23/12/2016 Lakers vs Magic

Opublikowane przez , 23 grudnia 2016 w Media, Gameday, 2016 – 17, 0 komentarzy

BOXSCORE Los Angeles Lakers

Orlando Magic

PREGAME Lakers w drugim meczu z rzędu zmarnowali ogromną przewagę i wciąż pozostają z jednym zwycięstwem na obecnej trasie wyjazdowej. Jest to niewątpliwie wielka porażka Luke’a Waltona i jego teamu, że w starciach z najsłabszymi drużynami ze Wschodu udało im się ledwie raz wygrać. Dziś w meczu back-to-back mają ostatnią szansę na pokonanie rywala w jego hali, przed powrotem do Staples Center. Orlando Magic bo z nimi zagrają Jeziorowcy to team lepszy od Miami Heat, którzy wczoraj pokonali Lakers. Jednak podobnie jak ekipa z L.A. oni również polegli poprzedniej nocy. Z tym, że ich mecz miał zupełnie inny przebieg. To Knicks przez cały mecz prowadzili, a drużyna z Florydy nie miała zbyt wiele do powiedzenia i mogła się jedynie przyglądać jak Derrick Rose zdobywa kolejne punkty. Magic są jednak w uprzywilejowanej sytuacji przed dzisiejszym meczem. Przede wszystkim grają u siebie. Co więcej nie są aż tak osłabieni przez kontuzję i innego rodzaju absencję co Lakers. U Jeziorowców nie zagrają na pewno Nance i Calderon, a pod znakiem zapytania stoi występ Juliusa Randle’a. Wszyscy trzej to ważni gracze z rotacji i jak pokazało spotkanie z Heat ciężko było ich zastąpić w walce pod koszem. To właśnie przewaga na tablicach zadecydowała o wygranej Miami. Dziś wysocy Orlando również będą tam szukać swoich przewag. Tym bardziej, że Biyombo, Ibaka i Vucević znają się na swoich fachu jak nikt inny w lidze. Takiego trio w pomalowanym nie ma chyba nikt w lidze. Ciężko będzie im się przeciwstawić jeśli dziś również nie zagra Randle. Ale o tym będziemy na bieżąco informować tuż przed początkiem spotkania, które zacznie się o 1 czasu polskiego.

Prawdopodobne pierwsze piątki:
C. Timofey Mozgov – Bismack Biyombo
PF. Julius Randle – Serge Ibaka
SF. Luol Deng – Aaron Gordon
SG. Nick Young – Evan Fournier
PG. D’Angelo Russell – D. J. Augustin

Kontuzje:
T. Black: Kostka – Występ stoi pod znakiem zapytania
J. Calderon: Ścięgno udowe – Out
L. Nance Jr.: Kolano – Out
J. Randle: Sprawy osobiste – Out

E. Fournier: Goleń: Występ stoi pod znakiem zapytania

Data:
23 grudnia, czwartek o 1:00 czasu polskiego w hali Amway Center, Orlando

POSTGAME Ten mecz zakończył się już po pierwszej kwarcie, którą Lakers zagrali fatalnie. Orlando wygrali tą część gry aż 30-14 i prowadzenia nie oddali ani na chwilę. Jeziorowcy nie potrafili się wstrzelić z gry. Po 12 minutach mieli beznadziejną skuteczność 5/24 z gry, a później było niewiele lepiej, ale nie na tyle aby choćby na chwilę znaleźć się na czele. Magic siali popłoch w polu trzech sekund, bijąc w pierwszej odsłonie rekord w ilości bloków. Timofey Mozgov wyglądał jak dziecko zagubione we mgle stojąc obok dwóch podkoszowych bestii z Orlando (Biyombo i Ibaka). Obaj gracze pochodzący z Kongo wznieśli się na wyżyny swoich umiejętności w defensywie. Ponadto znakomicie radzili sobie także po drugiej stronie parkietu. Z nimi w składzie Orlando było najbardziej na plusie, co potwierdzają wskaźniki +/-. Luke Walton próbował wszystkiego. Wpuścił do gry nawet młodego Zubaca i Huertasa, ale oni także nie byli w stanie odwrócić losu meczu. W czwartej kwarcie był pewien moment gdy wydawało się, że rezerwowi prowadzeni przez duet Clarkson (18pkt 7/14 z gry) – Williams (13pkt) dojdą rywala i wykorzystają jego słabsze chwile. Straty zmniejszyły się do jedynie 6 oczek. Jednak wówczas Magic przeprowadzili decydujący run. Nagle zdobyli 13 punktów bez odpowiedzi Lakers i stało się jasne, że gospodarzom w tym meczu nie może się stać nic złego. Lakers wracają do Los Angeles z zaledwie jednym zwycięstwem w 7 spotkaniach. To była fatalna dla nich trasa wyjazdowa, a przecież spotkali się z drużynami, które są na dnie tabeli na Wschodzie, a mimo to nie potrafili z nimi wygrać. Co więcej przytrafiły się im kolejne kontuzje. Na bliżej nieokreślony czas stracili Larry’ego Nance’a Jr’a. Wydaje się, że ten sezon jest już dla nich stracony i kolejny raz będą walczyć o jak najniższą lokatę i szansę na zachowanie picku w drafcie.

Liderzy:
Punkty: Jordan Clarkson (18)
Zbiórki: Luol Deng (10)
Asysty: Luol Deng, D’Angelo Russell, Marcelo Huertas (3)
Przechwyty: Nick Young, D’Angelo Russell, Lou Williams, Marcelo Huertas (2)
Bloki: Nick Young (2)

RELACJA


FULL GAME Nie­stety, nie masz upraw­nień aby zoba­czyć ten wpis.
HIGHLIGHTS

Skomentuj