23/12/2014 Warriors vs Lakers

Opublikowane przez , 23 grudnia 2014 w Media, Gameday, 2014 – 15, 16 komentarzy

BOXSCORE Golden State Warriors

Los Angeles Lakers

PREGAME Zanim Jeziorowcy rozegrają świąteczny mecz z Bykami w Chicago, najpierw zmierzą się z absolutną rewelacją tego sezonu, czyli Golden State Warriors. Wojownicy pod wodzą Steve’a Kerra mają na koncie aż 23 zwycięstwa i zaledwie 3 porażki, przez co zajmują pierwsze miejsce w Konferencji Zachodniej, a plasujący się na drugiej pozycji Blazers, tracą do nich 2.5 meczu. Ekipa z Oakland spisuje się po prostu znakomicie i to po obu stronach parkietu. Obecnie Warriors mają pierwszą obronę w lidze (DRTg na poziomie 99.4 punktów na 100 posiadań) i szósty atak (ORTg 109.7), napędzany głównie przez Stephena Curry’ego oraz Klaya Thompsona, który w tym sezonie wskoczył na wyższy poziom (średnia 21.7 oczek na mecz, FG 45.8%, 3FG 44.1%). W tym wszystkim najlepsze jest jednak to, że zespół z Golden State przez większość czasu radził sobie bez Davida Lee, który do tej pory wystąpił tylko w dwóch rozegranych spotkaniach. Jego miejsce zajął Draymond Green – zawodnik typu stretch four, który na parkiecie robi dosłownie wszystko – punktuje, trafia zza łuku, zbiera, rozgrywa, przechwytuje i blokuje. Ogólnie mówiąc – jest jednym z najbardziej wartościowych graczy Wojowników, który idealnie wpasował się do ich systemu. Dzisiejszych gości można by wychwalać w nieskończoność i na każdym kroku zachwycać się ich grą. Tego samego nie można za to powiedzieć o Jeziorowcach, którzy przegrali trzy spotkania z rzędu, a ich lider – Kobe Bryant ostatnio więcej szkodzi, niż pomaga. W tej konfrontacji drużyna z Los Angeles jest właściwie bez szans i być może dobrym rozwiązaniem byłoby dać odpocząć Black Mambie. Byron Scott już o tym mówił po pojedynku z Kings i być może zdecyduje się na taki ruch, tym samym pozwalając swojemu liderowi spokojnie przygotować się do świątecznego starcia z Chicago Bulls. Tym bardziej, że od października tego roku, Warriors wygrali wszystkie cztery pojedynki z Lakers i to średnią różnicą aż 25 punktów każde. Niespodzianki więc dziś raczej nie będzie i 16 – krotni mistrzowie NBA prawdopodobnie przegrają swój 20 mecz w sezonie zasadniczym.

Prawdopodobne pierwsze piątki:
C. Jordan Hill – Festus Ezeli
PF. Ed Davis – Draymond Green
SF. Wesley Johnson – Harrison Barnes
SG. Kobe Bryant – Klay Thompson
PG. Ronnie Price – Stephen Curry

Kontuzje:
S. Nash: Ból ple­ców – Out do końca sezonu
J. Ran­dle: Zła­mana kość pisz­cze­lowa – Out do końca sezonu
X. Henry: Zerwane ścię­gno Achil­lesa – Out do końca sezonu
R. Kelly: Roze­rwane ścię­gno udowe – Out

A. Bougt: Kolano – Out

Data:
23 grudnia 2014, wtorek o 4:30 czasu polskiego w hali Staples Center, Los Angeles

