31/12/2017 Lakers vs Rockets

31/12/2017 Lakers vs Rockets

WOW! Cóż to był za mecz. Thriller prawdziwie godny sylwestrowej nocy. Lakers zakończyli co prawda rok szóstą porażką z rzędu, ale znowu walczyli jak równy z równym z faworytem do wygrania konferencji. Goście zdobyli 82 punkty z pomalowanego! Josh Hart pobił rekord kariery. Julius Randle zaliczył najlepszy wynik w sezonie w punktach i zbiorkach. Dramaturgii nie brakowało w końcówce, w której Lakers długo prowadzili, ale dali sobie wyrwać wygraną pudłując kolejne rzuty wolne. Houston nie wyszli z tej batalii bez szwanku, bo pod koniec czasu regularnego stracili Jamesa Hardena. Jednak mając dwóch takich gwiazdorów można sobie pozwolić na stratę jednego. Chris Paul nie zawiódł, ale trzeba przyznać, że gospodarze mieli bardzo dużo szczęścia. Nie dość, że goście nie wykorzystywali swoich szans z linii, to jeszcze popełnili kilka głupich fauli. To, a także decydującą zbiórka Ofensywna P. J. Tuckera i skutecznie egzekwowanie rzutów wolnych przez CP3 wystarczyły do zgarnięcia pełnej puli przez Rockets. Co ciekawe przed tym spotkaniem obie drużyny notowały pięć porażek z rzędu i jak widać po wyniku żadna z nich nie chciała tej serii przedłużać. Brawa dla Lakers za walkę, ale co trzeba zaznaczyć, kolejny raz przegrali przez nieumiejętność trafiania rzutów wolnych.

Czytaj więcej

29/12/2017 Clippers vs Lakers

29/12/2017 Clippers vs Lakers

Blake Griffin wrócił po długiej przerwie spowodowanej kontuzją odniesionej w starciu derbowym i od razu rozegrał świetne spotkanie. Poprowadził Clippers do wygranej nad Lakers. Co więcej po odejściu Chrisa Paula wydawało się, że derbowe spotkania będą bardziej wyrównane, a tymczasem wszystkie trzy mecze wygrała jedna drużyna. We wszystkich gwiazdą byli Griffin oraz Lou Williams były zawodnik Lakers. Tym razem Luke Walton zdecydował się na pewien eksperyment, a mianowicie rozpoczął mecz bez klasycznego rozgrywającego i bez centra. To był olbrzymi błąd, tym bardziej gdy naprzeciwko wyszli znakomity playmaker Milos Teodosić i jeden z najlepszych centrów w lidze DeAndre Jordan. Lakers nawet nie zdążyli się dobrze rozgrzać, a już przegrywali 3-19 i do samego końca nie odzyskali prowadzenia. Walton próbował coś zmienić i szybko wprowadził Clarksona, lecz jego dobre spotkanie (20pkt 8as) to było za mało. Poza dziura na pozycji numer jeden Lakers przegrali ten mecz także pod koszem. Jordan robił co chciał, dominował nad Randlem czy Nancem, a pięć minut które zaliczył Andrew Bogut to było za mało. Pierwszy raz od momentu kontuzji brak Balla i Lopeza był aż nadto widoczny. Obaj na parkiet nie powrócą szybko, dlatego też Walton próbuje różnych ustawień. Jednakże wysyłając taką piątkę musi mieć na uwadze jaka wystawi rywal. Dzisiaj granie niskim składem i bez rozgrywającego się nie sprawdziło. Nie jest jednak powiedziane, że w następnym spotkaniu nie okaże się skuteczne. Przekonamy się już za dwa dni, w nowym roku. Tymczasem życzę wszystkim fanom Lakers, aby rok 2018 okazał się zdecydowanie lepszy dla ekipy z L.A.

