Na kłopoty nowy doradca – Magic Johnson

Po wycofaniu się z koszykówki w 1996 roku, Magic Johnson próbował przekonać niektórych swoich przyjaciół, aby nie pozbywali się swoich biletów mówiąc, że zespół wróci na szczyt szybciej, niż się spodziewają. Nie posłuchali oni Johnsona i wkrótce tego pożałowali. Po tym, gdy Lakers latem podpisali Shaquille’a O’Neal’a, zespół znowu zaczął zdobywać mistrzostwa, a koledzy Magica szukali u niego pomocy w zdobyciu biletów na całe sezony. Były rozgrywający złota i purpury po raz kolejny postanowił pomóc organizacji, z którą związany był przez całą swoją karierę. W zeszły czwartek nad ranem współwłaściciel, a zarazem prezes Lakers – Jeanie Buss ogłosiła, że od tej pory Magic będzie pełnił rolę doradcy (link).

Czytaj więcej

Lakers chcą wrócić do poziomu gry z początku sezonu

Po ostatnim meczu w 2016 roku z Dallas Mavericks, w którym to Los Angeles Lakers prowadzili jedenastoma punktami, a przegrali ostatecznie dwunastoma, w szatni było widać i słychać niezadowolenie. Jednym z załamanych graczy był Nick Young, który powiedział, że zespół musi dojść do tego, co robić, gdy prowadzi kilkoma/kilkunastoma oczkami. Zanim po raz kolejny zostanie dogoniony, a później pokonany. Takie podejście ucieszyło Luke’a Waltona, gdyż uważa on, że jedną z podstaw do odniesienia sukcesu, jest odpowiednie nastawienie zawodników i świadomość swoich błędów. Jak na razie w styczniu koszykarze z Miasta Aniołów prezentują się znacznie lepiej niż w grudniu. I to pomimo ostatnich dwóch porażek z Portland Trailblazers oraz San Antonio Spurs. W nowym roku mają oni bilans 3-4, choć oczywiście ich gra nadal nie jest tak dobra, żeby można było myśleć o powrocie do najlepszej ósemki w Konferencji Zachodniej.

Czytaj więcej

Koszykarskie życie Brandona Ingrama

Wybrany z numerem drugim w tegorocznym drafcie, Brandon Ingram jest ogromną nadzieją drużyny Los Angeles Lakers, która liczy na to, że pewnego dnia z tym wzrostem, możliwościami i umiejętnościami motorycznymi, stanie się on jednym z najlepszych zawodników w historii klubu. Choć 20-latek z Kinston ma w swoim debiutanckim sezonie problemy m.in. ze skutecznością (FG 34.8%, 3FG 25.7% po 33 spotkaniach), tak jednak w defensywie zdążył już zaimponować wielu ligowym ekspertom. Swoją ogólną, wszechstronną grą znalazł uznanie trenera Luke’a Waltona, który zazwyczaj daje mu spędzić 27.2 minuty na parkiecie i uważa go za jedną kluczowych postaci ławki rezerwowych Lakers. Wie, że może wystawić go zarówno na pozycji niskiego skrzydłowego, jak i rzucającego obrońcy, czy też rozgrywającego. W obszernym wywiadzie, który został przeprowadzony podczas pierwszych, grudniowych meczów wyjazdowych, Brandon opowiada o swojej miłości do koszykówki, wpływie rodziców i przyjaciół na karierę oraz jak widzi swoją przyszłość w National Basketball Association.

Czytaj więcej

Lakers zamierzają wzmocnić obronę

Los Angeles Lakers zajmują obecnie 29 miejsce w lidze pod względem efektywności ich obrony. Tracą średnio 111.7 punktów na 100 posiadań, a swoim rywalom pozwalają trafiać z 48.7% skutecznością, w tym 35.1% z dystansu. To właśnie głównie obrona była przyczyną ich porażek m.in. z Timberwolves, Mavericks, czy Bulls. Oczywiście w dwóch ostatnich spotkaniach z Golden State Warriors, ta strona parkietu również zawodziła ale umówmy się, że oprócz niej, na wynik miało wpływ także wiele innych czynników. Takich jak kontuzje, słaba skuteczność w ofensywie oraz mnóstwo strat, prowadzących do łatwych punktów w kontratakach.  W każdym bądź razie wydaje się, że obecnie to właśnie defensywa powinna być największym zmartwieniem Jeziorowców. Choć co prawda nadal nie są oni w pełni oswojeni z ofensywą Luke’a Waltona, tak jednak potrafią sobie wykreować dobre pozycje do oddania rzutów, a ORTg na poziomie 108 oczek na 100 posiadań (10 miejsce) jest naprawdę przyzwoite. Szczególnie, że przecież jeszcze rok temu byli najmniej efektywną ekipą w ataku.

