30/11/2016 Lakers vs Bulls

Opublikowane przez , 30 listopada 2016 w Media, Gameday, 2016 – 17, 2 komentarze

BOXSCORE Los Angeles Lakers

Chicago Bulls

PREGAME W meczu rozgrywanym dzień po dniu, 16-stokrotni mistrzowie ligi zmierzą się z trzecią siłą Konferencji Wschodniej – Chicago Bulls. Będzie to tym samym drugie i ostatnie starcie obu ekip w tym sezonie. Pierwsze należało do Byków, którzy za sprawą Jimmy’ego Butlera, wygrali w Staples Center 118-110. Dzisiaj prawdopodobnie będzie podobnie, jako że Lakers zagrają bez D’Angelo Russella i Nicka Younga, czyli dwójki kluczowych dla rotacji zawodników. Do tego Bulls u siebie mają bilans 4-1, a ich ogólny atak oraz obrona, prezentują się naprawdę dobrze (odpowiednio szóste i ósme miejsce pod względem efektywności). Dzisiejsi gospodarze przede wszystkim rzadko faulują, przez co są pierwsi pod względem traconych punktów z linii rzutów osobistych (13.4). W ataku natomiast, dużo energii skupiają na desce, na której zbierają średnio 13.8 piłek na mecz (pierwsze miejsce). Do tego wszystkiego wykonują solidną robotę jeżeli chodzi o straty (zaledwie 13.1), co zmniejsza szanse na łatwe punkty z szybkiej gry. Najważniejszy wydaje się być jednak wspomniany już Jimmy Butler, którego wskaźnik Offensive Win Shares wynosi aż 3.0 i jest zdecydowanie poza zasięgiem pozostałych zawodników Bulls. Od niego więc zależy najwięcej i tak naprawdę to on nadaje charakter grze Chicago. Za pierwszym razem Lakers w ogóle nie udało się go powstrzymać. Teraz jeżeli myślą o wygranej, to będą musieli skupić swój gameplan właśnie na nim, bo inaczej czekać nas będzie podobne widowisko jak 10 dni temu. Początek o 2.00 czasu polskiego.

Prawdopodobne pierwsze piątki:
C. Timofey Mozgov – Robin Lopez
PF. Julius Randle – Taj Gibson
SF. Luol Deng – Jimmy Butler
SG. Jordan Clarkson – Dwyane Wade
PG. Jose Calderon – Rajon Rondo

Kontuzje:
D. Russell: Kolano – Out
I. Zubac: Kostka – Out
N. Young: Łydka – Out

M. Carter-Williams: Nadgarstek – Out
D. McDermott: Wstrząśnienie mózgu – Out
P. Zipser: Plecy – Out

Data:
30 listopada, środa o 2:00 czasu polskiego w hali United Center, Chicago

POSTGAME Nieoczekiwanie koszykarze Los Angeles Lakers pokonali na wyjeździe Chicago Bulls 96-90. Po trudnym spotkaniu z New Orleans Pelicans, podopieczni Luke’a Waltona znaleźli siły w nogach aby nawiązać walkę w United Center, i za sprawą czwartej kwarty (26-17) udało im się wywieźć cenne zwycięstwo. Do takiego stanu rzeczy przyczynili się przede wszystkim Julius Randle, Lou Williams oraz Jordan Clarkson, którzy uzbierali łącznie 49 punktów. Ponadto Randle trafił arcyważny rzut na 45.1 sekund do końca, a do tego zebrał w sume aż 20 piłek, z czego dziewięć w ataku! A to miało ogromne przełożenie na punkty zdobyte z ponowień. Zresztą cała drużyna zebrała aż 72 piłki – o 17 więcej od gospodarzy. Ponadto w wygranej pomogły im także rzuty osobiste, których trafili 28 na 41 oddanych oraz ograniczenie Jimmy’ego Butlera (22 oczka, FG 4-18). Z negatywów natomiast trzeba wspomnieć o 24 stratach, czyli o 10-ciu więcej od rywali. W dużej mierze to właśnie przez nie Jeziorowcy nie byli w stanie odskoczyć Bykom. Poza tym również jeżeli chodzi o skuteczność, to w niej Lakers również nie błyszczeli. Trafili tylko 40.7% rzutów, z czego 25% zza łuku (3FG 2-8 tylko). Na szczęście Bulls nie byli lepsi pod tym względem (FG 35.2%, 3FG 19%), a to, że najskuteczniejszym ich graczem był Rajon Rodno (FG 6-12) o czymś świadczy. Na koniec warto także wspomnieć, że w pierwszej piątce gości wystąpili zarówno Luol Deng jak i Brandon Ingram. Ten drugi został wystawiony na pozycji rzucającego obrońcy, choć nie pomogło mu to w odnalezieniu się w ataku (FG 1-9). W obronie za to, wykonał całkiem dobrą robotę, a Luke Walton dał mu pograć aż przez 41 minut – najwięcej z całego zespołu.

Liderzy:
Punkty: Jordan Clarkson, Lou Williams (18)
Zbiórki: Julius Randle (20)
Asysty: Lou Williams (5)
Przechwyty: Larry Nance Jr. (3)
Bloki: Brandon Ingram, Tarik Black, Lou Williams (1)

FULL GAME Nie­stety, nie masz upraw­nień aby zoba­czyć ten wpis.
HIGHLIGHTS
VIDEOS

2 komentarze

  1. Liczba strat w tym meczu szokuje. Zwycięstwo jest miłą niespodzianką. A tak odnośnie Bulls: w których latach są te picki od nich które otrzymaliśmy wraz z Calderonem?

  2. Denver’s 2018 second round pick and Chicago’s own 2019 second round pick

    http://www.nba.com/bulls/news/bulls-tra … es-lakers/

Skomentuj