30/10/2016 Lakers vs Thunder

Opublikowane przez , 30 października 2016 w Media, Gameday, 2016 – 17, 1 komentarz

BOXSCORE Los Angeles Lakers

Oklahoma City Thunder

PREGAME Oklahoma City Thunder zaczęła sezon od dwóch wygranych, jednak rywale to zespoły z niższej półki, a ekipa Billy’ego Donovana wyjątkowo długo z nimi się męczyła, dlatego też ciężko coś stwierdzić o formie całego zespołu. Jedno jest pewne, po odejściu Kevina Duranta team jest w pełni zależny od Russella Westbrooka. Rozgrywający w dwóch zwycięskich pojedynkach zanotował aż 83 punkty i jedynie Anthony Davis jest lepszy pod tym względem. Jednakże Russ potrzebował do tego aż 65 rzutów. Co prawda jest pierwszym koszykarzem od 1975 roku, który zaliczył triple-double w spotkaniu, w którym zdobył ponad 50 punktów (poprzednio dokonał tego Kareem Abdul-Jabbar), lecz jak sam przyznał na gorąco tuż po meczu, mógł zdecydowanie więcej podawać, zaufać swoim kolegom. A trzeba przyznać, że wokół siebie ma całkiem niezły skład. Nie znajdziemy tam kogoś pokroju Kevina Duranta, ale Victor Oladipo to bardzo solidna druga opcja, a Steven Adams i Enes Kanter znakomicie radzą sobie w akcjach pick & roll. Co tu dużo mówić Thunder są niebywale groźni, a jeśli dodamy do tego fanatycznych kibiców w Cheesapeake Arena mamy mieszankę wybuchową. Jak młodzi Lakers sobie poradzą z tak aktywną rzeszą fanów? Przede wszystkim kluczowe będzie odcięcie od piłki Westbrooka, któremu nie można pozwolić się rozpędzić. Jego power dunki napędzą gospodarzy i ich kibiców do jeszcze żywszych reakcji. Rzut z dystansu lider OKC ma przeciętny także można mu zostawiać sporo miejsca za łukiem, ale w polu trzech sekund jest zabójczy. To będzie ciężka noc dla Timofeya Mozgova i oby nie skończyła się to dla niego poster dunkiem jak kiedyś podczas starcia z Clippers i Blakiem Griffinem. Jednakże zdecydowanie gorsze zadanie spoczywać będzie na barkach D’Angelo Russella, który zajmie się kryciem Russa, a po drugiej stronie będzie się zmagał ze znakomitym defensorem Thunder czyli Andre Robersonem. To właśnie te dwa starcia zdecydują o losach pojedynku. To będzie znakomity sprawdzian dla Russella, a także Randle’a czy Ingrama, na których ograniu zależy Luke’owi Waltonowi. Początek spotkania już o godzinie 24, bowiem dziś w nocy były przestawiane zegarki. Amerykanie zrobią to dopiero za dwa tygodnie, dlatego teraz różnica jest nieco bardziej przyjemna. Oby dla Lakers to był równie przyjemny wieczór. Choć fani w Oklahomie z pewnością przyczynią się do tego, że będzie zgoła na odwrót.

Prawdopodobne pierwsze piątki:
C. Timofey Mozgov – Steven Adams
PF. Julius Randle – Enes Kanter
SF. Luol Deng – Andre Roberson
SG. Nick Young – Victor Oladipo
PG. D’Angelo Russell – Russell Westbrook

Kontuzje:
C. Payne: Stopa – Out

Data:
30 października, niedziela o 0:00 czasu polskiego w hali Chesapeake Energy Arena, Oklahoma City