Czytaj więcej

27/12/2017 Grizzlies vs Lakers

27/12/2017 Grizzlies vs Lakers

Lakers podejmują dziś u siebie Grizzlies i wszystko wskazuje na to, że do gry wróci Brandon Ingram. Drugi najlepszy strzelec zespołu odpoczywał w trakcie świątecznej potyczki z Timberwolves i brak jego oraz Balla był widoczny w czwartej kwarcie, którą goście zdominowali. Lonzo na pewno odpocznie dłużej, bowiem jego problem z ramieniem jest poważniejszy i dopiero za tydzień będzie ponownie badany. Dla Memphis będzie to spotkanie dzień po dniu. Wczoraj w dramatycznych okolicznościach polegli w Arizonie. Alley-oop na 0.6 sekundy przed końcem czasu perfekcyjnie wykończył Tyson Chandler. Wszystkie te trzy drużyny, czyli Lakers, Suns i Grizzlies okupują dolną część tabeli na Zachodzie i wydaje się, że nie walczą już o playoffs, ale nie zmienia to faktu, iż ich mecze są niezwykle atrakcyjne dla oka. Szczególnie w przypadku pierwszych dwóch ekip, bo ekipa z miasta Elvisa ma momentami przebłyski swojej brudnej, twardej gry, choć nie jest to efektywne w takim stopniu jak przed kilku laty. Oczywiście nie można zapominać, że brakuje im „generała”. Bez Mike’a Conleya w pełni sił ten team traci bardzo dużo na wartości. Tegoroczne rozgrywki to też spadek formy Marca Gasola, a co więcej nowi gracze także nie spełniają oczekiwań. Wszystko to przekłada się na fatalny bilans 10-24 i zaledwie 14 miejsce na Zachodzie. Grizzlies myślą już o kolejnym sezonie. Oni nie mają młodych graczy, których chcą ogrywać, toteż spodziewajmy się wkrótce transferów. Ten team nie dotrwa do końca rozgrywek w ówczesnym składzie.

Czytaj więcej

22/12/2017 Lakers vs Warriors

22/12/2017 Lakers vs Warriors
Lakers po raz drugi w tym tygodniu, a trzeci w bieżącym sezonie zagrają z mistrzami NBA Golden State Warriors. Tym rzem pojedynek odbędzie się w Oracle Arena, ale skład gospodarzy nie będzie się różnił od ostatniej potyczki. Ponownie zabraknie czołowych gracz. Curry, Green, Iguodala, Livingston i Pachulia wciąż nie są do dyspozycji trenera Kerra. Jednak Golden State nie przeszkadza to w zanotowaniu najdłuższej serii zwycięstw w lidze. Kevin Durant i Klay Thomphson grają swój najlepszy basket w tegorocznych rozgrywkach. Obaj są maszyną do zdobywania punktów, a członek duetu Splash Brothers przechodzi samego siebie jeśli chodzi o skuteczność zza łuku. Jedynie mecz z Lakers miał gorszy, ale dwa dni później przeciwko Grizzlies zaliczył już 75%. Lakers staną więc przed kolejnym trudnym zadaniem. Jednak jak pokazał mecz z Rockets, żaden rywal nie jest im straszny. W spotkaniu nie zagra kontuzjowany Brook Lopez, ale jego nieobecność wyszła Lakers na dobre, bo Luke Walton pozmieniał nieco pierwszą piątkę. Oby Kyle Kuzma na dobre zadomowił się jako starter. Jego każda minuta gry jest na wagę złota. Już się nie mogę doczekać jego kolejnych pojedynków z Durantem. Spodziewano się, że to Ingram będzie nowym KD, tymczasem wyrasta mu groźny rywal i to w jego własnej drużynie. Kyle to największy steal draftu od czasu Draymonda Greena (wybranego z 38 numerem), oby kolejne mecze to tylko potwierdziły i wzmocniły jego kandydaturę na Rookie of The Year!

Czytaj więcej

20/12/2017 Lakers vs Rockets

20/12/2017 Lakers vs Rockets

Emocje po ceremonii Bryanta i niesamowitym spotkaniu z Warriors jeszcze nie opadły, a tymczasem Lakers szykują się do kolejnego spotkania. Rywal z najwyższej półki. Houston Rockets bo o nich mowa są najlepsi w całej lidze, nie przegrali od 14 spotkań, a u siebie są zabójczą machiną do zdobywania punktów i nękania swoich rywali. To będzie niezwykle trudny mecz i jeśli ktoś myślał, że Warriors są nie do pokonania, to co powiedzieć o Rockets, którzy ich pobili w meczu otwarcia. Duet Harden – Paul sieje postrach w Konferencji Zachodniej. Clint Capela jest bestią pod koszem, a wokoło jest cała masa strzelców dystansowych. No i najważniejsze to defensywa. Drużyny Mike D’Antoniego nigdy nie były dobrze zorganizowane pod własnym koszem, ale teraz jest inaczej. Po transferze Paula i przede wszystkim P. J. Tuckera trend ten nieco uległ zmianie. Teraz Hardenowi jest dużo łatwiej. Może swobodnie skupić się na grze w ataku, bo wie, że z tyłu ma znakomitego shot Blockera Capele. Ta Ekipa to zabójcza broń, gotowa do zdetronizowania Warriors. Może jednak Lakers uda się sprawić niespodziankę. Gdyby zagrali tak dobrze jak z Golden State to mogłoby się udać. Warto wierzyć w ten zespół. Bowiem pokazał, że ma ogromny potencjał.

