28/03/2016 Lakers vs Jazz

Opublikowane przez , 28 marca 2016 w Media, Gameday, 2015 – 16, 17 komentarzy

BOXSCORE Los Angeles Lakers

Utah Jazz

PREGAME W spotkaniu rozgrywanym dzień po dniu, Los Angeles Lakers na wyjeździe zmierzą się z zawodnikami Utah Jazz. Do tej pory Jeziorowcy przegrali oba pojedynki, które stoczyli z Jazzmani. I prawdopodobnie dzisiaj również odnotują porażkę. Podopieczni Quina Snydera walczą o playoffs i cały czas mają szanse zająć szóstą pozycję w Konferencji Zachodniej. Wygrali siedem z ostatnich 10 meczów, a bardzo dobrze spisywali się w nich Hayward, Favors, Hood i Mack. Szczególnie ten ostatni (Shelvin Mack) błyszczał, notując zazwyczaj 13.6 oczek (3FG 46.2%), 4.2 zbiórki i 7.3 asysty w nieco ponad 32 minuty spędzane na parkiecie. Mimo więc, że do tej pory jego kariera w NBA nie była raczej imponująca, tak jednak w tym sezonie zwrócił na siebie uwagę innych drużyn. Lakers absolutnie nie będą mogli o nim zapomnieć i go zlekceważyć. Prawdziwym wyzwaniem będzie jednak cała defensywa Jazz, która pozwala rywalom średnio na 104.5 punktów na 100 posiadań (10 miejsce w lidze). Stara się ona uprzykrzać życie przeciwnikom przy każdym rzucie, a także dobrze wypada jeżeli chodzi o zastawianie własnej tablicy. Jeśli jednak Lakers przekroczą granicę 100 punktów, to będą mieli spore szanse na zwycięstwo. Jazz mają bowiem wtedy bilans 3-25, co tylko potwierdza, że swoją grę opierają głównie na obronie. Poniekąd dowodzi tego także tempo ich gry. Zazwyczaj mają oni 91.1 posiadań w meczu, co daje im ostatnie miejsce w całym NBA. Lakers powinni więc starać się rozgrywać szybkie oraz dynamiczne akcje i tym samym narzucić swój styl. Na pewno nie będzie to łatwe ale to właśnie w tym powinni upatrywać swoich szans. Może dzięki temu uda im się wreszcie wygrać z Jazzmani i tym samym potwierdzi się powiedzenie, że do trzech razy sztuka.

Prawdopodobne pierwsze piątki:
C. Roy Hibbert – Rudy Gobert
PF. Julius Randle – Derrick Favors
SF. Kobe Bryant – Gordon Hayward
SG. Jordan Clarkson – Rodney Hood
PG. D’Angelo Russell – Shelvin Mack

Kontuzje:
A. Brown: Stopa – Out
N. Young: Choroba – Występ stoi pod znakiem zapytania

D. Exum: Kolano – Out do końca sezonu
A. Burks: Kostka – Out

Data:
28 marca 2016, poniedziałek o 3:00 czasu polskiego w hali EnergySolutions Arena, Salt Lake City

POSTGAME To był naprawdę lany poniedziałek. W spotkaniu z Utah Jazz, ekipa z Miasta Aniołów była kompletnie bez szans i przegrała aż 75-123. Gospodarze wygrali każdą kwartę przynajmniej ośmioma oczkami i już od samego początku przejęli inicjatywę nad spotkaniem, wykonując run 17-2. Lakers nawet przez chwilę nie grali dobrze i pozwalali na coraz to więcej podopiecznym Quina Snydera, którzy w czwartej ćwiartce prowadzili już nawet 53 oczkami! Wstyd i hańba mówiąc krótko. Był to co prawda mecz back-to-back dla gości ale taka postawa, nie była godna złota i purpury. Co ciekawe, gospodarze większość oczek zdobyli grając przygotowane i opanowane zagrywki w half court offense. Z kontr bowiem zdobyli tylko 11 oczek, a strat 16-stokrotnych mistrzów NBA, których było w sumie tylko 9, też za bardzo nie wykorzystali. W drużynie pokonanych najgorzej na parkiecie wypadła cała pierwsza piątka, wśród której najlepszy wskaźnik +/- miał Jordan Clarkson (-36). Najgorszy z kolei Kobe Bryant, który trafił tylko jeden z 11 oddanych rzutów. Tej nocy jednak, żaden Jeziorowiec (za wyjątkiem Lou Williamsa) nie był w dobrej formie. Jako zespół Lakers rzucali na 30.6% skuteczności, z czego 35% zza łuku. Jazz natomiast trafiali z 51.7% skutecznością, a celnych trafień z dystansu zaliczyli 17 na 32 próby. Swój dzień miał przede wszystkim Rodney Hood, który zakończył pojedynek z 30 punktami na koncie (wszystkie w pierwszej połowie), z czego 24 zdobył zza linii 7 metrów i 24 centymetrów (3FG 8-9). Dla Jazz była to zdecydowanie najlepsza ofensywna noc w sezonie, z kolei dla Lakers – największa porażka od meczu z Clippers 7 marca 2014 roku. Po takim występie pozostaje się już chyba tylko cieszyć, że do końca rozgrywek pozostało już tylko osiem spotkań.

