26/02/2014 Lakers vs Grizzlies

Opublikowane przez , 26 lutego 2014 w Media, Gameday, 2013 – 14, 0 komentarzy

BOXSCORE Los Angeles Lakers

Memphis Grizzlies

PREGAME Na będących na ostatnim miejscu w Konferencji Zachodniej Jeziorowców, czeka kolejne spotkanie sezonu zasadniczego NBA. Tym razem rywalem Lakers będą walczący o miejsce w playoffs Memphis Grizzlies. Niedźwiadki mają obecnie bilans 31 zwycięstw oraz 24 porażek i niewiele im brakuje do ósmego miejsca, które okupują koszykarze Phoenix Suns. Podopieczni Dave’a Joergera w hali FedEx forum wygrali do tej pory tylko 16 z 30 rozegranych spotkań ale nie oddaje to ich formy z ostatnich 10 starć, w których ośmiokrotnie pokonywali swoich rywali (m.in Rockets, Knicks i Clippers). Oprócz ich podstawowych graczy, bardzo dobrze w nich spisywał się także Nick Calathes – rookie wybrany w drafcie przez Minnesotę Timberwolves. Ten rzucający obrońca zdobywał w tym okresie średnio 11.8 punktów, 3.9 zbiórek i 4.5 asysty na mecz, grając blisko 30 minut. Tym samym dołączył do Jamesa Johnsona, który wcześniej również stał się nieoczekiwanym wzmocnieniem ekipy z Tennessee. Lakers będą więc musieli zwracać uwagę na wszystkich graczy gospodarzy, przez co będzie im zdecydowanie trudniej powtórzyć swój wyczyn z grudnia. Wtedy po dobrej w końcówce grze Kobe’ego Bryanta i Pau Gasola, pokonali Zacha Randolpha i spółkę 96-92. W tamtym meczu jednak, Memphis musieli radzić sobie bez Marca Gasola i Mike’a Conley’a, a do tego byli po prostu w małej rozsypce. Nie można więc porównywać obu tych drużyn, gdyż od tego czasu wiele się zmieniło, a ubiegłoroczni finaliści Konferencji Zachodniej są na dobrej drodze do dostania się do rozgrywek posezonowych. Tym samym Lakers podobnie jak wczoraj z Indianą, nie mają zbyt wielu szans na sprawienie niespodzianki i prędzej czy później, Grizzlies prawdopodobnie zdominują mecz.

Prawdopodobne pierwsze piątki:
C. Pau Gasol – Marc Gasol
PF. Wesley Johnson – Zach Randolph
SF. Kent Bazemore – Tayshaun Prince
SG. Jodie Meeks – Courtney Lee
PG. Kendall Marshall – Mike Conley

Kontuzje:
K. Bryant: Kolano – Out
X. Henry: Kolano – Out
S. Nash: Kolano – Out
N. Young: Kolano – Out

Q. Pondexter: Stopa – Out

Data:
26 lutego 2014, środa o 2:00 czasu polskiego w hali FedEx Forum, Memphis

POSTGAME W FedEx Forum nie było niespodzianki i Memphis Grizzlies pokonali Los Angeles Lakers 108-103 ale sam mecz było o wiele bardziej ciekawy niż starcie Jeziorowców w Indianapolis. Tym razem goście zaliczyli beznadziejną pierwszą połowę, w której pozwolili gospodarzom na zdobycie 65 oczek i objęcie 19 – punktowej przewagi, aby następnie wykonać niezły run i zbliżyć się swojego rywala. Gra Pau Gasola, Wesley’a Johnsona i Jodie’ego Meeksa w kolejnej ćwiartce pozwoliła koszykarzom złota i purpury wrócić do gry i być może gdyby nie przestrzelone kolejne rzuty Bazemore’a i Brooksa oraz ogólnie słaba gra w obronie, to Lakers wyszliby nawet na prowadzenie w ostatniej części gry. Ekipa z Tennessee jednak za sprawą Jamesa Johnsona zaczęła ponownie przejmować kontrolę nad wydarzeniami i oddalać się od drużyny z Miasta Aniołów, wychodząc na bezpieczne prowadzenie. Losy spotkania w końcówce próbował odmienić jeszcze Jordan Farmar, zdobywając osiem oczek z rzędu ale brakowało już czasu, aby zmienić wynik pojedynku.

Choć sam mecz był dużo bardziej interesujący niż ostatni, to Jeziorowcy przegrali w tych samych statystykach co zawsze. Przed spotkaniem Stu Lantz prosił podopiecznych D’Antoniego tylko i wyłącznie o dobrą postawę na desce. Niestety goście po raz kolejny polegli tutaj pozwalając Niedźwiadkom na 11 zbiórek więcej (45-34) oraz zebranie 13 piłek w ataku. Na dodatek ci zdobyli aż 56 punktów spod kosza, przy zaledwie 34 Lakers i tak naprawdę 16 – krotni mistrzowie NBA wrócili do gry tylko dzięki trójkom (3FG 10 – 16 w drugiej połowie). Po trafieniu ich blisko 35% w poprzednim meczu, goście rzucali z 53.6% skutecznością zza łuku i zaliczyli ich w sumie najwięcej (15) ze wszystkich ekip zmagających się w tym sezonie z Grizzlies. Ponownie okazali się też lepsi w ilości zablokowanych rzutów (10-5) ale jak widać – nie jest to żaden wyznacznik tego, czy drużyna dobrze gra w obronie, czy też nie. Lakers wracają więc do domu mając tylko jedno zwycięstwo więcej i trzy porażki mniej od Orland Magic – trzeciej najgorszej drużyny na Wschodzie.

Liderzy:
Punkty: Jodie Meeks (19)
Zbiórki: Pau Gasol (10)
Asysty: Kendall Marshall (8)
Przechwyty: Jordan Farmar (2)
Bloki: Wesley Johnson (4)

FULL GAME Nie­stety, nie masz upraw­nień aby zoba­czyć ten wpis.
HIGHLIGHTS
VIDEOS

Skomentuj