19/10/2017 Clippers vs Lakers

19/10/2017 Clippers vs Lakers

Lakers nie sprostali Clippers w premierowym sezonu. Bardzo słabo wypadł debiut Lonzo Balla, który trafił jedynie jeden z sześciu rzutów. Znakomicie i pieczołowicie przypilnował go jeden z najlepszych defensorów obwodowych Patrick Beverley. Pierwsze skrzypce zagrali w tym spotkaniu podkoszowi. Zarówno po stronie Lakers jak i przede wszystkich Clippers. Najlepszym punktującym spotkania był Blake Griffin. Gwiazda gości zdobyła aż 29 punktów, trafiając 12 z 23 rzutów. Dołożył do tego 12 zbiórek i 3 asysty. Obok niego znakomicie zagrał także DeAndre Jordan, który poza 14 punktami, przechwycił także 24 zbiórki. Po stronie Lakers czołowym strzelcem był Brook Lopez, który potwierdził, że ma szansę zostać największą gwiazdą ekipy Luke’a Waltona. W pierwszej piątce razem z nim pojawił się Larry Nance Jr. i pokazał, że może na stałe zagościć w podstawowym składzie. Syn byłego gracza NBA zdobył 14 punktów i dodał do tego 12 zbiórek, trafiając 7 z 11 rzutów. Wygląda więc na to, że Julius Randle na dłużej zasiądzie na ławce rezerwowych. Predysponowany na lidera drużyny Brandon Ingram wypadł jeszcze słabiej niż Lonzo Ball, pudłując 12 z 15 rzutów. Lakers wyraźnie odstawali poziomem od rywali i wydaje się, że nic wielkiego w tym sezonie nie ugrają. Przynajmniej jeśli konferencja zachodnia dalej będzie tak przepełniona gwiazdami. A na zmiany w składach prędko się nie zanosi. Nawet skazywani na porażkę na Zachodzie Clippers byli dużo lepsi od Lakers. Luke Walton i jego młodzież mają wiele do poprawienia.

Czytaj więcej

Travis Wear podpisał niegwarantowaną umowę z Lakers

Travis Wear podpisał niegwarantowaną umowę z Lakers

Los Angeles Lakers podpisali niegwarantowany kontrakt ze skrzydłowym Travisem Wearem, który najprawdopodobniej zagra w ostatnim meczu preseasonu z L.A. Clippers. Wear to dobrze znane nazwisko w szeregach złota i purpury. Ostatnio reprezentował ich barwy podczas NBA Summer League, gdzie notował średnio 7.9 punktów, 3.9 zbiórek oraz jedną asystę na mecz. Na co dzień Travis reprezentował barwy South Bay Lakers, w których to był ważnym punktem drugiego unitu.

Czytaj więcej

13/10/2017 Lakers vs Clippers

13/10/2017 Lakers vs Clippers

Niestety kibice nie mieli prawa być zadowoleni z pierwszych derbów L.A. Doc Rivers zrobił Lakers i fanom w hali psikusa i wystawił całkowicie rezerwowy skład. Pokazał tym samym jak ważne dla trenerów są mecze Preseason. Najważniejsze to zdrowie zawodników, które przed trudnym i wyczerpującym sezonem jest momentami kluczem do sukcesu. Żaden ze starterów, którzy za tydzień wybiegną dziś nie powąchał parkietu. Miało nie być jedynie Balla i Galinariego, tymczasem nie obejrzeliśmy także Teodosica, Beverleya, Griffina ani Jordana. Dlatego też zwycięstwo Jeziorowców nie może dziwić, choć nie przyszło one gospodarzom jakoś szczególnie łatwo. Przede wszystkim powodem była nieskuteczność zza łuku, gdzie gracze Luke’a Waltona trafili zaledwie 9 z 29 rzutów. Pierwszy słaby mecz w trakcie Preseason zagrał Kyle Kuzma. Skrzydłowy spudłował 7 z 8 rzutów i widać było, że to jest jego dzień. Na szczęście dla Lakers inni rezerwowi wzięli sprawy w swoje ręce. Julius Randle, który ostatnio wychodzi z ławki zaliczył 15 pkt, Alex Caruso dołożył 11, a Jordan Clarkson 9. Wszyscy ci gracze to pewniacy do pozostania w ekipie. Jednak Luke Walton komuś będzie musiał podziękować przed rozpoczęciem rozgrywek. To będzie ciężki wybór. O tym kto zostanie, a z kim się pożegnamy będziemy was.informować na bieżąco. Tymczasem już w czwartek derby L.A. Tym razem już na poważnie i bez zbędnych uprzejmości. Zaczynamy sezon!