Czytaj więcej

Brandon Ingram, a Kevin Durant

Jak każdy zawodnik, który został wybrany z numerem 1 lub 2 w drafcie, Brandon Ingram musi się zmierzyć z wieloma porównaniami, krytyką i dyskusjami nad jego potencjałem oraz tym, czy będzie w stanie stać się gwiazdą ligi. Los Angeles Lakers mają wielkie nadzieje z nim związane ale nie tylko oni. Również inni (m.in. eksperci), którzy już porównują go to gwiazdy drużyny Golden State Warriors – Kevina Duranta. Zresztą chyba można łatwo się domyślić, dlaczego tak jest (wysoki, szczupły, z rzutem na dystansie itd.). Z drugiej strony, choć jest on niezwykle uzdolniony i w przyszłości może stać się zawodnikiem na poziomie All-Star, tak jednak porównywanie go do Duranta to raczej przesada. A już na pewno na tym etapie jego kariery.

Sam Kevin jednak widzi potencjał w Brandonie i chce mu pomóc w dostaniu się na ten sam poziom, co on. Zawodnik Golden State przyjrzał się bliżej młodemu graczowi Jeziorowców podczas ich spotkania latem w Las Vegas, na zgrupowaniu reprezentacji Stanów Zjednoczonych. Przed piątkowym meczem z L.A. Lakers mówił otwarcie o jego stosunku do Brandona i powiedział jednemu z dziennikarzy, że pomoże byłemu zawodnikowi Duke „dorosnąć”.

Czytaj więcej

W dążeniu do poprawy defensywy

Za nami trzy pierwsze spotkania sezonu zasadniczego, w których to 16-stokrotni mistrzowie NBA tracili średnio 107.6 punktów na 100 posiadań. Ten wynik daje im 20 miejsce w lidze pod względem efektywności w defensywie. To było jednak do przewidzenia. Od początku preseasonu bowiem Los Angeles Lakers bardziej zachwycają po atakowanej stronie parkietu, niż bronionej. Młodemu zespołowi łatwiej jest przyswoić założenia ofensywne, niż defensywne, stąd taki stan rzeczy nikogo nie powinien dziwić. Do tego przecież Jeziorowcy nadal nie mają ustalonej pierwszej piątki, o czym wielokrotnie wspominał Luke Walton. I nadal będzie on dokonywał korekt w starting five, dopóki nie będzie zadowolony z rezultatów po obu stronach parkietu. Ten komunikat wydaje się, że został odebrany przez zawodników i to jeszcze przed startem sezonu zasadniczego, który ekipa złota i purpury rozpoczęła od zwycięstwa nad Houston Rockets.

Czytaj więcej

Luke nadal zamierza brać przykład z Warriors

Los Angeles Lakers co prawda przegrali ostatnie pięć spotkań z rzędu w ramach preseasonu ale Luke Walton wydaje się tym w ogóle nie przejmować. Po przeglądnięciu taśm video z poprzednich meczów, szkoleniowiec zespołu uważa, że ma powody do optymizmu. Oczywiście Jeziorowcy nie prezentują poziomu Golden State Warriors, czego dowodem są ich dwa starcia z Wojownikami, ale młodzi zawodnicy czynią postępy i to po obu stronach parkietu. Jednym z nich jest D’Angelo Russell, którego Walton chwali m.in. za grę przeciwko defensywom rywali na obwodzie: Wykonujemy naprawdę dobrą robotę w wywieraniu presji na obronie, co chwilę wchodzimy pod kosz i wymieniamy się podaniami. Ale nasza druga strona w ataku (ta bez piłki) musi ciężej pracować, żeby zająć czymś rywala – powiedział Luke.

Walton, chce aby zespól skorzystał z „otwartych graczy” w celu jeszcze większej rotacji w obronie przeciwników. Był zadowolony z tego, jak Lakers grali z Blazers, którzy byli jednym z ich playoffowych przeciwników. Walton nazywał ich również innym typem zespołu, z powodu unikalnych graczy, takich jak Damian Lillard, który zdobył przeciwko Jeziorowcom aż 30 punktów.