POSTGAME Ekipa z Los Angeles sprawiła kolejną niespodziankę i nieoczekiwanie wygrała u siebie z Golden State Warriors 115-105. Co ciekawe, Jeziorowcy wygrali to spotkanie bez Kobe’ego Bryanta na parkiecie, który zgodnie z przypuszczeniami, dostał kilka dni odpoczynku od Byrona Scotta. Bez Black Mamby, gospodarze grali bardzo zespołową koszykówkę, w której rozdali aż 28 asyst, a 7 zawodników przekroczyło barierę 10 oczek. Najwięcej punktów zdobył Carlos Boozer (18), chociaż to Ronnie Price był dzisiaj wszędzie, o czym świadczy 17 oczek, 4 zbiórki i 8 asyst w jego wykonaniu. Lakers prawie od samego początku przejęli kontrolę nad wydarzeniami na parkiecie i od połowy pierwszej kwarty, którą wygrali 34-24, nie pozwolili gościom wyjść na prowadzenie. Mało tego – zawodnicy złota i purpury po prostu niszczyli graczy Steve’a Kerra i w pewnym momencie w trzeciej odsłonie gry, osiągnęli aż 24 – punktową przewagę. Ta znakomita defensywa Golden State, o której pisałem w zapowiedzi, nie istniała w tym meczu, a Nick Young i spółka robili na parkiecie co tylko chcieli. Trafiali z 51.7% skutecznością, w tym 46.2% zza łuku (3FG 12-26), zaliczyli 11 przechwytów oraz aż 10 bloków. 16 – krotni mistrzowie ligi cały czas starali się zdobywać punkty spod kosza, co im się zresztą udawało, a 52 oczka zanotowane w tej strefie są doskonałym tego przykładem. Warriors natomiast mieli ogromne problemy ze sprawowaniem kontroli nad piłką i zrozumieniem między sobą (19 strat), a Draymond Green był dzisiaj po prostu nieobecny. Również Klay Thompson zaliczył przeciętny występ, zdobywając tylko 18 oczek na 40% skuteczności. Jeziorowcy bez Bryanta dostali prawdziwy zastrzyk energii i wydaje się, że nabrali chęci do gry – zupełnie tak jak w poprzednim sezonie. Na dodatek jeżeli ktoś miał okazję do oddania rzutu zza łuku, to się nie wahał, tylko próbował swojego szczęścia, co również po raz kolejny wyszło całej drużynie na dobre. Ofensywa w tym spotkaniu była po prostu fantastyczna, a defensywa nie wyglądała aż tak źle (DRTg 108.4), szczególnie jeżeli uwzględnimy fakt, że Lakers mierzyli się przecież z jedną z najlepszym ekip w NBA. Jeżeli drużyna z Miasta Aniołów chciałaby odnosić kolejne wygrane, to powinna znaleźć złoty środek pomiędzy grą całego zespołu, a Kobe’ego Bryanta. Ale na takie analizy przyjdzie jeszcze czas…

Liderzy:
Punkty: Carlos Boozer (18)
Zbiórki: Carlos Boozer (9)
Asysty: Ronnie Price (8)
Przechwyty: Ronnie Price, Jeremy Lin (3)
Bloki: Jordan Hill (4)

FULL GAME Nie­stety, nie masz upraw­nień aby zoba­czyć ten wpis.
HIGHLIGHTS
VIDEOS
WYWIADY

16 komentarzy

  1. No i nasz wesoły basket wygrał, miły prezent na święta, aż chciało się ogladać ten mecz. GSW nie pograło nic z kontry, my tak, rzuty siedziały, wsady były, publika się cieszyła ale nie martwmy się na święta wróci nasz czarny rycerz w czerwonych butach i nagle każdy zapomni jak się gra bo piłka przez 15 sekund będzie gdzie indziej :)

  2. Kobe wracaj, bo bez ciebie to nic z tej obrony picku nie będzie.

  3. DrJ

    Chciałbym,żeby obronili ten pick,ale chyba nic z tego. Lakers postanowili być na rozdrożu i nie chcą się zdecydować, którą drogą pójść, dlatego tak jak koledzy wyżej pisali-chyba Mitch użyje tego picku przy trade deadline

  4. Nie sądziłem, że kiedykolwiek to powiem, ale czy nieobecność Kobego nie działa drużynie na dobre? Nie oglądałem co prawda całego meczu, ale na highlightach widziałem mnóstwo energii i radości z gry i to z takim przeciwnikiem jak GSW.
    Pytanie tylko, czy mając taki bilans a nie inny, chcemy żeby w drużynie zaczęło dziać się lepiej. Jedyne chyba na co nas stać w tym sezonie i to przy ogromnym wysiłku, to bilans na poziomie 50% zwycięstw, a dążenie do tego za wszelką cenę jest moim zdaniem głupotą.
    Tak więc ja podbijam:

    airmax napisał(a):Kobe wracaj, bo bez ciebie to nic z tej obrony picku nie będzie.

    :D

  5. W tym sezonie, podobnie jak w ostatnim mamy sytuację z krótkimi spadającymi kontraktami. Takie mecze, dodatkowo bez Kobego to świetna okazja dla tych gości pokazać się przez parę minut z dobrej strony i zawalczyć o pieniądze na przyszłość. Też ciężko wyjść na parkiet z nastawieniem, przegrywajmy i mam w dupie to mój klub dostanie dobry wybór w drafcie, mi się skończy kontrakt i będą mieli mnie gdzieś a ja będę szukał pracy w Chinach. Wiadomo, że nie w każdym meczu będzie trójka siedzieć tak jak dzisiaj i gra będzie się kleić. Z tankowcami ze wschodu możemy nie obronić picku top 5 no a kibice i sponsorzy też nie będą za wszelką cenę oglądać głupich porażek

  6. DrJ napisał(a):tak jak koledzy wyżej pisali-chyba Mitch użyje tego picku przy trade deadline

    Ale jaką on może mieć wartość? Praktycznie żadną… jeśli go będziemy oddawać, to znaczy, że chcemy się wzmocnić. A i bez wzmocnień jesteśmy na 5-7 miejscu w loterii. Małe wzmocnienie i drużyna, która dostanie pick, może o nim zapomnieć.