Czytaj więcej

10/10/2017 Jazz vs Lakers

10/10/2017 Jazz vs Lakers

Podopieczni Luke’a Waltona nie zdołali przed własna publicznością pokonać Utah Jazz, którzy okazali się być lepsi 105-99. Mimo to mecz był całkiem ekscytujący, głównie ze względu na grę drugiego unitu Lakers. Dominowali w nich Alex Caruso, Julius Randle, Kyle Kuzma oraz Jordan Clarkson. Ten pierwszy znakomicie zastępował Lonzo Balla, dyrygując ofensywą zespołu i ostatecznie notując 10 asyst w 32 minuty spędzone na parkiecie. Randle natomiast wyróżniał się w defensywie, gdzie zaliczył aż 5 przechwytów. Kuzma z kolei zapewnił odpowiedni firepower w ataku, zdobywając w sumie 18 punktów. Tyle samo dołożył też inni gracz złota i purpury – Jordan Clarkson, który w tym sezonie ma być sixth manem w szeregach ekipy z Kalifornii. Tym samym powyższa czwórka pozwoliła nam zapomnieć o mało efektywnej grze pierwszego składu, w której to tylko Brandon Ingram zdobył więcej niż 10 oczek (13). Niestety Jeziorowcom zabrakło dobrej postawy w defensywie, a konkretniej – nie potrafili zatrzymać Rudy’ego Goberta oraz Donovana Mitchella. Pierwszy z nich zanotował 29 oczek i zebrał 13 piłek, a drugi zgromadził na swoim koncie 26 oczek. Ponadto również Ricky Rubio regularnie trafiał do kosza i w efekcie zdobył 22 punkty. A to wszystko bez odpowiedniej postawy na dystansie, gdzie Jazzmani trafili tylko 26.9% swoich wszystkich prób. Lakers nie byli jednak lepsi w tym elemencie (27.3%), a do tego gorzej spisywali się na linii osobistych (FT 21-28) oraz słabiej zbierali (39 zbiórek przeciwko 49 gości). Gospodarzom nie pomógł nawet fakt, że po raz kolejny zdobyli wiele oczek z kontrataków (21) oraz po stratach rywali (24). Obecnie więc legitymują się z bilansem 1-4, a przed nimi ostatni mecz w ramach preseasonu – z L.A. Clippers.

Czytaj więcej

Lakers zwolnili Beachema i Zimmermana

Lakers zwolnili Beachema i Zimmermana

Drużyna ze słonecznej Kalifornii postanowiła zwolnić skrzydłowego V.J. Beachema oraz centra Stephena Zimmermana. Pierwszy z tej dwójki zanotował 2 punkty oraz jedną asystę w cztery minuty spędzone na parkiecie przeciwko ekipie Denver Nuggets (4 października). Drugi natomiast uzbierał w preasonie w sumie 2 oczka oraz zaliczył po jednej zbiórce i asyście w przeciągu trzech minut. Roster Lakers liczy obecnie 18 zawodników.

Czytaj więcej

08/10/2017 Kings vs Lakers

08/10/2017 Kings vs Lakers

Zawodnicy Luke’a Waltona wreszcie wygrali mecz w sezonie przygotowawczym. W Las Vegas udało im się pokonać Sacramento Kings 75-69, po bardzo „defensywnym” spotkaniu. Obie ekipy tego wieczoru miały ogromne problemy ze skutecznością, choć Królowie (FG 31.3%, 3FG 28%) większe niż Jeziorowcy (FG 41.4%, 3FG 26%). I to zawyżyło o zwycięstwie tych drugich, w barwach których najlepszymi zawodnikami byli wchodzący z ławki Julius Randle (17 punktów, 10 zbiórek, 3 asysty i 3 przechwyty) oraz Kyle Kuzma (15 oczek, 8 zbiórek i 3 asysty). Lakers w odniesieniu zwycięstwa nie przeszkodził nawet fakt, że aż 20 razy stracili piłkę. Goście po stratach rywali zdobyli bowiem tylko 10 punktów, w porównaniu do 18 Lakers, którzy jeszcze raz udowodnili, że w tym roku transition offense może być ich mocną stroną. Również w polu trzech sekund okazali się być znacznie lepsi, gdzie zanotowali 40 oczek w porównaniu do 24 przeciwników. Obecność Brooka Lopeza na parkiecie, choć krótka (15 minut), zrobiła swoje i pomogła pozostałym graczom złota i purpury atakować obręcz rywali. Swoją drogą nowy center zespołu zakończył swój występ z 12 punktami na koncie (FG 5-9, 3FG 2-2) i 3 zbiórkami. Gorzej wypadł natomiast Brandon Ingram, który przez 29 minut spędzonych na parkiecie był raczej mało efektywnym graczem. Wracający po kontuzji niski skrzydłowy drużyny nadal szuka swego miejsca w ofensywie Waltona i ma nadzieję na to, że prędzej czy później zagra tak, jak w NBA Summer League.

