30/10/2015 Lakers vs Kings

Opublikowane przez , 30 października 2015 w Media, Gameday, 2015 – 16, 28 komentarzy

BOXSCORE Los Angeles Lakers
Sacramento Kings
PREGAME Po nieudanym rozpoczęciu rozgrywek 2015/16, drużyna Byrona Scotta będzie miała okazję zrehabilitować się w starciu z Sacramento Kings. O zwycięstwo jednak na pewno nie będzie łatwo. Kings, choć przegrali pierwszy mecz w sezonie z Los Angeles Clippers, mają bardzo utalentowany skład, w którym główne skrzypce grają DeMarcus Cousins (32 punkty, 13 zbiórek w starciu z Clippers) oraz Rudy Gay (16/6). Tym pierwszym najprawdopodobniej będzie musiał zająć się Julius Randle (George Karl postanowił wystawiać Cousinsa jako silnego skrzydłowego), z kolei byłego zawodnika Toronto Raptors kryć będzie Kobe Bryant, który w pojedynku z Timberwolves nie pokazał się zbyt dobrej strony. Po raz kolejny Lakers grali zdecydowanie za dużo izolacji na Black Mambę, a ten nie potrafił się wstrzelić w mecz (skuteczność na poziomie 33.3%). Mimo to trzeba przyznać, że ofensywa Jeziorowców była bardzo dobra (ORTg na poziomie 110.7 punktów na 100 posiadań). Jak więc łatwo się domyślić, zawiodła przede wszystkim defensywa (obecnie 27 miejsce w lidze) i to na niej największy nacisk powinien kłaść szkoleniowiec złota i purpury. Szczególnie, że spotkanie z Kings zostanie rozegrane w hali Sleep Train Arena, gdzie fani Sacramento na pewno będą za wszelką cenę starali się uprzykrzyć grę gościom. Stąd też ważne jest, aby wspomniani Randle i Bryant jak najbardziej ograniczyli poczynania dwójki graczy gospodarzy. Oczywiście nie sami, a z pomocą Roy’a Hibberta, który zawsze jest na posterunku i stara się naprawiać błędy swoich partnerów pod własną obręczą. Ofensywa natomiast z pewnością sama przyjdzie. W ekipie z Miasta Aniołów nie brakuje siły w ataku, co pokazali ostatnio m.in. Nick Young oraz Lou Williams. Po tej stronie parkietu jest więc spory potencjał ale samo zdobywanie punktów nie wystarczy, o czym mogliśmy się przekonać w środę. Jak więc będzie tym razem, zobaczymy o 3.00 czasu polskiego.

Prawdopodobne pierwsze piątki:
C. Roy Hibbert – Kosta Koufos
PF. Julius Randle – DeMarcus Cousins
SF. Kobe Bryant – Rudy Gay
SG. Jordan Clarkson – Ben McLemore
PG. D’Angelo Russell – Rajon Rondo

Kontuzje:
M. Huertas: Ścięgno udowe – Prawdopodobnie wystąpi
L. Nance Jr.: Kolano – Występ stoi pod znakiem zapytania

Data:
30 października 2015, piątek o 3:00 czasu polskiego w hali Sleep Train Arena, Sacramento

POSTGAME Obrona, obrona i jeszcze raz obrona. A konkretnie jej brak był głównym powodem drugiej porażki Jeziorowców w sezonie 2015/16 (114-132). Lakers całkowicie oddali inicjatywę Kings i właściwie przez całe 48 minut po prostu podziwiali to, co z piłką robili zawodnicy gospodarzy. Zero agresji, jakiegokolwiek planu oraz pomysłu na zatrzymanie przeciwnika. W ataku natomiast niemal wszystko opierało się na izolacjach oraz trójkach, których goście trafili zaledwie 11 na 34 oddanych prób. Już zresztą pierwsza kwarta, wygrana przez ekipę ze stolicy Kalifornii 40-24, ustawiła te spotkanie. Jeziorowcy musieli więc gonić swoich rywali, ale mimo to, nie zmienili swojego podejścia do gry i cały czas prezentowali tą samą bezradność. Kobe Bryant, który wyprzedził Shaqa na liście trafionych rzutów w historii NBA, również wyglądał tego wieczoru na zagubionego i to po obu stronach parkietu. Swój atak ograniczył właściwie tylko do trójek (3FG 1-8), a w obronie z kolei grał tak jak zawsze. Wśród graczy złota i purpury tylko Jordan Clarkson prezentował jakiś poziom i widać po nim było zaangażowanie, determinację oraz świadomość tego, co się dzieje na parkiecie (22 punkty, FG 10-15, 4 zbiórki). Pretensji nie można mieć również do Roy’a Hibberta, który dwoił się i troił aby naprawiać błędy swoich partnerów z drużyny ale było ich tak wiele oraz wszystko działo się tak szybko, że zwyczajnie nie był w stanie tego ogarnąć (10 oczek, 5 zbiórek, 5 bloków). Poza tym niezłą zmianę dali także Nick Young (17 punktów) oraz Lou Williams (8), z tym że tylko po atakowanej stronie parkietu, która tak naprawdę nie była problemem Lakers. W defensywie z kolei żaden z nich niczym się nie wyróżnił. Zresztą skuteczność Kings na poziomie 51.5% (i to pomimo 27.3% z dystansu!), 16 ofensywnych zbiórek i aż 80 (tak, 80!) punktów z pola trzech sekund oraz 33 z transition offense mówią właściwie wszystko i nic więcej nie trzeba dodawać. Gra Lakers wygląda tak samo jak kiedyś, a to nie wróży nic dobrego. Byron Scott nie wyciągnął żadnych wniosków i wydaje się, że nic nie wnosi do tej drużyny. Z tego powodu fani zespołu być może powinni nieco ostudzić swoje zapały, bo chyba nie będzie tak dobrze, jak można było wnioskować po preseasonie.

