24/11/2015 Lakers vs Warriors

Opublikowane przez , 24 listopada 2015 w Media, Gameday, 2015 – 16, 29 komentarzy

BOXSCORE Los Angeles Lakers

Golden State Warriors

PREGAME Już tylko Los Angeles Lakers mogą powstrzymać Warriors przed pobiciem rekordu NBA i ustanowieniem najlepszego startu w historii. Jeziorowcy jadą jednak do Oakland nie tyle po zwycięstwo, ale chyba po jak najmniejszy rozmiar porażki. Po 13 spotkaniach są na samym dnie tabeli na Zachodzie i jedynie Philadelphia 76ers jest od nich gorsza biorąc pod uwagę wszystkich uczestników rozgrywek. Jedynie dwa zwycięstwa jakie odnieśli gracze Byrona Scotta przyszły im z wielkim trudem i miały miejsce przeciwko ekipom ze Wschodu. W niezwykle zaciętej Konferencji Zachodniej notują bilans 0-7 i dziś przyjdzie im zmierzyć się z najlepszą drużyną z ich wybrzeża. Aktualni mistrzowie NBA idą jak burza po zdobyciu tytułu. Jak na razie wygrali wszystkie 15 spotkań i wyrównali rekord NBA, a dziś będą mieli szansę go pobić i wydaje się, że Lakers im w tym nie przeszkodzą. Ba! Golden State nikt nie jest w stanie zatrzymać, grają jak w transie i to nawet bez Steve’a Kerra na ławce trenerskiej. W końcu Luke Walton, który zastępuje nie musi ich zbytnio motywować. Oni są głodni gry, jak to powiedział ostatnio Lebron James. Stephen Curry jest niczym automat do rzucania z dystansu, a wtóruje mu w tym Klay Thomphson. Draymond Green gra nieco poniżej oczekiwań, po podpisaniu wielomilionowego kontraktu, lecz wciąż jest tym all-around koszykarzem jakiego kibice w Oakland pokochali. Waleczności i wielkiego serca nie można mu odmówić. Natomiast Andre Iguodala i Harrison Barnes dają ogromne wsparcie w obronie, bo to właśnie dzięki znakomitej defensywie Warriors tak dominują. Ich pierwsza linia obrony jest fantastyczna i to dzięki niej wyprowadzane są niezliczone kontrataki. Mistrzowie dominują w skuteczności i za 2 i za 3. Jednakże to w czym jeszcze bardziej się wyróżniają to asysty. Ich przewaga nad drugą w tej klasyfikacji Atlantą to prawie 5 asysty na mecz. Dla porównania Lakers są na dnie w tej klasyfikacji, notując 18.8 as/mecz, to aż 11 mniej niż ich rywale. Co pokazuje jak duża dysproporcja istnieje pomiędzy tymi dwoma ekipami. To tylko jedna linijka, a jakże istotna. Wynika z niej bowiem, że Warriors cieszą się grą i wspólnie radują ze zwycięstw, bo każdy jest w nie zaangażowany. Z kolei Lakers grają bardzo samolubnie i często zdarza się, że jeden gracz oddaje ponad 20 rzutów, czyli więcej niż cała ławka rezerwowych. Zawsze też jest to ten sam zawodnik.

Prawdopodobne pierwsze piątki:
C. Roy Hibbert – Andrew Bogut
PF. Julius Randle – Draymond Green
SF. Kobe Bryant – Harrison Barnes
SG. Jordan Clarkson – Klay Thomphson
PG. D’Angelo Russell – Stephen Curry

Kontuzje:

Data:
24 listopada 2015, wtorek o 4:30 czasu polskiego w hali Oracle Arena, Oakland