Czytaj więcej

Jason Rosenfeld zatrudniony przez Lakers

Jason Rosenfeld zatrudniony przez Lakers

Organizacja złota i purpury zatrudniła Jasona Rosenfelda na stanowisko dyrektora od analizy koszykówki. Tym samym Rosenfeld wraz z całym sztabem analitycznym będzie współpracował ze sztabem do spraw operacyjnych, a także z Luke’iem Waltonem i jego asystentami. Zadaniem Jasona będzie wdrożenie analiz statystycznych oraz odpowiednich strategii do codziennych operacji i decyzji podejmowanych przez zarząd oraz trenerów. Ostatnio podobną rolę pełnił dla Charlotte Hornets, z którymi współpracował w latach 2014-16.

Czytaj więcej

Według menedżerów, Ball wygra nagrodę Rookie of the Year

Według menedżerów, Ball wygra nagrodę Rookie of the Year

Osoby odpowiedzialne za wybór pierwszoroczniaków, wskazały Lonzo Balla jako głównego faworyta do wygrania nagrody Rookie of the Year. W corocznej ankiecie przeprowadzanej wśród menedżerów NBA, 62% z nich w pytaniu o Debiutanta Roku, wskazało właśnie na rozgrywającego Lakers. Drugie miejsce zajął Ben Simmons (24% głosów), a trzecie Dennis Smith Jr. (7%). Inaczej już jednak menedżerowie odpowiadali na pytanie, który z debiutantów będzie najlepszym graczem w przeciągu pięciu lat. Tutaj największe nadzieje pokładane są w Joshu Jacksonie (24%) oraz w dwójce innych zawodników – Markelle Fultzie oraz Jaysonie Tatum (obaj zdobyli po 21% głosów). Lonzo natomiast, wraz z Benem, zajęli w tym zestawieniu czwarte miejsce (14%).

Czytaj więcej

04/10/2017 Nuggets vs Lakers

04/10/2017 Nuggets vs Lakers

Los Angeles Lakers przegrywają swój trzeci mecz w trakcie trwającego Preseason. Kolejny raz nie sprostali w pojedynku z Denver Nuggets. Mecz obfitował w wiele ciekawych zagrań, a najjaśniejszą postacią gospodarzy był Kyle Kuzma, który wobec nieobecności największych gwiazd znacznie się wyróżniał. Rookie po raz trzeci z rzędu był najlepszym strzelcem zespołu, jednakże nie był w stanie poprowadzić Jeziorowców do zwycięstwa. Denver wystawili rezerwowy skład, a i tak bez problemu poradzili sobie z podopiecznymi Luke’a Waltona. Pierwsze skrzypce w ich zespole odgrywał Kenneth Farried, który wobec braku podstawowych podkoszowych dostał zdecydowanie więcej minut. Wykorzystał je w pełni, trafiając 11 z 13 rzutów. Co ciekawe dołożył on do swojego arsenału zagrań także rzut trzypunktowy. Poza Farriedem znakomicie zaprezentował się także Jamal Murray. Rozgrywający zanotował aż 5 trójek, podczas gdy cały zespół aż 19. Nuggets kolejny raz wygrali dzięki temu, że ich mieli niesamowitą skuteczność z dystansu. W poprzednim starciu zaliczyli 15 trójek, teraz mimo braku Millsapa, Chandlera i Jokica, dołożyli jeszcze cztery. Co ciekawe gracze Mike’a Malone’a jeszcze nie przegrali w tegorocznych rozgrywkach, pokonując dwa razy Lakers i raz Warriors. Wydaje się, że ich gra będzie wyglądać tylko lepiej, bowiem jest wielu nowych zawodników i ich poziom zgrania będzie rósł. Jeziorowcy tak jak w poprzednim latach są dziurawi w obronie dużo bardziej niż szwajcarski ser. W trzech meczach dali sobie rzucić aż 333 punkty, a dziś po prostu nie byli w stanie nadążyć za rywalami. Rzadko się zdarza, by któraś z ekip zakończyła spotkanie ze skutecznością ponad 50%, zarówno za dwa jak i za trzy. A gdy spojrzymy na skład i dowiemy się, że dokonali tego rezerwowi, to poziom zdenerwowania fanów i sztabu szkoleniowego Lakers jeszcze wzrasta. Jedynym pozytywem pozostaje więc fakt, że Kyle Kuzma, czyli 27 numer draftu gra wyśmienicie. Dziś dołożył 21 punktów, trafiając 7 z 9 rzutów, w tym 3/4 zza łuku. Ogółem w Preseason jest niebywale skuteczny i z zimną krwią wykańcza akcje, jakby by grającym 10 lat weteranem. O reszcie zespołu ciężko napisać cokolwiek dobrego. Brak Balla był bardzo widoczny, szczególnie przy wyprowadzaniu piłki w ataku. Na szczęście jego nieobecność jest tylko chwilowa i w następnym spotkaniu jest powrót jest prawie pewny. Tym bardziej, że teraz Lakers mają aż 3 dni przerwy. Jest więc dużo czasu na trening i przemyślenie pewnych zachować w obronie. Luke Walton pewnie już wie, w czym tkwi błąd i pora go jak najszybciej usunąć.

