25/11/2016 Warriors vs Lakers

Opublikowane przez , 25 listopada 2016 w Media, Gameday, 2016 – 17, 1 komentarz

BOXSCORE Golden State Warriors

Los Angeles Lakers

PREGAME Po przedwczorajszej wysokiej porażce z Golden State Warriors, Los Angeles Lakers staną dzisiaj przed szansą na rewanż na podopiecznych trenera Kerra. Trener Luke Walton powiedział po środowym meczu- „Dzisiaj pozwólmy tej porażce nas boleć, jutro zapomnijmy o niej, a w piątek weźmy rewanż” i te słowa chyba najlepiej obrazują podejście Lakers do tej sytuacji – nie możemy mieć w głowach tego, że 2 dni temu byliśmy gorsi o 43 punkty. To jest nowy dzień, nowy mecz, a przecież w obecnym sezonie Jeziorowcy już raz pokonali wicemistrzów NBA. Jednak o zwycięstwo na pewno nie będzie łatwo, tym bardziej, że w drużynie z Miasta Aniołów zabraknie D’Angelo Russella, który na 3 tygodnie wypadł z gry z powodu kontuzji kolana. Dodatkowo wątpliwy jest występ Juliusa Randle, który zmaga się z urazem biodra. To wszystko stawia Lakers w niezbyt korzystnym położeniu i zrzuca odpowiedzialność na barki Clarksona, Williamsa i Younga. Na pewno Lakers powinni szukać przewagi pod koszem, ponieważ Warriors dużo grają small ballem, ale też nie można oczekiwać od Mozgova, że poprowadzi Jeziorowców w pojedynkę do zwycięstwa. W obliczu tych niesprzyjających warunków tym, czego fani Lakers mogą wymagać od swoich ulubieńców w dzisiejszym spotkaniu, jest walka do końcowej syreny w Staples Center.

Prawdopodobne pierwsze piątki:
C. Timofey Mozgov – Zaza Pachulia
PF. Luol Deng – Draymond Green
SF. Brandon Ingram – Kevin Durant
SG. Nick Young – Klay Thompson
PG. Jose Calderon – Stephen Curry

Kontuzje:
D. Russell: Kolano – Out
J. Randle: Biodro – Out
I. Zubac: Kostka – Out

Data:
25 listopada, piątek o 4:30 czasu polskiego w hali Staples Center, Los Angeles

POSTGAME Nie udał się Jeziorowcom rewanż na Golden State Warriors za środową, wysoką porażkę. Tym razem u siebie, w Staples Center, podopieczni trenera Waltona znów byli wyraźnie gorsi od wicemistrzów NBA, przegrywając 85-109. Wynik może i niższy niż ten sprzed 2 dni, ale znów można mieć duże zastrzeżenia do gry Jeziorowców, tym razem też po atakowanej stronie parkietu. Tylko 35% skuteczności z gry i 22% za 3 chluby graczom z Miasta Aniołów nie przynosi. Inna sprawa, że grali oni w mocno eksperymentalnym zestawieniu, wobec poważnych braków kadrowych – urazy wykluczyły z udziału w spotkaniu Russella i Randle’a, a także Nicka Younga. Wobec ich absencji, aż 38 zagrał Brandon Ingram, zaliczając 8pkt, 9zb i 2as. Przy nieobecności Russella i Younga, liderem obwodu miał zostać Clarkson, który wyjątkowo znalazł się w pierwszej piątce. Rzucający zdobył co prawda 20 punktów, ale miał spore problemy w defensywie i nie zaliczył ani jednej asysty. Warriors znów zagrali bardzo zespołowo, a odpowiedzialność za zdobywanie punktów rozłożyli między trio Curry (24pkt), Durant (29) i Thompson (18). Jeziorowcy bez trzech swoich kluczowych graczy byli tłem dla rywala, który kluczową przewagę zbudował już w 1. kwarcie. Ponosząc 9 porażkę, Lakers znów znaleźli się pod kreską i legitymują się obecnie bilansem 8-9, przez co wypadli poza pierwszą 8. Zachodu.

Liderzy:
Punkty: Jordan Clarkson (20)
Zbiórki: Thomas Robinson (10)
Asysty: Jose Calderon (6)
Przechwyty: Jordan Clarkson (5)
Bloki: Brandon Ingram, Jose Calderon, Thomas Robinson (1)

FULL GAME Nie­stety, nie masz upraw­nień aby zoba­czyć ten wpis.
HIGHLIGHTS
VIDEOS
WYWIADY

1 komentarz

  1. Ingram fatalną miał skuteczność 3 na 18 :-( Beznadziejny występ

Skomentuj