Czytaj więcej

Warriors vs Lakers – czyli ostatni show Kobe Bryanta

Warriors vs Lakers – czyli ostatni show Kobe Bryanta

Warriors, którzy dziś odwiedzają Staples to fenomenalna drużyna, która w ostatnich trzech latach dwa razy wygrywała mistrzostwo. Dziś pomimo braku kilku podstawowych graczy (nie zagrają Green, Pachulia, Livingston i przede wszystkim Curry) dalej to oni będą faworytami. W końcu mają w swoim składzie niesamowitego Kevina Durranta i Klaya Thompsona. Jak pokazało kilka ostatnich spotkań, jest to zabójczy duet dla większości ekip w lidze. Warriors pojechali na trasę wyjazdową na wschodnie wybrzeże i wrócili stamtąd niepokonani. To niesłychana rzecz biorąc pod uwagę skład jaki miał do dyspozycji Steve Kerr. Dziś Lakers staną więc przed bardzo trudnym zadaniem, jednak nie niewykonalnym. W zeszłym roku Warriors także przyjechali do Staples na fali zwycięstw (zresztą kiedy jej nie mają w ciągu trzech ostatnich sezonów) i to w pełnym składzie, a mimo to przegrali. Na dodatek dzisiejsza noc pewnie dla sympatyków Los Angeles Lakers po prostu wyjątkowa. To dziś w przerwie meczu zostaną zawieszone dwie koszulki Kobe Bryanta pod kopułą Lakers. Będzie to niezwykła ceremonia i nic, ani nikt nie będzie w stanie jej zepsuć. Nawet jacyś tam Warriors!!

Czytaj więcej

12/12/2017 Lakers vs Knicks

12/12/2017 Lakers vs Knicks

New York Knicks, czyli najbliższy rywal Lakers podnieśli się po niespodziewanej porażce z Bulls i pokonali inny zespół z dołu tabeli – Atlantę Hawks. Nie dokonali tego w jakimś niezwykle efektownym stylu, ale na uwagę Jeziorowców musi zwrócić uwagę wysoką forma Kristapsa Pożyngisa. Łotysz po powrocie po kontuzji prezentuje się wyśmienicie. Bez niego ekipa z Nowego Jorku mogłaby zapomnieć o grze w Plaoyffach. Wystarczy spojrzeć na ich wykaz gier, kiedy Kristaps pauzuje Knicks są 0-4. Lakers muszą wykluczyć Łotysza z gry, ale będzie to niezwykle trudna sprawa, ponieważ jak na wysokiego gracza jest on znakomicie wyszkolony technicznie, potrafi rzucać z każdego miejsca na parkiecie, a poza tym świetnie podaje. Nie można go zbyt często podwajać, bo wówczas będzie oddawał piłkę do wolnego kolegi na obwód. A czyhający tam McDermott czy Hardaway tylko na to czekają. Dlatego też ekipa Luke’a Waltona musi zastosować taktykę wymieniania defensorów, przeciwko Pożyngisowi. To utrudni mu zadanie w ataku, a także zmęczy w obronie. Miejmy nadzieję, że to poskutkuje i Lakers odniosą trzecią wygraną z rzędu. To będzie trudny mecz, bowiem oba zespoły walczą o powrót do czołowej ósemki swojej konferencji. Zapowiada się walka na całego. Początek o 1 czasu polskiego. Go Lakers!

Czytaj więcej

09/12/2017 Lakers vs Hornets

09/12/2017 Lakers vs Hornets

Druga wygrana z rzędu Lakers i to druga odniesiona na wyjeździe. Cóż za odmiana zespołu Luke’a Waltona. na poprzedniej trasie wyjazdowej zespół z Los Angeles nie wygrał ani jednego spotkania, a teraz po dwóch meczach, ma już dwa zwycięstwa. O wygranej nad Hornets zdecydowała znakomita druga połowa. Po pierwszej ciężko było przypuszczać, że będziemy świadkami tak wyraźnego prowadzenia Lakers. Gospodarze grali znakomicie w ataku i to oni prowadzili aż do 30 minuty meczu. Później jednak do pracy wzięli się rezerwowi Lakers. Zdobyli oni w sumie 53 punkty, ale na szczególne wyróżnienie zasługuje ciągle ta sama trójka – Clarkson, Randle, Kuzma. Bez nich nie byłoby mowy o tej wygranej. Nie można się więc dziwić, że na czwartą kwartę ci zmiennicy pozostali na parkiecie i dowieźli do końca prowadzenie. Goście zakończyli mecz z dorobkiem 110 punktów, trafiając ponad 50% swoich rzutów. Jednak to lepsza gra po przerwie zdecydowała o tym, że wywieźli z Charlotte wygraną. Zatrzymali gospodarzy w drugiej połowie na zaledwie 43 punktach, samemu aplikując im 58. LA idą powoli w górę. Gra wygląda coraz lepiej, a postęp widać u całej drużyny. Nie ma odpuszczania i dawania łatwych punktów rywalom. Co prawda Hornets miało dwóch liderów w postaci Howarda ( 21pkt 12 zb) i Walkera ( 23 pkt), ale poza nimi reszta wypadła poniżej przeciętnej. Po prostu Lakers znakomicie przekazywali sobie graczy w obronie i nie pozwalali na dogodne pozycje do rzutu w drugiej części meczu. Taka gra musi się podobać fanom Lakers. Miejmy nadzieję, że kolejne spotkania, które również zostaną rozegrane na wyjeździe (Knicks, Cavaliers) potwierdzą wysoką formę Jeziorowców.