Czytaj więcej

02/10/2017 Nuggets vs Lakers

02/10/2017 Nuggets vs Lakers

Lakers polegli w swoim drugim starciu przedsezonowym. Tym razem znakomicie rozpoczęli mecz przeciwko Nuggets, ale później zabrakło energii w obronie, rywalem bowiem trafiali z wielu otwartych pozycji i łącznie zaliczyli w tym spotkaniu aż 15 trójek, oddając tylko 27 rzutów. Animuszu Jeziorowcom odebrała też kontuzja Lonzo Balla, który wylądował na stopie Emmanuela Mudiaya i skręcił kostkę. Wydarzenia to miało miejsce tuż przed przerwą, kiedy starcie było jeszcze bardzo wyrównane. Co prawda na trzecią kwartę rozgrywający wybiegł, ale nie nakręcał już tak mocno tempa, nie biegał do kontrataków i efektem tego była znakomita odsłona w wykonaniu gości. Luke Walton nie zamierzał zbytnio forsować swojej gwiazdy i ogółem Lonzo zagrał 21 minut. Nie był to jakiś porywający występ, ale pierwsza kwarta dała nam przedsmak tego czego można się spodziewać po Ballu. Były tam asysty, wjazdy pod kosz i przede wszystkim piękny alley-oop po podaniu Clarksona. Kto wie czy Lakers nie wygraliby tego spotkania, gdyby nie ów uraz. Stało się jednak inaczej i to Nuggets odnieśli swoje drugie zwycięstwo. Dokonali tego dzięki znakomitej grze z dystansu, a ich liderem w tym meczu był Gary Harris. Zawodnik niechciany w Chicago Bulls z roku na rok notuje postępy. W zeszłym sezonie zaliczał średnio 14 pkt/mecz, teraz wydaje się, że ta liczba może jeszcze wzrosnąć. W Staples nawrzucał rywalom aż 25 punktów, trafiając 8 z 11 rzutów, w tym 5/7 z dystansu. Co ciekawe Jamal Murray kolejny z młodych gwiazdorów Denver ustąpił tym razem miejsca Emmanuelowi Mudiayowi. Obaj rozgrywający nie zachwycili w przeciwieństwie do Harrisa i Jokica. Serb miał najwyższy wskaźnik +/- w zespole, trafił 3 z 4 trójek, łącznie notując aż 16 punktów w 23 minuty. Był bardzo efektywny, rozrzucał piłki do kolegów i zupełnie nie dał pograć swojemu chorwackiemu koledze Zubacowi. Nuggets wyglądali w tym meczu jak drużyna, która jest w stanie pokonać każdego. Jeziorowcy widać, że wciąż jeszcze zgrywają się z nowymi graczami. Jednak oprócz Balla nie można zapominać o Kyle’a Kuzmie, który drugi mecz z rzędu jest najlepszym punktującym zespołu. Wydaje się, że wybranie skrzydłowego to był strzał w dziesiątkę. Ostatnio miał 19 punktów, dziś z kolei zdobył 23. Zrobił to znowu na świetnej skuteczności (9/17 w tym 4/9 za trzy) i wydaje się, że w takiej formie może nawet powalczyć o tytuł rezerwowego roku, bowiem o miejsce w pierwszym składzie będzie niezwykle ciężko. Kuzma to jednak zawodnik, który łatwo nie składa broni i nie poddaje się. W dzień draftu też przecież nikt o nim nie mówił, tylko o Ballu. W Summer League było podobnie, mimo, że on także zaliczał znakomite statystyki. Dopiero kontuzja gwiazdy Lakers sprawiła, że Kyle dostał MVP meczu finałowego. Teraz podczas meczów przedsezonowych pokazuje, że to nie był przypadek. Oby tylko więcej takich spotkań w wykonaniu jego i innych młodych graczy Lakers. Wówczas o przyszłość możemy być spokojni.

Czytaj więcej