22/03/2015 76ers vs Lakers

Opublikowane przez , 22 marca 2015 w Media, Gameday, 2014 – 15, 1 komentarz

BOXSCORE Philadelphia 76ers

Los Angeles Lakers

PREGAME Lakers mają dziś szansę wyprzedzić Sixers, czyli ich rywala. Lecz nie chodzi tu wcale o najlepszy bilans, a wręcz odwrotnie, o ten najgorszy. W przypadku porażki bowiem Jeziorowcy znajdą się o jedną lokatę niżej w ligowej tabeli, co oznacza, że w losowaniu draftowym będą wyżej rozstawieni. Przegrana sprawi, że Philly będzie teraz czwarta od końca, a za ekipą Byrona Scotta będą znajdować się tylko Timberwolves i Knicks. Być może będziemy więc dziś oglądać dziwne spotkanie, w którym nikt nie będzie chciał zwyciężyć, ale do tego braku zaangażowania kibice Lakers zdążyli się już przyzwyczaić. Ten sezon jest dla nich pasmem niepowodzeń i chyba jedynie zachowanie picku, wylosowanie jakiejś gwiazdy w drafcie, a później dokonanie ciekawych wymian latem osłodzi im ten ciąg porażek jaki trwa już od kilku lat. Paradoksalnie jednak dzisiejsza przegrana może być naprawdę na korzyść Jeziorowców, bo przecież zajęcie ostatniego miejsca w lidze to aż 25% szans na wylosowanie pierwszego numeru. Z kolei kolejne zespoły mają już tych procentów znacznie mniej. Jeziorowcy trafiają też w dobrym momencie na Sixers, ponieważ ci mają obecnie dwa zwycięstwa z rzędu i są na fali. Ich lider Nerlens Noel w meczu z Knicks pobił rekord sezonu rzucając 23 punkty, do czego dołożył 14 zbiórek, 5 przechwytów i 3 bloki. Ten chłopak ma ogromną chęć pokazania się do gry, po utracie całego sezonu z powodu kontuzji. Na starcie w Staples nie będzie go więc trzeba dodatkowo motywować, gdyż jest on niezwykle walecznym graczem i daje z siebie wszystko w każdym spotkaniu. Co innego koszykarze reprezentujący Lakers. Podopieczni Scotta polegli w 9 z ostatnich 10 meczów i wszystko wskazuje na to, że dziś także przegrają. Choć miejmy nadzieję, że zrobią to w lepszym stylu niż przeciwko Utah Jazz, gdzie zdobyli jedynie 73 punkty. Już chyba wyższy poziom niż Jeziorowcy prezentują zawodnicy uczestniczący w March Madness, a już na pewno gracze z D-League. To tylko uświadamia nas dobitniej jakim koszmarem jest ten sezon.
Prawdopodobne pierwsze piątki:
C. Nerlens Noel/Tarik Black
PF. Luc Mbah a Moute/Jordan Hill
SF. Jason Richardson/Wesley Johnson
SG. JaKarr Sampson/Wayne Ellington
PG. Ish Smith/Jordan Clarkson

Kontuzje:

S. Nash: Ból ple­ców – Zakończył karierę
J. Ran­dle: Zła­mana kość pisz­cze­lowa – Out do końca sezonu
K. Bry­ant: Zerwany mię­sień w ramie­niu – Out do końca sezonu
R. Price: Łokieć – Out do końca sezonu
N. Young: Kolano – Out

J. Embiid: Plecy – Out do końca sezonu
T. Wroten: Kolano – Out do końca sezonu

Data:
22 marca 2015, niedziela o 2:30 czasu polskiego w hali Staples Center, Los Angeles

POSTGAME Lakers nie kalkulowali i po znakomitej drugiej połowie pokonali u siebie Philadelphię 76ers. Po początkowych dwóch kwartach wydawało się, że goście, którzy zaczęli niezwykle widowiskowo i efektywnie, mogą zwyciężyć w Staples, jednakże Jeremy Lin pozbawił ich złudzeń. Absolwent prestiżowej szkoły Harvard zaczynał w tym sezonie jako podstawowy rozgrywający, lecz później stracił tą pozycję na rzecz Price’a i Clarksona. Obecnie po rzuceniu przeciwko Sixers 29 punktów, co jest jego rekordem sezonu, Byron Scott zastanawia się czy ponownie nie wstawić Lina do pierwszej piątki. Jeremy był dziś przecież nie tylko zdobywcą największej ilości punktów, ale też znakomicie rozgrywał piłkę i miał najwięcej asyst w drużynie. To jego 21 oczek i 5 asyst w drugiej połowie przeważyły szalę zwycięstwa. Lin miał udział w 12 z 14 punktów z decydującego runu 14-2, który miał miejsce na starcie czwartej kwarty. Po tym ciosie goście już się nie podnieśli. Dość powiedzieć, że przez prawie 5 minut nie potrafili rzucić żadnego kosza, popełniając w tym czasie sporo strat, a w całym meczu zaliczając zaledwie 8. Na uwagę zasługuje też Ed Davis – zawodnik nieprzeciętny w obronie. Udowodnił kolejny raz, że bloki z pomocy to jego domena, dziś dokładając cztery do swojej listy. Co warto dodać aż 3 miały miejsce w trakcie owej serii punktów. Davis miał dziś też najwięcej zbiórek w zespole czym potwierdził ogólną dominację Lakers w pomalowanym. To zwycięstwo jednakże nie jest osobom zarządzającym Lakers na rękę. Przecież do końca sezonu pozostało już niewiele, a Jeziorowcy walczą teraz jedynie o jak najniższą pozycję i Sixers są ich bezpośrednim rywalem. Wygrana sprawia, że ekipa Byrona Scotta wciąż znajduję się na czwartym miejscu od końca i ma jedynie 11% szans na wylosowanie pierwszego numeru. Z kolei trzecia lokata, którą okupują gracze Philadelphii to już 15%. Jest więc o co walczyć, bowiem tegoroczny draft także będzie niezwykle silny i warto zachować swój wybór w nim. Aby tak się stało Lakers muszą znaleźć się w czołowej piątce, czyli opłacałoby się przegrać jeszcze parę razy.

Liderzy:
Punkty: Jeremy Lin (29)
Zbiórki: Ed Davis (11)
Asysty: Jeremy Lin (5)
Przechwyty: Wesley Johnson (3)
Bloki: Ed Davis (4)

FULL GAME Nie­stety, nie masz upraw­nień aby zoba­czyć ten wpis.
HIGHLIGHTS
VIDEOS
WYWIADY

1 komentarz

  1. No i tyle, znowu 2 mecze różnicy.

Skomentuj