23/11/2014 Nuggets vs Lakers

Opublikowane przez , 23 listopada 2014 w Media, Gameday, 2014 – 15, 3 komentarze

BOXSCORE Denver Nuggets

Los Angeles Lakers

PREGAME Po trzech wyjazdowych meczach zakończonych niespodziewanym pozytywnym bilansem (2-1), Los Angeles Lakers wracają do Staples Center, gdzie podejmą Denver Nuggets. Podopieczni Briana Shawa rozpoczęli ten sezon tak samo słabo jak epika gospodarzy, ale w ostatnich pięciu spotkaniach wygrali aż cztery razy i do Miasta Aniołów przyjeżdżają z 5 wygranymi i 7 porażkami na koncie. Zwycięstwa w wyjazdowym meczu z Cleveland oraz u siebie z Oklahomą oraz New Orleans Pelicans na pewno podbudowały morale drużyny z Kolorado. Ogólnie jednak, oba zespoły są bardzo podobne w tym sezonie – zdobywają dużo punktów ale tracą jeszcze więcej. W ekipie gości liderem jest Ty Lawson, który potrafi być czasami nie do zatrzymania przez innych rywali. Rozgrywający Nuggets zdobywa w tym sezonie 16.1 punktów oraz rozdaje 9.1 asyst na mecz. Oprócz niego, w trzech ostatnich zwycięskich starciach do formy wrócili Chandler i Afflalo, którzy łącznie trafili 14 – krotnie zza łuku i zdobywają średnio odpowiednio 17 i 18.3 punktów. Jeżeli chodzi o ekipę 16-krotnych mistrzów NBA, to czekają na nią teraz cztery mecz pod rząd we własnej hali. Będzie to szansa na poprawienie bilansu po tych trzynastu, raczej nieudanych spotkaniach. Na szczęście dzięki powrotowi do zdrowia Nicka Younga, ławka Lakers wygląda o wiele lepiej i daje dużo więcej energii niż wcześniej. Jeśli Byron Scott i jego zawodnicy chcą odnieść kolejne zwycięstwa w najbliższych pojedynkach, trzeba jednak liczyć na poprawę obrony, ponieważ jest ona najgorsza w lidze (gorsza nawet od 76ers), o czym świadczy liczba traconych punktów na mecz (112.5). Ciekawostką jest też fakt, Lakers są najlepsi w ofensywnych zbiórkach w lidze ale dopiero zajmują dwudzieste miejsce w zbieranych piłkach na własnej tablicy. Biorąc pod uwagę zwyżkę formy rywali, spotkanie nie będzie łatwe jak większość kibiców myślała jeszcze tydzień temu, kiedy to drużyna Briana Shawa była w ogniu krytyki. Kluczem powinno być zatrzymanie ofensywy rywali, co Jeziorowcy pokazali, że potrafią zrobić we wygranych pojedynkach z Atlantą i Houston. Poza tym istotne będzie także wykorzystanie defensywnych problemów Nuggets, co z kolei powinno być nieco łatwiejszym zadaniem niż dobra, konsekwentna gra w obronie.

Prawdopodobne pierwsze piątki:
C. Jordan Hill – Timofey Mozgov
PF. Carlos Boozer – Kenneth Faried
SF. Wesley Johnson – Wilson Chandler
SG. Kobe Bryant – Arron Afflalo
PG. Jeremy Lin – Ty Lawson

Kontuzje:
S. Nash: Ból ple­ców – Out do końca sezonu
J. Ran­dle: Zła­mana kość pisz­cze­lowa – Out do końca sezonu
R. Kelly: Roze­rwane ścię­gno udowe – Out
W. Ellington: Sprawy rodzinne – Out

Data:
23 listopada 2014, niedziela o 3:30 czasu polskiego w hali Staples Center, Los Angeles

