31/01/2016 Hornets vs Lakers

Opublikowane przez , 31 stycznia 2016 w Media, Gameday, 2015 – 16, 1 komentarz

BOXSCORE Charlotte Hornets

Los Angeles Lakers

PREGAME Dzisiejszej nocy, patrząc okiem polskiego kibica Los Angeles Lakers, podopieczni Byrona Scotta zmierzą się w Staples Center z Charlotte Hornets. Drużyna, której właścicielem jest Michael Jordan, na początku sezonu była jedną z rewelacji rozgrywek, ale ostatnio spuściła trochę z tonu i obecnie okupuje 10. pozycję w Konferencji Wschodniej. Liderem „Szerszeni” jest fenomenalny w tym sezonie Kemba Walker. Absolwet UConn wskoczył w tym sezonie na wyższy, można powiedzieć, że all-starowy poziom i wobec częstych nieobecności Nica Batuma i braku Ala Jeffersona, niemal w pojedynkę ciągnie grę Hornets. Kemba może być przykładem na to, że fani Lakers nie powinni zbyt wcześnie skreślać D’Angelo Russella i nazywać go niewypałem. Chociaż zawodnicy prezentują zupełnie różne style gry, to nikt nie wiązał na początku z Walkerem zbyt dużych nadziei, a obecnie jest on jednym z czołowych combo guardów ligi. Co do „Jeziorowców”, to z całej grupy negatywnych informacji i wniosków płynących z ich gry, w ostatnim czasie wyłania się jeden pozytyw, a mianowicie Julius Randle, który po dyskretnej końcówce roku, wrócił do dobrej dyspozycji, co potwierdził w ostatnim meczu z Clippers. Jednak nie tylko od Randle’a wymagana jest poprawa, ale szczególnie od wspomnianego wyżej Russella. Rookie nie może jeszcze odnaleźć się w koszykówce na najwyższym poziomie i poza paroma przebłyskami, zdecydowanie przegrywa rywalizację z Jordanem Clarksonem i Lou Williamsem. W zdobyciu większej ilości minut, pomóc może Russellowi odejście graczy obwodowych, Williamsa i Younga, którzy według wielu źródeł, mają zostać wymienieni przed Trade Deadline. Taka perspektywa na pewno nie jest szczególnie motywująca i może być jedną z przyczyn porażek, ale jeśli ma się to odbyć kosztem rozwoju młodych graczy, wokół których Lakers mogą zbudować w przyszłości zespół, to czemu nie? Jednak o tym będzie można porozmawiać po sezonie, a podopieczni Byrona Scotta muszą skupić się na najbliższym meczu, w którym z pewnością ich szanse na zwycięstwo nie są najmniejsze.

Prawdopodobne pierwsze piątki:
C. Roy Hibbert – Spencer Hawes
PF. Julius Randle – Marvin Williams
SF. Anthony Brown – Michael Kidd-Gilchrist
SG. Jordan Clarkson – Nic Batum
PG. D’Angelo Russell – Kemba Walker

Kontuzje:
Kobe Bryant i Lou Williams są niepewni gry w dzisiejszym meczu, wszystko wyjaśni się przed spotkaniem.
Data:
31 stycznia 2016, niedziela o 3:30 czasu polskiego w hali Staples Center, Los Angeles

POSTGAME Los Angeles Lakers doznali kolejnego upokorzenia, tym razem przegrywając u siebie z osłabionymi brakiem 4 (!) kluczowych graczy Charlotte Hornets, 82-101. Z gry Lakers nie można wyciągnąć prawie żadnego pozytywu, może poza dobrą grą Kobego Bryanta, który po spudłowaniu pierwszych pięciu rzutów, następnie trafił 8 z 13 i w 23 minuty rzucił 23 punkty. Do przerwy Lakers przegrywali 15 punktami, a po 3. kwarcie strata wynosiła już 23 punkty i comeback był praktycznie wykluczony. O jakości gry Lakers świadczy postawa Michaela Kidda-Gilchrista, który zagrał dopiero drugi mecz po kontuzji i rzucił 19 punktów (6/7 z gry, 2/2 za 3) i zebrał 12 piłek, będąc przecież graczem wybitnie defensywnym. Nawet mimo słabego dnia Kemby Walkera (3/14) i nieobecności Nica Batuma, Jeziorowcy nie mieli nic do powiedzenia. Przy słabych 37,5% z gry gości, sami rzucali fatalne 33,8%. Znów zaliczyli tragiczne 13 asyst w przekroju całego meczu i zebrali o 17 piłek mniej od Hornets (42-59). Zawiedli zwłaszcza Lou Williams i, standardowo, Roy Hibbert. Brak wymiany z udziałem tego centra, może być obecnie spowodowany tylko brakiem chętnych, na jego „usługi”. Kolejny gracz, wymieniany w kontekście trade’u, Nick Young, także nie obronił się tym meczem, notując zawstydzające dla strzelca 0/6 w 25 minut. Porażka w starciu z „Szerszeniami” sprawia, że Lakers trzeci sezon z rzędu zakończą rozgrywki bez dodatniego bilansu zwycięstw do porażek, po raz pierwszy od 1961 roku! Może władze Lakers powinny wziąć przykład z Suns i zwolnienia Jeffa Hornacka i podziękować Scottowi? Bo gorzej już być nie może.
Liderzy:
Punkty: Kobe Bryant (23)
Zbiórki: Julius Randle (11)
Asysty: Kobe Bryant (3)
Przechwyty: Ryan Kelly (3)
Bloki: Roy Hibbert (3)
FULL GAME Nie­stety, nie masz upraw­nień aby zoba­czyć ten wpis.
HIGHLIGHTS
WYWIADY

1 komentarz

  1. może być gorzej. mogą zmienić trenera na takiego, który wyciągnie ich z dna tabeli co jest kompletnie nieopłacalne w tym, i tak już spisanym na straty, sezonie. do PO i tak nie wejdą a straciliby szanse na zachowanie wysokiego picku. czyli może być gorzej :D. scott niech realizuje plan, a kupchak niech błaga thibbsa o niepodpisanie kontraktu z żadnym klubem, przed wygaśnięciem umowy/zwolnieniem Scotta.

Skomentuj