POSTGAME To nie był dobry mecz w wykonaniu młodej drużyny Los Angeles Lakers. Początek mieli oni znakomity. Zaczęli od prowadzenia 16-8 i wydawało się, że być może powalczą o wygraną na trudnym terenie. Jednak później dali się wciągnąć w pułapkę, grali szybko bez przygotowania i napędzali kolejne kontrataki Thunder. To była woda na młyn dla gospodarzy prowadzonych przez Russella Westbrooka. Rozgrywający OKC zaliczył drugie kolejne triple-double, poza tym miał bardzo dużo swobody i mógł szybko wyprowadzać piłkę ze swojej połowy, a także próbować akcji pick & roll z Adamsem czy Kanterem. Obaj podkoszowi zaliczyli niezłe spotkanie, a Thunder wyraźnie dominowali w polu trzech sekund, skąd zdobyli zdecydowaną większość swoich punktów. Lakers dla odmiany próbowali swojego szczęścia na dystansie, lecz dziś byli wyjątkowo nieskuteczni w rzutach zza łuku. Straty także były bolączką teamu Luke’a Waltona, co więcej punkty po nich tracone. Niezbyt często się zdarza, żeby jakaś drużyna tak skrzętnie wykorzystywała błędy rywala i punktowała praktycznie po każdym z nich. Jednakże gdy gra się z Oklahomą można się tego spodziewać. Westbrook i Oladipo są tak piekielnie szybcy, że przebiegnięcie tych 30-40 metrów zajmuje im kilka sekund. Lakers nie byli w stanie w żadnym z tych przypadków zorganizować obrony i kończyło się to łatwymi punktami spod obręczy. Ogółem trzeba przyznać, że był to szalony mecz. Obie ekipy miały sporo strat i sporo dziwnych decyzji rzutowych, szczególnie gdy na parkiecie nie było podstawowych graczy. Momentami miało się wrażenie jakby to dalej był preseason, lecz później na parkiecie zjawiał się Westbrook i wtedy OKC znów wyglądało jak kontender. Jak wiele zależy od jednego gracza mieliśmy okazję przekonać się dzisiejszej nocy. Nie można tylko patrzeć na liczby (choć te są znakomite), Russ to także znakomita gra w defensywie i powstrzymywanie D’Angelo czy Younga. Bez niego Lakers pewnie wygraliby, co szczególnie widać było w samej końcówce, gdy zbliżyli się nawet na cztery punkty. Lecz potem znowu zaliczyli straty, a Westbrook jest w takich przypadkach bezwzględny. Walton nie miał na niego żadnej odpowiedzi mimo, że próbował go bronić prawie każdy oprócz centrów. Są takie dni, kiedy lider rywali ma tak zwany „dzień konia” i to był właśnie ten dzień.

Liderzy:
Punkty: D’Angelo Russell, Julius Randle (20)
Zbiórki: Julius Randle (9)
Asysty: D’Angelo Russell (5)
Przechwyty: Jordan Clarkson (3)
Bloki: Luol Deng, Timofey Mozgov (1)

RELACJA


FULL GAME Nie­stety, nie masz upraw­nień aby zoba­czyć ten wpis.
HIGHLIGHTS

1 komentarz

  1. Jestem po seansie. Za dużo strat z taką drużyną, która bardzo dużo pkt zdobywa z kontry. Nasze straty przełożyły się na 29 pkt OKC więc mamy tutaj przyczynę. Na plus – kilka naszych runów typu 10-0, dzięki, którym trzymaliśmy się w grze. Kiedyś takie runy pozwolą wygrywać mecze. Podobał mi się też Ruski. Oczywiście obrona picknrolli to u nas nie istniała ale 1-1 dawał radę i robił różnicę w pomalowanym. Dodatkowo kilka razy w ataku zbijał piłkę a la Tyson Chandler i mieliśmy z tego dodatkowe posiadania, myślę, że będzie z niego pożytek. Na razie głównie w ataku zawodzi Deng. Od niego oczekiwałbym min tych 10 pkt plus pracy w obronie, ale może się odnajdzie. Czekamy na kolejne mecze i rozwój sytuacji. Patrząc na nasz skład to musimy się pozbyć kogoś z duetu Lou, Swag i na ten moment zotawiłbym o dziwo Younga. Poza tym, mając taki młody i szybki sklad to praktycznie nie zdobywamy pkt z kontry

Skomentuj