26/02/2017 Spurs vs Lakers

Opublikowane przez , 26 lutego 2017 w Media, Gameday, 2016 – 17, 2 komentarze

BOXSCORE San Antonio Spurs

Los Angeles Lakers

PREGAME Po piątkowej przegranej z Oklahomą City Thunder, Jeziorowcy wrócili do Los Angeles, gdzie dzisiaj zmierzą się z San Antonio Spurs. Ostrogi to obecnie druga potęga na Zachodzie, a ich bilans na wyjeździe 25-7 jest jednym z najlepszych w całej lidze. Tak jak i w przeszłości, tak i w tym roku główną domeną Spurs jest defensywa, która traci 103.6 punktów na 100 posiadań (pierwsze miejsce w NBA). Atak jednak również świetnie się spisuje, o czym świadczą 112.4 oczka na 100 posiadań. To oczywiście przede wszystkim zasługa Kawhi Leaonarda, który stał się prawdziwym liderem zespołu od czasu odejścia na emeryturę Tima Duncana. Drugim strzelcem ekipy jest z kolei LaMarcus Aldridge (17.5), a trzecim były gracz złota i purpury – Pau Gasol (11.9). Cała trójka skupia na sobie sporą uwagę obrońców rywali, przez co inni zawodnicy Spurs mają spore pole do popisu. Ma to duży wpływ na skuteczność drużyny z Texasu w rzutach zza łuku (39.9%) oraz ogólnie z gry (47.4%). W asystach natomiast, podopieczni Popovicha zajmują dziewiątą lokatę, rozdając średnio 23.8 asyst. Ball movement to kolejny mocny element pięciokrotnych mistrzów NBA. To wszystko sprawia, że dla Lakers będzie to kolejny, bardzo trudny mecz. I to pomimo grania przed własną publicznością. Co prawda w ostatnim pojedynku w Staples Center często agresywnie atakowali Spurs i wiele razy zmniejszali straty do zaledwie kilku oczek ale ostatecznie zabrakło im doświadczenia w najważniejszych momentach meczu. Dziś może być podobnie, choć raczej powinniśmy się nastawić na totalną dominację ze strony gości. O wszystkim jednak przekonamy się o 21.30 czasu polskiego.

Prawdopodobne pierwsze piątki:
C. Tarik Black – Dewayne Dedmon
PF. Julius Randle – LaMarcus Aldridge
SF. Brandon Ingram – Kawhi Leonard
SG. Nick Young – Danny Green
PG. D’Angelo Russell – Tony Parker

Kontuzje:

Data:
26 lutego, niedziela o 21:30 czasu polskiego w hali Staples Center, Los Angeles

POSTGAME Koszykarze Los Angeles Lakers po raz kolejny przegrali w tym sezonie z San Antonio Spurs. Tym razem 98-119. Goście zgodnie z przewidywaniami od początku przejęli kontrolę nad spotkaniem, narzucili swój styl gry i pokazali, co to znaczy gra na wysokim poziomie. Kawhi Leonard oraz Pau Gasol (razem 40 oczek) ustawili sobie młodych zawodników Lakers i robili z nimi dokładnie to, co chcieli. Gospodarzy tak naprawdę na nic nie było stać tego wieczoru. Wydawało się, że od początku doskonale wiedzieli jak ten mecz się skończy, więc po prostu „go rozegrali”. Ostrogi z kolei fantastycznie egzekwowali swoje założenia taktyczne, trafiali na wysokim procencie z gry (FG 52.1%, 3FG 47.6%), przepięknie dzielili się ze sobą piłką (aż 37 asyst), a do tego oczywiście świetnie spisywali się w defensywie. Podopieczni Luke’a Waltona natomiast zaprezentowali zupełne przeciwieństwo tego, co Spurs. Mało skuteczne zagrywki, słaba postawa na obwodzie (3FG 7-22) oraz więcej strat (18) niż asyst (16). Niestety taką postawą nie da się wygrywać w NBA, a już na pewno nie przeciwko pięciokrotnym mistrzom ligi. Jedynie Brandon Ingram zagrał powyżej oczekiwań. Trafił 10 na 15 oddanych rzutów i uzbierał na koncie 22 punkty. Był to jego jeden z lepszych występów w tym sezonie. Drugim strzelcem był natomiast Jordan Clarkson (19), a trzecim D’Angelo Russell (18), który zebrał także 5 piłek i rozdał 3 asysty.

Liderzy:
Punkty: Brandon Ingram (22)
Zbiórki: Julius Randle (12)
Asysty: Julius Randle (42)
Przechwyty: Thomas Robinson (4)
Bloki: Brandon Ingram, Ivica Zubac (1)

RELACJA


FULL GAME Nie­stety, nie masz upraw­nień aby zoba­czyć ten wpis.
HIGHLIGHTS
VIDEOS
WYWIADY

2 komentarze

  1. Bez litości… Tak nas traktują Spurs, gramy dramatycznie. Russell chyba najlepiej z naszych, to Luke mu tnie minuty. Clarkson gra to samo cały czas nie mogę z nim już.

    Ennis fajne wejście nawet.

  2. Ennis krótki występ ale fajnie się zaprezentował razem z Russelem (trochę taki Huertas tylko nieco młodszy i bardziej dynamiczny), mam nadzieję, że dostanie więcej szans na rozegraniu zamiast Clarksona bo ten to jeździec bez głowy. Brewer także pokazuje duże zaangażowanie, każdy z naszych młodych powinien zapieprzać po boisku tak jak on.

Skomentuj