30/03/2015 Lakers vs 76ers

Opublikowane przez , 30 marca 2015 w Media, Gameday, 2014 – 15, 3 komentarze

BOXSCORE Los Angeles Lakers

Philadelphia 76ers

PREGAME Na zakończenie miesiąca pora na spotkanie na szczycie, a właściwie na dnie – Lakers przeciwko 76ers. W poprzednim starciu obu ekip w Staples Center pewnie wygrała drużyna Byrona Scotta lecz tym razem, prawdopodobnie to 76ers zanotują swoje 19 zwycięstwo w sezonie. O ile oczywiście nie podłożą się. W końcu może to być bowiem kluczowa dla losów draftu konfrontacja obu zespołów. Obecnie Jeziorowcy mają jedną wygraną więcej od dzisiejszych gospodarzy i są na czwartym miejscu od końca w tabeli NBA. Porażka znacznie zwiększyłaby ich szanse na wybór w pierwszej trójce. Jest to więc jeden z tych meczów, które Lakers muszą absolutnie przegrać. Choć dla obu drużyn będzie to spotkanie typu back-to-back, tak jednak Sixers będą grali u siebie w hali Wells Fargo Center, w której mają bilans 12-25. 16-stokrotni mistrzowie ligi natomiast na wyjeździe wygrali zaledwie 8 z 29 rozegranych pojedynków. Do tego 76ers mają (UWAGA) 11 defensywę w lidze (DRTg 104 punkty na 100 posiadań). Jedynie ich ofensywa jest na samym dnie (ORTg 94.8) ale w starciu z słabą obroną Lakers, nie powinno to być problemem. Poza tym fantastycznie przecież spisuje się Nerlens Noel (16 punktów, 10.1 zbiórek, 2.2 bloki, 1.8 przechwytów w ostatnich 10 meczach), a na jedynce nieźle radzi sobie Ish Smith, który rozdaje 6.3 asysty w każdym spotkaniu. Poza tym przecież w ekipie gości może zabraknąć Jeremy’ego Lina, którego nękają problemy z zatokami. To dodatkowo zwiększyłoby szanse gospodarzy na zwycięstwo. Wiemy jednak, że Lakers starają się jak mogą w każdym meczu, dlatego nie ma co liczyć na to, że zupełnie pozwolą Sixers zdominować parkiet. To z pewnością nie będzie przyjemne dla oka spotkanie ale emocji nie powinno zabraknąć. Oby jednak domena drużyny z Philadelphii wystarczyła na pokonanie złota i purpury, a zawodnicy zrobili wszystko, aby zrewanżować się za porażkę z 22 marca.

Prawdopodobne pierwsze piątki:
C. Tarik Black – Nerlens Noel
PF. Ryan Kelly – Furkan Aldemir
SF. Wesley Johnson – Jerami Grant
SG. Jeremy Lin – Robert Covington
PG. Jordan Clarkson – Ish Smith

Kontuzje:
S. Nash: Ból ple­ców – Zakoń­czył karierę
J. Ran­dle: Zła­mana kość pisz­cze­lowa – Out do końca sezonu
K. Bry­ant: Zerwany mię­sień w ramie­niu – Out do końca sezonu
R. Price: Łokieć – Out do końca sezonu
N. Young: Kolano – Out
J. Lin: Nos – Występ stoi pod znakiem zapytania

J. Embiid: Stopa – Out do końca sezonu
T. Wroten: ACL – Out do końca sezonu

Data:
30 marca 2015, poniedziałek o 1:00 czasu polskiego w hali Wells Fargo Center, Philadelphia

POSTGAME Niestety – ostateczny rezultat spotkania Lakers z 76ers to prawdziwy koszmar dla każdego fana złota i purpury. Jeziorowcy wygrali po dogrywce za sprawą celnego trafienia spod kosza Jordana Clarksona 113-111. Tym samym właściwie nie mają już szans na znalezienie się niżej od Sixers, a do tego niewiele im brakuje aby przeskoczyć Magic i awansować o jedną pozycję wyżej. Jeszcze w pierwszej kwarcie wyglądało to wszystko bardzo obiecująco. Gospodarze objęli prowadzenie 28-17, a gościom dawał się we znaki brak Jeremy’ego Lina. Jednak ekipa z Kalifornii szybko się odbudowała i już w kolejnej ćwiartce okazała się być lepsza o 12 oczek. Druga połowa natomiast była bardzo wyrównana i żadna ze stron nie odpuszczała aż do samego końca. Co prawda można się było tego spodziewać ale najgorsze w tym wszystkim jest to, że Sixers nie stawili się na ten mecz w obronie. Podopieczni Bretta Browna grali tylko po jednej stronie parkietu, przez co Jeziorowcy rzucali aż na 48.8% skuteczności (8.2% wyższej od ich rywala). Jordan Clarkson natomiast zrobił prawdziwe show w Wells Fargo Center zdobywając 26 punktów oraz rozdając 11 asyst. Nie gorsi byli także Jabari Brown (22) oraz Wayne Ellington (20), a nawet Ryan Kelly (16). 76ers w całym spotkaniu zanotowali tylko 1 blok, natomiast Lakers zapisali ich na swoim koncie aż 10. To właśnie prędzej zawodnicy z Miasta Aniołów przyłożyli się do gry w defensywie, niż 11 pod tym względem drużyna w NBA. Gospodarze szczególnie zawiedli w ostatnich 3-4 minutach gry. W mgnieniu oka stracili swoje 8-punktowe prowadzenie i pozwolili 16-stokrotnym mistrzom ligi przejąć kontrolę nad wydarzeniami na parkiecie, którzy następnie po dwóch celnych osobistych Clarksona doprowadzili do dogrywki. Tam z kolei byli lepsi przez większość czasu i jedynie Nerlens Noel spowodował, że mieliśmy emocjonującą końcówkę. Szkoda tylko, że zespół z Philadelphii nie postawił kropki nad i. Nie pomogło mu w tym nawet 20 ofensywnych zbiórek, z których padło wiele punktów z ponowień, czy też 15 oczek z kontrataków. Trudno oprzeć się wrażeniu, że 76ers było stać na więcej w tym spotkaniu i spokojnie mogli odnieść swoje 19 zwycięstwo w sezonie. Lakers natomiast skutecznie wykorzystali każde potknięcie rywala w decydujących momentach i po raz drugi pokonali jedną z najgorszych drużyn na Wschodzie. Oby jednak nie zdarzało się to częściej, gdyż do końca sezonu zasadniczego w NBA, pozostało już naprawdę niewiele czasu.

Liderzy:
Punkty: Jordan Clarkson (26)
Zbiórki: Wesley Johnson (11)
Asysty: Jordan Clarkson (11)
Przechwyty: Jordan Clarkson (3)
Bloki: Ryan Kelly (4)

FULL GAME Nie­stety, nie masz upraw­nień aby zoba­czyć ten wpis.
HIGHLIGHTS

3 komentarze

  1. Jedna wielka porażka… Sixers już nie wyprzedzimy… no trudno. W sumie to było do przewidzenia że PHI zagrają tylko po jednej stronie parkietu…

  2. DrJ

    Do Clarksona nie mam pretensji, cieszę się z tego, co prezentuje w tym rookie sezonie. Liczę na niego w przyszłych latach też. Jeśli nie obronimy picku, to chyba śmiało można powiedzieć, że będzie to najgorszy sezon w historii Lakers.

Skomentuj