10/02/2017 Lakers vs Bucks

10/02/2017 Lakers vs Bucks

Jeśli kibice Los Angeles Lakers oczekiwali meczu na miarę ofensywnych możliwości swoich ulubieńców, to dostali go właśnie dzisiaj. W starciu z Milwaukee Bucks Jeziorowcy trafili 52% rzutów z gry, ale przede wszystkim 52% za 3 i 83% z linii rzutów wolnych, co w połączeniu z fenomenalną 1. kwartą, wygraną 47-30, zaowocowało trochę niespodziewaną wygraną 122-114. Pierwsza odsłona to popis zespołowej gry i skuteczności podopiecznych trenera Waltona – szczególnie Nicka Younga, który w tym fragmencie zapisał na swoim koncie 11 pkt i 4 as (odpowiednio 26 i 4 w całym meczu). Swoje dołożył też świetny ostatnio Ivica Zubac, który nękał obronę zawodników trenera Kidda w końcówce kwarty. Gracze purpury i złota prowadzili do przerwy aż 21 punktami i mimo pogoni gospodarzy w 4. kwarcie (co zawdzięczają oni głównie Giannisowi), obronili oni przewagę uzyskaną na początku meczu. 6 graczy Lakers uzyskało podwójną zdobycz punktową, a oprócz wspomnianego Younga brylowali Williams (21 pkt), Randle (15 pkt, 7 zb), Russell (14 pkt, 5 as) i Zubac (15 pkt, 6 zb). Obrona Lakers natomiast zupełnie nie mogła ograniczyć Antetokounmpo (41 pkt, 8 zb, 6 as), który co chwilę wymuszał faule i wędrował na linię rzutów wolnych aż 21 razy! Mimo wszystko to tak naprawdę jedyny minus w dzisiejszej grze gości, którzy zagrali w końcu spotkanie na miarę swoich możliwości i po 5 wyjazdowych spotkaniach wracają do Staples Center na mecz z Kings.

Czytaj więcej

31/01/2017 Nuggets vs Lakers

31/01/2017 Nuggets vs Lakers

Może rywal nie był topowy, ale Lakers zagrali naprawdę solidne spotkanie i mimo kilku przestojów, przez które zmuszeni byli gonić w końcówce, udało im się pokonać Denver Nuggets 120-116. Początek meczu należał do gospodarzy, grających bez Juliusa Randle, ale z wracającym D’Angelo Russellem. Młody rozgrywający dyktował tempo gry, a wykorzystywał to skuteczny od pierwszych minut Young, po którego „trójce” i punktach Mozgova Jeziorowcy prowadzili 17-6 w połowie kwarty, która zakończyła się mimo tego remisem po 30. W końcówce drugiej ćwiartki inicjatywę przejęli goście, którzy do szatni schodzili z 5-punktową przewagą, dzięki dobrej grze Gallinariego i Farieda. Druga połowa to znów lekka przewaga podopiecznych trenera Waltona, którzy znów dzięki świetnej grze duetu Young-Russell odskoczyli na 10 punktów (79-69) po celnej „trójce” tego drugiego na minutę przed końcem kwarty. Jednak od początku decydującej odsłony, to Bryłki narzuciły swój rytm, co poskutkowało runem 13-2 i powrotem na prowadzenie. Kiedy w połowie kwarty Wilson Chandler trafił przez ręce Russella na 93-100 dla Nuggets, wielu kibiców Lakers ze zrezygnowaniem kiwało głowami. Nie przejął się tym Lou Williams, który wziął sprawy w swoje ręce i pociągnął na swoich barkach drużynę. Sprawę dokończył na 40 sekund przed końcem Russell, trafiając z półdystansu i odbierając Nuggets szansę na zwycięstwo. DLo zagrał świetny mecz i otarł się o triple-double (22 pkt, 7 zb, 10 as), ale dzielnie wspomagali do Young (23/3/3) i Williams (21/5/7). Warto też wspomnieć o kolejnym fenomenalnym występie Ivicy Zubaca, który trafił 8 z 9 rzutów z gry, zdobył 17 punktów i zebrał 6 piłek w 21 minut gry.