Liderzy:
Punkty: Jordan Clarkson (22)
Zbiórki: Ryan Kelly (6)
Asysty: Lou Williams (5)
Przechwyty: Nick Young (3)
Bloki: Roy Hibbert (5)

RELACJA


FULL GAME Nie­stety, nie masz upraw­nień aby zoba­czyć ten wpis.
HIGHLIGHTS

28 komentarzy

  1. Jak się nie wkurwić…

    Czym sobie przeskrobał Black, że Scott nie korzysta z niego widząc, jak SAC co rusz przeszywa nasze pole 3 sekund, a obroną obręczy zajmuje się Clarkson pozostanie pewnie jego słodką tajemnicą. Kelly i Bass na parkiecie to 6 pierwszych posiadań (a może i więcej bo dalej nie liczyłem) kończonych przez Królów bezpośrednio pod obręczą…

  2. Trochę zaspałem i wstałem na początek 2Q. Nie mogę przestać przecierać oczu ze zdziwienia…

  3. To co ten sezon tez tankujemy rozumiem ? ; D

  4. wojtekguli8 napisał(a):To co ten sezon tez tankujemy rozumiem ? ; D

    Trudno mi uwierzyć, żeby coś miało nagle się zmienić w grze Lakers… Mieli cały preseason na ogarnięcie się i zapowiadało się przyzwoicie, a jest jedna wielka kaszana… Kto to wie, może faktycznie będzie tank…

  5. obrona tej drużyny to jakiś kiepski żart…a grę tego białego farmera zamiast Blacka, to już nie wiem do czego porównać…

  6. DrJ

    Mój typ jest taki,że stracą pick, 12-13 miejsce na zachodzie. Wiem,że ta drużyna określana jest jako połączenie talentu ofensywnego z defensywą(Hibbert i Bass,który akurat obręczy nie broni) i "potencjał na top-10 obronę w lidze", ale trzeba spojrzeć prawdzie w oczy, stary MWP nie poprawi D na obwodzie. Nie wiem czy Scott ( tzn.wiem,ale trzeba zachować jakiś element dyplomacji) ma pomysł na to. Ale też nie o wyniki przecież chodzi w tym sezonie, nie ma co się przejmować porażką, a lepiej włączyć OKC-Orlando.

  7. Mnie mimo wszystko dziwi jedno – jak można tyle punktów dać sobie rzucać. Oni w ogóle nie bronią, a Scott się ośmiesza mowami, że najważniejsza jest defensywa.

    To po prostu jest komedia i ciężko się na to patrzy.

  8. Myślałem ,że będzie fajna ekipa do oglądania, ale z tym panem na ławce to niemożliwe, dlatego odpuszczam tę katorgę dla moich oczu i znowu odpuszczam ten sezon. Zostaje livescore z rana :)

    Naprawdę szkoda, że od 4-5 lat mamy na ławce miernotę, która nie ma pojęcia ja dobrze ustawić zespół i co ten zespół ma grać. Myślę, że jakbym siadł tam ja, to by zbytniej różnicy nie było.

    Tak jak wspominał Darek, zostawianie na ławce fajnego Blacka, który udowodnił w pre, że może świetnie zastępować Roya, to jakieś nieporozumienie. Dodatkowo znowu gra parą Kelly/Bass no idiota niesamowity ten Scott. MWP znowu ławka, a w obronie wciąż bije o dwie klasy te tuzy wymienione wyżej.

