30/09/2017 Timberwolves vs Lakers

Opublikowane przez , 30 września 2017 w Media, Gameday, 2017 – 18, 1 komentarz

PREGAME Wreszcie, po ponad pięciu miesiącach przerwy kibice Jeziorowców zobaczą w akcji swoich pupili. Od tego czasu nastroje w Mieście Aniołów uległy znacznej poprawie. Przede wszystkim związane jest to z tym, że Lakers posiadają młody i bardzo perspektywiczny zespół, a ruchy kadrowe poczynione latem naprawdę napawają optymizmem. Choć ciężko spodziewać się, że ekipa Luke’a Waltona powalczy w tym sezonie o najwyższe laury, na naładowanym (jeszcze bardziej) gwiazdami Zachodzie, to obiektywnie można stwierdzić, że czołowa ósemka jest w ich zasięgu. Oczywiście jeśli młodzież będzie się rozwijać i sprosta stawianym im wymaganiom. Preseason to znakomity czas, by się o tym przekonać. Głównie dlatego, że Lakers mierzą się z samymi ekipa z konferencji i to głównie z takimi, z którymi walczyć będą o Playoffs Timberwolves, Clippers, Kings, Nuggets). Na pierwszy ogień pójdzie drużyna Minnesoty, dla której to lato było okresem wielu sukcesów. Przede wszystkim trzeba stwierdzić, że Timberwolves to zespół, który powinien zanotować największy skok w tegorocznych rozgrywkach. Po dodaniu do kadry Jimmy’ego Butlera, który trafił w ramach wymiany w dzień draftu, a także podpisaniu wolnych agentów Jeffa Teague’a, Taya Gibsona i Jamala Crawforda, wydaje się, że Wilki są skazane na Playoffs. Tym bardziej, że Towns i Wiggins są z dnia na dzień coraz lepsi. Jedynym mankamentem w piątce Minnesoty wydaje się być tylko pozycja centra, na której nie mają żadnego klasowego gracza. Jednak wysocy gracze stojący tylko w pomalowanym i blokujący niższych rywali powoli odchodzą do lamusa, dlatego też nie zdziwię się jeśli wiele minut na pozycji numer pięć będzie grał Karl Anthony Towns. Tom Thibodeau jest świetnym fachowcem i mając dużo gorszy skład w Bulls potrafił awansować do Playoffs. W tym sezonie z pewnością to uczyni z Timberwolves. Pytanie tylko jak daleko w tej fazie zajdą „Młode Wilki”? Co ciekawe ich starcie z Lakers ma także znaczenie symboliczne dla kibiców Jeziorowców. W końcu fani z Miasta Aniołów chcą aby dokładnie w ten sposób rozwinęła się ich drużyna. Przykład Minnesoty pokazuje jednak, że bez wymiany z udziałem wielkiego gracza ciężko wrócić do elity. Przynajmniej na Zachodzie, gdzie wszyscy są „napakowani” jak Robert Burneika, albo i bardziej. Magic Johnson powinie o tym pomyśleć w kolejne lato i być może poświecić jednego ze swoim młodych muszkieterów, kosztem zatrudnienia jakiejś gwiazdy.

Prawdopodobne pierwsze piątki:
C. Brook Lopez – Cole Aldrich
PF. Julius Randle – Karl Anthony Towns
SF. Brandon Ingram – Andrew Wiggins
SG. Kentavious Caldwell-Pope – Jimmy Butler
PG. Lonzo Ball – Jeff Teague

Kontuzje:

Data:
30 września, sobota o 4:00 czasu polskiego w hali Honda Center, Anaheim

POSTGAME Niestety niespodzianki nie było. Koszykarze Los Angeles Lakers przegrali swój pierwszy mecz w preseasonie z Minnesotą Timberwolves 99-108. Bohaterem spotkania byli Shabazz Muhammad – autor 22 punktów oraz Taj Gibson, który dołożył ich 18. Ogólnie siła ofensywna Leśnych Wilków była zbyt duża dla Jeziorowców. Obecność na parkiecie Andrew Wigginsa, Jimmy’ego Butlera oraz Karla Anthony’ego-Townsa robiła swoje, przez co pozostali gracze gości mieli ułatwione zadanie. O ile jeszcze w pierwszej kwarcie mecz był na styku, tak w drugiej podopieczni Toma Thibodeau coraz bardziej przejmowali kontrolę nad spotkaniem i oddalali się od swoich rywali. W pewnym momencie w trzeciej ćwiartce osiągnęli nawet 20-stopunktowe prowadzenie i tylko cud mógł uratować ekipę z Kalifornii. Zawodników Luke’a Waltona trzeba jednak pochwalić za walkę do samego końca. Szczególnie Kyle Kuzma wyróżniał się na parkiecie, który w 26 minut zanotował 19 oczek (FG 9-12) oraz zebrał 5 piłek. Agresywny w obronie był z kolei Corey Brewer (autor czterech przechwytów), a dużo lepiej niż podczas NBA Summer League wyglądał Ivica Zubac (9 punktów, 5 zbiórek, 2 bloki). Niestety zespołowi zabrakło skuteczności na dystansie (3FG 5-30), a do tego doszły problemy problemy ze stratami (16). Ponadto Lakers sporo faulowali przy wejściach gości pod kosz, czego efektem było 35 prób Wolves z linii rzutów osobistych. Gospodarze natomiast mieli ich tylko 17. Poza tym warto także zanotować, że mimo bardzo szybkiego przechodzenia do ataku, podopieczni Waltona zdobyli tylko 13 oczek z kontrataków. Zabrakło przede wszystkim kreatywności w ataku, w którym to Jeziorowcy przez większość czasu grali proste pick & rolle. Spora część akcji kończyła się też trójkami z nieprzygotowanych pozycji, co miało spory wpływ na końcowy procent. Ogólnie jednak mecz w wykonaniu 16-stokrotnych mistrzów NBA nie wyglądał źle. Jakość ich gry z pewnością poprawi Brook Lopez, który wróci do składu zespołu, gdy tylko upora się z problemami z plecami. Tymczasem kolejne spotkanie Jeziorowcy zagrają już w poniedziałek, a ich rywalem będą koszykarze Denver Nuggets.

Liderzy:
Punkty: Kyle Kuzma (19)
Zbiórki: Larry Nance Jr. (9)
Asysty: Lonzo Ball, Tyler Ennis (8)
Przechwyty: Corey brewer (4)
Bloki: Ivica Zubac (2)

FULL GAME Nie­stety, nie masz upraw­nień aby zoba­czyć ten wpis.
HIGHLIGHTS
VIDEOS
WYWIADY

1 komentarz

  1. Brook Lopez nie zagra przeciwko Minny.

Skomentuj