Czytaj więcej

26/01/2017 Lakers vs Jazz

26/01/2017 Lakers vs Jazz

Nie udało się Los Angeles Lakers sprawić niespodzianki w starciu z Utah Jazz i doznali 8-punktowej porażki. W spotkaniu dała o sobie znać szczelna defensywa Jazz – pozwolili oni Jeziorowcom na zdobycie zaledwie 88 punktów, z czego większość była autorstwa 3 zawodników – Williamsa (20), Clarksona (16) i… Ivicy Zubaca (16 i 10 zbiórek!). Młody środkowy w ostatnich spotkaniach udowadnia, że wcale nie musi być postacią drugo-, a nawet trzecioplanową w młodym rosterze Lakers. O ile obrona graczy z Salt Lake City była bardzo zespołowa, o tyle w ataku mieli oni jednego głównego aktora – Gordona Haywarda (24 punkty). Swoje zrobił też Rudy Gobert (9 pkt, 13 zb, 6 blk). Podopieczni trenera Waltona znów mają za sobą bardzo nierówny mecz – zaczęli bardzo słabo, od wyniku 2:10. W drugiej kwarcie poprawili ofensywę i zaczęli gonić gospodarzy, przegrywając do przerwy tylko 3 punktami po celnych trafieniach Clarksona i Younga. Trzecia odsłona to znów słabsza gra, szczególnie w końcowych 4 minutach kwarty, kiedy to Jazz odskoczyli z jednopunktowej przewagi na 12 oczek, dzięki runowi 11:0. Lakers stać było jeszcze na mały zryw w połowie kwarty, ale nie mieli wystarczająco argumentów, żeby odnieść wyjazdowe zwycięstwo na trudnym terenie.

Czytaj więcej

22/01/2017 Lakers vs Mavericks

22/01/2017 Lakers vs Mavericks

Co można napisać po takim meczu? „Trust the process”? Jeśli ogląda się swoją ulubioną drużynę przegrywającą 50 punktami w meczu z rywalem, który ma fatalny sezon i znajduje się o pozycję niżej w tabeli, to zaczyna brakować słów. Lakers byli wczoraj tłem dla rywala i nie zmieniłby tego nawet występ D’Angelo Russella. Może gdyby we wczorajszym meczu grał Kobe Bryant, ten dokładnie sprzed jedenastu lat, kiedy to w pojedynkę rzucił 81 punktów Raptors… Najlepiej to spotkanie obrazują liczby – 11 asyst, przegrane zbiórki 32-49, 17-10 w stratach, 14% skuteczności za 3, 38% z gry. Spotkanie było męczarnią dla każdego fana Jeziorowców i niestety najlepszym podsumowaniem dyskusji, o co w tym sezonie walczy drużyna. Na pewno powinna walczyć, aby uniknąć takich kompromitacji, bo to ta walka w pierwszym miesiącu rozgrywek wlała nadzieje w serca fanów graczy purpury i złota, a jej brak tak nas boli. Mavs nie zagrali wczoraj wybitnego spotkania, po prostu idealnie wykorzystali wszystkie słabości Lakers, dając zagrać i zdobyć punkty swoim wszystkim 12 zawodnikom.

Czytaj więcej

20/01/2017 Pacers vs Lakers

20/01/2017 Pacers vs Lakers

To były dwie, zupełnie różne połowy w wykonaniu Los Angeles Lakers. W pierwszych 24 minutach gry koszykarze Luke’a Waltona ledwo trzymali się w grze ale za to w drugiej naprawdę eksplodowali. Dzięki znakomitej postawie przede wszystkim w trzeciej ćwiartce (35-22), byli w stanie ostatecznie pokonać Indianę Pacers 108-96. Kluczowym zawodnikiem gospodarzy był Lou Williams, który zdobył 27 punktów, trafiając 7 na 15 oddanych rzutów, z czego 4 na 8 z dystansu. Wykorzystał on minuty D’Angelo Russella, który z powodu nabawienia się kontuzji już na samym początku meczu, musiał opuścić parkiet w Los Angeles. Ponadto oprócz byłego gracza Raptors, solidne zawody rozegrali także Randle, Ingram i Young. Każdy z nich przekroczył granicę 15 oczek i walnie przyczynił się do 11 zwycięstwa zespołu przed własną publicznością. W spotkaniu różnicę zrobiły głównie trójki, których to Lakers trafili 14 na 33 próby, a także agresywne atakowanie kosza rywali. Efektem tego było zdobycie 52 punktów w strefie pomalowanej, przy 36 rywali. Warto także odnotować, że Brandon Ingram wykonał niezłą robotę w defensywie na Paulu George’i, który uzbierał tylko 21 oczek na swoim koncie, przy 53.3% skuteczności. Oprócz tego Jeziorowców należy pochwalić za ich grę na desce, którą wygrali 51-37. Najbardziej przyczynili się do tego Tarik Black (13 zbiórek) oraz Timofey Mozgov (11). Martwić mogły jedynie straty, których to ekipa z Kalifornii popełniła aż 23. Na szczęście goście nie byli pod tym względem jakoś znacząco lepsi (20), przez co koniec końców, tę niechlubną statystykę można uznać na remis. Dzięki temu też, Lakers nieco oddalili się od 14 na Zachodzie Mavs i z powodem wrócili na zwycięski szlak.

