30/11/2014 Raptors vs Lakers

Opublikowane przez , 30 listopada 2014 w Media, Gameday, 2014 – 15, 2 komentarze

BOXSCORE Toronto Raptors

Los Angeles Lakers

PREGAME W swoim kolejnym spotkaniu rozgrywanym w Staples Center, Los Angeles Lakers zmierzą się z liderem Konferencji Wschodniej, a więc Toronto Raptors (13-3). Drużyna z Kanady zajmuje tak wysokie miejsce w tym sezonie dzięki dobrej grze w ataku (2 miejsce) jak i w obronie (8 miejsce). Defensywa Toronto traci średnio 103.2 punkty na 100 posiadań i wymusza prawie 17 strat w każdym meczu. Podopieczni Dwane Casey’ego wystąpią w tym starciu bez DeMara DeRozana, który w poprzednim spotkaniu z Dallas doznał kontuzji zerwania ścięgna udowego, co może wykluczyć go z gry nawet na kilka tygodni. Jego miejsce w pierwszej piątce zastąpi najprawdopodobniej Zawodnik Tygodnia na Wschodzie – Louis Williams. Lou w tym sezonie zdobywa 14.3 punktów na mecz i jest to jego jeden z lepszych sezonów w NBA. Nie zmienia to jednak faktu, że gwiazdą gości jest niewątpliwie Kyle Lowry, który stał się jednym z najlepszy rozgrywających w lidze. Ten 28 – latek notuje średnio 18.6 oczek oraz ponad 5 asyst i zbiórek w każdym rozgrywanym pojedynku. Będzie to niezwykle trudny match-up dla Jeremy’ego Lina, który raczej dobrym obrońcą nie jest, co pokazały ostatnie mecze, w których nie był w stanie poradzić sobie z rozgrywającymi drużyn przeciwnych. Jeżeli chodzi o ekipą z Miasta Aniołów, to w niej humory na pewno nie dopisują po ostatniej porażce z Minnesotą. Ostatnie trzy spotkania rozegrane jako gospodarz kończyły się przegranymi i dlatego 16 – krotni mistrzowie NBA z powodzeniem walczą o zachowanie swojego picku w drafcie. A zapowiedzi zawodników, że zespół ciągle celuje w czołową ósemkę Konferencji Zachodniej można wręcz uznać za żart. Obrona Lakers wygląda beznadziejnie i nie zapowiada się na poprawę w kolejnych meczach, a już na pewno nie ma sensu liczyć na to, że zatrzyma ona fantastycznych zawodników z Toronto. Z drugiej strony w NBA wszystko jest możliwe i dlatego być może jakimś cudem uda się zakończyć serię porażek. Jak więc będzie, zobaczymy dzisiejszej nocy. Konfrontacja z czołową drużyną tego sezonu rozpocznie się o 3.30 czasu polskiego.

Prawdopodobne pierwsze piątki:
C. Jordan Hill – Jonas Valanciunas
PF. Carlos Boozer – Amir Johnson
SF. Wesley Johnson – Terrence Ross
SG. Kobe Bryant – Louis Williams
PG. Jeremy Lin – Kyle Lowry

Kontuzje:
S. Nash: Ból ple­ców – Out do końca sezonu
J. Ran­dle: Zła­mana kość pisz­cze­lowa – Out do końca sezonu
X. Henry: Zerwane ścię­gno Achil­lesa – Out do końca sezonu
R. Kelly: Roze­rwane ścię­gno udowe – Out

D.DeRozan: Zerwane ścięgno udowe – Out
T.Hansbrough: Kontuzja barku – Out

Data:
30 listopada 2014, niedziela o 3:30 czasu polskiego w hali Staples Center, Los Angeles

