22/11/2015 Trail Blazers vs Lakers

Opublikowane przez , 22 listopada 2015 w Media, Gameday, 2015 – 16, 17 komentarzy

BOXSCORE Portland Trail Blazers

Los Angeles Lakers

PREGAME Przed sezonem zarówno Lakers jak i Blazers byli umieszczani przez fachowców na samym dnie iluzorycznej tabeli. Portland, które rok temu gościło w Playoffach straciło aż czterech graczy z pierwszej piątki, natomiast ekipa Byrona Scotta wciąż jest w fazie przebudowy. I jak to bywa wśród ekspertów rzadko się oni mylą. Obecnie Jeziorowcy są na przedostatniej lokacie, z zaledwie dwoma wygranymi w 12 spotkaniach. Drużyna ze stanu Oregon prezentuje się tylko nieco lepiej, bowiem okupuje 12 miejsce na Zachodzie, choć trzeba przyznać, że ich bilans jest wiele lepszy (5-9). Do Memphis, które plasuje się na ósmej pozycji brakuje im dwóch meczów, jednakże ostatnio radzą sobie coraz gorzej. Dzisiejsze starcie w Staples będzie więc dla Blazers tyle istotne, że jeśli chcą wrócić do Playoffs muszą ogrywać te najsłabsze ekipy, a do niech bez wątpienia zaliczają się Lakers. Lecz czy zwycięstwa są aż tak ważna dla Portland? Chyba nie, w końcu oni również są w fazie przebudowy i planują oprzeć w przyszłości swój zespół na dwóch młodych obrońcach. Mowa tu o Damianie Lillardzie i C.J’u. McCollumie, którzy brylują we wszystkich statystykach w teamie z Oregonu. Po odejściu LaMarcusa Aldridge’a to oni prowadzą w klasyfikacjach najlepiej punktujących. Jednak aby Lillard i McCollum mogli walczyć o mistrzostwo muszą otrzymać wsparcie pod koszem, a tego po tym jak Aldridge i Lopez odeszli, brakuje. Portland będzie więc chciało odnaleźć nowe talenty w drafcie. Innej drogi w NBA nie ma, jeśli nie chcesz wydać kilkudziesięciu milionów i nie planujesz płacić podatku od luksusu. Lecz czasem nawet mając wielkie pieniądze możesz się liczyć z tym, że gwiazdy cię pominą. Boleśnie przekonali się o tym w ostatnich latach i to kilkukrotnie Lakers. Stąd też ekipa z miasta aniołów również prowadzi swoją fazę przebudowy przez draft. Rok temu wybrano Randle’a, teraz Russella. Dziś zapowiada się więc ciekawy pojedynek tych dwóch młodych talentów z innymi wielkimi graczami z Portland. Smaczku dodaje fakt, że D’Angelo i Damian Lillard grają na tej samej pozycji, dlatego też ich starcia będziemy oglądać dość często. Mimo, że gospodarzem są Jeziorowcy, to więcej szans na wygraną daje się podopiecznym Terry’go Stottsa. Zważywszy na ostatnie mecze Lakers i Blazers trudno się temu dziwić.

Prawdopodobne pierwsze piątki:
C. Roy Hibbert – Miles Plumlee
PF. Julius Randle – Noah Vonleh
SF. Kobe Bryant – Al-Farouq Aminu
SG. Jordan Clarkson – C.J. McCollum
PG. D’Angelo Russell – Damian Lillard

Kontuzje:

Data:
22 listopada 2015, niedziela o 3:30 czasu polskiego w hali Staples Center, Los Angeles