Czytaj więcej

15/01/2017 Pistons vs Lakers

15/01/2017 Pistons vs Lakers

Los Angeles Lakers znów zawiedli i chyba powoli należy się pogodzić z tym, że tej drużynie jeszcze sporo brakuje, żeby być w stanie walczyć o playoffs. Po dzisiejszej porażce 97-102 z Detroit Pistons na własnym parkiecie, podopieczni Luke’a Waltona mają tylko 0.5 zwycięstwa przewagi nad ostatnimi na Zachodzie Mavs i Suns. W kolejnym już meczu Lakers nie zaprezentowali ciągłości, a wahania dyspozycji w ciągu 48 minut były bardzo denerwujące. Po dobrej pierwszej kwarcie, wygranej 31-23, przyszła fatalna druga, przegrana 26-36, zwieńczona nieprawdopodobnym buzzer-beaterem Andre Drummonda zza połowy boiska. Trzecia była parodią koszykówki z obu stron, co odzwierciedla tylko 31 punktów zdobytych przez obie drużyny w tej ćwiartce, po której goście prowadzili 3 oczkami. Warto dodać, że ta odsłona również zakończyła się rzutem równo z końcową syreną, tym razem za sprawą Isha Smitha. W czwartej odsłonie Lou Williams dwoił się i troił, wyprowadził Lakers na prowadzenie 94-93 na 3 minuty do końca, po celnym rzucie dystansowym i wydawało się, że Lakers uda się przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. Jednak na 30 sekund do końca, po świetnej akcji obronnej Lakers, szaloną trójkę w ostatniej sekundzie akcji trafił Harris, dając gościom 4-punktową przewagę, którą do końca meczu powiększyli o 1 oczko. Najlepszymi zawodnikami gospodarzy byli D’Angelo Russell (20 pkt, 7 as, 3 zb) i Lou Williams (26/3/4), natomiast w drużynie Stana Van Gundy’ego brylowali Morris i Harris (obaj po 23 pkt), a double-double dorzucił Drummond (15 pkt i 17 zb).

Czytaj więcej

14/01/2017 Lakers vs Clippers

14/01/2017 Lakers vs Clippers

Drugie derby Los Angeles w sezonie 2016/17 nie zakończyły się po myśli Jeziorowców. Zespół Luke’a Waltona przegrał 97-113 po kolejnym, bezbarwnym występie. Znów też D’Angelo Russell nie zachwycił swoimi umiejętnościami, trafiając tylko 1 na 7 oddanych rzutów i kończąc te spotkanie z zaledwie 5 oczkami na koncie. Gorsza od jego gry była jednak postawa Lakers w obronie, a szczególnie jeżeli chodzi o krycie DeAndre Jordana, który zdobył 24 punkty i zebrał 21 piłek. Rozgrywający gospodarzy z kolei – Chris Paul dołożył 20 oczek i 13 asyst, efektywnie dzieląc się piłką ze wszystkimi swoimi kolegami z drużyny. Clippers już od samego początku meczu dyktowali swoje warunki gry. Ograniczyli gości do zdobycia zaledwie 15 oczek po pierwszych 12 minutach gry i w sumie 39 po pierwszej połowie. Jednym z elementów, który dzielił obie ekipy tego wieczoru, była skuteczność (52.2% vs 44.4% na korzyść wygranych). Ogromny wpływ na nią miała postawa w polu trzech sekund, gdzie Clippers byli lepsi 56-36. Lakers jedynie na linię rzutów osobistych znacznie częściej wędrowali od podopiecznych Doca Riversa (27 prób vs 8) ale niestety udało im się na niej zaliczyć zaledwie 15 celnych trafień. Kolejny mecz 16-stokrotni mistrzowie ligi zagrają dzisiaj, a ich rywalem będą koszykarze Detroit Pistons. To będzie dla nich dobra okazja do wyjścia z dołku.