Czytaj więcej

03/12/2017 Rockets vs Lakers

03/12/2017 Rockets vs Lakers

Lakers nie mieli najmniejszych szans w starciu z Houston Rockets. Goście zagrali jak w trakcie jakiegoś letniego sparingu. Bez nerwów, na luzie. Rzucili 118 punktów na 50% skuteczności. Ich lider James Harden zagrał niemal perfekcyjne spotkanie. Do 36 punktów dorzucił 9 asyst 4 zbiórki i 2 przechwyty. Wraz z nim wyróżnić należy Chrisa Paula i Erica Gordona, którzy dołożyli ponad 20 punktów. Houston dominowali od samego początku, a wysoką przewagę zbudowali w drugiej kwarcie. Podczas przebywania na parkiecie Gordona Rockets byli +37, to wiele mówi nam o tym kiedy Houston robili swoje runy. Jeziorowcy ponieśli piątą kolejną porażkę i tym razem cała wina musi spaść na Lonzo Balla, który nie zdobył nawet punktu z gry, tylko dwa z linii rzutów wolnych. Poza tym miał tylko 3 asysty i 1 zbiórkę. Na zupełnie innym biegunie jest gra innego rookie Kyle’a Kuzmy. Lider Lakers pod względem zdobyczy punktowych ponownie okazał się najlepszy w zespole. 22 punkty i 12 zbiórek i 50% trafionych rzutów. Ciężko znaleźć jakiś pozytyw tej porażki, lecz na pewno występ młodego skrzydłowego warto za niego uznać. Lakers nie zagrali zespołowo. Było dużo wymuszonych rzutów, mało asyst i szybkich ataków. W takim stylu nie mieli szans z Rockets. Być może w następnym spotkaniu uda im się zwyciężyć.

Czytaj więcej

02/12/2017 Lakers vs Nuggets

02/12/2017 Lakers vs Nuggets

Lakers wygrali jedynie dwa spotkania na wyjeździe i ciężko przypuszczać, że właśnie w Denver uda im się wygrać trzecie, w końcu Nuggets to jedna z najlepszych ekip jeśli chodzi o grę na własnym parkiecie. Mają bilans 9-2 i w Konferencji Zachodniej jedynie Spurs Grega Poppovicha są od nich lepsi. Jednakże ekipa ze stanu Kolorado ma spore problemy z kontuzjami. Na kilka miesięcy z gry wypadł Paul Milsap, który po transferze z Hawks miał stać się liderem drużyny. Wątpliwy w tym meczu jest występ Wilsona Chandlera, a więc podstawowego gracza na pozycji numer trzy. Poza tym stan Nikoli Jokica to także day-to-day. Decyzja o tym czy zagra zapadnie przed samym początkiem meczu. Wszystko to stawia pojedynek w zupełnie innym świetle. Mimo, że Lakers nie wygrali od trzech spotkań, a w ostatnich dziesięciu schodzili zadowoleni z parkietu zaledwie trzy razy to dziś możemy być pewni, że powalczą. Z tak osłabiony Nuggets już pokazali, że są w stanie zwyciężyć. Co prawda było to w Staples Center, ale Jeziorowcy powoli wchodzą na wyższe obroty. Ich wyrównana gra z Clippers czy Warriors napawa optymizmem. Oby tylko do zdrowia powrócił Kyle Kuzma, świeżo upieczony najlepszy pierwszoroczniak miesiąca Konferencji Zachodniej. Z nim w składzie Lakers są dużo groźniejsi. W końcu jakby nie patrzeć to najlepszy strzelec drużyny, dający jej w każdym meczu średnio ponad 16 punktów. Jego współpraca z Ballem wygląda znakomicie i miejmy nadzieje, że będzie dalej się rozwijać. Kto wie, może Lonzo też w końcu eksploduje z talentem, który ma ogromny i on także otrzyma nagrodę rookie of the month. Oby jego marsz po indywidualne laury rozpoczął się już w ten weekend. Lakers potrzebować będą wszystkich graczy na wysokich obrotach. Najpierw bowiem zagrają z Nuggets, a już następnego dnia do Staples przyjeżdżają liderzy Zachodu Houston Rockets.

Czytaj więcej