POSTGAME Lillard i Mccollum dali dziś szkołę gry w koszykówkę swoim młodszym kolegom Russellowi i Clarksonowi. O ile w ataku gwiazdy Lakers wyglądały nieźle, o tyle w obronie nie potrafiły zatrzymać rywali vis-a-vis. Fatalnie zaprezentował się Kobe Bryant, który zaliczył kolejny bardzo nieefektywny występ. 6/22 z gry, w tym 0/5 za 3 i 18 punktów. Co daje nam mniej niż jeden punkt na rzut. Równie zły mecz miał przeciwko Blazers Julius Randle. Podkoszowy zanotował co prawda double-double 13 punktów 13 zbiórek. Lecz trafił tylko 5 z 15 rzutów i w czasie jego pobytu na boisku Lakers byli -16. Jednakże jeszcze gorzej zagrała dziś ławka Jeziorowców. Young, Bass, World Peace i Williams zdobyli tylko 23 punkty (z czego 14 Williams), trafiając 6 z 20 rzutów. Dla porównania ich odpowiednicy po stronie Portland zdobyli punktów niewiele więcej, bo 31, ale zrobili to na skuteczności 50%. Najlepszy na boisku natomiast był Damian Lillard, który do 30 oczek dołożył rekordowe 13 asyst. Znakomicie napędzał on akcję gości i kreował partnerów, a kiedy trzeba było przypieczętował zwycięstwo rzutem na dwie minuty przed końcem. Udowodnił tym samym, że jest niekwestionowanym liderem i warto wokół niego budować drużynę mistrzowską. Dziś miał znakomite wsparcie w McCollumie i Plumlee’m, którzy obaj dodali 36 punktów. Lakers nie pomógł nawet fakt, że wygrali walkę na tablicach, w czym zawsze w tym sezonie bywali gorsi. Fatalna skuteczność z gry (36%), w porównaniu do znakomitej Blazers (49%), zadecydowała o wygranej gości. Ta porażka sprawia, że Jeziorowcy spadli na ostatnią pozycję w konferencji zachodniej, z kolei Blazers przesunęli się w górę i awansowali na 10 pozycję. Do ósmego premiowanego Playoffami miejsca tracą jedynie jedno spotkanie. Lakers zaczęli podobnie jak rok temu, czyli prawie najgorzej w historii, jednakże mają szansę przejść do annałów. Wystarczy, że już we wtorek wygrają z Warriors, wówczas powstrzymają ich przed zaliczeniem najlepszego startu w historii ligi. Będzie to arcytrudne zadanie, ale rok temu na Jeziorowców też nikt nie stawiał, a wtedy pokonali Golden State i to z wielką łatwością.

Liderzy:
Punkty: Jordan Clarkson (19)
Zbiórki: Julius Randle (13)
Asysty: D’Angelo Russell (6)
Przechwyty: Dwóch graczy (1)
Bloki: Roy Hibbert (4)

FULL GAME Nie­stety, nie masz upraw­nień aby zoba­czyć ten wpis.
HIGHLIGHTS
VIDEOS
WYWIADY

17 komentarzy

  1. Jest dziś szansa wg mnie, jeśli Hibbert trochę pomoże i postara się przystopować wjazdy pod kosz Lillarda.

  2. Ogladamy! ;d

  3. Kobe 3/10 z gry i 0/3 za trzy po pierwszych 8 minutach….chory czlowiek…

    kurwa co ten cymbal za rotacje wymyslil ze Kobe wraca na parkiet juz po 2 minutach drugiej kwarty i od razu cegla za trzy…

    Kobe 4/14 z gry i 0/4 za trzy po pierwszej polowie…

    Clarkson tyle samo punktów przy ‚1/3’ rzutów Bryanta (5/6, 2/3 za trzy)…

    Jaki to sie kurwa rak tej drużyny zrobil to az przykro…nie dziwne ze nikt z nim nie chce grac…i gosc ma najwyzszy kontrakt w nba…

    Kobe 6/22 i 0/5 za trzy…Clarkson wiecej punktów przy 8 rzutach mniej (8/14 i 3/5 za trzy)…nieprawdopodobne jak sie facet kompromituje na koniec kariery…

  4. DrJ



    Byron zapytany o te rzuty odpowiedział,że…muszą sobie bardziej ufać. Ciężki przypadek z niego.