Czytaj więcej

08/01/2017 Magic vs Lakers

08/01/2017 Magic vs Lakers

Los Angeles Lakers zagrali przyzwoity mecz, co doprowadziło do trzeciego z rzędu zwycięstwa w Staples Center i zbliżyło Jeziorowców na 2 mecze do czołowej ósemki Zachodu. Pierwsza kwarta była jedną z najepszych ofensywnie w tym sezonie, podopieczni Luke’a Waltona zdobyli w niej aż 40 punktów, a 11 z nich to zasługa Juliusa Randle. W drugiej odsłonie nie było już tak dobrze i po trójce Paytona równo z końcową syreną, Magic przegrywali tylko 2 punktami. Trzecia kwarta była męczarnią dla oczu prawdziwych fanów koszykówi, obie drużyny raziły nieskutecznością, co zaowocowało fatalnym wynikiem 19-9 dla Lakers, co jak się okazało, było decydującym fragmentem meczu. W ostatniej kwarcie Jeziorowcy kontrolowali przebieg gry i nie pozwalali na runy graczom z Florydy, pewnie wygrywając w ostatecznym rozrachunku 111-95. Po raz kolejny mieliśmy pokaz głębi składu w drużynie złota i purpury, gdzie 6 graczy rzuciło co najmniej 10 punktów. Wyróżnili się zwłaszcza D’Angelo Russell (17pkt, 8zb, 7as), Julius Randle (19/9/5) i Timofey Mozgov (15/9/2). Swój rekord kariery wyrównał także Brandon Ingram, który zdobył 17 punktów i zaprezentował bardzo solidną grę w defensywie.

Czytaj więcej

05/01/2017 Lakers vs Trail Blazers

05/01/2017 Lakers vs Trail Blazers

To był naprawdę dziwny mecz w wykonaniu obu drużyn – nierówny, naznaczony momentami dobrej gry i fatalnej, ale lepiej z tego zamieszania wyszli Portland Trail Blazers i po lepszej koncówce pokonali Los Angeles Lakers 118-109. Spotkanie było na początku wyrównane z lekką przewagą ze strony gospodarzy, którzy na 3,5 minuty przed końcem pierwszej ćwiartki odskoczyli na 8 pkt, a całą część wygrali 29-24. W drugiej podopieczni Luke’a Waltona zagrali fenomenalnie w ataku i naprawdę dobrze w obronie, co pozwoliło odskoczyć na 9 punktów przy dobrej grze Clarksona i Ingrama. Trzecia kwarta to powrót słabszej dyspozycji z początku spotkania, co doprowadziło do remisu po 84 przed decydującą odsłoną. W niej na początku walka była wyrównana, kosz za kosz, jednak trójka i pull-up jumper McColluma w końcówce podcięły skrzydła Lakers i pozwoliły uciec gospodarzom na kilka punktów, co utrzymali do końca. Po stronie Lakers 6 graczy rzuciło powyżej 10pkt, a najlepsi byli Russell (22/4/2) i Clarkson (21/3/1) oraz Randle (17/9/5). W zespole gospodarzy brylowało trio McCollum (27/4/7), Lillard (21/5/10) i Turner (20pkt), a swoje zrobił też Mason Plumlee (15/7/5), który całkiem przyćmił Mozgova.

Czytaj więcej

Nowy Rok, nowy/a ja!

Los Angeles Lakers zaczęli sezon 2016/17 naprawdę dobrze i po pierwszym miesiącu, kiedy ich bilans wynosił 10-10, a drużyna zajmowała 8. pozycję w Konferencji Zachodniej, wydawali się jednym z największych zaskoczeń początku rozgrywek. Młody skład wytrzymywał psychicznie zacięte spotkania, drużyna miała wiele opcji w ataku, mocną ławkę i grała przyzwoicie w obronie, a przede wszystkim atmosfera była świetna, budowana z każdym kolejnym zwycięstwem. Przed grudniem, który był miesiącem teoretycznie łatwiejszym, oczekiwania były duże, co pisaliśmy w zapowiedzi poprzedniego miesiąca, a niektórzy z Was prorokowali nawet bilans 8-8 lub 9-7 po 16 grudniowych spotkaniach. Niestety, wraz z ostatnim miesiącem roku przyszły kontuzje i pierwszy poważny kryzys w młodej ekipie trenera Waltona, co przypomniało wszystkim obrazki z poprzedniego sezonu, kiedy to bezradni Lakers seryjnie ponosili kolejne porażki. „Nowy Rok, nowy/a ja” – tak brzmi wyśmiewane w internecie styczniowe motto, ale jeśli do kogoś ono pasuje, to chyba do obecnych Jeziorowców. Zawodnicy i sztab szkoleniowy powinni wspólnie wyciągnąć wnioski z fatalnego grudnia, kiedy zanotowali bilans 2-14 i ze świeżymi głowami wejść w 2017 rok, bo szanse na playoffs się oddaliły, ale wciąż są realne.

Czytaj więcej