    No nic tak jak pisałem, zostaje znowu Livescore, bo szkoda oczu.

  9. Jeżeli Rajon fucking Rondo rzuca 21 pkt i jest 9/13 z gry to wiedz, że pomalowanego bronił dziś Kelly.

    Dziś od Kellyego dłużej grał tylko Clarkson :cry:

  10. To po kogo tankujemy? Labissiere, Maker czy Simmons? Przepieprzymy pick, ja nie wierzę drugi raz w takie szczęście.

    Podziwiam, że chce Wam się wstawać, ja z odtworzeń sobie oglądnę, jak nas Rondo jedzie ;) Hibbo musi ciężki szok przeżywać, po tym co miał u Vogela(+ oczywiście roster Indy).

    e. Oglądnąłem 1 kwartę i dam sobie spokój z resztą chyba…

  11. DrJ
    StaryFan napisał(a):Na czym opierasz taki optymistyczny wynik na zachodzie?

    Na razie mam niżej Denver i PTB, ale widzę,że trzeba to szybko zweryfikować. Z pickiem będzie zapewne tak, że zanim w El Segundo zorientują się,że nie mają już szans grać o PlayOffs, to będzie za późno na dolną tabelę, a kadrę mamy lepszą, niż w roku ubiegłym (przynajmniej na papierze). Dlatego nie nastawiam się.

    Z humorystycznych rzeczy, to czytam już wpisy na innych stronach o LAL, że "trzeba było wziąć Okafora, a nie Russella" itd itd

  12. W utrzymanie picku absolutnie nie wierzę i w tym upatruję szansy na jakieś zmiany już w trakcie sezonu na ławce trenerskiej. Ze Scottem jak na razie mamy wolną amerykankę w ofensywie, brak podstawowych zagrywek i oparcie ataku o rzuty za trzy. W defensywie dzisiaj było tak katastrofalnie, że momentami zastanawiałem się, czy to rzeczywiście NBA.

    Kogo można byłoby rozważać jeśli nie będzie poprawy? Z jednej strony jest TT, o którym już nie tak dawno zresztą plotkowano, z drugiej nie wiem czy ten zamordyzm, który preferuje i spora liczba młodych zawodników, których mamy w rosterze to odpowiedni dla niego materiał. Jeśli nie on to prawdopodobnie należałoby postawić na kogoś młodego.

  13. DrJ

    To nie Mike Brown czy MDA, to "nasz człowiek i legenda Lakers", a Kupchak bardzo dobrze ocenił jego pracę przed sezonem, więc tak szybko go nie zwolnią. Swoją drogą to bardzo wymowne, że w Lakers w ciągu pięciu lat pracowało 3 trenerów, a za niedługo(?) będzie czwarty.

  14. Drugi mecz z rzędu oglądałem kompletnie zalany i dobrze, bo na trzeźwo się tego nie da zdzierżyć na ten moment…

  15. do wzmocnienia naszej defensywy nadawał by się Lance…zdecydowanie ten sam poziom…

    phpBB [media]

  16. Kings zdobyli 80 pkt z pomalowanego…BOŻE ZMIŁUJ !

  17. Jak naszym rim protectoerm był Kelly to nie ma dziwu.

  18. Nad fenomenem Kelly’ego to ja się zastanawiam od czasu, jak Mitch wywalił na niego chyba całe mMLE. Rozumiem, że wierzymy w gości przez nas wydraftowanych, ale bez przesady, żeby na nim cokolwiek opierać. Taki Holmes wydawał się pożyteczniejszy. Ale pomijając tą umowę, to jak Byron może nim grać zamiast Black’a, który przynajmniej na deskach by pomógł to nie wiem.

    Przy MDA to nasza ofensywa by jakoś wyglądała i do wprowadzania młodych też zły by nie był( tu akurat u Byrona nie jest źle). Niestety zmiany trenera się nie spodziewam. Thibsowi podsypać na asystenta można by spróbować, ale wątpię żeby się zgodził, a na HC ja bym go nie chciał chyba jednak. Panowie, ale jest przecież Brooks niejaki ;) Ja napiszę to , co w ogólnym próbowałbym Olliego namówić i spróbować. Ktoś młody z wizją. Nie jestem jakimś ekspertem, ale w NCAA można by kogoś poszukać.

  19. DrJ

    Ollie, który nie objął bliższej mu OKC (w dodatku będących kontenderem) miałby pójść do Lakers?Organizacji, która ma swoje problemy na każdym szczeblu i nie daje zbyt dużego kredytu zaufania trenerom w ostatnich latach. Myślę,że miałby za dużo do stracenia, natomiast oczywiście chwaliłbym jego zatrudnienie.

