 52 porażkę w sezonie. Tym samym wyrównali „rekord” drużyny z sezonu 1974-75 i stoją teraz przed szansą zaliczyć najgorszy bilans w historii organizacji, odkąd ta przeniosła się do Los Angeles.

Czytaj więcej

04/04/2014 Mavericks vs Lakers

04/04/2014 Mavericks vs Lakers

Los Angeles Lakers i Dallas Mavericks toczyli ze sobą bardzo wyrównany bój przez trzy kwarty ale w ostatnich 12 minutach gry, górą okazali się być zawodnicy Ricka Carlisle’a i to oni ostatecznie wygrali 107-95. Nie do zatrzymania był Dirk Nowitzki, który trafił 11 na 14 oddanych rzutów i zakończył mecz z 27 punktami, 9 zbiórkami i 5 asystami na koncie. Jeziorowcy mieli również problemy z zatrzymaniem Samuela Dalemberta (14 oczek i zbiórek) oraz Brandona Wrighta, który zakończył mecz na perfekcyjnej skuteczności (FG 10-10, FT 3-3), a większość swoich punktów (23) zdobył po wsadach. Choć Mavs zazwyczaj opierają swoją grę głównie na rzutach z pół i z dystansu, to w starciu z ekipą złota i purpury większość swoich oczek zdobyli w polu trzech sekund (64). Lakers natomiast zanotowali ich o 20 mniej, a do tego mieli dziś spore problemy ze skutecznością (FG 42.2%, 3FG 25%). Jedyną przewagę nad ekipą z Texasu osiągnęli w punktach z kontrataku, których zanotowali 21 – o 17 więcej od ich rywala. Poza tym jednak byli gorsi od gości prawie pod każdym względem i w ogólnym rozrachunku nie potrafili zatrzymać ataku mistrzów NBA z 2011 roku. Tym samym Jodie Meeks (25 punktów, FG 10-17, 3FG 4-17) i jego koledzy odnotowali trzecią porażkę z rzędu, a od ostatnich na Zachodzie Utah Jazz, mają już tylko jedno zwycięstwo więcej. Podopieczni Ty Corbina wygrali bowiem w piątek z New Orleans Pelicans i w ten sposób zwiększyli szanse Lakers na zakończenie sezonu na 25 miejscu w lidze.

Czytaj więcej

02/04/2014 Lakers vs Kings

02/04/2014 Lakers vs Kings

Osłabieni brakiem Pau Gasola i Chrisa Kamana Jeziorowcy, przegrali swój 50 mecz w sezonie, ulegając na wyjeździe Kings 102-107. Tym samym po raz pierwszy od prawie 40 lat odnotowali 50 porażek w czasie trwania jednych rozgrywek. Ich fani nie mogli jednak narzekać na brak emocji w starciu z ich rywalem z dywizji. Spotkanie rozgrywane w Sleep Train Arena było bowiem przez cały czas bardzo wyrównane, a gospodarze mieli tylko niewielką przewagę i właściwie ani na moment nie mogli być pewni wyniku meczu. Zwycięstwo zapewnili sobie dopiero w ostatnich sekundach starcia, po tym jak Kent Bazemore z niewiadomych przyczyn sfaulował Reggiego Evansa przy stanie 105-102 dla Kings na 19 sekund do końca akcji. Skrzydłowy Sacramento trafił co prawda jeden z dwóch osobistych ale ofensywną zbiórkę zaliczył McLemore, a kolejne oczko do konta gospodarzy dopisał Travis Outlaw. To przesądziło o losach spotkania i obecnie ekipa z Sacramento ma o dwie wygrane więcej od Lakers.

Czytaj więcej

01/04/2014 Trail Blazers vs Lakers

01/04/2014 Trail Blazers vs Lakers

Fantastyczny występ Nicka Younga, który zdobył 40 punktów (FG 15-26, 3FG 6-13) w 33 minuty, nie wystarczył do pokonania Portland Trail Blazers i ostatecznie Los Angeles Lakers przegrali przed własną publicznością 112-124. Problemem Jeziorowców była oczywiście defensywa, na co wpływ miało zestawienie obok siebie Pau Gasola i Chrisa Kamana, kosztem energicznego Jordana Hilla. Gospodarze co prawda utrzymywali się w grze w pierwszej połowie spotkania, a nawet momentami prowadzili ale w trzeciej kwarcie goście zaczęli powoli się oddalać, grając lepiej przede wszystkim w obronie. Kilka razy udało im się zatrzymać ofensywę złota i purpury, a do tego nie pomylić się po drugiej stronie parkietu i nagle to oni zaczęli kontrolować przebieg wydarzeń. Udowodnili to w ostatniej ćwiartce, w której za sprawą skutecznej gry Lillarda oraz Aldrige’a osiągnęli w pewnym momencie nawet 23 – punktową przewagę. To pogrzebało jakiekolwiek nadzieje zawodników Mike’a D’Antoniego na comeback i pokonanie piątej drużyny na Zachodzie.

Czytaj więcej

30/03/2014 Suns vs Lakers

30/03/2014 Suns vs Lakers

Jeziorowcy jak na złość wygrywają wtedy, kiedy w ogóle nie powinni brać takiego wariantu pod uwagę. Po pokonaniu ekipy z Nowego Jorku, Lakers zwyciężyli u siebie z Phoenix Suns 115-99. Gospodarze od samego początku agresywnie zaatakowali podopiecznych Jeffa Hornacka i z każdą kwartą budowali swoją przewagę. W trzeciej urosła ona nawet do 26 oczek i choć goście przez całą ostatnią część gry starali się jeszcze wyrwać zwycięstwo w Staples Center, to w ostatnich dwóch minutach spotkania nie byli w stanie znaleźć drogi do kosza zawodników złota i purpury. Tym razem w ich szeregu nie do zatrzymania był Chris Kaman, który eksplodował tej nocy i w 32 minuty zdobył 28 punktów, zebrał 17 piłek (pięć w ataku) i rozdał 6 asyst. Drugim strzelcem w zespole był Jodie Meeks (22), a trzecim Ryan Kelly (17). Solidne zawody rozegrali także Kendall Marshall (13 oczek, 11 asyst) oraz Kent Bazemore, który do 12 punktów dołożył 6 zbiórek, 5 asyst i 2 przechwyty. Wymienieni zawodnicy najbardziej przyczynili się do świetnej skuteczności drużyny (53%) i to mimo tego, że Nick Young czy Wesley Johnson przestrzelili wiele rzutów z dystansu (w sumie trafili tylko 1 na 9 oddanych). Suns nie potrafili poradzić sobie z pick & rollami gospodarzy, które coraz lepiej wyglądają i zapewniają im więcej punktów w strefie podkoszowej (tym razem 56, przy 44 gości). Do tego bardzo ważne było kreowanie gry przez wspomnianego już Marshalla, a Lakers zanotowali w sumie 29 asyst – o dziewięć więcej od ich rywala. Nie okazali się także gorsi w kontrataku, gdzie udało im się zdobyć 22 oczka przy 17 gości. Warto tutaj przypomnieć, że w ostatnim meczu obu organizacji, to właśnie w tym elemencie szaleli Suns i w ten sposób dodali do swojego konta aż 37 punktów. W niedzielnym spotkaniu jednak defensywa Jeziorowców była dużo lepsza niż ostatnio, a do tego atak tradycyjnie spisał się bardzo dobrze. Niestety wygrana nad Słońcami znów oddaliła Lakers od Jazz i Celtics, a to oznacza, że powoli będzie trzeba się godzić z szóstym/siódmym miejscem od końca w tabeli.

Czytaj więcej