21/11/2017 Bulls vs Lakers

Opublikowane przez , 21 listopada 2017 w Media, Gameday, 2017 – 18, 0 komentarzy

BOXSCORE Chicago Bulls

Los Angeles Lakers

PREGAME We wtorek NBA przygotowała zaledwie jedno spotkanie. Związane jest to ze zbliżającym się Świętem Dziękczynienia i przygotowywaniem uroczystości w domach. Jako jedyni zagrają tego dnia Lakers i Bulls, a więc dwie wielkie organizację, najbardziej popularne na świecie, które ostatnimi czasy prezentują się fatalnie na boisku. Goście są w trakcie drastycznej przebudowy, po tym jak oddali Jimmy’ego Butlera i pozwolili odejść Dwayne’owi Wade’owi. Dlatego też zdecydowanym faworytem tego spotkania będą gospodarze. Lakers niespodziewanie po przeciętnym starcie mają duże szanse na Playoffs. Wszystko to związane jest z tym, że ekipy, które miały radzić sobie lepiej zawodzą. Oklahoma City Thunder po sprowadzeniu dwóch wielkich gwiazd grają gorzej niż rok temu, gdy ich jedynym motorem napędowym był Russell Westbrook. 9 porażek z rzędu zaliczyli Clippers, a 5 Grizzlies. To sprawia, że do ósmego miejsca Jeziorowcy tracą zaledwie 0.5 meczu. Jeśli podopieczni Luke’a Waltona będą tak znakomicie dzielić się piłką jak w starciu z Nuggets mogą realnie marzyć o grze w Playoffach. By tak się stało muszą jednak wygrywać mecze u siebie. Tym bardziej z drużynami z Konferencji Wschodniej, która jest nieco słabsza i teamy te mają problemy w meczach na wyjeździe. Z Chicago mamy być świadkiem powrotu Show Time’u. To ma być na przełamania dla zawodników Lakers. Mecz pod publiczkę. Idealny przed najważniejszym amerykańskim świętem. Na uwagę zasługuje też fakt, że będzie to bratobójcze starcie. Naprzeciwko siebie staną Robin i Brook. To tylko dodaje smaczku całej rywalizacji i sprawia, że fani obu drużyn będą rozgrzani do czerwoności.

Prawdopodobne pierwsze piątki:
C. Brook Lopez – Robin Lopez
PF. Kyle Kuzma – Lauri Markkanen
SF. Brandon Ingram – Denzel Valentine
SG. Kentavious Caldwell-Pope – Jerian Grant
PG. Lonzo Ball – Justin Holiday

Kontuzje:

Data:
21 listopada, wtorek o 4:30 czasu polskiego w hali Staples Center, Los Angeles

POSTGAME Lakers nie bez kłopotów, ale jednak pokonali ostatecznie Chicago Bulls. Choć po pierwszej połowie nic na to nie wskazywało. Lecz znakomita druga odsłona i przede wszystkim czwarta kwarta wygrana różnicą 12 punktów zdecydowała o zwycięstwie gospodarzy. Znakomite zawody rozegrali Kyle Kuzma i Kentavious Caldwell-Pope, którzy przekroczyli 20 punktów, trafiając po cztery rzuty trzypunktowe. Słabe spotkanie w ataku zaliczył Lonzo Ball, ale kolejny już raz był najlepszym zbierającym swojej drużyny. Ekipa z L.A. mimo, że była wyjątkowo nieskuteczna to potrafiła zagrać zespołowo i miała 23 asysty przy 36 celnych rzutach. To był mecz walki. Mimo, że pojedynek nie był jakoś wyjątkowo efektowny, mógł się podobać. Lakers pokazali, że potrafią odrabiać straty i wyszli z naprawdę trudnej sytuacji. Dzięki temu zwycięstwu awansowali w górę tabeli. Są teraz na ósmym miejscu, premiowanym awansem do playoffs. Jest to początek rozgrywek i nie można nic wyrokować, ale ich gra wygląda nieco lepiej niż rok temu. Mają więcej chęci do gry i więcej doświadczenia. Cieszy lepsza postawa w obronie i coraz lepsza skuteczność z dystansu. Kolejne spotkanie rozegrają z Kings, więc jest duża szansa, że ich bilans będzie się tylko jeszcze poprawiał.

Liderzy:
Punkty: Kyle Kuzma (22)
Zbiórki: Lonzo Ball (13)
Asysty: dwóch graczy (5)
Przechwyty: Kentavious Caldwell-Pope (3)
Bloki: trzech graczy (2)

RELACJA
FULL GAME Nie­stety, nie masz upraw­nień aby zoba­czyć ten wpis.
HIGHLIGHTS
VIDEOS
WYWIADY

Skomentuj