Czytaj więcej

Walton chce rozwinąć potencjał Clarksona i innych

Niewiele osób było tak podekscytowanych z powodu zatrudnienia Luke’a Waltona, jak Jordan Clarkson. Kiedy został zatrudniony, biegłem wokół domu przez jakieś pięć minut. Moi przyjecie mogą to zresztą potwierdzić. Ponadto skakałem przez kanapę jakieś trzy, czy cztery razy – powiedział Clarkson. Na szczęście skakanie przez przeszkody nie są dla Jordana żadnym problemem, ponieważ jest on uważany za jednego z najlepszych atletów w zespole. Jednak trener – Luke Walton, chce aby wykorzystał swój talent nie tylko w ofensywie, ale także w grze defensywnej.

Wyzwaniem dla niego, jest zostanie dobrym obrońcą. Dwa treningi, które odbyliśmy były jedne z najlepszych jakie mieliśmy. Jordan był agresywny, walczył na zasłonach itd. Podobało mi się to. – powiedział Walton. Clarkson wie, że są elementy w jego grze, które należy poprawić. Wymuszanie fauli, rzuty za trzy punkty i oczywiście defensywa. Byłem beznadziejny po tej stronie parkietu. Często źle się ustawiałem i choć ogólnie, jako cały zespół byliśmy słabi w obronie, tak jednak czułem się za to bardzo odpowiedzialny. Chcę więc się poprawić w tym elemencie – powiedział Clarkson.

Czytaj więcej

Media Day: sezon 2016/17

Jak co roku podczas tzw Media Day, uśmiechnięci zawodnicy Lakers, pozowali do kamer i odpowiadali na pytania dziennikarzy. Gracze mówili, że te uśmiechy zawsze goszczą im podczas treningów. Kiedy bowiem Luke Walton przejął drużynę, ogłosił wtedy stan radości, który wpływa na jego podopiecznych. Myślę, że wszyscy akceptują takie podejście i chcą zwyciężać razem, jako drużyna – powiedział D’Angelo Russell. Po debiutanckim sezonie, Russell jest jednym z największych zwolenników nowego trenera. Drugi pick z 2015 roku startował w Lidze Letniej, gdzie zdobywał średnio 21.8 punktów, 6.2 zbiórki oraz 4 asysty na mecz. Co ważniejsze, jego zachowanie jako lidera zespołu było równie imponujące, jak jego statystki.  Ten poziom pewności siebie nie towarzyszył mu podczas ostatniego sezonu, kiedy jako 19- latek wkraczał na pierwszy obóz przygotowawczy. Jako zawodnik z rocznym doświadczeniem, nie mogę doczekać się, treningów. Wiem czego się spodziewać i jestem na to w pewnym stopniu przygotowany – powiedział młody rozgrywający Jeziorowców. Określa on podejście do tego sezonu jako „biznesowe”, co zdążył już dostrzec Luke Walton.

Czytaj więcej

Czy Santa Barbara odmieni oblicze Lakers?

Wczoraj w ośrodku szkoleniowym Lakers – El Segundo, odbył się tzw. Media Day, a już dzisiaj Jeziorowcy rozpoczną treningi w dobrze im znanym terytorium. Zespół bowiem zamierza przygotowywać się do sezonu zasadniczego 2016/17 w ich dawnym ośrodku w Santa Barbara, na terenie kampusu UC Santa Barbara, gdzie po raz ostatni gościli 17 lat temu. Z miejscem tym wiele wspomnień ma obecny sztab szkoleniowy złota i purpury, w tym przede wszystkim asystent trenera – Brian Shaw, który w 1988 roku został zawodnikiem roku Konferencji Zachodniej, po tym jak poprowadził swój Uniwersytet (UCSB) do szkolnego rekordu 22 zwycięstw. Shaw w 1986 przybył do w Santa Barbara w ramach transferu z Saint Mary, by wkrótce stać się bez wątpienia najlepszym graczem w historii uczelni. Jako senior, prowadził drużynę Gauchos do ich pierwszego w historii turnieju NCAA, osiągając jeden z najbardziej imponujących wyników w kraju. Brian zanotował w sumie pięć triple-double, stając się jedynym zawodnikiem w historii Zachodu, który przewodził w zbiórkach i asystach w tym samym sezonie. Zdobywał średnio 13.3 punktów, 8.7 zbiórek oraz 6.1 asyst na mecz.

Czytaj więcej