25/12/2016 Clippers vs Lakers

Opublikowane przez , 25 grudnia 2016 w Media, Gameday, 2016 – 17, 0 komentarzy

BOXSCORE Los Angeles Clippers

Los Angeles Lakers

PREGAME Przed nami pierwsze w tym sezonie i na dodatek świąteczne starcie pomiędzy L.A. Clippers i L.A. Lakers. Fani obu drużyn na pewno nie mogą się już doczekać tej rywalizacji, szczególnie że zeszłoroczny pojedynek, rozgrywany o tej samej porze, przyniósł sporo emocji. Dzisiejszy mecz będzie 43-cim w historii złota i purpury, w którym zagrają w pierwszy dzień Bożego Narodzenia. Z tych 42 spotkań Jeziorowcy wygrali połowę, a to oznacza że jutro będą albo powyżej progu 50% zwycięstw, albo poniżej. Co prawda podopieczni Luke’a Waltona nie mają się ostatnio czym chwalić (1-9 w poprzednich 10 pojedynkach) ale przecież to święta – czas magi i wielu niespodzianek. Clippers z bilansem 22-9 zajmują obecnie trzecie miejsce w Konferencji Zachodniej. Ostatnio doznali jednak porażki z Dallas Mavericks 88-90, z którymi grali bez kontuzjowanego Chrisa Paula. Jego występ dzisiaj stoi pod znakiem zapytania. Do tego poza grą jest Blake Griffin, który musiał poddać się operacji kolana, co z pewnością zwiększa szansę gospodarzy na sprawienie niespodzianki. Ogólnie goście są piątą siłą w lidze zarówno pod względem ataku, jak i obrony. Ich mocnymi stronami są skuteczność na dystansie (38.5%), ilość oddawanych rzutów osobistych na mecz (26.5), defensywa na półdystansie (trzecie miejsce w lidze) oraz ograniczenie rywali do oddawania 24 prób zza łuku. Indywidualnie natomiast świetne ostatnio gra Marreese Speights, który z ławki dawał średnio 11.1 punktów i 5.7 zbiórek w poprzednich 10 meczach oraz DeAndre Jordan (odpowiednio 12.5 i 13.5). Do tego zawsze niebezpieczni są Jamal Crawford oraz Austin Rivers, którzy pod potencjalną nieobecnością Chrisa Paula, będą mieli zdecydowanie większe role do odegrania w swoim zespole. W każdym bądź razie Clippers są bardzo poukładaną drużyną, która od kilku lat ma tego samego szkoleniowca (Doca Riversa), zna jego założenia taktyczne i wie czego się od niej oczekuje. Lakers z kolei w grudniu zawodzą, szczególnie że jeszcze wszyscy mamy w pamięci świetny w ich wykonaniu listopad. Niemniej jednak w sporej ilości z tych ostatnich pojedynków, zawodnicy Waltona prowadzili i to nawet mając dwucyfrową przewagę punktową. Zabrakło im wyrachowania, doświadczenia i konsekwentności. Na pewno więc nie będą dziś bez szans i nadal można mieć nadzieję na to, że powrócą do formy sprzed miesiąca. Świąteczne spotkanie z Clippers to dobra okazja do tego, aby rozpocząć wszystko od nowa. Zatrzeć po sobie złe wspomnienie z ostatniej serii wyjazdowej (1-6) i wreszcie dać fanom trochę radości z ich gry. Oby tak właśnie było o 4.30 czasu polskiego.

Prawdopodobne pierwsze piątki:
C. Timofey Mozgov – DeAndre Jordan
PF. Julius Randle – Luc Mbah a Moute
SF. Luol Deng – Paul Pierce
SG. Nick Young – J.J. Redick
PG. D’Angelo Russell – Raymond Felton

Kontuzje:
J. Randle: Sprawy osobiste – Prawdopodobnie wystąpi
J. Calderon: Ścięgno udowe – Występ stoi pod znakiem zapytania
T. Black: Kostka – Prawdopodobnie nie wystąpi
L. Nance Jr.: Kolano – Out

C. Paul: Ścięgno udowe – Występ stoi pod znakiem zapytania
B. Griffin: Kolano – Out
B. Johnson: Plecy – Out

Data:
25 grudnia, niedziela o 4:30 czasu polskiego w hali Staples Center, Los Angeles

POSTGAME Los Angeles Lakers po raz pierwszy od 29 października 2013 roku pokonali L.A. Clippers, wygrywając na święta 111-102. Najważniejsza dla losów spotkania okazała się być trzecia kwarta, w której gospodarze byli lepsi 34-16. Nie ustawiła ona jednak przebiegu tego meczu, a podopieczni Doca Riversa wzięli się do pracy w czwartej kwarcie i zdołali zmniejszyć straty nawet do czterech oczek. I gdy już wydawało się, że 16-stokrotni mistrzowie NBA mogą po raz kolejny dać sobie wyrwać zwycięstwo z rąk, wtedy przypomnieli o sobie D’Angelo Russell, Brandon Ingram i Lou Williams, którzy zaliczyli arcyważne trafienia. Dzięki tej trójce Jeziorowcom udało się utrzymać prowadzenie i zanotować jakże cenne zwycięstwo w grudniowym kalendarzu. Ogólnie natomiast bez wątpienia bohaterami spotkania byli Timofey Mozgov – autor 19 punktów (FG 8-11) oraz Luol Deng, który na parkiecie robił dosłownie wszystko i występ zakończył z 13 oczkami, 12 zbiórkami (5 w ataku!) oraz dwoma asystami, przechwytami i blokami na koncie. Ta dwójka właśnie miała największy udział w grze Lakers w trzeciej ćwiartce i można na nią było liczyć przez cały czas. Jeżeli chodzi o statystyki drużynowe, to w meczu największą różnicę zrobiła postawa na atakowanej tablicy, a dokładniej punkty zdobywany z ponowień. To właśnie w tym elemencie gospodarze w drugiej połowie dominowali i nie jeden raz zniechęcali do gry Clippers. Ważna była także skuteczność obu ekip (47.6% vs 43.5% na korzyść złota i purpury) oraz punkty zdobywane po stratach rywali (20 vs 9 dla Lakers). W defensywie z kolei ogólnie koszykarze Luke’a Waltona wypadli całkiem przyzwoicie, za wyjątkiem pierwszej kwarty oraz indywidualnego krycia J.J. Redicka, który zgromadził 22 oczka (FG 8-16, 3FG 4-7) w 26 minuty spędzone na parkiecie. Brawa natomiast należą się podkoszowym za ograniczenie DeAndre Jordana, który zebrał tylko jedną piłkę na atakowanej tablicy w całym meczu. Miejmy nadzieję, że podobnie będzie także we wtorek, kiedy to do Staples Center przyjadą koszykarze Utah Jazz. A Lakers, po świątecznym prezencie danym swoim fanom, uda się odnieść drugie zwycięstwo z rzędu.

Liderzy:
Punkty: Timofey Mozgov, Nick Young (19)
Zbiórki: Luol Deng (12)
Asysty: Julius Randle (8)
Przechwyty: Julius Randle, Luol Deng (2)
Bloki: Luol Deng (2)

RELACJA


FULL GAME Nie­stety, nie masz upraw­nień aby zoba­czyć ten wpis.
HIGHLIGHTS
WYWIADY

Skomentuj