28/10/2014 Rockets vs Lakers

Opublikowane przez , 28 października 2014 w Media, Gameday, 2014 – 15, 0 komentarzy

BOXSCORE Houston Rockets

Los Angeles Lakers

PREGAME Wreszcie po ponad sześciu miesiącach przerwy, Los Angeles Lakers oficjalnie wracają na parkiety NBA, aby rozpocząć nowy sezon. W odmienionym składzie i z nowym trenerem Jeziorowcy zmierzą się na początek z Houston Rockets – ekipą której liderami są James Harden i Dwight Howard. W preseasonie podopieczni Kevina McHale’a spisywali się bardzo dobrze, wygrywając sześć z ośmiu rozegranych spotkań. Co prawda to był tylko sezon przygotowawczy ale Rakiety pokazały w nim, że jak na razie są w niezłej formie, a Trevor Ariza może z powodzeniem zastąpić Chandlera Parsonsa. To właśnie goście są stawiani dzisiaj w roli faworyta, choć przecież tak samo było też rok temu, kiedy to Lakers na inaugurację rozgrywek grali z ich miejscowym rywalem – Clippers. Wtedy jednak niespodziankę sprawiła ławka rezerwowych Mike’a D’Antoniego, która wygrała decydującą czwartą kwartę oraz całe spotkanie 116-103. W meczu z Rockets również wydaje się, że to właśnie drugi skład (+Jeremy Lin) może zadecydować o losach pojedynku. Kobe Bryant prawdopodobnie zrobi to co do niego należy, szczególnie że będzie chciał pokazać Hardenowi gdzie jest jego miejsce w rankingu ESPN ale do odniesienia sukces będzie potrzebował wsparcia – szczególnie Jordana Clarksona, Juliusa Randle’a i Eda Davisa, którzy ze względu na plagę kontuzji w zespole, będą musieli wskoczyć na wyższy poziom. Poza tym Lakers muszą pamiętać o wszystkich szczegółach, których uczył ich Byron Scott przez ostatni miesiąc. W drużynie gospodarzy nie może być żadnych problemów z komunikacją na parkiecie, a każdy zawodnik musi dokładnie znać swoją rolę oraz wiedzieć, że w obronie może liczyć na swojego partnera z zespołu. Tak więc to nie indywidualny występ Mamby będzie najważniejszy ale wspólna, zespołowa i efektywna gra wszystkich zawodników Byrona Scotta. Czy taką właśnie koszykówkę w wykonaniu 16 – krotnych mistrzów NBA zobaczymy dzisiejszej nocy? O tym, przekonamy się już niebawem.

Prawdopodobne pierwsze piątki:
C. Jordan HIll – Dwight Howard
PF. Carlos Boozer – Terrence Jones
SF. Wesley Johnson – Trevor Ariza
SG. Kobe Bryant – James Harden
PG. Jeremy Lin – Patrick Beverley

Kontuzje:
S. Nash: Ból pleców – Out do końca sezonu
R. Kelly: Naderwane ścięgno udowe – Out
N. Young: Zerwane więzadło w kciuki – Out
X. Henry: Kolano, plecy – Out
J. Hill: Bark – Prawdopodobnie wystąpi
W. Ellington: Zawroty głowy – Out
R. Price: Kolano – Prawdopodobnie wystąpi

D. Howard: Przedramię – Prawdopodobnie wystąpi

Data:
28 października 2014, wtorek o 3:30 czasu polskiego w hali Staples Center, Los Angeles

POSTGAME Niestety to nie było udane rozpoczęcie sezonu dla ekipy z Miasta Aniołów. Lakers pokazali się z bardzo słabej strony i właściwie nie mieli szans w konfrontacji z Houston Rockets, którzy ostatecznie wygrali 108-90. Rakiety od samego początku kontrolowały przebieg wydarzeń na parkiecie i tylko w pewnym momencie w trzeciej kwarcie, były bliscy stracenia swojej przewagi. Szybko jednak James Harden, Patrick Beverley i Terrence Jones wzięli sprawy w swoje ręce i wyprowadzili swój zespół nawet na 27 – punktowe prowadzenie. Lakers w tym spotkaniu nie popisali się niczym. W obronie, choć na początku radzili sobie jeszcze jako tako, tak z czasem grali coraz gorzej, byli spóźnieni przy rotacjach i mieli problem z pokryciem zawodników obwodowych gości, którzy trafili 12 na 29 oddanych trójek. Pod koszem z kolei nie radzili sobie ze wspomnianym wcześniej Jonesem (16 punktów, 13 zbiórek) oraz nie potrafili przepisowo zatrzymać rywali, przez co ci oddali łącznie aż 50 rzutów osobistych (trafili 34). Jeżeli chodzi natomiast o atak, to wystarczy tutaj przywołać skuteczność Jeziorowców – 35.4% (w tym 30% zza łuku) oraz zaledwie 16 rozdanych asyst. Gospodarze nie mieli pomysłu na grę po tej stronie parkietu, często próbowali wymyślić coś na poczekaniu, przez co tracili sekundy na zegarze oraz ogólną płynność. Tylko Kobe Bryant i Carlos Boozer zagrali w miarę na swoim poziomie. Ten pierwszy dodał od siebie 19 oczek, a drugi 17 i 7 zbiórek. Reszta graczy jednak bardzo zawiodła, a w szczególności cała ławka rezerwowych. To nie mogło się więc inaczej skończyć. Gdyby tego było mało, to w czwartej kwarcie kontuzji nabawił się Julius Randle, który prawdopodobnie opuści przez nią cały sezon. Lakers muszą więc nie tylko przełknąć tę porażkę ale i stratę ich młodego i perspektywicznego zawodnika, którego rozwój miał być jedną z najważniejszych rzeczy w obecnych rozgrywkach.

Liderzy:
Punkty: Kobe Bryant (19)
Zbiórki: Jordan Hill (10)
Asysty: Jeremy Lin (6)
Przechwyty: Ronnie Price (2)
Bloki: Ed Davis (2)

RELACJA


FULL GAME Nie­stety, nie masz upraw­nień aby zoba­czyć ten wpis.
HIGHLIGHTS
VIDEOS
WYWIADY

Skomentuj