POSTGAME Po niezwykle emocjonującym spotkaniu, w którym do wyłonienia zwycięzcy potrzebna była dogrywka, Jezio­rowcy wygrali z liderem Konferencji Wschodniej – Toronto Raptors 129-122. Od początku starcia, kibice w Sta­ples Cen­ter zoba­czyli pory­wa­ją­ce show, w którym Kobe Bryant uzyskał swoje 20 triple-double w karierze. Po pierwszej połowie drużyna z Miasta Aniołów prowadziła 58-49, szczególnie dzięki dobrej grzej Nicka Younga, który zdobył do przerwy 10 punktów. Na początku trzeciej kwarty Toronto jednak szybko odrobiło straty i od tego momentu mecz przez cały czas był bardzo wyrównany. Małą przewagę mieli jednak gospodarze, którzy na trzy minuty przed końcem prowadzili 108-104 i to dawało nadzieję na to, że uda się zakończyć te spotkanie pozytywnym wynikiem. Jednak za sprawą Kyle’a Lowry’ego i Terrence’a Rossa, drużyna gości zdobyła pięć oczek z rzędu i na minutę przed końcem objęła prowadzenie 109-108. W kolejnej akcji jednak Black Mamba był faulowany i doprowadził do remisu trafiając jeden z dwóch rzutów wolnych. Do tego piłka meczowa należała do gospodarzy i Bryanta. Zagranie było rozrysowana pod niego i gdy wszedł pod kosz chciał wymusić faul na Jonasie Valanciunasie, aczkolwiek Litwin zachował się świetnie w obronie i gwizdka nie było. Na szczęście jednak przy ostatniej akcji sędziowie nie zauważyli próby wzięcia czasu przez Lowry’ego i przyszła pora na dogrywkę. W dodatkowych 5 minutach, można było być pod wrażeniem gry Lakers w obronie i w ataku. Świetnie po bronionej stronie parkietu spisywał się Jordan Hill, który zaliczał ważne bloki i zbiórki. W ataku z kolei Wesley Johnson trafił rzut zza łuku, a Kobe zaliczył akcję and-one, dzięki czemu 16 – sto krotni mistrzowie NBA wyszli na prowadzenie 116-110, którego nie oddali już do końca meczu. W drużynie gości ewidentnie brakowało DeMara DeRozana, chociaż zastępujący go w pierwszej piątce Greivis Vasquez zaliczył bardzo dobry występ, notując 19 punktów i 5 asyst. Kyle Lowry dodał od siebie 29 punktów (FG 10/28) i 9 asyst, a Zawodnik Tygodnia na Wschodzie Lou Williams 19 oczek, chociaż potrzebował do tego aż 17 rzutów. Jeżeli chodzi o Los Angeles Lakers, to ci zagrali świetny mecz, szczególnie w ataku, gdzie rzucali na skuteczności 49% (41.7% zza łuku). Bryant wykorzystywał dobrą grę swoich kolegów i dlatego chętnie dzielił się piłką (12 asyst z 24 całej drużyny). Warto podkreślić także, że każdy zawodnik pierwszej piątki zdobył powyżej 10 oczek, a sama ławka rezerwowych aż 40. Jedynym problemem gospodarzy była defensywa pod koszem. Tutaj Jeziorowcy pozwolili Raptors zdobyć aż 56 punktów i dlatego też, ekipa Dwane’a Casey’a tak długo trzymała się w grze. Teraz koszykarzy złota i purpury czeka jeden dzień przerwy i wyjazd na krótką trasę wyjazdową po Wschodzie. Jeżeli podczas niej będą grać tak jak dzisiaj, to do L.A. mogą wrócić z dodatnim bilansem.

Liderzy:
Punkty: Kobe Bryant (31)
Zbiórki: Jordan Hill (12)
Asysty: Kobe Bryant (11)
Przechwyty: Jeremy Lin (2)
Bloki: Jordan Hill (3)

FULL GAME Nie­stety, nie masz upraw­nień aby zoba­czyć ten wpis.
HIGHLIGHTS
VIDEOS
WYWIADY

2 komentarze

  1. Wybaczcie im wygraną, ale taki mecz Kobego i przejście do historii warto tak uczcić :)

  2. Wiedziałem, że będzie szydera haha, nie zawodzicie mnie :)

Skomentuj