POSTGAME Golden State Warriors zgodnie z przewidywaniami pobili rekord NBA, zaliczając najlepszy start sezonu w historii. Lakers byli dziś dla nich tylko tłem i to cud, że skończyło się na jedynie 34 punktowej porażce. A konkretniej mówiąc trzeba dziękować Luke’owi Waltonowi, byłemu graczowi Jeziorowców, który oszczędził swoją ukochaną ekipę i dał pograć wszystkim koszykarzom. Jednakże kiedy gospodarze grali na poważnie, wówczas zwyciężali kwarty z ogromną przewagą. Tylko w pierwszej i w trzeciej odsłonie zniszczyli gości 65-28, co pokazuje jaka jest obecnie różnica pomiędzy najlepszym, a najgorszym teamem na Zachodzie. Warriors znowu zaprezentowali się znakomicie w ataku, grając niezwykle zespołową koszykówkę. Dość powiedzieć, że dziś mieli dwukrotnie więcej asyst niż ich rywale i chyba tylko zbyt wielkie rozluźnienie sprawiło, że nie dobili do swojej normalnej liczby punktów. Lecz co by nie mówić, w obronie pokazali Jeziorowcom jak wielka praca jeszcze przed nimi. Osobiście uważam też, że wysłali Kobe Bryanta na emeryturę, bowiem lider Lakers długo zapamięta ten wieczór. Przydał mu się wszak jeden z najgorszych dni w karierze (1/14 z gry) i chyba sam już powoli dostrzega iż czas zawiesić buty na kołku i oddać szarfę pierwszeństwa młodszym kolegom. Dodatkowo powinien też już skończyć z obwinianiem wszystkim poza sobą. Po meczu stwierdził, że nawet gdyby rzucił 80 punktów, nic by to nie zmieniło. Jednak chyba za bardzo nie spojrzał w swoje statystyki i nie zauważył, że zmarnował aż 16 posiadań. Być może efektywniejsze wykorzystanie tychże zbliżyło Lakers odrobinę do mistrzów. Nie mówmy o wygranej, gdyż jest to trochę nierealne, ale wynik mógłby wyglądać nieco lepiej. Jak więc widać zmiany są potrzebne. Ich potrzebę już przed spotkaniem wyrażał trener Byron Scott. Wydaje się, że system grania trójką obrońców zupełnie się nie sprawdza i od kolejnego spotkania zobaczymy coś innego. Szkoleniowiec miał do Bryanta żal o złą selekcję rzutów. Ciekawe czy przeciwko Portland zobaczymy Lakers grających inaczej i czy Kobe zacznie więcej szukać partnerów, a oddawać znacznie mniej rzutów. W końcu nie jest on już dominującym graczem i nie będzie już nigdy w stanie zdobyć 80 punktów. A chyba cały czas próbuje, zapominając o dobru drużyny.

Liderzy:
Punkty: Kobe Bryant, Lou Williams, Larry Nance Jr. (10)
Zbiórki: Kobe Bryant, Julius Randle, Roy Hibbert, Tarik Black (6)
Asysty: Metta World Peace (3)
Przechwyty: Kobe Bryant, D’Angelo Russell (2)
Bloki: Julius Randle, Roy Hibbert (1)

FULL GAME Nie­stety, nie masz upraw­nień aby zoba­czyć ten wpis.
HIGHLIGHTS

29 komentarzy

  1. Dray­mond Green gra nieco poni­żej ocze­ki­wań? Oj chyba nie oglądamy Warriors. Jak dla mnie on tam jest w tym sezonie jednym z najlepszych graczy i wcale podpisany kontrakt nie wpłynął źle na jego grę.
    12,3 ppg / 6.7apg / 7.9rpg to poniżej oczekiwań? Ma robić 15-10-10 ? :)

    W dodatku poprawił skuteczność za 3 i za 2. Gra po prostu świetnie jak na razie, więc nie wiem z czego wzięło się u autora "poniżej oczekiwań"

  2. Jak już to Klay gra poniżej oczekiwań.

  3. Strach to będzie oglądać :) Jak złapią rytm to nie wiem co się będzie działo, ta drużyna potrafiła rozbić Memphis +50 i wrócić z -30 vs Clippers na wyjeździe. Do tego grają u siebie. Ktoś dziś przejdzie do historii, albo oni albo my ;)

  4. Liczę na Win i 50+ Kobiego hahahah To byłoby dobre.

    Tak szczerze mówiąc to nie zdziwię się widząc jak Kobe będzie za wszelką cenę chciał przerwać serię Warriors, przy okazji budując ogromny dom :)

  5. obstawiam 150 do 70 dla GSW w tym Kobe 3/28 z gry :?

  6. Dziś zakończy się seria GSW :D Potwierdzone info… źródło Byron Scott

  7. DrJ

    Jak Walton wpuści w ogóle starterów na 4 kwartę, to może być wysoki blowout,ale powtórki z Memphis o dziwo nie przewiduję. Zwolnienia trenera również.

  8. Oglądam ! dzisiaj 50 + Bryant i 15 assyst :D boze bylbym w niebie :D

  9. a kurs jest bardzo wysoki :D

  10. StaryFan
    DrJ napisał(a):Jak Walton wpuści w ogóle starterów na 4 kwartę, to może być wysoki blowout,ale powtórki z Memphis o dziwo nie przewiduję.

    Może nie wpuści ich wcale, problem w tym, że drugi "garnitur" zaorze ten ugór równie skutecznie.

  11. DrJ
    devilll napisał(a):Dray­mond Green gra nieco poni­żej ocze­ki­wań? Oj chyba nie oglądamy Warriors. Jak dla mnie on tam jest w tym sezonie jednym z najlepszych graczy i wcale podpisany kontrakt nie wpłynął źle na jego grę.
    12,3 ppg / 6.7apg / 7.9rpg to poniżej oczekiwań? Ma robić 15-10-10 ? :)

    W dodatku poprawił skuteczność za 3 i za 2. Gra po prostu świetnie jak na razie, więc nie wiem z czego wzięło się u autora "poniżej oczekiwań"


  12. Green to w ogole jeden z nielicznych graczy, którzy po podpisaniu nowego kontraktu nie obniżyli lotow.

    A teraz zobaczcie co robia inni gracze zarabiający podobne pieniądze (lub większe) 8-)