  5. Mnie przychodzi do głowy tylko taka teza, że naszym to po prostu pasuje i nic z tym nie zrobią. Mają trenera, którego lubi Bryant. Do tego świetnie mu idzie tankowanie po pick( rotuje coraz weselej). TOP2 miękko, jak tak dalej będzie, tyle, że po losowaniu już tak wesoło może nie być. Dograją sezon i wtedy nowy rozdział, no bo jak wytłumaczyć trzymanie Byrona na stołku? Inny trener/nie laker/ już dawno byłby napiętnowany przez Magica i resztę i spuszczony na drzewo.

  6. No wszystko pięknie tylko właśnie te losowanie może nas wyrzucić poza top-3 i wtedy już całkiem zmarnowany rok.

  7. Dokładnie , głupie punkty tracone odrazu po cegle Bryanta , zbiórka i kontra , zamiast zmiejszyć mu minuty a z Bryanta zrobic zadaniowca oustawic kilka taktyk po dniego i niech oddaje 5 rzutów podczas kwarty a z dobrych pozycji nie wiecej , problem z głowy :) az sie nie che tego juz ogladac ;//

  8. „Jest naprawdę ciężko. Z nim mamy największe szanse na zwycięstwo. Ale muszę dać mu odpocząć.” Scott o Kobim.

    Byron to jest jednak kumaty gość. Nie wprost, ale przekazuje fanom oczywiste informacje :D Tankowanie, trwa ;)

  9. StaryFan
    DrJ napisał(a):Byron zapytany o te rzuty odpowiedział,że…muszą sobie bardziej ufać

    Więc niech pojadą razem na półroczny urlop w Góry Skaliste. W przypadku powrotu, powinni sobie ufać bezgranicznie.

  10. Meczu nie oglądałem ale co mnie cieszy to drugi mecz z rzędu gdzie Russell i Randle mają fajną linijkę w boscore.

  11. DrJ
    szymken napisał(a):Inny trener/nie laker/ już dawno byłby napiętnowany przez Magica i resztę i spuszczony na drzewo


  12. http://lakeshowlife.com/2015/11/23/lake … ron-scott/

    Albo plotka wyssana z palca albo wreszcie coś zaczyna się dziac

  13. StaryFan
    Air napisał(a): Albo plotka wyssana z palca albo wreszcie coś zaczyna się dziac

    Incepcja, nic więcej. Poklepią się po zadkach i dograją temat. Niewinni są ci, których za chwilę tu nie będzie.

    "Nihil novi sub sole".

  14. DrJ

    http://www.forumblueandgold.com/2015/11/23/there-is-no-easy-fix-for-kobes-struggles/

    Czy Lakersom to odpowiada, to ciężko powiedzieć. Trudno odgadnąć czym kierował się Kupchak rozmawiając ze Scottem chyba trzy razy i ostatecznie zatrudniając go. Kto tam był jeszcze na rozmowach, Karl, Dunleavy? Czy jedynym kryterium u Mitcha było wzięcie "swojego", czy go aż tak Scott zaczarował tekstami o graniu twardo w obronie. Nie wiem.

  15. Kobe po prostu przegrywa nam mecze.I sprawia,ze nie da sie ich oglądać.Kropka.

    On jest jednak pojebany.

  16. Najbardziej irytujące jest nie to, że pali cegły za 3 albo z trudnych rzutów przez ręce ale to, że po oddaniu takiego rzutu ma pretensje do sędziów albo nie wiadomo kogo i nie wraca się = szybka kontra i 2 pkt. W 2 połowie większość rzutów o przednią obręcz i widać było, że chłop nie ma siły dociągnąć tego. JAko fanboy mam głupią nadzieję, że w styczniu forma wróci tylko pytanie czy potrzebna nam jest jego forma skoro chcemy tankować :)

  17. Dunk8 napisał(a):po oddaniu takiego rzutu ma pretensje do sędziów albo nie wiadomo kogo i nie wraca się = szybka kontra i 2 pkt

    O to to

Skomentuj