27/11/2017 Lakers vs Clippers

Opublikowane przez , 27 listopada 2017 w Media, Gameday, 2017 – 18, 0 komentarzy

BOXSCORE Los Angeles Lakers

Los Angeles Clippers

PREGAME Po przerwie związanej ze Świętem Dziękczynienia do gry wracają Los Angeles Lakers. Pierwszy mecz po 5 dniach odpoczynku podopieczni Luke’a Waltona zagrają ze swoim lokalnym rywalem Clippers. Będzie to niezwykle ważne spotkanie, nie tylko dlatego, że to drugie derby w tym sezonie i Lakers będą chcieli się zrewanżować za porażkę w meczu otwarcia. Oba zespoły walczą o ósmą lokatę i dzieli ich bardzo mało, bo zaledwie 0.5 meczu. Clippers, którzy zaczęli znakomicie, o byli nawet w ścisłej czołówce konferencji, później mieli znaczny spadek formy. Przegrali aż 9 meczów z rzędu. Było to spowodowane głównie kontuzjami, bo z gry wpadli Teodosić, Beverley czy Gallinari. Jednakże wewnątrz zespołu atmosfera cały czas nie jest dobra, mimo dwóch ostatnich wygranych. Klub myśli o oddaniu swojej gwiazdy DeAndre Jordana. Cały czas nie wiadomo kogo chcieliby w zamian, ale mówi się o wymianie z Cavaliers czy Bucks. Clippers mają dość jego jednowymiarowej gry w ataku, słabej dyspozycji na linii rzutów wolnych. Ponadto nie po drodze jest również z Riversem. Po odejściu Chrisa Paula wszystko się posypało w tej, wydawało się dobrze funkcjonującej drużynie. Jedynym pozytywem jest postawa Blake’a Griffina który po podpisaniu wielomilionowej umowy jest liderem z prawdziwego zdarzenia. Pozostali powoli wchodzą w rytm meczowy i wpasowują się w ekipę. Lakers podejmą więc Clippers w dużo gorszym momencie, po tymczasowym odrodzeniu drużyny. Ekipa Waltona będzie musiała zagrać swój najlepszy basket jeśli chcą wywalczyć wygraną z derbowymi przeciwnikami. W tym meczu nic nie przyjdzie im łatwo. Publiczność też nie będzie im sprzyjać, bo w tym spotkaniu są gośćmi, a jak było widać w ostatnich latach w Mieście Aniołów jest teraz więcej fanów Clippers. Na pocieszenie dla kibiców Lakers do gry w tym starciu wróci Larry Nance Jr., skrzydłowy który zanotował znakomity start i był najlepszym zbierającym drużyny. Wydaje się, że tym samym zastąpi w pierwszej piątce Kyle’a Kuzmę.

Prawdopodobne pierwsze piątki:
C. Brook Lopez – DeAndre Jordan
PF. Larry Nance Jr. – Blake Griffin
SF. Brandon Ingram – Wesley Johnson
SG. Kentavious Caldwell-Pope – Patrick Beverley
PG. Lonzo Ball – Austin Rivers

Kontuzje:

Data:
27 listopada, poniedziałek o 4:30 czasu polskiego w hali Staples Center, Los Angeles

POSTGAME Cóż to był za mecz. Lakers dzielnie się trzymali i walczyli z mocniej obsadzonymi Clippers. Do połowy czwartej kwarty to nawet oni prowadzili, lecz później gospodarze wykonali run 15-2. W tym czasie Jeziorowcy nie potrafili przełamać złej serii i oddali prowadzenie, którego już nie odzyskali do samego końca. Clippers wygrali mimo, że przez ostatnie cztery minuty musieli sobie radzić bez swojego lidera Blake’a Griffina, który zszedł z powodu urazu. Jednak znakomicie zaprezentował się wówczas Lou Williams, były gracz Lakers. Rozgrywający, który tym razem rozpoczął mecz w pierwszej piątce zaliczył aż 42 punkty. Po raz trzeci w karierze przekroczył tą magiczną barierę. Warto przypomnieć, że rekord kariery ustanowił w barwach Lakers (44 pkt). Dziś był równie skuteczny i bezwzględny dla byłych kolegów. Trafił 12 z 21 rzutów, a całość przypieczętował perfekcyjnością z linii rzutów wolnych (14/14). Lakers próbowali jeszcze rzucając za trzy w końcówce, ale ani Randle, ani Caldwell-Pope, notabene najlepszy gracz gości w tym meczu, nie byli w stanie trafić. Kolejny fatalny mecz zanotował Lonzo Ball, który trafił tylko 1 z 7 rzutów z gry. Do gry po miesięcznej absencji wrócił też Larry Nance Jr. i znowu jego wsparcie na tablicach okazało się nieocenione. Był najlepszym zbierającym wspólnie z liderem ławki Jordanem Clarksonem. To właśnie rezerwowi trzymali Lakers w grze w tym meczu. Zdobyli łącznie 52 punkty, dla porównania ich vis-a-vis tylko 20. Co ciekawe Luke Walton w decydujących momentach nie zdecydował się zostawić na placu ani Kuzmy (wszedł ale tylko na 48 sekund) ani Clarksona. Zamiast nich grali Ingram i Ball. Po minie, szczególnie Jordana widać było, że taki stan rzeczy mu się niezbyt podobał. On w przeciwieństwie do Lonzo był w tym meczu skuteczny (17 pkt 8/12 z gry, 8 zb, 5 as) i należało mu się miejsce na parkiecie. Nigdy się jednak nie dowiemy czy wówczas Lakers by wygrali. Czy byliby w stanie zahamować pogoń Clippers i wspomniany run 15-2.

Liderzy:
Punkty: Kentavious Caldwell-Pope (29)
Zbiórki: dwóch graczy (8)
Asysty: Lonzo Ball (7)
Przechwyty: Larry Nance (4)
Bloki: Brook Lopez (2)

RELACJA
FULL GAME Nie­stety, nie masz upraw­nień aby zoba­czyć ten wpis.
HIGHLIGHTS
VIDEOS
WYWIADY

Skomentuj