  13. Jeszcze ten mecz obejrze,a pozniej dam sobie spokoj na jakis czas,bo tej żenady sie nie da oglądać.

  14. ja pierdole co oni robia ,, golden nas przesle do histori

  15. chyba bedzie ciezko nawet o te 70 punktow o ktorych mowilem…ja jebie ale kompomitacja…LA Lakers oficjalnie posmiewiskiem ligi…

    hahahahahaha Kobe "25 mln" Bryant 1/13 jak narazie :lol:

  16. DrJ

    Panowie spokojnie, Ben Simmons się sam nie wybierze ;)

  17. Bryant :lol: :lol: 1/14 i 1/7 za trzy po 3 kwartach :lol: :lol: :lol:

  18. DrJ

    Jednak się pomyliłem co do różnicy punktowej ;)

  19. wpuszczenie rezerw GSW od poczatku 4 kwarty nas troche uratowalo, ale i tak kompromitacja po calosci…

    przypomne tylko, że Pan "25 mln" ma sie dobrze – 1/14 i 1/7 za trzy :lol: szkoda tylko, że nie gral w 4 kwarcie bo mogl zrobic jakis historyczny rekord :D

    • On to wgl…. ale ogolnie wieszkosc w sumie to wszyscy rzucali na sile ! zero taktyki jakiejkolwiek taktyki , a zobaczymy jak bedzie z oklahoma tamte dwa wiariaty nas zamiotą , narazie ogladam tylko skroty pierdziele to

  20. a napisalem 50 punktów i 15 assyst Bryanta , PRZEPRASZAM oczywiscie zartowałem :) ośmieszył sie Bryant kompromitacja , ja lou williams wszedl i cos tam probowal ugrac , to ten go zdjol zaraz i spowrotem Bryant , nawet jak zatankujemy i kupimy gwiazde latem to co z tego z tym trener nic nie zrobimy doslownie nic ! na obozie przygotowawczym niewiem co on z nimi robil chyba w króla grali , z czystej pozycji to moze mieli raz … jeszcze golden na lajcie mlodymi grali w 3 kwarcie i zdobywali punkty takto by nas dobili do ponad 50 pkt , DNO totalne , niech będzie twarda psychika mlodych niech sie trzymaja

  21. To był pierwszy mecz od wielu wielu lat, którego nie chciałem oglądać i widzę, że dobrze zrobiłem :)
    Takie pytanie, myślicie, że w głosowaniu do ASG Kobe w tym roku też będzie miał tyle głosów czy już nawet kitajce dadzą sobie spokój i nie będzie go. Niestety po pierwszych meczach to nawet się nie łapie na D-League All star :evil:

  22. W ASG będzie w S5. Tutaj nie ma wątpliwości. Zresztą, sam będę na niego głosował 8-)

    Ciekawe, 9 z 10 najbliższych meczy gramy na wyjeździe.
    Pacers (H)
    Sixers
    Wizards
    Hawks
    Pistons
    Raptors
    Wolves
    Spurs
    Rockets

    Z tych spotkań wygramy MAX 2 mecze. Z Sixers + Pistons/Wolves. Ciekawe czy przy bilansie 3-19 wywalą tego uparciucha Scotta czy jednak Laker4life i wierzymy w niego…

  23. Ups jednak GSW na poważnie widzę podeszło do sprawy :P Kobe ma to gdzieś, będzie rzucał ile wlezie, bo tak, uważa, że kiedyś mu zacznie wpadać… aha. On po prostu nie potrafi zaakceptować tego, że nie jest już w stanie po tych kontuzjach, po prostu fizycznie tego uciągnąć. Byron mu na to pozwoli. Nie ma co przeżywać, bo i tak to nic nie da i nic się nie zmieni.

    Byron zostanie nie ma bata. Gdzieś widziałem jakoby nasi oglądali już Simmons’a. Phila po powrocie Convinghtona wygląda trochę lepiej. Okafor ma więcej miejsca. Wroten też kiedyś wraca ( co akurat nie jest specjalnym wzmocnieniem) Nie chce nic mówić, ale na wschodzie grając oni wcale nie muszą mieć gorszego bilansu od nas, jak Bryant dalej będzie robił to co robi ( co dla nas będzie in plus, jeśli chodzi o szanse utrzymania picku przynajmniej)

    DrJ napisał(a):Panowie spokojnie, Ben Simmons się sam nie wybierze ;)

    On albo Randle, nie pasuje mi on w ogóle. Wiem, że zaczyna panować opinia, że to on będzie jedynką niekwestionowaną, ale nie dla mnie. Ingram, Brown albo daj Boże Skal. Jak już tak temat draftu poruszamy iluzorycznie ;)

  24. Lakers skonczyli kariery Mike`owi Brownowi,D`Antoniemu,teraz Scott tez juz nie znajdzie zatrudnienia w NBA.Jakaś klątwa Jaxa czy co? sumie on tez po Lakersach juz nie trenuje :D

  25. Pink Floyd przepowiedzieli obecny sezon Kobego:

    https://www.youtube.com/watch?v=YR5ApYxkU-U

Skomentuj