    Jego wartość jest malutka, wzięcie go za kogoś, to prawie jak oddanie gracza za free.

  7. DrJ

    Żeby obronić pick,musiałbyś posadzić na ławce/handlować swoimi najlepszymi kartami w talii – Davis, także Hill.
    Sam pick nie,ale w połączeniu np. z Linem/Hillem już ma niezłą wartość.

    Myślisz,że np.taki Ainge nie puściłby Greena za ten pick?Z pocałowaniem ręki. Abstrahując już od sensu takiego trejdu.

  8. O jakim wy picku mówicie?

    Ten zastrzeżony 1-5 jest w posiadaniu Suns przecież i nie możemy nic z nim zrobić. Mamy tylko od Houston.

    Czy może czegoś nie wiem?

  9. DrJ

    Jeśli będzie w top5, to mogą, ale racja- mój błąd.

  10. Możemy wymienić nasz pick. Jeśli będzie 1-5, to poszedłby do jakiegoś teamu, a jak dalszy to do Suns.

  11. matek napisał(a):Możemy wymienić nasz pick. Jeśli będzie 1-5, to poszedłby do jakiegoś teamu, a jak dalszy to do Suns.

    Myślałem, że w obecnej sytuacji tylko Suns mogą nim handlować, a nie my. Dzięki za wyjaśnienie.

  12. DrJ

    http://probasketballtalk.nbcsports.com/2014/12/24/kobe-bryant-disappointed-lakers-didnt-trade-for-rajon-rondo/?utm_source=dlvr.it&utm_medium=twitter

    It’s hard going through this (expletive), but our management will figure it out(…)I really do trust management”

    Kobe ma zaufanie do nich, a Wy?

  13. matek napisał(a):Możemy wymienić nasz pick. Jeśli będzie 1-5, to poszedłby do jakiegoś teamu, a jak dalszy to do Suns.

    Dokładnie, do momentu "po loterii" jest nasz. W zasadzie handlujemy opcją (spekulacją 1-5) co stanie się z nim w trakcie sezonu i podczas losowania.
    Moim zdaniem to bardzo zła opcja. Za ten pick, nie uzyskamy wielkich wartości, a zawsze mógłby się zdarzyć dobry los.
    Takie pierwsze, drugie miejsce za nic? Powiesiliby Kupchaka na własnej torbie, nie zaryzykuje.
    No cóż, to co mnie irytuje, to brak konkretnego kierunku. Niby tankujemy i… wygrywamy dwa ostatnie mecze sezonu. Nie dokonujemy wzmocnień, a mając jednoroczne kontrakty i zastrzeżony pick, gramy o 6-7 miejsce od końca, jak o życie.
    Jeff Hornacek zepsuł Phx tank w poprzednim roku. Nie uzyskali prawie nic.
    Kupchak za to robi wszystko, aby mieli wysoki wybór w tym roku, bijąc się o PO.
    Bez sensu.

  14. DrJ

    Bledsoe opuścił ponad 30 spotkań w poprzednim sezonie, z nim w składzie Suns byliby w PO, a Jeff był tuż za Popem w kwestii COY.

    Bottom 5 to "elitarny" klub, w którym musisz mieć max.20 wygranych, nie więcej, a i tak może to nie wystarczyć. Ale przecież Kobe nie zgodzi się na tankowanie.

  15. Air napisał(a):Myślałem, że w obecnej sytuacji tylko Suns mogą nim handlować, a nie my. Dzięki za wyjaśnienie.

    Suns mogą nim handlować, ale tylko z opcją 6-30.

    1-5 należy do nas i z takim zastrzeżeniem możemy go oddać.

  16. DrJ napisał(a): "Jeff był tuż za Popem w kwestii COY."

    Oczywiście, dlatego zepsuł tank. Przed sezonem dawano im 1 miejsce. Z perspektywy czasu, gdyby wpadł Wiggins lub Parker, znaczyłoby to trochę więcej niż nawet I runda PO.

    DrJ napisał(a):Bottom 5 to "elitarny" klub, w którym musisz mieć max.20 wygranych, nie więcej, a i tak może to nie wystarczyć. Ale przecież Kobe nie zgodzi się na tankowanie.

    I po heroicznej walce, zajmie 6 miejsce :) Dopiero się Jeff ucieszy.

    matek napisał(a):Suns mogą nim handlować, ale tylko z opcją 6-30.

    Kupchak nawet próbował tą część "odkupić" za Gasola rok temu (nie chcieli):). A sprzedał wiadomo za kogo.

Skomentuj