  20. Worthy cos tam mowil w studio po meczu, ze na treningach zupelnie inaczej to wyglada, ale no wiadomo, ze trening to trening…

  21. Ollie to przykład. Wiem, że może mieć w tyłku w ogóle opcje z NBA, bo np. w NCAA mu dobrze( hajs podobny), zresztą już kiedyś gadaliśmy o tym :) Mnie się marzy Carlisle i jakby on nie przedłużył z Mavs, to bym spokojnie mógł czekać do końca sezonu ze Scott’em. Tyle, że z tego co widziałem już negocjują z nim kontrakt, tak więc szukałbym kogoś ze świeżym spojrzeniem.

    Swaggy

    W pre też były momenty, że fajnie to wyglądało. Mamba nie pałował na siłę, był jakiś ruch w ataku, ogólnie coś pozytywnego. Ale już od meczu w pre, bodaj właśnie z Kings się znów zaczęło to, co mamy wątpliwą przyjemność oglądać teraz. Więc możliwe, że na treningach im coś tam wychodzi ( choć przy Byronie jakoś w to nie wierzę).

  22. DrJ
    szymken napisał(a):Przy MDA to nasza ofensywa by jakoś wyglądała i do wprowadzania młodych też zły by nie był( tu akurat u Byrona nie jest źle)

    Widzę,że coraz więcej osób zaczyna dostrzegać "kunszt" Byrona, także na tym forum. Specjalnie mu nie odbieram tego, ale zawsze mnie zastanawiało jaki wpływ na takie talenty czystej wody, jak Lebron, Irving czy CP3, mają trenerzy. Czy to nie po prostu samoczynny proces, który wymaga tylko czasu i podstawowego prowadzenia przez trenera, czy np.gdyby zamienić M.Browna na kogokolwiek, to efekt byłby ten sam.

  23. Moje zdanie jest takie, że Scotta w razie kolejnych niepowodzeń nikt w LAL trzymać usilnie nie będzie. Nie pamiętam już na ile te plotki sprzed chyba koło 6 miesięcy były wiarygodne, ale jeśli wówczas choćby sondowano możliwość zatrudnienia Thibsa to i dzisiaj, już ze sporo lepszym rosterem, taka opcja zapewne dosyć szybko wejdzie do gry (zwłaszcza, ze Tom pozostaje bez pracy).
    Co do młodych zupełnie się nie orientuję, ale rozwój wypadków OKC i Ollie śledziłem i tak jak wspomniał DrJ raczej nie ma się co łudzić, że mógłby się na Lakers skusić.

    Nad tym jeszcze będzie czas pomyśleć. Póki co trzeba śledzić w jakim kierunku w kolejnych meczach będzie szła drużyna. Prognozowałem 1-1 po 2 meczach, przy czym mocno liczyłem się z przegraną z Kings(choć nie w takich rozmiarach) mając jednocześnie przekonanie, że Wilki są spokojnie do ogrania. Jest 0-2, w niedzielę Dallas, które moim zdaniem powinno być o wiele wygodniejsze dla Bryanta i spółki.

  24. DrJ

    Magic krzyczał wniebogłosy o Di Antonim, o swoim ziomku z boiska oczywiście milczy.

  25. Tak sobie myślę, że są gracze, którzy mogą wejść do ligi na pełnej k***** i nie mieć problemu z presją, wymaganiami stawianymi przez kibiców, media itd. Ale są goście ( daleko nie szukając Bennett) którzy z presją sobie nie radzą, źle wchodzą w ligę i tu akurat trener może pomóc. Nie będzie zajeżdżał minutami,będzie go od tych oczekiwań odcinał, bardziej robota psychologiczna. Tudzież w samej grze da swobodę, miejsce na rozwój itd.

    Co do wpływu na całokształt oceny trenera, jest on oczywiście mniejszy i jest on tylko dodatkowym atutem. Byron konkretnie ciekawi mnie pod względem Russell’a, bo ma materiał, ale do szlifowania jest dużo. A z tego co tak widzę, to i w SL i teraz próbują różnych tych koncepcji, zobaczymy co dalej będzie. Ale akurat o Russell’a jakoś jestem spokojny. Talent i to coś ma w sobie i tego chyba nie da się spieprzyć.

  26. DrJ

    http://uproxx.com/dimemag/2015/10/kobe-bryant-cant-take-over-games-lakers/2/ Tak jak mówiłem,jego natura się nie zmieni. On wciąż marzy o przejmowaniu meczów.

Skomentuj