28/02/2014 Kings vs Lakers

Opublikowane przez , 28 lutego 2014 w Media, Gameday, 2013 – 14, 0 komentarzy

BOXSCORE Sacramento Kings

Los Angeles Lakers

PREGAME W ostatnim meczu w lutym, rywalem Los Angeles Lakers będzie ekipa Sacramento Kings, w której zabraknie ich podstawowego centra – DeMarcusa Cousinsa. 23 – latek został zawieszony na jedno spotkanie, za uderzenie Patricka Beverley’ego w starciu z Houston Rockets i dlatego nie wystąpi w dzisiejszym pojedynku. Czy przez to Jeziorowcy mają większe szanse na wygraną? Niestety tak, choć wciąż nie oznacza to, że są faworytem. Goście statystycznie są lepszą drużyną od ekipy złota i purpury, co uwidacznia się przede wszystkim w ataku (13 miejsce SAC, 23 LAL). Również w ostatnich 10 meczach spisywali się lepiej od 16 – krotnych mistrzów ligi, wygrywając pięć z nich – m.in. z Nuggets, Raptors i Bulls. Można mieć więc tylko nadzieję, że brak Cousinsa nie przeszkodzi Kings zrewanżować się Lakers za poprzednie dwie porażki. W końcu zwycięstwo z bezpośrednim rywalem walczącym o dół tabeli nie jest na tym etapie rozgrywek wskazane i jest to typowe spotkanie, które podopieczni Mike’a D’Antoniego po prostu muszą przegrać.

Prawdopodobne pierwsze piątki:
C. Pau Gasol – Aaron Gray
PF. Wesley Johnson – Jason Thompson
SF. Kent Bazemore – Rudy Gay
SG. Jodie Meeks – Ben McLemore
PG. Kendall Marshall – Isaiah Thomas

Kontuzje:
K. Bryant: Kolano – Out
X. Henry: Kolano – Out
S. Nash: Kolano – Out
N. Young: Kolano – Out
C. Kaman: Plecy – Występ stoi pod znakiem zapytania

J. Terry: Kolano – Out
DeMarcus Cousins: Zawieszenie – Out

Data:
28 lutego 2014, piątek o 4:30 czasu polskiego w hali Staples Center, Los Angeles

POSTGAME Ten mecz powinien kojarzyć się tylko z jedną osobą – Jordanem Farmarem. Rozgrywający Lakers zdobył rekordowe w swojej karierze 30 punktów, trafiając aż 8 na 10 rzutów z dystansu i do tego rozdając po drodze 7 asyst. To właśnie dzięki niemu Jeziorowcy wrócili do gry, a następnie wyszli na prowadzenie w czwartej kwarcie i ostatecznie pokonali Kings 126-122. Jordan nie tylko był skuteczny ale przede wszystkim, zachowywał się jak lider tego zespołu. Grał z taką pewnością siebie, której nie powstydziłby się sam Kobe Bryant, a dzięki swojej postawie natchnął do lepszej gry pozostałych kolegów z drużyny. Ponadto stał się drugim zawodnikiem złota i purpury, który w tym sezonie przekroczył granicę 30 oczek. Oprócz niego świetne spotkanie rozegrał także inny rezerwowy Lakers – MarShon Brooks. Były gracz Celtics i Warriors ani razu nie pomylił się zza łuku (3FG 3-3) i zakończył mecz z dorobkiem 23 punktów, trafiając w końcówce bardzo ważny rzut od tablicy. Wcześniej z kolei odmienić losy spotkania starali się Pau Gasol i Jodie Meeks. Obaj zanotowali 22 oczka i rozdali w sumie 10 asyst, również walnie przyczyniając się do kilku rekordów, którymi mogą pochwalić się Jeziorowcy. 16 – krotni mistrzowie NBA zdobyli najwięcej w tym sezonie punktów (126), wyrównali ilość rozdanych asyst (35) oraz rekord organizacji z 2006 roku w ilości trafionych trójek (19). Warto tutaj zaznaczyć, że z dystansu rzucali z 70% skutecznością i tylko 8 razy pomylili się w tym elemencie gry. Tym samym mimo beznadziejnej obrony pod koszem (goście zdobyli 66 punktów w tej strefie) oraz wysoko przegranej deski (44-31, 15-2 w ataku), gospodarzom udało się na koniec miesiąca zanotować swoją siódmą wygraną w tym roku.

Liderzy:
Punkty: Jordan Farmar (30)
Zbiórki: Wesley Johnson (12)
Asysty: Kendall Marshall (10)
Przechwyty: Kent Bazemore (2)
Bloki: Wesley Johnson (3)

P.S. Lakers znów zaliczyli więcej niż 10 bloków (dokładnie 11), a Kendall Marshall po raz trzeci z rzędu nie zdobył punktów w meczu (FG 0-2).

RELACJA


FULL GAME Nie­stety, nie masz upraw­nień aby zoba­czyć ten wpis.
HIGHLIGHTS
VIDEOS
WYWIADY

Skomentuj