Liderzy:
Punkty: Lou Williams (16)
Zbiórki: Jordan Clarkson (8)
Asysty: Kobe Bryant, Jordan Clarkson, Marcelo Huertas (2)
Przechwyty: Jordan Clarkson (2)
Bloki: Roy Hibbert (4)

FULL GAME Nie­stety, nie masz upraw­nień aby zoba­czyć ten wpis.
HIGHLIGHTS

17 komentarzy

  1. Oślepłem patrząc dziś na poczynania Lakers.
    Lany poniedziałek lekko spóźniony, ale taki że…

  2. DrJ

    Walka o pick i wywalenie Scotta weszła na inny poziom. I słusznie, bo zimny prysznic po wygranej z GSW się przyda(szóstego składu Memphis nie liczę). Tacy np. Ryan Kelly czy Earl Clark byli graczami NBA u Di Antoniego, u Scotta za to nikt nie gra dobrze (poza nim samym).



  3. Czyli jak dostali wpier… to tylko wina młodych graczy. Byron nie ma z tym nic wspólnego.

    A zapominałbym :


  4. Ja bym dodal jeszcze to:

    "Kobe wanted to take on the challenge," Lakers coach Byron Scott said. "It’s a damn shame our oldest player has to take the challenge. It says a lot about him, obviously. It’s what he has done all his life, but nobody else wanted to step up and take that challenge.

    To odnosnie bronienia Hooda, ktory zakonczyl mecz z FG 11-13 i 30 punktami ;) Rzeczywiscie jest za co chwalic Bryanta.

    Dlatego podziwiam january’ego, ze wstaje na zywo ogladac mecze. Ja mam dosyc tej szopki. Scott mnie juz totalnie wkurza i nie chce go juz ogladac ani sluchac.

  5. Hood był gorący na początku ale jak w 2 połowie Kobe zaczął go kryć to koleś nawet nie oddał rzutu więc o to Scottowi chodziło. Poza tym Jazz nas rozjechali strasznie, nasi wyszli na ten mecz tak jakby za karę jechali do Salt Lake (co pewnie jest prawdą;)

  6. Dunk8 napisał(a):Hood był gorący na początku ale jak w 2 połowie Kobe zaczął go kryć to koleś nawet nie oddał rzutu więc o to Scottowi chodziło. Poza tym Jazz nas rozjechali strasznie, nasi wyszli na ten mecz tak jakby za karę jechali do Salt Lake (co pewnie jest prawdą;)

    W drugiej połowie to już dawno było pozamiatane… :cry:

  7. Jeszcze tylko 8 spotkań męczarni z Scottem. Nie wierzę by zatrzymali go na stanowisku po tych wszystkich szopkach.
    W polskiej ekstraklasie byśmy mówili, że piłkarze chcą zwolnić trenera. Młodzi nie mają do niego za grosz zaufania i trudno im się dziwić.
    Jak zostanie na sezon 2016/17 to i ja nie będę wstawać na mecze.

  8. Wiadomo i dlatego też skupił się na obronie bo atak i tak nie miał znaczenia bo ceglił strasznie, widać bał się że może pobić jego rekord trójek w meczu :D

  9. january

    Nie jesteś jedyny, co do postanowienia na przyszły sezon ze Scott’em w tle. ;)

    Ależ się syf narobił niepotrzebny z tym Russell’em :roll: Gówniarz dowalił i to zdrowo, jak się w szatni od niego obrócili. Taka głupota… I to jeszcze ze Swaggym.

  10. Przecież to wpłynie na FA, na team, na wszystko…

    Jeszcze Kupchak powie, że Scott miał rację co do Russella, zapominając że sadzanie go na ławce to żadne wychowywanie.
    Co za końcówka marca ;/

  11. Jest dokładnie jak piszesz.

    Sam nie wiem co gorsze, to, że to zrobił i jest izolowany w szatni, czy to, że wydostało się do mediów( a propos FA). Zwykle staram się nie patrzeć bardzo pesymistycznie, ale taka akcja może mieć bardzo zły wpływ na przyszłość DR. To nie bójka pod klubem… Wyszedł z niego konfident, choć jak dla mnie to miał być jakiś żart, szkoda, że nie pomyślał, co z tego może wyjść. Po prostu gówniarz chciał błysnąć i myślał, że będzie śmiesznie.

    Scott będzie triumfował, przekonany o swej nieomylności.

    Nie mam pojęcia jak to dalej będzie, widziałem na tt już najbardziej skrajne rozwiązania. Russell stał się dla mnie niewymienialny i w kolesia dalej wierzę, ale skomplikował sobie strasznie.


  12. Jaki pustostan trzeba mieć w głowie, żeby nagrywać kumpla z drużyny i później pozwolić, żeby ten filmik trafił do sieci…

  13. Pół żartem, pół serio dodam, że Philadelphia chce wymienić Okafora. Wymiana konfidenta za ulicznego wojownika.

  14. Wolałbym, żeby Russell obił komuś gębę niż robił big brothera w zespole.

  15. DrJ

    Jak się ma intelekt gimnazjalisty z TVNu i ma mentora takiego jak Kobe Bryant, który swoją drogą też przecież "wygadał" się nt.Shaqa i też zapomniał o "męskim kodeksie", to tak jest później #MambaMentality

    Bardziej mnie zastanawia to co napisał Szymken, czy czasem te zawirowania + sezon nie odbiją się pozytywnie na Byronie.

    Ps.nawet nie chce mi się czytać tych histerycznych pomysłów na wymianę DARa na jakiegoś Okafora.

  16. Kupchak zapewne postawi na Scotta, a Russella opchnie za frytki ;)

  17. Z tego, co się przewinęło ostatnio, jak dla mnie do polecenia ten koment :


Skomentuj