POSTGAME Po powrocie z krótkiej trasy wyjazdowej, Jeziorowcy przegrali po dogrywce z Denver Nuggets 94-101. Mimo dodatkowych pięciu minut gry, kibice w Staples Center nie zobaczyli porywającego spotkania. Po pierwszej połowie, drużyna gości prowadziła tylko 41-39, a obie ekipy grały na słabej skuteczności i popełniały wiele fauli oraz strat. Dopiero w trzeciej kwarcie gra Bryłek oraz przede wszystkim Lakers poprawiła się, a na parkiecie dobrze spisywał się Robert Sacre, który wykorzystał brak Carlosa Boozera (kontuzja barku) oraz Eda Davisa (problemy z faulami) i w całym meczu zdobył 13 punktów. Między innymi to właśnie dzięki niemu Jeziorowcy przed czwartą kwartą prowadzili 75-72 i mieli całkiem realne szanse na odniesienie wygranej. W ostatnich 12 minutach gry oba zespoły szły łeb w łeb, ale gdy na tablicy był remis po 82, Wesley Johnson popisał się niesamowitym wsadem, przy którym dodatkowo był faulowany. Wydawało się, że to zagranie da potrzebny gospodarzom zastrzyk energii ale w rzeczywistości nic nie zmieniło, a zawodnicy z Kalifornii nadal mieli problemy ze zdobywaniem punktów (tylko 11 w tej odsłonie). Na minutę przed końcem drużyna z Los Angeles prowadziła 86-85 i mogła powiększyć swoją przewagę ale Kobe Bryant nie trafił dwóch rzutów, natomiast w kolejnej akcji faulowany był Danilo Gallinari, który wykorzystał jeden z dwóch osobistych. Mimo to piłka meczowa należała do 16 – krotnych mistrzów NBA. Bryant postanowił zagrać jeden na jednego z Chandelerem ale znowu nie trafił i było wiadomo, że czeka nas dogrywka. W niej lepsi okazali się już podopieczni Briana Shawa. Na dwie minuty przed końcem starcia był remis 90-90, a Gallinari znowu trafił tylko jeden rzut wolny. Piłkę zebrał jednak Mozgov, który następnie odegrał do Danilo, a ten nie pomylił się zza łuku. Lakers co prawda nie złożyli jeszcze wtedy broni, a na 21 sekund przed końcem Jordan Hill, który zanotował szóste z rzędu double-double, trafił dwa rzutu wolne ale szanse Jeziorowców na comeback pogrzebał Affalo, który wykorzystał oba osobiste i praktycznie przypieczętował czwarte zwycięsto z rzędu Bryłek. Mecz próbował uratować jeszcze Kobe rzucając za trzy ale ta próba znów nie była udana. Black Mamba zakończył swój występ zdobywając 27 punktów (FG 10-24) i rozdając 4 asysty. Kolejne dobre spotkanie rozegrał Jeremy Lin, który zanotował 17 oczek i 5 asyst, ale niestety zawiódł za to Swaggy P, który trafił tylko dwukrotnie na 12 oddanych prób. To też właśnie skuteczność była głównym powodem tej 11 porażki w sezonie. Lakers oddali 24 rzuty z dystansu ale trafili ich tylko trzy, w przeciwieństwie do 10 Nuggets, w barwach których szalał Ty Lawson – autor 18 punktów i 16 asyst. Po kolejnym rozczarowującym meczu, teraz koszykarzy złota i purpury czekają dwa dni przerwy, po czym po raz drugi w tym sezonie zmierzą się ze świetnymi Memphis Grizzlies.

Liderzy:
Punkty: Kobe Bryant (27)
Zbiórki: Jordan Hill (14)
Asysty: Jeremy Lin (5)
Przechwyty: Robert Sacre (3)
Bloki: Wesley Johnson (3)

FULL GAME Nie­stety, nie masz upraw­nień aby zoba­czyć ten wpis.
HIGHLIGHTS
VIDEOS
WYWIADY

3 komentarze

  1. Kruczek detektor: Ronnie miał cztery, ale faule :P Przynajmniej tak podaje oficjalna strona NBA. Najwięcej stealów Sacre – 3, a na statystyki Price’a aż nie polecam patrzeć ;)

  2. Jamay napisał(a):Kruczek detektor: Ronnie miał cztery, ale faule :P Przynajmniej tak podaje oficjalna strona NBA. Najwięcej stealów Sacre – 3, a na statystyki Price’a aż nie polecam patrzeć ;)

    Poprawione za Michała, dzięki ;)

  3. DrJ

    Kobe w drugich połowach i dogrywce w tym sezonie: 57-172(.331%)

Skomentuj