Wszystkie wybory w drafcie Mitcha Kupchaka

W wypowiedziach po trade deadline menedżer Lakers wyraźnie podkreślił wagę, jaką przywiązuje do tegorocznych wyborów w drafcie (link). Oczywiście jakie dokładnie będą to picki, ciężko jest w obecnej chwili stwierdzić. Zwłaszcza gdy Jeziorowcy niedawno zaniepokoili swoich fanów serią trzech zwycięstw z rzędu. Wszyscy jednak chyba liczymy tu na wybór w pierwszej piątce, a oprócz tego pewne wydają się picki w okolicach 24-28 (od Rockets) i własny z początku drugiej rundy. Dodatkowo, istnieją szanse na bardzo mocno ograniczony przez protekcję pick Clippers z drugiej rundy (dostępny dla Lakers jedynie w przedziale 51-55). Przewidywanie, jakich rookies możemy ujrzeć w barwach szesnastokrotnych mistrzów NBA przed finałem rozgrywek akademickich, mijałoby się z celem, ale może warto przyjrzeć się z jaką skutecznością dotychczas wybierał Mitch Kupchak od momentu odejścia z organizacji Jerry’ego Westa. Ze względu na specyfikę prawdopodobnych, wymienionych wcześniej numerów w drafcie z jakimi wybierać będą Lakers, poniżej przedstawiam podział na cztery kategorie.

Czytaj więcej

Dlaczego Haywood chciał zabić swojego trenera?

Nazwisko Spencera Haywooda pewnie niewielu z Was kojarzy – a już na pewno nie łączy je z Jeziorowcami. Trudno się temu dziwić, bowiem Spencer w barwach złota i purpury rozegrał tylko jeden sezon (1979-80). Wcześniej natomiast był graczem Denver Rockets (ABA), Seattle SuperSonics, New York Knicks, New Orleans Jazz, a później Reyera Venezia i Washington Bullets. Haywood był jednym z bardziej utalentowanych zawodników w lidze (średnie w karierze na poziomie 20 punktów i 10 zbiórek), który spędził w niej w sumie 14 sezonów. Już w swoim pierwszym roku gry w barwach ekipy z Kolorado zdobywał co mecz 30 punktów i zbierał 19.5 piłek, co pozwoliło mu od razu stać się gwiazdą ligi. Dzięki tym statystykom wygrał nagrodę Rookie of the Year, MVP ABA (jako najmłodszy gracz w historii – 21 lat) oraz MVP ABA All-Star Game. Talentu mu na pewno nie brakowało, stąd też cieszył się ogromnym zainteresowaniem wśród drużyn NBA.

To spowodowało, że pomimo tego, że był jeszcze wtedy osobą nieletnią i nie posiadał prawnika, podpisał profesjonalny kontrakt z Seattle SuperSonics. Było to sprzeczne z regulaminem NBA i budziło wiele kontrowersji ale ostatecznie został on dopuszczony do rozgrywek. W barwach Ponaddźwiękowców Spencer czterokrotnie wziął udział w Meczu Gwiazd, dwa razy znalazł się w Pierwszej Piątce NBA oraz dwa razy w Drugiej. Jednak mimo to oraz tego, że Sonics zastrzegli później jego numer, najlepsze wspomnienia wiąże z grą dla New York Knicks. To w Nowym Jorku bowiem poznał swoją żonę i urodziło mu się pierwsze dziecko w szpitalu Lenox Hill. Wtedy też, Haywood poczuł, że ma właściwie wszystko – poukładane, proste i szczęśliwe życie z kochającą go rodziną oraz szacunek w lidze. Był solidnym zawodnikiem po obu stronach parkietu, wykonującym każdego wieczoru swoją pracę i nie stwarzającym żadnych problemów.

Czytaj więcej

Jak to Barkley prawie został Jeziorowcem

W roku 1991 Philadelphia 76ers intensywnie szukała wymiany z udziałem swojej gwiazdy – Charlesa Barkleya. Jedną z zainteresowanych drużyn byli Los Angeles Lakers, którzy podobno mieli już wszystko uzgodnione i gdyby nie nagła zmiana decyzji właścicieli 76ers, Barkley z pewnością trafiłby na długie lata do Lakers. W wymianie miał uczestniczyć James Worthy – MVP Finałów NBA z sezonu 1987 – 88. Władze Philadelphii oczywiście zaprzeczali wszelkim doniesieniom ale wiele źródeł potwierdzało, że zespół prowadził rozmowy w tym czasie. Sixers obdzwonili podobno prawie całe NBA, mając nadzieję na pozbycie się swojego silnego skrzydłowego. Rozmowy z Jeziorowcami były jednak najbardziej intensywne i trwały aż 10 dni. Gdyby tego było mało, we wszystko zamieszany był Magic Johnson, który pełnił bliżej nieokreśloną rolę w negocjacjach.

2 stycznia 1992, Barkley rzekomo dostał telefon od Magica, kiedy to 76ers grali z Sacramento Kings. Niewiadomo, czy Johnson pełnił rolę przedstawiciela Lakers ale podobno pięciokrotny mistrz NBA z Miasta Aniołów spytał Charlesa, czy jest zainteresowany grą w Kalifornii. Barkley bez wahania odpowiedział, że tak. Od tego momentu Johnson miał potwierdzić, że wymiana ciągle jest możliwa i obiecać pomóc organizacji w sprowadzeniu Barkleya.

Czytaj więcej